Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 sty 2014, 12:30
Ja piszę na fb jak cierpię,

powaznie? po co cierpisz publicznie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

przez niezapominajkaania 18 sty 2014, 15:04
socorro napisał(a):niezapominajkaania,
Naprawdę czasem się zastanawiam, w czym zawiniłam, skoro on tak na mnie reaguje.

hej, nie szukaj winy w sobie, bo się zadręczysz dziewczyno. nie ma nic złego w tym, że się w nim zakochałaś i pokazywałaś mu to na każdym kroku. każdy jest inny, każdy ma inną ekspresję emocjonalną i to jest w porządku.
mi czerwona lampka zapaliłaby się w momencie, jak on mówił, że za bardzo się zaangażowałaś, że on się czuje nieswojo, jak widzi jak bardzo go kochasz. włączając do tego te teksty o żonie.. zwiewałabym czym prędzej.
i teraz nie myśl, dlaczego się nie odzywa, co zrobiłaś źle, co on pomyślał, co zrobił, czemu taka zmiana- tylko zaakceptuj ten fakt i przejdź nad nim do porządku dziennego. skoro tak zrobił- jego wybór- Twoje życie toczy się dalej, taki typ nie jest Ci do niczego w nim potrzebny. po co wkładać sobie na głowę, martwić się, tracić nerwy.. nie ma to sensu, skórka nie warta wyprawki.
swoją drogą- gdy emocje już opadną, poczytaj sobie może w internetach o uzależnieniu od miłości etc. może to coś Ci rozjaśni :)
ściskam kciuki mocno, trzymaj się ;)


Chciałam zwiewać, ale nieustannie robił mi nadzieje, udawał takiego kochającego. Ja po wielu zyciowych przejsciach potrzebowałam (jak mi się wydawało) kogos takiego i on sam wspominał, że mi pomoże, ze naprawi moją nieufność w stosunku do mężczyzn, ze strworzymy coś wartościowego razem. Jeżeli chodzi o zonę, lampka się włączała, ale myślałam sobie, ze to minie, ze jest po przejściach i musze to zrozumieć

-- 18 sty 2014, 14:09 --

Candy14 napisał(a):
Ja piszę na fb jak cierpię,

powaznie? po co cierpisz publicznie?


Te posty, w których pokazuję udostępniam tylko dla niego, tylko on je widzi, inni znajomi nie. Po prostu, chciałam człowiekowi pokazać, co zrobił, wywołać jakieś wyrzuty sumienia, ale chyba bezskutecznie, bo on sam pisze np: że uważa się za bardzo dobrego człowieka (zawsze miał wysokie mniemanie o sobie), no i wciąż dowcipy i posty o imprezach, dziś jakieś wspomnienie miłe o chwili z żoną- dawno temu. Nie poznaję człowieka, bo on nigdy ani imprezowiczem nie był, ani też nie zachowywał się tak bezdusznie, więc nie wiem, czy to jego maska obojętności, zeby się do prawdziwych uczuć nie przyznać, czy po prostu taki podły jest, ale udawał kogoś innego przede mną.
Posty
24
Dołączył(a)
17 sty 2014, 19:40
Lokalizacja
Gdańsk

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 sty 2014, 15:09
Przez 9 lat mu nie minelo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

przez niezapominajkaania 18 sty 2014, 15:27
Candy14 napisał(a):Przez 9 lat mu nie minelo

Na to wygląda! On przez 9 lat się przed nią płaszczył, prosił o powrót, a ona go własnie tak zlewała, jak on teraz mnie! On wszystko usprawiedliwiał, wiem, jak przez to cierpiał, bo przed związkiem się przyjaźniliśmy, więc pomagałam mu się z tym uporać. Wiem, jak bolało go jej milczenie, jej brak życzeń na święta, podczas, gdy on sam zawsze jej wysyłał. Tłumaczył ją, ze ona ma honor, że to dobra cecha, choć tak przez to cierpi, mnie natomiast zarzucał brak honoru, bo nigdy ani obrażalska nie byłam i zawsze prosiłam o rozmowę, gdy coś było nie tak, no i teraz, poczatkowo prosiłam go, by nie odchodził, bo go kocham i nie chcę stracić. Dla niego takie zachowanie u kobiety zawsze było piętnowane, ja niestety nie wyobrażałm sobie inaczej, tylko po prostu pokazać, że kocham i chcę walczyć, naprawić to. Mój błąd, ze pokazałam słabość, bo on tego nigdy nie lubił, on sam zawsze mnie pouczał, ze trzeba pokazywać, jakim jest się silnym, twardym, ze trzeba pokazać, ze człowiek zawsze i w każdej sytuacji sobie sam poradzi. Ja byłam trochę inna, okazywałam inaczej uczucia i pokazywałam, że mi zalezy, ze jeżeli chce się z kimś coś zbudować, to przeciwności się pokona, bo przeciwności w życiu są zawsze. Ale on (nawet kiedyś wspomniał troszkę po pijanemu na urodzinach),że choćby był przeszczęsliwy, a jego rodzina np. nie akceptowała jego wyboru, to byłby nawet w stanie związać się z kobietą, która by gogorzej traktowała, ale przy której miałby spokó (bo rodzina by zaakceptowała)!!! Myślałam wtedy, ze wypił i głupoty plecie, ale chyba tak jednak myślał... To okropne, jak mi namieszał po tym wszystkim w głowie. Sama nie wiem, na czym stoję, jaka być powinnam, co zrobiłam nie tak. Czuję się jak zabawka, którą wyrzucił w kąt, gdy się dowartosciował, gdy pokazał, jaki to on silny jest, jaki nieomylny, jaki kochający (byłą żonę)
Ostatnio edytowano 18 sty 2014, 15:32 przez niezapominajkaania, łącznie edytowano 1 raz
Posty
24
Dołączył(a)
17 sty 2014, 19:40
Lokalizacja
Gdańsk

