Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

przez smętna 01 mar 2014, 17:42
Zacznijmy od tego, że nasza rodzina jest ogólnie w rozsypce. Każdy żyje osobno, unikamy siebie nawzajem etc. Żyjemy (ja, brat, mama i tata) w dużym domu, więc nie jest to trudnością. Bywają dni, w których w ogóle nie spotykam mojego brata, mamy, taty... nawet nie widuję na oczy.
Mam 16 lat w tym roku i nie widzę sensu w moim życiu, czuję taką pustkę, nicość, obojętność. Izoluję się od świata, staję się apatyczna, smutna, zamykam się w sobie. Nic nie przynosi mi szczęścia. Mimo wszystko w głębi duszy jestem bardzo wrażliwa i często płaczę. Jeszcze w zeszłym roku usiłowałam jakoś ratować nasze relacje w rodzinie i zaciągnęłam mamę do psychologa, opowiedziałam wszystko, kobieta się zmartwiła i na następne spotkanie przyprowadziłyśmy również tatę i brata. Zaproponowała nam terapię rodzinną, ale brat odmówił, bo "nie widzi takiej potrzeby" i "nie zrobi tego dla mnie", więc już więcej nas tam nie było. I znowu jest tak samo... a ja szczerze mówiąc mam już dość starania się o naprawę tego wszystkiego.

Ale dzisiaj przychodzę do was z innym problemem ... mianowicie kompletnym odrzuceniem i brakiem akceptacji i ze strony rodziców i brata. Chodzi im dosłownie o WSZYSTKO - moje zachowanie, poglądy, styl ubierania się, styl bycia itd. Brat jest dla mnie oziębły, bezlitosny. Ciągle tylko jakieś komentarze i docinki, oczywiście jak rodzice się mnie czepiają lub krzyczą na mnie to i on zaraz się zjawia i nakręca ich jeszcze bardziej, a przy okazji "rzuca we mnie błotem". Zresztą robi to cały czas, nie mam pojęcia po co i dlaczego. On zawsze był tym lepszym, starszym. Rodzice ciągle mnie do niego porównują. Ja ubieram się w ciemne kolory, glany etc. (błagam tylko mnie nie hejtujcie i tutaj) a on jest bardziej Rasta / hip-hop. Oczywiście rodzice mówią, że to on "ubiera się normalnie" a ja to jakieś "niewiadomoco", ma porządek w pokoju i świetne oceny (pewnie domyślacie się kto nie ma i jest z tego powodu "gorszy"). Oczywiście rodzice widzą w nim wszystko co dobre, ale on też ma swoje "małe grzeszki" o których oni nie mają bladego pojęcia.

Czasem z ust rodziców padają słowa, że żałują, że mają taką córkę etc. a jako, że jestem wbrew pozorom wrażliwa to bardzo mnie ranią takie teksty.
Czuję, że jestem sama przeciwko całemu światu. Jestem tym wszystkim przytłoczona, bo tak naprawdę do nie ma NIKOGO.
Bardzo cierpię, czasem mam ochotę podciąć sobie żyły i to skończyć, to takie proste (na pewno prostsze niż użeranie się z całym światem każdego dnia non-stop)
Ostatnio edytowano 01 mar 2014, 21:00 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Zmieniono dział.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 sie 2013, 18:34

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

przez oka22 01 mar 2014, 18:09
nic nie poradzisz na tą trudną sytację ,z czasem ułożysz sobie życie ,poznasz może kogoś kto cię pokocha ,i będziesz szczęśliwa ,nic teraz nie zrobisz ,to rodzice powinni tworzyć dom kochać się a jeśli nie chcą to co ty możesz .Być może twoja rodzina przechodzi kryzys jak wiele rodzin,czasem to mija

