Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 sty 2013, 17:06
Michuj napisał(a):bittersweet, wiem co jest gorsze, tylko że nie było by tego wątku gdyby ot tak można by zrobić ''pstryk'' i wszystko załatwione.
Ale na razie autorka wątku nie zapytała "jak" tylko "czy" i na to pytanie uzyskała odpowiedzi.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Selenhe 26 sty 2013, 17:56
A jak znam życie to będzie kolejną ofiarą współuzależnienia ( w sumie to już jest), przemocy domowej, a za jakiś czas będzie płakać jak to jej źle i niedobrze. Facet będzie chlał dalej, bo już teraz ma gdzieś ją i dziecko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez Saanna 26 sty 2013, 20:36
wiej. i tyle. wiem, ze to łatwe. co prawda nie powinno sie porównywac, ale moja znajoma byla w podobnej sytuacji. zerwała z gosciem, a tydzien pozniej, czy dwa okazalo sie, ze jest w ciazy. zeszli sie. oczywiscie on chlal, nie mial kasy na nic, jarał trawe. przez okres ciazy bila sie z myslami co dalej z nimi. po porodzie (jak ją w takiej sytuacji nawet wystawił) miała już jasnośc. zerwac i zyc swoim zyciem. Jest zrypana, nie jest jej latwo, ale za kazdym razem jak jest poruszany temat to powtarza, ze to jedna z najlepszych jej decyzji
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez freda 28 sty 2013, 12:47
wiej kochana,dasz radę z dzidzusiem.urodzenie dzidzi nic nie zmieni.byłam kiedyś w związku z alkoholikiem,na szczęście w porę to zakończyłam.niestety,ale miłość do alkoholu jest silniejsza niż do partnera,póki ten tego nie zmieni ni tam po tobie
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 28 sty 2013, 16:27
Michuj, dzięki, że jako jeden z niewielu dostrzegasz ze w sytuacjach tego typu oprocz czarnego i bialego rowniez barwy pomiedzy, i to, ze czesto nie jest takim prostym po prostu "zabrac dupe w troki i uciekac jak najdalej" czy po prostu ot tak zaczac nowe zycie gdzie indziej i najlepiej od razu z kims innym.
Po pierwsze nie mam zamiaru tlumaczyc sie, po drugie nie lubie oceniania (zreszta moim zdaniem nikt nie powienien nikogo oceniac, bo nie ma takiego prawa) w stylu ze zjebie dziecku zycie bo nie tego oczekiwalam po zakladaniu watku, nie potrzebuje rowniez kopania mnie w tylek i tekstow w stylu ze dawno powinnam go zostawic, na co ja w ogole licze itp itd. Nie wiem dokladnie czego oczekiwalam od Was i od tego ze wylalam tu swoje obawy i opisalam sytuiacje z ktora mam problem. Wiem, dlaczego to zrobilam ale nie wiem po co.
Po drugie eFki w tym momencie nie maja najmniejszego znaczenia, bo lecze nerwice od dlugiego czasu z coraz lepszym skutkiem, choc przyznaje, ze w takiej sytuacji ciezko mi zachowywac czasem rownowage i spokoj ktorego teraz mi trzeba, nie tylko w tym stanie, ale chyba kazdy tego wlasnie potrzebuje i w zyciu dazy, jesli ma podobne problemy psychosomatyczne. Poza tym umiescilam je dawno i podejrzewam ze polowa z nich jest nieaktualna, bo jest ze mna o wiele lepiej niz w momencie zakladania konta na forum. Dlugo rowniez tu nie zagladam. I nie mialam glowy ani nie mam w tym momencie do tego zeby bawic sie teraz w edytowanie i modyfikowanie opisu pod avatarem. To do tych ktorzy strasznie sie uczepili tych paradoksalnie kolorowych eFek. kaja123, Mateusz Żabka, Candy14.
To trudny temat i narazie chyba nie mam nic wiecej do dodania bo widze ze niektorych strasznie zbulwersowal fakt, ze bedac z czlowiekiem ktory ma problem ( najwazniejszego chyba nie dodalam, ze poszedl na terapie bo wie, ze ma problem, tylko najwiekszy problem w tym ze ciezko mu wytrwac), zrobilam sobie z nim dziecko zamiast juz dawno go zostawic. Wspominalam juz ze nie bylo to zaplanowane, a odejsc od niego mialam zamiar, ale byl okres kiedy nie mialam nawet czasu o tym myslec, zajmowalam sie praca, szkola, domem, swoim zdrowiem nie tylko psychicznym, pojawily sie inne problemy), a z P. tez bylo jakis czas ok. I chcialabym Was rowniez uswiadomic ze dobrze wiem co to jest bezpieczny seks, nie kazdy jednak moze uzywac niezawodnych srodkow antykoncepcji, poza tym doroslym ludziom rowniez wpadki sie zdarzaja, a mimo wszystko nie podoba mi sie ze ktos z Was okreslil mnie jako osobe nieodpowiedzialna, bo sie za taka nie uwazam. Miedzy innymi moze dlatego tez jestem na tym forum i chce wysluchac Waszych propozycji lub podobnych doswiadczen, niekoniecznie ocen.
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 sty 2013, 17:54
Patrycha23, dużo napisałaś, ale właściwie nic na najwazniejszy temat, a mianowicie :arrow: chyba każdy doradza Ci zerwanie...... co Ty na to ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 28 sty 2013, 18:40
bittersweet, ciezko mi pisac W OGOLE na ten temat, ale nawiazalam tez i do tego, ze gdyby sytuacja byla taka prosta to nie musialabym w ogole poruszac tematu i zakladac watku bo juz bym to zrobila, nie napisalam tego wszystkiego po to, zeby dowiedziec sie ze 80% bedzie doradzac mi rozstanie.

