Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

przez paulus08 29 kwi 2011, 11:31
Witam wszystkich.
Byłam juz tutaj u was z jednym problemem... Czy zostal rozwiazany? I tak i nie... Bo to minelo, ale skrucha i bol w sercu jest gdy wspomnienia pójdą za daleko...


Chorobliwa zazdrość...
W moim przypadku strasznie CHOROBLIWA...
W skrócie o mnie. Mam 18 lat, zostałam w zeszłym roku młodą mamą , moje dziecko skonczylo kilka dni temu rok. W marcu zeszlego roku zostalam rowniez żoną. Czy to za wczesnie ? Nie przyszlam tu aby to oceniac:)
Poznalismy sie z mezem w 2008 roku.Bylam jeszcze bardziej mlodziutka.. Moj K.zas jest 5 lat starszy , wiec on mozna powiedziec byl troche dojrzalszy. Nie moglam uwierzyc w to , ze tyle starszy chlopak chce sie ze mna spotykac, ze go fascynuje. Kochalismy sie bez granic, kazda wolna chwile spedzalismy razem, jezdzilismy na wakacje itp itd. Az w koncu zaszlam w ciaze,pozniej Misiek sie oswiadczyl,slub,porod i tak to sie wszystko potoczylo.
W pewnym momencie naszego zwiazku wkradla sie pomiedzy ans chora zazdrosc-z mojej strony, choc z jego na poczatku tez troche byla, ale sie ustabilizowala w porowananiu do mnie... Nawet nie wiem kiedy to sie stalo.
Płakałam,darłam się itd gdy tylko zobaczylam , ze moj K. zerknie na jakas dziewczyne... Zabronilam mu kontaktow z jego kolegami (bo cpali,lazili po imprezach itd i namawiali do tego mego K, ktory mial obok mnie w ciąży...wiec chyba dobrze zrobilam..?.)
Nie wiem co tu jeszcze dodac... Z racji tego , ze strasznie balam sie , ze on mnie zostawi dla lepszej , ladniejszej,madrzejszej, chcialam miec go tylko na wylacznosc. I co jest najlepsze, on sie na to wszystko godzil...do czasuuu....
Teraz moja chorobliwa zazdrosc przerosla wszystko,mozna powiedziec , ze osiagnela swoj szczyt , bo ja nie potrafie juz normalnie zyc.
Na kazdym kroku czuje jakis spisek,cholernie boje sie ze moj K. mnie zostawi, ciagle mam w glowie jakies baby z pornoli...(zlapalam go , na tym ze owe filmy itd byly na naszym komputerze, przez co nie czuje sie dla niego za bardzo atrakcyjna , mimo iż jestem baaaardzo szczupła, aż za z tego wszystkiego...ogolnie nigdy nie narzekalam na swoja atrakcyjnosc,do momentu az wlasnie znalazlam filmy XXX na komputerze mego mezczyzny,ktory otoz byl w tym czasie w niemczech w delegacji....ehhh).
Zabraniam mu rozmowy z moimi siostrami ciotecznymi, uwazam ze sie ciagle na nie gapi, przeszukuje mu telefon i wszystko inne, gdy dluzej zozstaje w pracy czuje ze cos sie swieci - mimo iz pracuje jako elektryk na duzej budowie,jezdzi do pracy w ubraniu roboczym to i tak wymyslam takie oto teorie.
Nie umiem normalnie funkcjonowac... Czesto przeszukuje laptopa w poszukiwaniu tych samych rzeczy, a przy tym dostaje gesiej skorki i cholernie sie trzese.
Nie udalo mi sie chyba opisac mego problemu w pelni bo on jest naprawde megaaaaaaaaa duzy. Raz jest lepiej,ale momentami gdy chce juz odpuscic czuje "gułę" w gardle i normalnie nie moge.. Nie moge zyc bez wmawiania i sobie i jemu...
Wiem,ze mnie kocha.... Jest taki cudowny.... Ale sam tez juz traci cierpliwosc na to wszystko....
CZY JESZCZE BEDZIE TAK JAK KIEDYS? CZY BEDZIEMY SZCZESLIWI BEZGRANICZNIE?
JEST W OGOLE WYJSCIE Z TEJ CHOROBY???

Pozdrawiam,P.

