Problem z wybrnięciem z sytuacji

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z wybrnięciem z sytuacji

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2014, 01:28
aguskaguska, szczerze mowiac nie mam pojecia. Pewnie trzeba bedzie zmenic wspollokatorke
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem z wybrnięciem z sytuacji

przez aguskaguska 23 sty 2014, 01:36
Tylko że wtedy właśnie bym kogoś odrzuciła za inne poglądy. I to pomimo tego, że wiem, że miała myśli samobójcze, została zgwałcona, i na prawdę wiele innych rzeczy. I jestem jedną z raczej niewielu osób, którym o tym powiedziała. Dlatego raczej ta opcja odpada, wiem, że muszę coś zrobić z tą relacją żeby dalej trwała, tylko co...
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Problem z wybrnięciem z sytuacji

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 sty 2014, 01:58
Ona korzysta z terapii?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z wybrnięciem z sytuacji

przez aardvark3 23 sty 2014, 10:24
Supernova napisał(a):
aardvark3 napisał(a):Bo jesli ktos jest bliski to akceptuje sie go z calym dobrodziejstwem inwentarza.
Niestety, przyjazn i milosc nie uznaja wybiorczosci.
zapomnialam dodac: prawdziwa przyjazn i milosc. Autentyczna. Bezwarunkowa.

Taki sposób myślenia robi z ludzi ofiary ich własnej naiwności i dobroduszności. Wybaczysz przyjaciółce romans z Twoim facetem? Jeśli nie,to ani Twoja przyjaźń, ani miłość nie były prawdziwe. Przynajmniej według Twojej definicji


Podajesz skrajny przyklad.
Trzeba kierowac sie rozumem, ale jesli przyjazn, jesli wiez, jesli milosc - to naprawde nie ma wyjatkow. Chyba, ze ktos popelni niewybaczalny blad ale wtedy to nie jest wyjatek tylko zdrada przyjazni i nie ma wiecej o niej mowy. Koniec. Ba, nie bylo o niej mowy bo prawdziwy przyjaciel takiego numeru nie wywinie.
Gdyby moj facet (teoretyczny, nie posiadam takowego jeszcze) byl podrywany przez przyjaciolke - powinien mi o tym powiedziec. I vice versa. Wtedy to jest przyjazn i zwiazek. A jesli sobie pofolguja to na kij mi taki facet czy przyjaciolka. Wypad!

Ale nazywamy rzeczy po imieniu i mowimy otwarcie - zawiodlas/es moje zaufanie bo to czy tamto. Nie moge sie z toba przyjaznic. Usuwamy taka osobe z naszego zycia.

U autorki topiku sa watpliwosci natury moralnej, trudno jej zaakceptowac podejscie przyjaciolki do spraw mesko-damskich. Pisze pozniej, ze przyjaciolka zwierzyla sie jej, zostala zgwalcona, miala jakies ciezkie przezycia - moze to jest nastepstwem? Moze ona wola o pomoc?
Candy wspomniala o terapii.
Czesto ludzie naduzywajacy wlasnie w taki sposob wolaja o pomoc. Bo nie potrafia wprost. Ja pilam lata temu, chcialam przez to pokazac jak bardzo jest mi ciezko i jak bardzo potrzebuje pomocnej dloni. Nikt mi jej nie podal, nie zapilam sie, wstalam i poszlam dalej - ale zostalo poczucie osamotnienia i gorycz. Z czasem minelo bo to bylo bardzo dawno, jakies 20 lat temu.
Moze zanim ktos osadzi i potepi - zastanowic sie co sie kryje za postepowaniem drugiej osoby?
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Problem z wybrnięciem z sytuacji

przez aguskaguska 24 sty 2014, 19:58
Candy14 - Tak, korzysta. Dlatego chyba nic innego mi nie pozostało jak dać sobie czas na zaakceptowanie i może lepsze zrozumienie tej sytuacji.

aadverk3 - cały problem polega na tym że ja przemyślałam te przyczyny. Nie znalazłam jakiejś takiej jednej konkretnej, wiem że po prostu może ich być dużo. Tylko że po przemyśleniu chyba i tak potrzebny jest czas na emocjonalną akceptację. Jakby nie było mam do czynienia z osobą w pewnym sensie inną niż mi się przez 2 lata wydawało.

Tak czy inaczej chyba ten czas emocjonalnej akceptacji już zaczyna nadchodzić:)

-- 26 sty 2014, 05:09 --

Teraz tak zastanawiam się, czy nie przemawia przeze mnie zazdrość. Ciągle mam niezaspokojoną potrzebę uwagi, którą te dziewczyny przynajmniej na swój sposób zaspokajają. Ciągle mam poczucie, że jestem osobą, która jest mniej warta uwagi niż inne. Ciągle mam wrażenie że inne osoby są bardziej warte bliższej relacji niż ja i warto więcej poświęcić dla nich niż dla mnie.Tyle tylko że na trzeźwo lepiej wychodzi mi uciekanie od tej potrzeby niż po pijanemu - na trzeźwo propostu nie zdaję sobie z niej sprawy, natomiast teraz siedzę i placzę z powodu poczucia że jestem niewarta uczuć i uwagi innych. W towarzystwie też świetnie uciekam od tego - np teraz kiedy rozstałam się zkolegą który odprowadził mnie kawałek do domu, od razu zaczął się mój dół - wniosek - w towarzystwie łatwo uciekać od swoich problemów. Może warto faktycznie zrewidować swoje poglądy i mieć przynajmniej bliskość fizyczną, skoro nie jest się w stanie zdobyć emocjonalnej:(. I w dodatku ucieka się od tego oceniając źle innych:(. Samoocena sięga dna...

-- 26 sty 2014, 05:11 --

P.S. - piszę to włąśnei pod wpływemcalkoholu, na tyle silnym, że dość ciężko mi przyszło napisanie psotu. Inaczej wżyciu niezdałabym sobie sprawy z tego wszystkiego conapisałam...

-- 26 sty 2014, 05:34 --

Więc moze tak naprawdę żródłem wszystkich moich problemów jest niewiara w "prawdziwą miłość" atym bardziej w moje zainteresowanie sobą kogokolwiek poważnego...?

-- 29 sty 2014, 00:18 --

Ktoś potrafi jeszcze coś podpowiedzieć?

-- 30 sty 2014, 14:42 --

Nikt nie potrafi nic więcej powiedzieć? Szkoda że odpowiedzi się kończą w momencie kiedy piszę o niezaspokojonej potrzebie uwagi:(.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do