-- So mar 01, 2014 5:15 pm --

życie dla wszystkich jest czasem trudne,na szczęście jest zmienne ,nigdy nie wiesz co będzie za miesiąc ,dwa za rok ,trzymaj się kochana ,kolejna zagubiona osobo szukająca ratunku na tym forum
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez Łapa 01 mar 2014, 18:16
Hm... Znam problem podobny do Twojego można powiedzieć z autopsji i mam dwie krótkie rady dla Ciebie: albo poczekasz do 18 roku życia, poznasz jakiegoś chłopaka i wyfruniesz z domu w siną dal, albo... zaakceptujesz sytuacje jaka w domu jest i się do niej odpowiednio zaadaptujesz.
Ja wybrałem opcje drugą, nie ma co walczyć z własną rodziną. I jak patrzę z perspektywy 3 lat, opłaciło się.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 mar 2014, 18:27
smętna, nie mam brata, może nie mieszkam w domu, ale małej klitce, ale cała reszta się zgadza. No i jestem niewiele od Ciebie starsza, ale się wypowiem.
Wiem jak to jest uporczywie próbować naprawić więzy rodzinne. Wiele razy łapałam się na tym, że zazdrościłam innym jakiś normalnych relacji z rodzicami - choćby wspólnego spaceru czy wyjścia do kina. Niestety, niektórzy rodzice nie odczuwają potrzeby takiej bliskości z dzieckiem. Przecież ma jeść, ma w co się ubrać, no to na co ma narzekać ;)
Wiem, że jesteś wrażliwa i potrzebujesz akceptacji. Nieważne jak będziesz się starać to uzyskać, u rodziny niestety raczej nie zdobędziesz tego... A gdy w domu nie masz poczucia akceptacji, to wśród innych jakoś tak podcina Ci skrzydła...
Nie myśl, że się mądrzę. Sama niemalże codziennie płaczę z powodów rodzinnych (np. przed chwilą kłócili się kto bardziej o mnie nie dba :D), codziennie również próbuję choćby rozmawiać. Niestety tak się nie da.
Reasumując - wszyscy zazwyczaj mówią mi 'pojedziesz na studia/wyprowadzisz się i będzie lepiej'. Choć rzadko w to wierzę, to bardzo Ci tego życzę.
PS. powinny być zloty dla takich glanolubnych i niedocenianych sierotek jak my :mrgreen:
PS 2. Podcinanie żył mimo wszystko nie jest takie łatwe, serio. :pirate:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 01 mar 2014, 19:23
A czemu sama nie pochodzisz do psychologa? Skoro rodzinka nie chce to nie, jeśli mama się zgodziła raz pójść to może podpisze Ci zgodę, a Ty chociaż będziesz miała jakieś wsparcie.
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

przez smętna 01 mar 2014, 19:42
Dusiorek, No właśnie ta kobieta powiedziała, że jedyne co może mi zaoferować to terapia rodzinna, z tym, że muszą przychodzić wszyscy ... a tak się nie da
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 sie 2013, 18:34

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 01 mar 2014, 19:50
Szkoda ;/
może spróbuj gdzie indziej albo jakaś grupa DDD? Nie chciałabym abyś została z tym sama.
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

przez smętna 01 mar 2014, 20:15
Obawiam się, że zrobiłam wszystko co się dało :C
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 sie 2013, 18:34

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 mar 2014, 20:22
Tylko proszę Cię o jedno - jak osiągniesz pełnoletność, nie zaniedbuj tej kwestii. Ja tak bardzo czekałam na możliwość terapii, a teraz nawet nie mam siły się umówić :roll: Walcz o siebie.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

przez smętna 01 mar 2014, 20:38
Nie mam już siły i chęci :c
Nie chcę takiej rodziny, skoro oni mnie nie chcą i nie akceptują to ja ich też ...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 sie 2013, 18:34

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez Saruś 17 mar 2014, 18:15
Walcz o siebie jak możesz. Nie daj im się, nie dawaj im satysfakcji. Poszukaj dobrze pomocy, miejsca gdzie bedziesz miala wsparcie.
Ja jestem z tak samo powalonej rodziny, ja się za szybko poddałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
10 lut 2014, 10:16

Rodzice zabijają mnie emocjonalnie. Brak akceptacji

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 mar 2014, 19:01
Czasem z ust rodziców padają słowa, że żałują, że mają taką córkę etc. a jako, że jestem wbrew pozorom wrażliwa to bardzo mnie ranią takie teksty.


Jasne, absolutnie każdy byłby poruszony takim zachowaniem. Ale jeśli oni Cię nie akceptują i są aż tak bezlitośni, czasami nie można inaczej, niż zacząć rozwiązywać problem w sobie. Tak, to ich zachowanie jest rażące (chociaż nie mamy pełnego obrazka oczywiście), ale to tak zwane toksyczne środowisko i tutaj to Ty musisz się zmienić i dostosować. Przestań na siłę zmieniać ich, skupiać się na nich jako źródle Twoich problemów. Jakby to nie brzmiało, to Ty wybierasz swoją reakcję i choć każdy Ci przyzna, że w takiej rodzinie będzie się trudno żyło, to tylko słowa otuchy. My możemy być po Twojej stronie, ale nie chodzi o to, byś Ty poczuła się lepiej przez 5 minut. Ważniejsze jest to, żebyś zobaczyła, że ludzie, którzy nie mają wiele do powiedzenia mają całkowitą kontrolę nad Twoim życiem i jeśli nie przestaniesz tak emocjonalnie podchodzić do tego co mówią, to Twoje życie się zmarnuje. Nie ich, oni pewnie się z tym świetnie czują. Jak następnym razem wstaniesz rano pomyśl sobie, że nie jesteś pacynką, której można powiedzieć kilka przykrych słów i która się rozklei na cały dzień. Pomyśl o tym, że jesteś zmęczona zamartwianiem się ich humorkami i chcesz być szczęśliwa. Niezależnie od tego, co oni robią i mówią.

Z doświadczenia wiem, że takie kłótnie z rodzicami w końcu się kończą, ale nauka wybierania sobie reakcji emocjonalnej jest naprawdę przydatną umiejętnością i możesz poćwiczyć tutaj. To pewnie jedno z najtrudniejszych środowisk, jakie można sobie do tego wyobrazić, ale napiszę jeszcze raz- to Twoje życie, warto o nie powalczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do