-- 29 kwi 2011, 10:34 --

To naprawde jest mega skrot mojej sytuacji. Moja zazdrosc objawia sie prawie na kazdym kroku. Nawet jak wybieralismy ostatnio bielizne dla mnie i on sugerowal ze moze te majtki albo te, to wkoncu powiedzialam ze pewnie widzial w jakims pornolu babae w takich ... Jak wybieralismy tort dla anszego synka i obslugiwala nas mloda kobieta, to zabronilam mu zalatwic ta spr bo balam sie , ze bedzie sie na nia gapil albo ona na niego i wgl JESTEM CHORA!!!!


PS Moze to kwestia tego , ze nie ufam nikomu w okol , bo wiem ile tego kure..... czai sie w okol ? Jemu tak w glebi duszy ufam... To wszystko to tylko wmawianie sobie... Na pocieszenie zawsze sobie mowie.. Nie moj K. by tego nie zrobil... za bardzo nas kocha...
Najbardziej może zawieść tylko ta osoba wobec której miałeś największe oczekiwania ..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lut 2011, 16:12

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Korba 29 kwi 2011, 11:37
jest sporo wątków o zazdrości, poczytaj, może Ci to trochę pomoże np. tu:

post521906.html?hilit=zazdro%C5%9B%C4%87#p521906
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

przez paulus08 29 kwi 2011, 11:48
Moj maz tez jest bardzo przystojny i rowniez nie raz widzialam wzroki innych kobiet na nich, ale on uwaza ze nie patrzy a wrecz nie spoglada na zadna inna... A ja i sobie i jemu wmawiam,ze tak tak i tak...eh
Najbardziej może zawieść tylko ta osoba wobec której miałeś największe oczekiwania ..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lut 2011, 16:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Pinkii 29 kwi 2011, 22:00
Paulus08- zacznijmy od tego że 20 latek (bo tyle chyba miał jak go poznałaś?) nie jest dojrzały. A na pewno nie jest gotowy na rolę ojca i męża, ale nie o tym ta dyskusja. Więc nie oceniam.

Przechodziłam przez to samo co Ty jak byłam trochę młodsza (mając jakieś 17-19lat), też byłam bardzo zazdrosna... Nie wiem czy to Cię pocieszy ale to chyba minie z wiekiem, za rok czy dwa już powinnaś się bardziej wyluzować... To też zależy od stażu w związku, czym ludzie są dłużej razem tym chyba bardziej sobie ufają. Moim zdaniem dobrze zrobiłaś odseparowując kumpli degeneratów od swojego męża, jednak to on sam powinien wyjść z taką inicjatywą. Ale przyznam Ci się że ja zrobiłam to samo. Co do przeglądania telefonu itd- jest ok dopóki od wie że przeglądasz i dopóki nie ma z tym problemu. Zresztą, czy kiedyś dał Ci powody do zazdrości? Wiem że jest masa mend które tylko się czają aby odbić faceta, ale musisz mu ufać po prostu, bo ja facet chce zdradzić to I TAK to zrobi. A jak będziesz go tak nękać to prędzej czy póżniej będzie miał Cię dość i odejdzie do innej. Niestety takie baby podłe się zdarzają, ja już kilka razy miałam sytuację że poszliśmy grupą na balety a moja 'koleżanka' wepchnęła się mojemu na kolana i próbowała się do niego tulić, a inna powiedziała mi w oczy że gdyby nie ja to by z nim była bo jest między nimi chemia- co on wyśmiał. Ale zdarzają się takie mendy. Co do pornoli... Przeżyłam kiedyś taki sam szok :lol: Muszę Cię zmartwić- samce tak mają że czasem lubią sobie na to popatrzeć ale nie oznacza to że Ty go nie kręcisz, oni w pornolach nie patrzą na kobiety tylko na sam AKT seksualny- nie ważne kto tam występuje. Ponoć ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Adamo 29 kwi 2011, 23:48
Pinkii napisał(a): Co do pornoli... Przeżyłam kiedyś taki sam szok :lol: Muszę Cię zmartwić- samce tak mają że czasem lubią sobie na to popatrzeć ale nie oznacza to że Ty go nie kręcisz, oni w pornolach nie patrzą na kobiety tylko na sam AKT seksualny- nie ważne kto tam występuje. Ponoć ;)

