śmierć dziecka

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: śmierć dziecka

przez ewaryst7 26 maja 2010, 14:50
A ja myślę , że Ty chcesz żyć..W Twoich postach jest wołanie o pomoc..Ja przed laty straciłam też kogoś bardzo mi bliskiego.Przez całe lata , byłam w żałobie.zatonęłam w rozpaczy , smutku i tęsknocie.Dzisiaj wiem , że tak nie można.Straciłam czas, płacząc nad czymś na co nie mam wpływu..Nad śmiercią.Żyj.Oddychaj.Przebacz sobie.Pomódl się.Jestem z Tobą.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: śmierć dziecka

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 26 maja 2010, 14:56
Witaj

Czy czujesz się odrobinę lepiej? Co się działo przez ten rok z Tobą?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: śmierć dziecka

przez ZostałamSama 26 maja 2010, 15:14
Sadze że w połowie wiem co czujesz. wiem jak to jest u psychologa itp .
masz racje czasem nie trzeba żyć .ale są dni dla których warto czasem jest moment na szczęście czasem na ból

Czas go nie leczy zgodzę sie z tym .
Jednak musisz próbować . Twój syn na pewno chciałby żebyś była szczęśliwa .
wiem rozumiem te słowa nie dają dużo radości wiem bo mi podobnie mówią.
ale czasem jestem w stanie zrozumieć to ze zła Boga nikt nie przewidzi on każe nas za błędy . ale nie sprawia bólu tym którym nam zabiera .
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: śmierć dziecka

przez GreenEye 26 maja 2010, 15:17
Myślę, że utrata dziecka jest niezwykle traumatycznym wydarzeniem w życiu każdej matki. Trudno wyobrazić sobie ogrom Twojego bólu i cierpienia, tym bardziej, że stało się to w tak tragicznych okolicznościach. Rozumiem i nie dziwię się, że trudno jest Ci pozbierać się po takiej tragedii. Zdaję sobie sprawę, że pocieszanie Cię nie przynosi Ci ulgi. W Twych słowach pisanych tu na forum, słychać ogrom tego cierpienia, z którym ciężko teraz żyć. Cieszę się, że trafiłaś na to forum, bo chociaż w ten sposób będziesz mogła wyrzucić z siebie choćby niewielką część tego bólu. Może dzięki temu będzie troszkę lżej. Zostań z nami.
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: śmierć dziecka

przez ona tylko cabrio 27 maja 2010, 20:33
Powrót na to forum zawdzięczam przypadkowi. Zapomniałam o tej stronce zupełnie. Wczoraj wrzucając coś bez sensu w googlach, znalazłam kawałek swojej wypowiedzi. Słowa wydały mi się "znane", a kiedy wczytałam się w nie zrozumiałam, że to "moje" słowa i, że szukałam u Was pomocy. Dlatego, tak mocno zaskoczył mnie ten fakt powrotu tutaj - to jakieś symboliczne wszystko.

Nadal, co tydzień spotykam się na psychoterapii. Mam wrażenie, że rozebrałam siebie na części pierwsze podczas tych spotkań. Docieram do samej siebie na nich, a to jest takie trudne, wręcz wyczerpujące po prostu. W tym czasie (w ciągu tego roku) zachorowałam poważnie. Potem w akcie, jakieś desperacji zwolniłam z pracy. Wszystko powywracałam do góry nogami. Wróciłam do malowania, pisania. Żyję skromnie ze zleceń. I mam wrażenie, że uczę się siebie samej na nowo. Zupełnie na nowo.
Posty
10
Dołączył(a)
24 maja 2009, 16:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do