Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Kropeczka423 26 lip 2009, 11:04
Być oszukiwanym to straszne.Wiadomo zostaje ból ,i trudnośc by znowu zaufać.Stajemy się bardziej czujni potem,i trudniej jest potem zaufać .Mimo upływu czasu pamiętamy i nie da się tego wymazać z pamięci. :(
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez scrat 27 lip 2009, 07:26
betty_boo napisał(a):chciałam Ci pomóc i podsunąc jakies wskazówki, ale skoro Ci to nie pomaga to uszanuję Twoje uczucia i decyzje i nie będę Cię na siłe przekonywać.

Betty, tak się czasami nie da. Mimo najszczerszych chęci jesteśmy tylko ludźmi i żeby wybaczyć pewne rzeczy potrzeba czasu, dużo czasu...

Sorrow napisał(a):Blah, dlatego właśnie zdrada powinna mieć odpowiednie konsekwencje prawne.

Małżeńska chyba ma - podobno przy rozwodzie jakoś inaczej to wygląda jak dowiedzie się zdrady małżonka. Ale nie znam szczegółów.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 28 lip 2009, 11:37
betty_boo napisał(a):namiestniku, wydaje mi się że wybaczenie niesie ukojenie i jest możliwe, ludzie umieją wybaczać rózne rzeczy choc na pewno nie jest to łatwe.


Oj jest, jest... mi się udało wybaczyć tacie. Od tego momentu czuję się wolna, żywa i mogę iść dalej... ale wybaczenie wcale nie oznacza zapomnienia - a wolność. Ale na pewno wystarcza aby móc żyć dalej i być szczęśliwym.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez petunia 28 lip 2009, 13:49
Pstryk jeśli możesz napisać to co musiałaś wybaczyć swojemu tacie :?: Zainteresowałam sie tym nie przypadkowo, też mam żal do rodziców głównie mamy i ostatnio doszłam do wniosku, że chyba jeszcze się z tym nie uporałam :(
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 lip 2009, 14:04
Ja może zaznaczę, że mój problem dotyczy nienawiści do byłego kochanka żony, a nie do żony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 lip 2009, 01:54
scrat napisał(a):
Sorrow napisał(a):Blah, dlatego właśnie zdrada powinna mieć odpowiednie konsekwencje prawne.

Małżeńska chyba ma - podobno przy rozwodzie jakoś inaczej to wygląda jak dowiedzie się zdrady małżonka. Ale nie znam szczegółów.

Pisząc o konsekwencjach prawnych miałem na myśli karę, tudzież odszkodowanie za poniesione straty moralne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 29 lip 2009, 09:41
Ja mam męża z którym nie sypiam (bo nie jest w stanie jak pije) który mnie nie przytula ,nie mówi miłych słów ( tylko kur...) ,i wiele razy mogłam go zdradzić ale tego nie zrobiłam ,bo czułabym się jak "szmata" , nie wiem jak można coś takiego zrobić i pewnie się nie dowiem .
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 30 lip 2009, 09:02
Też bym nie mogła ale i z kolei nie mogłabym żyć tak jak Ty magdalena031083. Człowiek może być szczęśliwy nie tylko w parze...

petunia, co wydarzyło się pomiędzy Tobą a Twoimi rodzicami? I jak wyglądają Wasze relacje? Nie zawsze można naprawić relacje bo to sprawa Was wszystkich i jeżeli nie ma chęci z drugiej strony - nic na to nie poradzisz. Ale można się od tego zdystansować - można sobie samemu poradzić a na innych w pewnym momencie trzeba po prostu przestać patrzeć, oczekiwać, że się zmienią... pozostawić ten problem im. Ojciec mnie hmm.... molestował sexualnie... Matka o tym wiedziała i nic nie zrobiła. Po latach (straconych notabene na walkę z rodzicami) przestałam walczyć, przestałam liczyć na to, że mi pomogą - pomogłam sobie sama i to ich zmusiło do spojrzeniu prawdzie w oczy. Zmienili się. I jest dobrze - choć trudno sobie to wyobrazić, rodzice to jedyni ludzie na ziemi, na których mogę bezgranicznie liczyć - zawsze.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Jadis 30 lip 2009, 09:49
Pstryk, jestem pod wrażeniem tego, że nadal możesz liczyć na rodziców, z których jeden molestował Cię seksualnie, a drugi na to przyzwalał. to niezwykłe, że potraficie nadal ze sobą rozmawiać. podziwiam Cię.

