Nieleczony alkoholizm

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Nieleczony alkoholizm

przez why_she 12 kwi 2011, 21:07
jestem pijakiem ,ktory jeszcze panuje nad nalogiem,ale to od pewnego czasu ze wzgledu na zdrowie.pijed od 15 roku zycia,a mam 37.czasami pilem jednym ciegiem 2 lata czasami mniej,a przewaznie 2 dni w tyg.ostatnio mialem cug od 23 grudnia do 10 stycznia 2x dnia zwala.powiedzielm sobie,ze tak dalej byc nie moze i musi sie cos stac bo nie odczuwam zadnych efektow ubocznych kompletni zadnych.wykrakalem...przezylem taka traume ,ze w glowie sie nie miesci.48 godz dusznosci,zreszta do teraz je odczuwam,drgawki,pocenie sie nog i stop,leki zwiazane z zawalem serca,sciskanie za gardlo,nadcisnienie,dyskonfort w okolicach klatki piersiowej i serca,glupie mysli.odwiedzielm wszystkich lekarzy,ale zaczalem od domowego,palant leczyl mnie na wlasna reke.diagnoza:dusznosci z powodu oskrzeli lub pluc-skierowanie do pulmunologa.przepisal tab na rozszezenie oskrzeli czy cos takiego.miedzy czasie zaliczylem psychiatre bo nie moglem wytrzymac przepisal mi belergot i cloraxen 10mg.zaczalem od belergotu co nieby pomoglo zaczalem troche panowac nad soba,ale dolegliwosci nie ustepowaly.poszedlem do kardiologa wyslal mnie do szpitala po badaniach usg serca ,holter itd wyszly mi epizody tachykardi zatokowej no i nadcisnienie.staralem sie nie brac lekow hardcorowych bralem validol robil blogosc w oklicach klatki ,ale nie na dlugo.fajna byla hydroxyzyna 10mg bo 25mg mnie zamulala,rolki tez sa ok do tego pozytywne myslenie i bedzie ok.nie naduzywac alkoholu !!! pamietajcie nigdy nie wysiada sie z pedzacego pociagu !!!!!!!!! moze sie komus przyda
Ostatnio edytowano 13 kwi 2011, 10:37 przez linka, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 sty 2011, 01:07

alkoholi nieleczony

Avatar użytkownika
przez Badziak 12 kwi 2011, 21:15
Tych leków nie powinieneś mieszać z alkoholem. I nie ma czegoś takiego jak 'pijak panujący nad nałogiem'. Nałóg ma to do siebie, że panuje nad Tobą, a nie Ty nad nim.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

alkoholi nieleczony

przez why_she 12 kwi 2011, 21:25
moze jestem ewenementem,ale pije wtedy kiedy chce.jezeli powiem,ze nie bede pil tydzien,miesciac lub dwa to nie wypije i nic mnie do tego nie zmusi,ale tak jest.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 sty 2011, 01:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

alkoholi nieleczony

Avatar użytkownika
przez Badziak 12 kwi 2011, 22:10
Nie jesteś ewenementem. Dużo osób uzależnionych od alkoholu tak ma. Potrafią nie pić tydzień, miesiąc, a jak zaczną znowu to nie skończy się na jednym piwie.

Mity na temat alkoholizmu.
Mit: Alkoholicy piją codziennie.
Fakt: Istotnie, niektórzy alkoholicy nadużywają alkoholu codziennie. Bardziej typowym sposobem picia w zaawansowanym stadium choroby alkoholowej jest jednak picie nieumiarkowane przerywane dłuższymi lub krótszymi okresami całkowitej abstynencji.

Jak chcesz czytać dalej to tu masz źródło; http://www.alkoholizm.akcjasos.pl/133.php
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

alkoholi nieleczony

przez _someone_ 13 kwi 2011, 02:19
Kiedy można właściwie nazwać człowieka alkoholikiem?
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

alkoholi nieleczony

przez paradoksy 13 kwi 2011, 10:15
jeśli nie potrafi funkcjonować bez alkoholu i szuka byle powodu żeby się napić, przy okazji stopniowo pieprząc wszystko wokoło siebie i innych.
paradoksy
Offline

Nieleczony alkoholizm

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 10:42
Kiedy można właściwie nazwać człowieka alkoholikiem?
Kiedy stając przed wyborem, wypić alko, lub nie czuje nieodpartą chęć, żeby wypić.
Kiedy zaczyna się usprawiedliwiać, że pije mało, nie tyle ile inni, gdy zaczyna planować picie, kupuje na zapas.
Kiedy czeka z niecierpliwością na moment kiedy będzie mógł się napić.
Gdy jedyną metodą na relaks i rozładowanie stresu, jaka przychodzi mu na myśl jest sięgnięcie po %.
Jeśli nawet rzadko, ale odczuwa silną chęć połączoną z wew. niewygodą, którą czuje, że można usunąć tylko poprzez napicie się.
Kiedy często rozmyśla o alkoholu, gdy staje się on ważną częścią w planie dnia/tygodnia. Można by jeszcze wymieniać.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do