DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 01 paź 2010, 22:29
Wujek_Dobra_Rada, no wiem że to nie jest zdrowe, żaden używki nie są zdrowe ale dopalacze to wyjątkowe świństwo. Tyle, że nie wychodzi w testach na THC, i nie wiadomo czy ktoś zażywa czy nie:/
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 01 paź 2010, 22:51
Co chwile się słyszy że jakieś dzieciaki albo się przekręciły od tego syfu, albo prawie... To wam nie wystarczy ??
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez kuba94 01 paź 2010, 22:55
Ja tylko czekam aż to gówno całkowicie zdelegalizują. Non stop w tv mówią, że kolejna osoba wylądowała w szpitalu, albo się przekręciła przez dopalacze. I po co im to było? Mi do życie nie są potrzebne żadne środki pobudzające.
kuba94
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Wujek_Dobra_Rada 01 paź 2010, 23:29
Misiek_NL napisał(a):Co chwile się słyszy że jakieś dzieciaki albo się przekręciły od tego syfu, albo prawie... To wam nie wystarczy ??


To chyba logiczne, że sprzedaż na taką skalę legalnych dragów, spowoduje liczne patologie... Jak ktoś nie ma wyobraźni to tym bardziej.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez thbthb 01 paź 2010, 23:39
19_latek napisał(a):Tak to twoja sprawa co ćpasz ale pozniej za nasze pieniadze musimy was leczyc. Jesli narkotyki beda opodatkowane i beda z tego pieniadze na leczenie to dla mnie ok.
Zgadza się, ale ja i moje podatki płacone przez wiele lat już leczą alkoholików, ich rodziny, leczą chorych na raka, nowotwory powstałe dzieki paleniu papierosków - i to wszystko jest ok. Uważasz, że to jest fair play, że jedni korzystają z cudzego, pomimo wielu ostrzeżeń, zakazów, nakazów, wiedząc doskonale, że niszczą swoje zdrowie? Wydaje mi się, że świadome niszczenie swojego zdrowia i życia podpada też pod art.23-24 i 29 Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego. Zgodnie z ww ustawą i tym co tu się pisze o szkodliwości narkotyków i uzależnień - te osoby, które jarają papierochy - powinno się izolować w psychiatrycznych zakładach zamkniętych. Dlaczego tego nikt nie robi? Dla mnie to czyste oszustwo.
Poza tym nadal nie wiadomo co bardziej szkodzi - zapalona marycha czy papierosek. Badania wskazują że papierosek... :P :>

I tak - jestem za legalizacją wszystkiego, a w zasadzie uwolnienia rynku. To człowiek ma prawo decydować, to Stwórca (na którego wszyscy przeciwnicy się powołują) nam dał WOLNĄ WOLĘ i to my możemy decydować co zrobimy ze swoim ciałem. Nawet jesli kosztowałoby nas dodatkowe ubezpieczenie.
BTW: dlaczego alkoholicy i palacze nie płacą EXTRA podatku za zanieczyszczanie miast i dodatkowej składki na leczenie?
P.S. Uprasza się "moderatora" o nieingerowanie w treść moich postów. Słowa zaczynające się od SPY mają takie być i jest to błąd celowy.
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:35

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 02 paź 2010, 10:28
Wiesz ile państwo zarabia na alkoholu i papierosach ?? I to nie tylko na sprzedaży ale także na późniejszym leczeniu...

Mi się wydaje że dlatego tak jest ponieważ narkotyki są "za ostre" bo taki palacz alkoholik to troche pożyje w nałogu, a potem trochę się poleczy ;) Czysty biznes...
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 15:01
Zauważyliście , że negatywnie o dopalaczach mówi się tak naprawdę od niedawna. A sklepy z dopalaczami istnieją od chyba 2 lat. DO tej pory nikomu nie przeszkadzały. TV prowadzi ogólno krajową nagonkę na dopalacze. To jest swoista negatywna propaganda. Myślicie, że dopiero od niedawna ludzie się tym trują? Guzik prawda, wcześniej też się truli tylko nikt o tym nie mówił. Dla kogoś jest niewygodny handel dopalaczami i dlatego teraz się głośno o tym mówi jakie to złe. Jednym słowem propaganda gorsza niż za komuny...

Tak dla ścisłości nie zażywam, nie zażywałem i nie mam zamiaru zażywać dopalaczy.
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 02 paź 2010, 15:15
Towarzysz,
To dobrze ze jest nagonka, moze malolaty zrozumieja ze tego sie nie je tylko "kolekcjonuje". A jak chca to brac to niech pozniej ich rodzice lecza a nie za nasze pieniadze zajmuja miesca w szpitalach.
Gdyby moje dziecko zatrulo sie takim badziewiem kupionym w moim miescie to zaraz bym tą budę spalił nie patrzac na nic. Pewnie wiekszosc rodzicow by mnie poparło.
19_latek
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 02 paź 2010, 15:17
niemądry napisał(a):19_latek, chcącemu nie dzieje się krzywda.


Stosujesz paremię nie znając jej kontekstu.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 02 paź 2010, 15:35
Tak mowicie ze marihuana jeszcze nikogo nie zabila, to moze ja bede pierwszym? Zapale sobie skreta, dostane lękow i derealizacji po czym skocze z mostu. Hurra, pierwsza osoba zabita przez marihuane.

Jesli juz ma byc legalna to opodatkowana zeby byla kasa na leczenie uzaleznionych i chorych (np mnie bo po marihuanie mam nerwice lękową), dodatkowo zeby byla dostepna od 21 lat a kto mlodszy posiada - do pierdla.
19_latek
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 02 paź 2010, 15:45
niemądry,
Po papierosach nikogo nie zabijesz, co do alkoholu to powinno tak byc.
19_latek
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 02 paź 2010, 16:08
niemądry, w przedstawionej sytuacji kierowca nie jest winny. Nie popełnia przestępstwa ten, komu nie da się przypisać winy w trakcie trwania czynu.

Co się zaś tyczy paremii "volenti non fit iniura" tyczy się prawa zobowiązań, a w mniejszym stopniu karnego. Osoba dokonująca intoksykacji nie czyni tego z własnej woli, ale z przymusu ;)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 19:02
19_latek napisał(a):Towarzysz,
To dobrze ze jest nagonka, moze malolaty zrozumieja ze tego sie nie je tylko "kolekcjonuje". A jak chca to brac to niech pozniej ich rodzice lecza a nie za nasze pieniadze zajmuja miesca w szpitalach.
Gdyby moje dziecko zatrulo sie takim badziewiem kupionym w moim miescie to zaraz bym tą budę spalił nie patrzac na nic. Pewnie wiekszosc rodzicow by mnie poparło.


Nie zgadzam sie z tobą. Sklepy z dopalaczami nie sprzedają nic nielegalnego. Czyli działają zgodnie z prawem. Do tego umieszczają informacje, że to nie jest do spożycia. Jak jakiś małolat napije się denaturatu i umrze to od razu powinna być nagonka na producentów denaturatu bo jakiś gówniarz się go napił i umarł? Bez przesady...
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 02 paź 2010, 20:13
Towarzysz,
Ale sklepy sprzedaja w jednym celu a nie kolekcjonerskim. Kto to kupuje by kolekcjonowac ? A denaturat sie uzywa do czego innego, to ze ktos go pije to juz inna sprawa.
19_latek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do