ja zostałam zdradzona przez kogoś, z kim byłam 2 lata - pierwszy związek, pierwsza miłość. co prawda nie przespał się z kimś innym, tylko się całowali, ale zrobił to w momencie, gdy najbardziej mu ufałam. mój brat ich nakrył, i chyba tylko dlatego dowiedziałam się o zdradzie.
nie uważam, że wpłynęło to na mnie jakoś dramatycznie, ale później sama zdradzałam - bez wyrzutów sumienia - i teraz mam poważny problem ze stworzeniem normalnego, trwałego związku.

czy to może być wynikiem zdrady?
Jadis
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 30 lip 2009, 19:33
Jadis to bardzo prawdopodobne, że przez tamte przeżycia nie potrafisz zaufać więc i stworzyć związku... poniekąd też mam z tym problem - może nie z zaufaniem komuś co z myśleniem 'poważnie' o kimś... Skoro to była Twoja pierwsza miłość wykształciła w Tobie odruch obronny będący reakcją na nadużycie Twojego zaufania i teraz z góry zakładasz, że coś może się zdarzyć... jak ja - że i tak się rozpadnie.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Jadis 30 lip 2009, 21:52
no właśnie, trudno mi myśleć o kimś 'poważnie'... może faktycznie coś we mnie jednak zostało, ale to jest bardzo krzywdzące dla kogoś, z kim próbuje się stworzyć coś nowego.
Jadis
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 31 lip 2009, 11:24
Wiesz Jadis, zastanawiam się, czy przez to, że przytrafiło mi się w dzieciństwie coś takiego, gdy tworzyła się moja osobowość, charakter jestem skazana na takie a nie inne postępowanie w dorosłym życiu (krzywdzące i mnie i innych). Nie mogę do końca powiedzieć, że jest mi z tą cechą źle... Nie wiem czy powinno mnie to martwić czy nie. Może taka jest moja natura - okrutna, ale czy da się z nią walczyć...
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Jadis 31 lip 2009, 11:32
Pstryk, ja mam trochę inne podejście, ponieważ uważam, że jeżeli już jesteśmy świadomi czynników, które spowodowały pewne nasze zachowanie czy też chorobę, to możemy zacząć walczyć o to, żeby te czynniki nie miały już na nas wpływu w dorosłym życiu. nie wiem czy to dobrze wytłumaczyłam, ale ja już nie chcę być człowiekiem, którego kształtuje zła przeszłość. może takie rozumowanie jest trochę odrealnione, ale zależy mi na tym, żeby nie dać się demonom.
Jadis
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 31 lip 2009, 11:49
Pstryk musiałaś bardzo wiele przejść. To piękne, że dotarłaś do miejsca gdzie już jest ok. Co do okrutności o której piszesz.. Każde mocne wydarzenie coś w nas zmienia. Zaczyna nam czegoś brakować, albo też stajemy się na coś odporni. To pewnie taka obrona by umieć w przyszłości ew. problemy pokonać. Ja też po sobie widzę, że inaczej teraz patrzę na pewne sprawy. Niekoniecznie człowiek staje się lepszy w swoim mniemaniu, ale zazwyczaj lepiej sobie radzi w życiu. Ja mojej Ani wybaczyłem. Ale tego nie da się zapomnieć. To zostawia trwałe ślady w myśleniu. Człowiek przestaje wierzyć w pewne rzeczy. Coś innego przestaje sprawiać przyjemność czy mieć wartość jak dawniej.


Trzymajcie się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do