-- 28 sty 2013, 18:51 --

bittersweet napisał(a):Patrycha23, facet Cie lekceważy, zlewa, kłamie i jeszcze pije .... na co Ty czekasz ? zwiewaj w podskokach, albo raczej zatrzasnij mu drzwi przed nosem, na nic innego nie zasługuje.

Po pierwsze - lekcewazy, zlewa, klamie - ok zgadza sie, ale robi to wtedy kiedy jest pijany, kiedy nie jest soba, nie kontroluje tego co robi, mowi i nawet mysli. A nie dodatkowo do tego ze pije. Gdy jest trzezwy nie robi tego. I nie traktuj tego w katogoriach tlumaczenia i usprawiedliwiania go przeze mnie bo o to mi chodzi. Chce sprostowac Twoje slowa ktorymi opisalas zachowanie P., bo za bardzo je uogolnilas przez co zupelnie zmienilas fakty. Jakis czas temu skonczylam resocjalizacje, mialam wiele do czynienia z ludzmi pijacymi i sama tez mialam z tym problem swego czasu (nawet jeszcze w trakcie studiow). Dlatego alkoholu nie pije w ogole i doskonale rozumiem co sie dzieje z P. I wiem ze najpierw samemu trzeba zrozumiec co sie dzieje i ze picie jest dla mnie i innych szkodliwe. Cieszy mnie ze on to juz zrozumial, ale przykro mi, ze mimo tego, nie potrafie mu pomoc wtedy kiedy widze ze nieuchronnie nadchodzi ten moment kiedy zaczyna sie cos niedobrego dziac.
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez freda 28 sty 2013, 19:14
kompletnie cię nie rozumiem.dobrze wiem,co to alkoholizm.tłumaczysz ciągle faceta,tak robią ofiary pijącego.oczekujesz rad,ale takich,które nie uwłaczają twojemu facetowi.raz chcesz odejść,a za chwilę chcesz mu pomóc,bo taki biedny i nie radzi sobie.żal mi ciebie,ale szkoda dziecka.
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 sty 2013, 19:22
Patrycha23, jesteś po resocjalizacji, więc siadam na rękach i nie piszę o współuzależnieniu, bo znasz ten temat..... zastanów sie tylko nad jedną rzeczą : zanim on zacznie kontrolować swój nałóg /jesli wgl do tego dojdzie/ czekają Cię ciężkie chwile... chcesz to sobie fundowac będąc w ciąży ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez kaja123 28 sty 2013, 19:24
Patrycha23, teraz napisałaś zupełnie odwrotnie niż w pierwszym poście - obroniłaś go. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się innej odpowiedzi jesli w ogóle.
Tutaj zarzuciłaś nam ocenianie, doradzanie przecież nie musisz się do tego odnosić,stosować. Piszesz na forum publicznym. Ja zinterpretowałam to po swojemu inni również. Poniżej zacytuję Twój post napisany w tym roku do forumowiczki też oceniłaś sytuację i doradziłaś.
Patrycha23 napisał(a):Sikorka77, ciężka sprawa, on chce najwyraźniej szantażować Cię emocjonalnie mówiąc że byłabyś dla niego motywacją. Nie możesz poświęcać się dla niego, bo masz swoje życie.
Jeśli chcesz mu pomóc to po prostu zostaw go samego sobie, widocznie musi spaść na dno, żeby samemu wreszcie zdać sobie sprawę ze swojego problemu. Nie namówisz go siłą na terapię (a to teraz dla niego jedyne wyjście).

