Hej ho!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej ho!

Avatar użytkownika
przez miserum 25 kwi 2008, 04:16
Witam wszystkich!
Trafiłem tutaj szukając informacji o lekach, ale po przejrzeniu zawartości jestem oczarowany. Niesamowita atmosfera wzajemnego wsparcia i zrozumienia. Przyłączę się więc i pozwólcie, że parę słów...
(jak ktoś nie ma ochoty czytać po raz kolejny podobnej jak mniemam historii do wielu to prośba niech chociaż przeskoczy do kolejnego akapitu)

Targały mną różne wątpliwości związane z moim stanem psychicznym, zdarzały się czasami silne napady lęku czy wręcz paniki, o tak... zupełnie znikąd, zwłaszcza ten strach przed śmiercią.tak, to nadejdzie, pewnie już umieram itp... ale znacie to.. w każdym razie. Zdarzały się i mijały i było dobrze. Ale potem jakoś zaczęło pojawiać się uczucie niepewności, jakieś nerwobóle, złe samopoczucie, a co tam, przesilenia, zawsze tak miałem... . Z czasem było gorzej... prawie, że ciągle towarzyszące uczucie strachu, trudno się było znaleźć, a siedzenie w samotności to była męka, faszerowałem się ziołowymi, nieprzespane noce, czarne myśli.. uh. i w końcu pierwszy poważniejszy atak, duszność, kołatanie, miękkie nogi, a śniadanie to myślałem, że zobaczę znowu. No to ciach do lekarza. A tam pan kazał mi tylko jakiś Validol sobie possywać. No dobra. Jakoś szło dalej, niepewność i strach cały czas. Najgorszy okres próbowałem po prostu zapić, bo myśli i emocje nie dawały mi spokoju. Zagłuszać, zagłuszać, zagłuszać! Nie dałem rady. Poszedłem do lekarza znowu. Teraz pramolan. Po miesiącu efekt żaden. Więc do psychiatry. Rexetin i Chlorprothixen. I teraz właśnie jestem w trakcie i czekam co będzie.

I dlaczego przytaczam tę zapewne znaną w wielu różnych wariacjach. Bo zdarzają mi się myśli w stylu "a może się pośpieszyłem z tymi lekarzami i lekami, może to po prostu gorszy okres w życiu i zaraz przejdzie" heh, mój stan mnie tam pogonił, jednak nadal czasem mam wrażenie, że nie tędy droga, że przesadzam, że nie powinienem, że taka słaba ciota ze mnie :P. Chyba szukam tutaj i teraz usprawiedliwienia. No i chęć wyrzucenia tego z siebie. Mówiąc szczerze nie chcę, żeby znajomi wiedzieli, że mam problemy tego typu. Wśród ludzi daje się to jeszcze jakoś opanować, wytłumić, nie jest cacy, ale... Nie chcę więc żeby wiedzieli w pewnym sensie boję się potem innego traktowania. Nie wszyscy są wyrozumiali. hmm. więc wyrzucam z siebie tych kilka frustracji. mam nadzieję, że się nie gniewacie :) Uh, nie idzie mi dzisiaj sen.. zdarza się. W każdym razie dzięki za możliwość "wypisania się". Humm
Pozdrawiam!
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

przez szatz 25 kwi 2008, 13:56
Hej miserum dobrze,że tu trafiłeś i bardzo dobrze,że się leczysz.Te nasze absurdalne lęki trzeba zwalczać i jeżeli sami sobie nie radzimy należy to wspierać farmakologią.Niestety.Nie wolno czekać żeby nas to pożarło.Życzę szybkiej poprawy i uśmiechu :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez CITRIA 26 kwi 2008, 00:30
miserum napisał(a):zdarzają mi się myśli w stylu "a może się pośpieszyłem z tymi lekarzami i lekami, może to po prostu gorszy okres w życiu i zaraz przejdzie" heh, mój stan mnie tam pogonił, jednak nadal czasem mam wrażenie, że nie tędy droga, że przesadzam, że nie powinienem, że taka słaba ciota ze mnie Razz. Chyba szukam tutaj i teraz usprawiedliwienia.


