agresywne psy

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 14:22
ok, bardzo dobrze Cię rozumiem.
NIKT z piszących wcześniej nie miał na myśli, że wina leży po stronie ofiary. Wina leży wyłącznie po stronie właściciela psa.
Swobodnie biegające psy, bez kagańców to sytuacja nie do przyjęcia i powinna być zgłoszona do odpowiednich służb. Nie było zgłaszane?

Zakładając, iż moje dziecko zostało pogryzione przez psa, mocno beknąłby jego właściciel.
W przypadku gdy pies nie ma właściciela, cóż, to też wina nas ludzi, nie psa ;)

Bezpańskie psy, bezdomność wśród zwierząt...to my ludzie przyłożyliśmy się do tego.
Dlatego, wkurza mnie, kiedy ktoś psioczy na gołębie :roll: , nie rozumiem dlaczego :?:
Skąd się wziął gołąb miejski (już dzisiaj traktowany jako odrębny gatunek)? To nic innego jak zdziczała forma gołębia domowego, i dlaczego nie chcemy być odpowiedzialni za coś co pojawiło się dzięki nam, he?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 maja 2015, 15:27
Nie odpowiedziałaś na moje pytania :P

Wzięłabyś takiego psa, który dotkliwie pogryzł człowieka do siebie do domu?

...
Sytuacja była zgłaszana, były mandaty i były bezowocne interwencje... i nic to nie dało...

na spacerze po lesie czy parku widzę, że ludzie dalej spuszczają psy ze smyczy bez kagańców
to też totalny brak wyobraźni bo pies zagraża zwierzętom leśnym

koleżanka, która ma w domu 7 psów (wszystkie ze schroniska, umieszczone w kawalerce, każde ma swoje miejsce na kanapie) poszła z nimi wszystkimi na spacer i spuściła je ze smyczy, zaatakowały konia, na którym przejeżdżali ludzie... na facebooku robiła ogromny lament nad tym, że Ci ludzie ją pozwali do sądu - bo co ona winna, że pies poszedł za instynktem?


i kolejna sytuacja...ktoś mi znany miał psa. Od początku z nim było coś nie tak. Był bardzo agresywny. Pies podwórkowy, nie na łańcuchu, ze swoim kojcem.
Zamordował właścicielom wszystkie koty, atakował ptaki i obcych ludzi, którzy odwiedzali tę rodzinę. Zupełnie sobie z nim nie radzili mimo, że bardzo się starali. Rozmawiali z behawiorystą, próbowali chodzić na szkolenia ale pies nawet nie dał rady w takim szkoleniu uczestniczyć. Z czasem zaczęły się pojawiać wnuki i cała rodzina była sterroryzowana przez 1 psa. Próbowali poradzić się w schronisku i ich tam wyśmiano. Chcieli oddać psa do schroniska też nie wolno. I co w takiej sytuacji ma ta rodzina zrobić?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 15:29
Follow_ napisał(a):I co w takiej sytuacji ma ta rodzina zrobić?


znależć behawiorystę z prawdziwego zdarzenia, a ze sobą do psychologa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 15:31
Follow_ napisał(a):Wzięłabyś takiego psa, który dotkliwie pogryzł człowieka do siebie do domu?

Gdybym miała warunki i kontakt z dobrym specjalistą, tak ;)
Poza tym, dlaczego takie pytanie kierujesz akurat do mnie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 maja 2015, 15:45
Kieruję do ludzi z tego wątku...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 maja 2015, 15:47
Niutek napisał(a):
Follow_ napisał(a):I co w takiej sytuacji ma ta rodzina zrobić?


znależć behawiorystę z prawdziwego zdarzenia, a ze sobą do psychologa ;)


:mrgreen:
porada z dupy taka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 16:06
Follow_ napisał(a):porada z dupy taka...

:?