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 sty 2014, 15:31
Na to wygląda! On przez 9 lat się przed nią płaszczył, prosił o powrót, a ona go własnie tak zlewała, jak on teraz mnie! On wszystko usprawiedliwiał, wiem, jak przez to cierpiał, bo przed związkiem się przyjaźniliśmy, więc pomagałam mu się z tym uporać. Wiem, jak bolało go jej milczenie, jej brak życzeń na święta, podczas, gdy on sam zawsze jej wysyłał.

Facet byl zdecydowanie dziwny...tak jakby nie docieralo do niego ze juz nie jest jej mezem. Rozumiem pierwszy szok ale mijaja lata a on jest caly czas w tym samym miejscu. No i zastanawiam sie skad u Ciebie tak syndrom matki teresy?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

przez niezapominajkaania 18 sty 2014, 15:36
Candy14 napisał(a):
Na to wygląda! On przez 9 lat się przed nią płaszczył, prosił o powrót, a ona go własnie tak zlewała, jak on teraz mnie! On wszystko usprawiedliwiał, wiem, jak przez to cierpiał, bo przed związkiem się przyjaźniliśmy, więc pomagałam mu się z tym uporać. Wiem, jak bolało go jej milczenie, jej brak życzeń na święta, podczas, gdy on sam zawsze jej wysyłał.

Facet byl zdecydowanie dziwny...tak jakby nie docieralo do niego ze juz nie jest jej mezem. Rozumiem pierwszy szok ale mijaja lata a on jest caly czas w tym samym miejscu. No i zastanawiam sie skad u Ciebie tak syndrom matki teresy?

Po prostu zawsze miałam dobre serce i zawsze wszystkim pomagałam. Widziałam, w jakim był stanie, gdy go bliżej poznałam, nie chciałam go więc zostawiać w jego stanach smutku i samotności, widziałam, ze przy mnie stał się szczęsliwy i nawet sam o tym wspominał, ze tak szczęśliwy nie był już od lat, co mnie utwierdzało w przekonaniu, że dobrze zrobiłam pomagając mu. Tak się rozwinęło uczucie, do związku dążył on, on zrobił pierwszy krok ku temu, twierdząc, ze również chciałby dać mi szczęscie.
Posty
24
Dołączył(a)
17 sty 2014, 19:40
Lokalizacja
Gdańsk

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 sty 2014, 15:37

Po prostu zawsze miałam dobre serce i zawsze wszystkim pomagałam.

zastanow sie dlaczego? Moze wolisz pomagac innym zeby nie przygladac sie wlasnym problemom?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez socorro 18 sty 2014, 17:22
zastanow sie dlaczego? Moze wolisz pomagac innym zeby nie przygladac sie wlasnym problemom?

a może w ten sposób chce zyskać szacunek, akceptację, ciepłe uczucia innych, zasłużyć sobie na nie..
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 sty 2014, 17:24
To zapewne ale warto sobie zdawac z tego sprawe i nie tlumaczyc "dobrym serduszkiem". Wtedy znajdzie sie inny sposob na zapelnianie swoich deficytow i uniknie rozczarowan a moze nawet zacznie pomagac sobie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez socorro 18 sty 2014, 17:25
Candy14, otóż to
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 sty 2014, 19:24
niezapominajkaania, jak facet po 30 mowi, ze sie zwiazek ukrya to znaczy ze jestes dla niego tylko zapchaj dziura. Facetowi ktoremu zalezy to przedstawia rodzinie i znajomym. Na fb nie pisz, nie upokarzaj sie. Wywal go z fb, z gg, z telefonu itd. Zapomnij o nim i badz szczesliwa. A tak w ogole, to moze zona miala racje ze sie go pozbyla i wcale nie musialo byc jak on mowi, moze latal za babami(sam napisalas ze raczej kobieciarz).
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

przez niezapominajkaania 18 sty 2014, 20:16
socorro napisał(a):
zastanow sie dlaczego? Moze wolisz pomagac innym zeby nie przygladac sie wlasnym problemom?

a może w ten sposób chce zyskać szacunek, akceptację, ciepłe uczucia innych, zasłużyć sobie na nie..