Witaj miserum :) ja tez miewam takie mysli, ale jednak... z drugiej strony rozum podpowiada że te myśli to chęć ucieczki od choroby i od leczenia również :) myslę więc że się nie pośpieszyłeś, bo ja długo uciekałam od tego i dop ja mnie do muru przyparło zaczełam się leczyć ...

pozdrawiam :)
Życie jest piękne i wierzę, że wszystko jest po coś.
Bylebym się nie poddała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
15 lut 2008, 15:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez keram 26 kwi 2008, 19:11
witamy ! witamy.
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

przez Akin 26 kwi 2008, 21:45
Cieszę się, ze jesteś wśród nas. Dasz radę, jak mi mu dajemy radę
Akin
Offline

przez Martusia 27 kwi 2008, 23:23
miserum Witam.
Myślę, że wszyscy tutaj cię rozumiemy i ma nadzieję, że poczuleś się lepiej.
Też dlugi czas byłam na lekach teraz ich nie potrzebuję ale nie widzę nic złego w szukaniu pomocy:)
Zagłuszanie chyba nigdy się nie udaje. Mi nie wychodzilo:) Nie da się udawac przez całe życie. Z resztą można tylko po co?
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Pstryk 28 kwi 2008, 18:50
Cześć miserum. Miło Cię poznać.
Hm, podjęcie 'wyzwania' (tu: leczenia) to krok ku lepszej jakości życia. Bo czy jesteś zadowolony z dotychczasowego samopoczucia? ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez miserum 28 kwi 2008, 23:56
no trudno by było powiedzieć, że tak... co zabawne, mam teraz lepszy okres i znowu są myśli, że przesadziłem, że to były chwile słabości... a ewentualne chwile niepokoju i lęku są łatwe do pokonania... i czyżbym popełnił błąd? może powinienem odstawić teraz leki i nie bawić się w nerwicę którą zapewne sobie uroiłem, heh... nerwica to "zabawna" sprawa, kurcze
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

przez szatz 29 kwi 2008, 20:29
miserum napisał(a):czyżbym popełnił błąd? może powinienem odstawić teraz leki i nie bawić się w nerwicę którą zapewne sobie uroiłem, heh... nerwica to "zabawna" sprawa, kurcze
przestaje być zabawna,kiedy pozostawiona sama sobie,nie leczona,upasiona stresem i lękami urasta do potwora,który wysysa z nas życie.Lepiej trzymać ją w ryzach i pod okiem lekarza.Ze smokiem trudniej walczyć niż z jaszczurką ;)
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Pstryk 01 maja 2008, 09:54
Hm, nie idź na łatwiznę miserum.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez miserum 01 maja 2008, 12:08
bethi napisał(a):Hm, nie idź na łatwiznę miserum.


hmm?
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

Hej

przez Kejti 01 maja 2008, 12:55
Witam wszystkich bardzo serdecznie,
jestem Kejti :) do psychiatry zgłosiłam się ponad miesiąc temu, gdyz moje stany depresynje nie dawaly mi żyć. Obwiniane się za rzeczy, za które nie powinnam; poczucie winy, które we mnie wrosło i rosło ze mna od małego; poczucie własnej wartości, którego wykres przypomina sinusoide -2 różne osobowości, plus te agresywne zachowania, wulgarne -które wszystkich moich znajomych rajcowało, bo było nietuzinkowe, unpredictable, ale mnie to już straszliwie męczyło. Od miesiąca biore Velafax i czuje sie coraz lepiej. Juz nie płacze dniami i nocami, nawet udeje mi się wstac z łożka regularnie, nawet zaczęłam wypełniać swoje obowiązki. :) Mam nadzieje, że złapie balans i teraz będzie juz tylko lepiej.

:)
Be the Master Not His Tool
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 maja 2008, 12:29

przez Pstryk 01 maja 2008, 20:37
szatz napisał(a):przestaje być zabawna,kiedy pozostawiona sama sobie,nie leczona,upasiona stresem i lękami urasta do potwora,który wysysa z nas życie.Lepiej trzymać ją w ryzach i pod okiem lekarza.Ze smokiem trudniej walczyć niż z jaszczurką Wink

Dokładnie to miserum ;)

Cześć Kejti. Miło Cię poznać - cieszę się, że masz takie optymistyczne podejście - ehh, zarażaj Nas :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez miserum 01 maja 2008, 23:10
nie bardzo zrozumiałem kontekst "pójścia na łatwiznę" i jak dokładnie to rozumiesz, ale... gorsze dni... 19 godzina na nogach, tableteczki i będzie zzz... w każdym razie, dzięki za rady, czuję siętaki niedoświadczony i niepewny, huh, dziwność
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do