Z tego co opisujesz, ta rodzina nie powinna mieć psa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 maja 2015, 16:27
na jakiej podstawie taki wniosek??
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez abraxas 24 maja 2015, 18:26
Follow_, na podstawie opisu wniosek można mieć różny. Bo co to znaczy, że "od początku z nim było coś nie tak"? Mieli psa od szczeniaka, przygarnęli, wzięli ze schroniska? I co to znaczy, że "zupełnie sobie z nim nie radzili mimo, że bardzo się starali"? Jak się starali? Niektórzy bardzo się starają nauczyć szczeniaka załatwiania na dworze, wkładając jego pysk w to, co narobił w domu. I oni też się bardzo starają. Co to znaczy, że pies nie dał rady uczestniczyć w szkoleniu? I co to znaczy, że rozmawiali z behawiorystą, o czym, co im poradził. To wszystko takie palcem na wodzie pisane, a odbieram wrażenie jakby to pies był tu głównym winnym wszystkich problemów i zwyczajnie przeszkadzał. Jakby było więcej informacji to można coś poradzić, co taka rodzina ma zrobić. A tak to niby coś zrobili, ale z opisu nie wynika by cokolwiek zrobili, a i tak dostaje się psu za to że żyje.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez jetodik 24 maja 2015, 18:32
Niutek,
nie ma problemów z psami, są problemy z ludźmi ;)
temat- brak odpowiedzialności wśród LUDZI w opiece nad zwierzęciem, tak powinien brzmieć tytuł wątku


owszem są problemy z psami i to bardzo duże, jest to często wynikiem błędów które popełniają ludzie, jednak efekt już nastąpił - jest wiele agresywnych psów które czynią wiele szkód i na tym skupia się głównie mój temat.

daleko niewystarczające jest powiedzieć "to wina tego lub tamtego", mleko się już rozlało trzeba zacząć je sprzątać - coś z tymi agresywnymi psami trzeba zrobić, więc może przestańmy powtarzać że wina ludzi, bo określenie winy problemu nie rozwiązuje.

przykładowo jeśli ktoś lata z nożem po rynku i atakuje ludzi to bez względu na to, że wina jego rodziców, że ojciec pił i go maltretował, nie można tego tak zostawić.

tu jest tak samo, ludzie są gryzieni, przeżywają traumy, boją się o swoje bezpieczeństwo - coś z tym trzeba zacząć robić, nie musimy obwiniać tych piesków, mścić się na nich, ale unieszkodliwić je trzeba.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 18:36
Follow_ napisał(a):na jakiej podstawie taki wniosek??

na podstawie Twojej lakonicznej informacji ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 18:38
jetodik napisał(a):ale unieszkodliwić je trzeba.

Co masz na myśli?
Zaintrygowała mnie Twoja wypowiedź 8)

Gdyby mnie pogryzł pies, oczywiście nie mój, załóżmy, że dotkliwie, zakładam sprawę z powództwa cywilnego, to chyba nic trudnego. Właściciel psa wyrokiem sądu powinien być zobowiązany do pracy nad swoim pupilem, bądź też, gdyby pies był zaniedbywany wynikiem czego nastąpiłaby agresja, powinien być takiej osobie odebrany. Co dalej z takim psem? Kwarantanna, w najlepszym razie schron, socjalizacja. Poza mną ofiarą byłby bogu ducha winien również pies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez jetodik 24 maja 2015, 18:45
weźmy takie pogryzienie - gdzie efektem jest trauma, rany, ogromny ból - właściciel dostaje 100 zł mandatu i sprawa załatwiona w wielu wypadkach w PL.

uważam, że absolutnie tego psa nie można zostawić właścicielowi, trzeba:
a) uśpić
b) oddać do kogoś specjalnie się takimi psami zajmującymi i kto ma pozwolenie na taką opieke... już na stałe, to nie jest rozwiązanie, że ktoś pójdzie do behawiorysty.


w praktyce pewnie by wyszło tak że trzeba by usypiać, bo psów ludojadów jest więcej niż ludzi chętnych i kompetentnych nad opieką.
niektórzy pewnie powiedzą, że trzeba takiego psa do schroniska, ale dla mnie to jest torturowanie zwierzęcia - wykluczone.

a dla właściciela jak napisałem kara ma być kilkadziesiąt tysięcy złotych i uj mnie interesuje, że jesteś tak biedny że karmisz swojego kaukaza ludźmi. uj mnie też interesuje, że się zerwał, że nie chciałeś.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

agresywne psy

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 maja 2015, 18:48
Zajrzyj w post powyżej ;)

Jeśli Ciebie spotkała taka trauma, bardzo Ci współczuje :(
Jeśli tak, myślę, że trzeba teraz popracować aby odzyskać zaufanie do czworonogów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do