witam...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam...

przez Gianna 03 wrz 2011, 18:13
Nic nie czuje, wyłączam całkowicie uczucia, ciężko mi to opisać, takie sztuczne wrażenie że jest wszystko dobrze, chociaż te parę godzin. Nie wiedział, powiedziałam mu parę dni temu, z poczucia winy, wyrzutów że jakoś jednak go oszukuje. Już dawno nie było we mnie takiego "porywu uczuciowego". Więc mam teraz takiego ochroniarza pilnuje, sprawdza, dzwoni, więc nawet nie mam szans załatwić (poprzednie wylądowało w ubikacji). Na razie chęci nie ma. Mam nadzieje że jakoś w tym wytrwam.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 wrz 2011, 15:37

witam...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 03 wrz 2011, 18:34
a ja sobie na papieroska wyszlam i tez pomoglo, chociaz na kilka minut...
o narkotykach nie mysle bo wiem ze jak bym zaczela to oj bym juz poleciala, nie chce sobie robic nowego problemu za duzo ich juz mam...
dobrze ze masz kogos kto sie toba opiekuje, moj chlopak tez o mnie dba podziwiam go ze tak dobrze to znosi, nawet to ze go uderzylam w twarz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

witam...

przez Gianna 03 wrz 2011, 18:47
fakt to jest prawdziwy sprawdzian dla uczuć... jeżeli ja czuje sie psychiczna, sama z sobą nie wytrzymuje co dopiero musi przechodzić facet... nawet nie chcę w to się zagłębiać bo dojdą kolejne powody by być dla siebie nikim
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 wrz 2011, 15:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 03 wrz 2011, 18:55
mam dokladnie takie same mysli.
ja mojemu chlopakowi mowie " zostaw mnie daj sobie spokoj znajdz inna dziewczyne to jest moj problem i nie chce cie w to mieszac" a on na to " ale ja che z toba byc to jest nasz problem i ja ci pomoge"
podziwiam go, naprawde....
po 3 latach pierwszy raz zobaczyl jak sie pocielam i byl przerazony nie wiedzial co ma robic. i ten jego wzrok jak go bilam po twarzy a on nawet nic nie potrafil zrobic, patrzyl tylko z przerazeniem na mnie zupelnie bezbronny.
nie powinien przezywac tego co przezywa, powinien miec radosna wesola dziewczyne, a ja rzadko taka jestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

witam...

przez Gianna 03 wrz 2011, 20:14
Mój uratował mnie od narzeczonego z pociągami bokserskimi wobec mnie, a więc przy depresji uznał że chyba ma taką misję już :) przynajmniej on do tego podchodzi z uśmiechem.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 wrz 2011, 15:37

witam...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 04 wrz 2011, 16:31
dzieki ci Boże za naszych cudownych facetow :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do