Pomóżcie, proszę ;(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Pomóżcie, proszę ;(

przez gianaa 18 lis 2010, 22:33
Jestem od roku mężatką, mam małą córeczkę ale nie radze sobie z tym wszystkim nie mam z kim porozmawiać po ślubie straciłam kontakt ze wszystkimi znajomymi dlaczego nie wiem mój mąż jest strasznie zazdrosny może dlatego...
Wkrótce po ślubie zaczęły się między nami kłótnie nawet gdy byłam w zaawansowanej ciąży, lubił też wtedy wskoczyć z kolegami na miasto często wracał nad ranem pijany, zmieniło się to dopiero niedawno, dodam że mąż nie pracuje od blisko 2 lat i nie daje się zmotywować przez nikogo. Od niedawna ma większy wkład w zajmowaniem się dzieckiem przedtem ja wszystko sama robiłam przy małej przez ponad pół roku, wcześniej potrafił całe dnie spędzać w komputerze. Mógłby całe dnie spędzać nie wychodząc z domu, w domu także głównie ja wszystko robię dopiero niedawno wyszedł 1 raz na spacer z dzieckiem.. Przy każdej sprzeczce lub kłótni twierdzi że to on robi wszystko ja nic i że nie wspieram go w ogóle, a w czym mam go wspierać w siedzeniu na komputerze czy w godzinnych grach na nim??
Mnie od dawna nic nie cieszy, żyję wyłącznie dla córki i dla niej zmuszam się do uśmiechu i zabawy, udaję przed rodziną że wszystko jest w porządku a nic nie jest. Żałuje że to wszystko tak wygląda w każdej chwili, żyję tylko dla córki nie raz myślałam żeby zakończy to ale nie chcę by mąż przy pomocy swojej matki wychowywali moją córkę. Nie chcę tak żyć w każdej chwili potrafię wybuchnąć płaczem ale staram się opanować i dopiero w samotności wypłakać się w poduszkę. Po ciąży w ciągu tygodnia schudłam 15 kg, od tamtej pory do teraz blisko 10, w ogóle nie odczuwam głodu niejednokrotnie nic nie jadłam przez całe dnie choć staram się zmusza dla córki.
Kilkadziesiąt razy myślałam o tym żeby wrócić z małą do rodziców ale mąż odbiera to jak chęć rozwodu z mojej strony.
Mąż ostatnio robił straszna rzecz której nie jestem w stanie mu wybaczyć i nigdy tego nie zrobię sprzedał moje pamiątki rodzinne, nie mam do niego teraz za grosz zaufania odnośnie opieki nad córką jak wychodzę nawet na chwilę czy jego wyjścia gdzieś i nie wiem czy nie wyniesie z domu jakiś kolejnych moich rzeczy.
Proszę o rady, pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lis 2010, 22:01

Re: Pomóżcie, proszę ;(

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 lis 2010, 23:35
gianaa, bardzo prawdopodobne, że Twój mąż ucieka od życia codziennego (które być może go przerasta) w granie na komputerze, w odizolowanie się od świata w domu. Również niechęć do podejmowania pracy może świadczyć o obawie przed okazaniem się "za słabym" do znalezienia pracy. Może to wskazywać na depresję. I prawdopodobne jest, że w tym kontekście on czuje się przez Ciebie nierozumiany, niewspierany. :roll:

Również Twój stan jest poważny. Widać, jak bardzo jesteś zniechęcona do życia przez tę sytuację rodzinną. :-|
Mimo, że starasz się nie okazywać smutku przy córeczce, to i tak dzieci wyczuwają, że coś jest nie tak. :roll: Dlatego tak dalej być nie może ! Zacznijcie walczyć o Waszą rodzinę !

Oboje (choć oddzielnie) spotkajcie się z psychologiem i psychiatrą. Pierwszy pomoże Wam rozpracować przyczyny Waszych stanów zdrowia, a drugi zaordynuje Wam leki, które sprawią, że "zachce Wam się chcieć". Porozmawiaj o tym z mężem, przy czym najlepszy efekt odniesie "kobieca dyplomacja", czyli na tyle delikatnie, by nie odczuł tego jako wytykania jego słabości. ;)

A jeśli rozmowa nie odniesie skutku, to może czasowa rozłąka (z zastrzeżeniem, że wrócicie do siebie, gdy oboje zaczniecie korzystać z pomocy specjalistów w kierunku naprawy tej sytuacji !) pomoże.

Powodzenia :great:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Pomóżcie, proszę ;(

przez Lili-ana 22 lis 2010, 19:15
Twój mąż ewidentnie nie dorósł do tego by mieć rodzinę, by mieć dziecko. Wyprowadź się albo wywal gówniarza, tylko takie sposoby zmuszają ludzi do myślenia, tylko wrzucenie na głęboką wodę pozwala człowiekowi dojrzeć - rozumiesz co mam na myśli? on musi to "poczuć". Gadanie tutaj, obawiam się nic nie pomoże, bo pewnie próbowałaś tego już nie raz.
A dla siebie poszukaj pomocy, zgłoś się do poradni psychologicznej albo porozmawiaj z kimś szczerze, przestań udawać, że jest OK, bo to strasznie wyniszcza!
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pomóżcie, proszę ;(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 lis 2010, 10:19
2 alta nie pracuje i teraz dopiero widzisz problem? przeciez to juz alkoholik, swiadczy to o tym ze wyprzedal pamiatki rodzinne. Albo skieruj go na przymusowe leczenie, albo wyprowadz sie z domu, chociazby do rodziny i zacznij jesc. Brak głodu sugeruje, ze byc moze rozwija sie u Ciebie depresja....a masz corke, masz dla kogo zyc.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Pomóżcie, proszę ;(

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 23 lis 2010, 20:25
Nazwijmy rzecz po imieniu - co za nierob i pasozyt !

Czy wczesniej pracowal ? Dajesz mu kase na alkohol ?

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Pomóżcie, proszę ;(

przez gianaa 23 lis 2010, 21:26
Tak wcześniej pracował ale 2 lata temu zrezygnował żeby skupić się bardziej na studiach ale je zawalił z własnej winy, ode mnie pieniędzy nie dostanie ale od swojej matki tak zazwyczaj na inny cel, ona jest naturalnie we wszystkim po jego stronie i zawsze go popiera i zawsze znajdzie jakieś wytłumaczenie. A wyprowadzić obecnie nie mam się zbytnio gdzie....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lis 2010, 22:01

Re: Pomóżcie, proszę ;(

przez Lili-ana 24 lis 2010, 02:16
To mamusia wychowała tego pasożyta, dając mu wszystko, nie oczekując i nie wymagając niczego w zamian, i nadal to robi. W taki sposób nigdy ten Twój małż nie dorośnie. Powienien ograniczyć kontakty z matką do minimum ale czy on tego chce? pewnie mu tak dobrze, że mamusia za niego myśli i robi. Skoro tak, to niech ona utrzymuje Ciebie i dziecko :P
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do