Wydaje mi się, ze w związku z nim tak właśnie robiłam- wcześniej nie. A pomogłam mu po prostu, bo widziałam, że facet ma problemy, że go coś boli, ze zaczyna pić. Zaczął mi się zwierzać, nie chciałam uciekać i go tak zostawiać, a później wszystko potoczyło się samo. On był w domu ze strony żony przyzwyczajony do systemu kar i nagród- ona tak go traktowała, ja przy nim zaczęłam się zachowywać podobnie! Nie wiem, czy on tego mechanizmu we mnie nie wyzwolił ciągłymi oczekiwaniami, pouczeniami, gdy zrobiłam coś nie tak, jak on chce w kwestii ukrywania naszego związku. Gdy postępowałam wedle jego myśli stawał się czulszy w stosunku do mnie. Nigdy wcześniej takie coś mnie nie spotkało w relacjach z nikim. Później on sam zapowiedział, ze będzie inicjował nasze spotkania, bo ja postępuję zbyt nieodpowiedzialnie, że on weźmie wszystko na siebie (tak się stało na kilka dni przed rozstaniem).

-- 18 sty 2014, 19:24 --

agusiaww napisał(a):niezapominajkaania, jak facet po 30 mowi, ze sie zwiazek ukrya to znaczy ze jestes dla niego tylko zapchaj dziura. Facetowi ktoremu zalezy to przedstawia rodzinie i znajomym. Na fb nie pisz, nie upokarzaj sie. Wywal go z fb, z gg, z telefonu itd. Zapomnij o nim i badz szczesliwa. A tak w ogole, to moze zona miala racje ze sie go pozbyla i wcale nie musialo byc jak on mowi, moze latal za babami(sam napisalas ze raczej kobieciarz).


W sumie, to on wystąpił o rozwód, ona go ponoć prosiła i mówił, że wtedy po raz pierwszy czuł przewagę nad nią, gdy widział strach w jej oczach. Z tego, co wiem- odnośnie kobiet, to pod koniec małżeństwa ukarał żonę... zdradą z jej bliską koleżanką! Za to, ze żona miała bliskiego kolegę (nie kochanka). Mówił także, że tak nigdy jej nie zdradził, ale owszem, były kobiety, ale on jej wcześniej z nimi nie zdradzał. Po rozwodzie natomiast już nie próżnował, wciąż miał jakieś romanse, gdy w delegację wyjeżdzał i kilka prób związków, które kończył- z winy tych kobiet- jak mówił, że nie warte były miłosci, ze kłamały, że w ogóle złe były. Teraz widzę co innego, że to nie on był ofiarą złych kobiet, a to raczej on jest typem faceta bawiącego się uczuciamiu, choć zawsze podkreślał, ze brzydzi się takim typem mężczyzn! Pewnie zaprzecza sam sobie...
Posty
24
Dołączył(a)
17 sty 2014, 19:40
Lokalizacja
Gdańsk

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

Avatar użytkownika
przez tosia_j 18 sty 2014, 20:31
Gdy postępowałam wedle jego myśli stawał się czulszy w stosunku do mnie.
To sie chyba nazywa tresura?

czuł przewagę nad nią, gdy widział strach w jej oczach.
No i chcac poczuc jeszcze raz tak piekne uczucie porzucil ciebie
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4442
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Nagle zamilkł (odszedł?) :-(

przez niezapominajkaania 18 sty 2014, 20:35
tosia_j napisał(a):Gdy postępowałam wedle jego myśli stawał się czulszy w stosunku do mnie.
To sie chyba nazywa tresura?

Tak, wydawać mi się zaczynało, ze on powoli zabiera się za taką subtelną i cichą tresurę. To się zaczęło ujawniać na jakieś 3 dni przed rozstaniem, ale nie zdążyłam z nim wtedy o tym pogadać, choć miałam ochotę i planowałam to w najbliższym czasie, ale zwiał, drań!

-- 23 sty 2014, 17:13 --

Dziekuję wszystkim za rady i pomoc. Dowiedziałam się wreszcie, co jest grane, ale nie od niego. Postanowił walczyć o swoją żonę, prosić ją o drugą szansę. Nigdy nie życzyłam nikomu źle, ale zrobię ten wyjątek tym razem i życzę mu, zeby się nie udało- właśnie za to tchórzostwo względem mnie! :twisted:
Posty
24
Dołączył(a)
17 sty 2014, 19:40
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do