Potwierdzam.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 maja 2011, 03:51
Problem jest w Tobie.a nie w nim.Może ta zazdrość Ci przejdzie tak jak pisze Pinkii,a jak nie to psycholog...bo jak tak dalej będzie to wiesz,zostaniesz młodą samotną matką...Teraz spróbuj tą zazdrość opanować sama.Życzę Ci więcej wiary w faceta,i w siebie ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 maja 2011, 13:46
Dokładnie... ja podobną rzecz przeżyłem i lepiej daj sobie choć troszkę na wstrzymanie bo tylko
mąż się zniechęci i będzie miał dość takiego zachowania... :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Lolita 02 maja 2011, 12:42
Dlaczego czujesz się niepewnie w związku ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

przez christina122 05 maja 2011, 20:20
moja droga, ja też byłam tak chorobliwie zazdrosna o swojego chłopaka, w momencie gdy go uderzyłam z tej chorobliwej zazdrości w twarz kilka razy mój chłopak nie wytrzymał tego psychicznie i zerwał ze mną. Wpadł w doła, czuł niską samoocenę, chciał się targnąć na swoje życie. Przez chorobliwą zazdrość straciłam miłość swojego życia, która już nigdy nie wróci.
Dobrze Ci radzę zapisz się z tym problemem do psychologa, rozmowy dużo pomagają.


Pozdrawiam
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Badziak 05 maja 2011, 20:39
paulus08, może w głębi duszy czujesz się niekochana, bezwartościowa albo masz wrażenie, że na niego nie zasługujesz, a on to wkrótce odkryje? Idź do psychologa/psychiatry/psychoterapeuty. Pomóż sobie i swojej rodzinie, odbuduj poczucie własnej wartości, a będzie lepiej.

-- 05 maja 2011, 21:11 --

Amon_Rah, spokojnie. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jest chora i szuka pomocy. Taki agresywny ton raczej tu nie pomoże. :?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Myopic 07 maja 2011, 10:31
Dziewczyno zastanów Ty się dobrze nad sobą. Ja gdy się onanizuję w dniach, w których nie uprawiam seksu z moją dziewczyną, korzystam z różnych filmów erotycznych w Internecie jak i tych, które mam na komputerze, aby się podniecić. To nie oznacza, że chcę się żenić z dziewczyną, która występuje w filmie. Po prostu podnieca mnie gdy patrzę jak oni się bzykają.
Podobnie moja dziewczyna gdy się onanizuje w dniach, w których nie kocha się ze mną, do podniecenia używa takich filmów erotycznych z Internetu. I to także nie oznacza, że interesuje ją facet, który posuwa dziewczynę na filmie.
"Wszystko powinno się robić tak prosto, jak tylko to jest możliwe – ale nie prościej."
Albert Einstein
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
25 mar 2011, 22:01
Lokalizacja
Niebieska Planeta

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez Lolita 07 maja 2011, 12:12
Myopic ale twoja dziewczyna jest podobno aseksualna ;>

Poza tym jeśli ktoś ma dziewczynę i się na dodatek onanizuje to znaczy że seks z nią mu nie wystarczy :)

Autorce tematu radziła bym doszukanie się powodów zazdrości w sobie :)
I udanie się do specjalisty.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 maja 2011, 13:20
Poza tym jeśli ktoś ma dziewczynę i się na dodatek onanizuje to znaczy że seks z nią mu nie wystarczy :)

Dobre spostrzeżenie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Powracam-problem bez końca-chorobliwa zazdrość.....

Avatar użytkownika
przez mała83 07 maja 2011, 13:22
a ja myślę, że autorka postu jest bardzo wrażliwą osobą i stąd taka chorobliwa zazdrość. Może warto w tą stronę - skoro wybrał ciebie i z tobą jest to staraj się wciąż pamiętać o tym, że ty jesteś dla niego jednak najlepsza? Mimo, że w okół tyle atrakcyjnych babek i dzięki Bogu, bo przecież każda z nas chce być ładna? Chciałabyś być jedyną atrakcyjną dziewczyną na świecie? Bo ja np ci tego nie życzę z racji chociażby tego, że automatycznie np ja musiałabym być wtedy brzydactwem ;) (z przymróżeniem oka) Po prostu staraj się sama dla siebie wyrabiać więcej dystansu do tego wszystkiego. Pamiętaj że w momentach kiedy jest ci najciężej powtarzaj sobie w myślach, że wybrał ciebie, więc jesteś górą :) Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
04 maja 2011, 12:04
Lokalizacja
trochę nad ziemią, trochę pod niebem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do