Chciałem się przywitać

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Chciałem się przywitać

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 26 gru 2011, 16:32
Ale Ci się zdublowało posta ;)

Poprawione / Mad
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

Chciałem się przywitać

przez Nice 27 gru 2011, 00:41
:) zdublowało :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 gru 2011, 01:40

Chciałem się przywitać

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 gru 2011, 00:44
Nice napisał(a):Pokazywanie uczuć nic nie daje. Szczególnie wśród nieodpowiednich osób.

O to mi chodziło.
To jak z chorobą, jestes chory śmieją się, życzą Ci źle etc.

Nieodpowiednie osoby to te, z Twojego otoczenia?
Skąd wiesz, że Ci źle życzą?

Ja nie mam takich doświadczeń, że ktoś się ze mnie śmiał, że byłam chora.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chciałem się przywitać

przez NewYork 27 gru 2011, 00:55
Nice, ja tez wole nie okazywać uczuć przy niektórych osobach, bo zaczeliby panikowac i pytac a co ci jest? nie przeżywaj tak. pff
NewYork
Offline

Chciałem się przywitać

przez Nice 27 gru 2011, 03:22
No taka moja natura tłumić emocje w Sobie

Otoczenie, ludzie zazwyczaj mi nie odpowiadają, ogólnie jestem zawiedziony tym co jest wokół nie tylko mnie ale wogóle. Zawiedziony nie znaczy załamany :)

Zawiedziony jestem swoją przeszłością i przyszłością, tym co przeżyłem i czego nieprzeżyje.
Jesli już o otoczenie nigdy nie miałem prawdziwego przyjaciela, przyjaciólki, ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo samotny choć wcale śmiały, inteligentny i pewnie nie brzydki. (nie miejcie za złe jeśli ktoś uzna to za przechwałki, nie)

Jeśli chodzi o marzenia jest ich mnóstwo bardzo ważnych, bardzo dużo się już niestanie. Ale jeśli chodziłoby już o takie które może się zdarzyć szybko i łatwo. Mieć przyjaciela, spotkać kogoś wreszcie normalnego i odpowiadajacego mnie. Nieważna płeć.

No ale wróćmy do otoczenia, załamanie czy coś do niczego dobrego niedoprowadzi. Kiedyś sobie pozwoliłem uwage zwrócić paru osobą że źle się czuje czy jestem przygnębiony było po mnie widać tym bardziej widziałem atak na moją osobę. Taki sprytny, tak jak się konkuruje z kimś w pracy kogo chcesz wychaczyć. Wiem że dużo ludzi z chęcią zobaczyłoby mnie w upadku, nawet tych którzy mogą podawać się za znajomoch, bliskich, zyczliwych z jakiś względów.

Ogólnie jestem osobą uczuciową a jednocześnie stanowczą odporną. Otwartą na pewne sprawy i tajemniczą na inne. Taka jest moja ocena Siebie, skrajna. Nie wiem kiedy Siebie ostatnio oceniałem, ale bardzo dawno

Wogólę czuje się już nieswojo, dziwnie. Może przez pare lat depresjii, nie wiem jak wyglada normalne fajne życie. Wiem że takie jest i nie jest to moje. Mówię o czymś co ktoś może niezrozumieć co znaczy normalne. Nieoznacza bezproblemowe, latwe. Jak się już granice przekroczy ciężko to określić i zrozumieć. Ma ktoś depresje? Normalne może dla kogoś oznaczać gorszy dzień. A dla osoby jak ja taki dzień może być w mojej sytuacjii rajem. Ale nie mi oceniać kto ma gożej kto lepiej.

-- 27 gru 2011, 23:04 --

OOO :( aż się wszyscy wystraszyli :/

-- 16 lut 2012, 23:06 --

Usuwam się z forum, moja obecność nigdzie nie jest już mile widziana.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 gru 2011, 01:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do