Miałam podobne doświadczenia, z tym, że mój były palił zioło . Byłam z nim dwa lata i przez cały ten czas palenie było dla niego całym światem - coraz bardziej (z czego oczywiście nie zdawał sobie sprawy). Ja go kochałam, ale on mnie zostawił bo chyba za bardzo mu przeszkadzałam w jego rytuałach. Teraz po dwóch latach jak już zmądrzał to zdał sobie sprawę co takiego głupiego robił i chciał wrócić, ale dla mnie to już skończona historia. W każdym razie sam musiał zrozumieć, że przez palenie zniszczył nasz związek, a to było naprawdę fajne i duże uczucie..

Jestes współuzalezniona i rozumie Twoje zachowanie ale zrób coś z tym bo widać wiesz sporo na ten temat ale nie działasz.
Co do eFek byłam ciekawa po prostu czy się leczysz bo wypunktowałaś je w jakimś celu konkretnym a nie żeby się tłumaczyć? Piszesz ogólnie na forum i ja tak również odpowiadam. Też mam do tego prawo
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sty 2013, 19:26

Po pierwsze - lekcewazy, zlewa, klamie - ok zgadza sie, ale robi to wtedy kiedy jest pijany, kiedy nie jest soba, nie kontroluje tego co robi, mowi i nawet mysli.

A moze wlasnie wtedy jest soba? i z czasem nawet bez alkoholu to z niego wylezie..zakochanie przemija i przestanie sie kontrolowac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez L.E. 28 sty 2013, 19:38
Patrycha23, też miałam ochotę doradzić Ci zostawienie go, ale skoro tego nie chcesz to mam jeszcze jeden pomysł.
Obecna sytuacja nie służy ani Tobie ani Twojemu dziecku, skoro masz tyle stresu.
Ponadto sama terapia nie pomoże, jeśli Twój facet nie będzie miał dobrych chęci.
Może spróbujecie przez jakiś czas zamieszkać osobno? Ty uciekniesz na jakiś czas od stresu, a Twój facet będzie miał czas, żeby pomyśleć nad tym, jak się czuje bez Ciebie i czy warto postarać się zerwać z piciem dla Ciebie i Waszego dziecka.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

przez adamvz 28 sty 2013, 19:47
ostatnio zmarl bliski mi alkoholik,
co moge powiedziec, jedyne jak mozna pomoc to:
dac takie wzorce, zeby widzial ze bez picia, i pomimo trudow odwyku mozna byc szczesliwym (wiadomo moze pic, bo mial/ma problemy, bo dziecinstwo itp.)
jednak jesli niestety pomimo Twojego wsparcia dalej pije to jedynym wyjsciem jest zerwanie
i ewentualna mysl o ponownym zejsciu jesli przestanie pic na prawde.
Zbyt wiele przykladow mam ktore potwierdzaja moj poglad, a ani jednego przeciwnego niestety.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 sty 2013, 20:09

Moj facet pije, a spodziewam sie jego dziecka.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 sty 2013, 19:54
Patrycha23, napisalas tu temat bo oczekiwalas moze nie wprost, ale oczekiwalas tego ze Ci kazdy przytaknie. Niestety jestes w zwiazku z alkoholikiem, ktory mimo terapii nie umie powstrzymac sie od picia, gdyby to rozumial nie byloby tych zlych momentow. Upsrawiedliwiasz go, szukasz wymowek, jestes wspoluzalezniona. Jezeli skonczylas resocjalizacje to wiesz dobrze, ze jezeli facet po tylu akcjach nadal ma ciagi alkoholowe, lub nie umie sie powstrzymac od picia, to nalezy takiego zostawic. Jak sam sie nie podniesie, bo nie bedzie mial ochoty/motywacji/ widzimisie to nikt mu nie pomoze. Trudno, zaliczylas wpadke, nie ma co teraz plakac nad rozlanym mlekiem, ale zastanow sie kto jest dla Ciebie wazniejszy facet ktory sie nie umie powstrzymac od picia czy zdrowie i spokoj dziecka. Jezeli uwaszasz ze bedac z nim jestes w stanie zachowac jako taka rownowage psychiczna, itp to probuj, natomiast zycie wtedy kiedy urodzisz bedzie o wiele trudniejsze. Czy facet podoła tej sytuacji? Czy Ty podołasz? Czy w koncu to sie nie skupi na dziecku? Twoja decyzja i Twoje zycie, tez bylam zakochana w clzowieku ktory mimo szans, olewal to, a takze mieszkalam z alkoholikiem. Wiadomo, ze kazdy Ci tu napisze swoje zdanie, decyzje podejmiesz Ty. Oby byla dla Ciebie , dla dziecka korzystna.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do