:( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

:( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez emily800 10 mar 2009, 01:20
jestem z facetem 3lata kiedys bylo pieknie czulam ze mu zalezy ze mnie kocha teraz wszystko jest inaczej przychodzi z pracy zje obiad i wychodzi na silownie wraca idzie przed komputer nawet nie mamy o czym juz rozmawiac bo nawet nie spedzamy za duzo z soba czasu choc razem mieszkamy ja tak go kocham i jest mi z tym tak zle czy to duzo odrobina milosci o glupie przytulenie sie prosze a jak probuje o tym porozmawiac to mowi ze niepowazna jestem i koniec rozmowy co mam zrobic czy to ma wogole dalej sens
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 mar 2009, 01:09

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 10 mar 2009, 01:25
emily800, Witaj na forum!
Może warto szczerze pogadac z facetem, wyżucic z siebie co Cie boli, o co Ci chodzi,
Taka szczera rozmowa dużo wyjasnia, moze ma jakies problemy , Ktore zaprzataja mu glowe , warto sprobowac ;)
pzdr!
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez Ridllic 10 mar 2009, 02:08
nuda w związku ewidentnie widać po opisie :!: pogadaj z nim zrób coś innego niż na co dzień
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 10 mar 2009, 12:29
To nie takie proste jak piszecie "porozmawiajcie szczerze". Jestem w bardzo podobnej sytuacji i wielokrotnie probowalam rozpocząć rozmowę ale dla faceta problem nie istnieje. Przecież wciąż jesteśmy razem, mieszkamy ze sobą więc o co mi jeszcze chodzi. Ja już zaczęłam myśleć że to rzeczywiście ja mam jakiś problem i rozpoczęłam poszukiwania specjalisty. Wydaje mi się że po pewnym czasie w związku może pojawić się nuda. Żeby ją przerwać potrzeba współpracy partnerów a kiedy jedno nie widzi problemu to drugie próbując coś naprawić pogrąża się w najgorszych myślach które prowadzą do kolejnych kłutni. No i jest coraz gorzej :/ My próbujemy spędzać jakoś nietypowo czas, na tyle ile to możliwe. Jednak ja czuję że wciąż za mało czasu spędzamy razem a on odwrotnie że za dużo i kolo sioe zamyka. Ja się czuję zaniedbana niedoceniania a on znowu zmęczony mną.
Nie mam chyba pomysłu na tą sytuacje. Może ktoś mądrzejszy napisze coś co pomoże, chętnie skorzystam z rad. Ale błagam nie piszcie więcej porozmawiaj z nim!!! No chyba że ja żle się do tych rozmów zabieram.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez emily800 10 mar 2009, 15:21
gloria widze ze masz ten sam problem co ja a rozmowa do niczego tak szczeze nie prowadzi i to jest racja poniewaz facet nie widzi problemu dla niego jest wszystko dobrze on robi co chce a ja ciagle sama rozmowa jest daremna i konczy sie tak O CO CI ZNOW CHODZI PRZECIEZ JEST DOBRZE a to wlasnie pomylka dla niego jest dobrze tylko co ja czuje tego nie wie nikt
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 mar 2009, 01:09

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 10 mar 2009, 16:54
emily800, macie jakieś zwierzaki? Moja matka ku naszemu wielkiemu zdziwieniu zaczęła rozmawiać NORMALNIE z ojcem i ze mną jak przyjechałam do nich z moim kotem, oczywiście głównie o kocie, ale zawsze to coś :roll:

Może jakbyście wzięli jakiegoś kociaka albo psa, ożywiłoby to wasz dom?
Ja mysle że mu zależy, tylko opanowała go stagnacja, potrzebne wam są jakieś zmiany - niezbyt obciążające ale istotne :D
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez betty_boo 10 mar 2009, 18:42
gloria i emily, a moze to czas na dziecko?

ja tez mam to samo w małżenstwie, czuje ze brakuje nam wspólnych celów, ja tez juz nie mam potrzeby ciagłego przytulania sie i absorbowania sie soba nawzajem itd i wiem ze dziecko by nas bardziej związalo. myśle ze takie etapy w zwiazkach sa normalne.

ile mozna siedziec i sie na siebie patrzec? albo na sile wymyslac jakies ekstremalne rozrywki?przeciez nie o to chodzi.

rozumiem i was, i waszych facetów.

a jesli nie dziecko to niech bedzie ten pet, ale to wystarczy na krotsza metę.

a jesli nie pet to idzcie do fryzjera, kupcie ladne ciuchy, zacznjcie nosic spódniczki i umawiac sie z kolezankami albo chodzic na basen czy fitness i zobaczycie jak sie wasi faceci od razu zainteresują!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez laguna 10 mar 2009, 19:17
a moze cie zdradza? nie chce zle wrozyc ale u mnie wlasnie w ten sposob to wygladalo....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 10 mar 2009, 20:37
Zdrada? Hm mam nadzieję że nie. Na pewno dziecko to najgorszy sposób jaki mogę sobie wyobrazić na naprawę związku. Co prawda myśleliśmy już o tym i mój chłopak bardzo by chciał ale ja się boję że nic się nie zmieni a dodatkowo zniszczymy życie temu niewinnemu maleństwu. Dlatego na początek postanowiliśmy sprawić sobie zwierzątko No i mamy od poł roku pieska. I jest tak jak się tego spodziewałam. Na początku piesek zajmował cały nasz czas było super ale z czasem coraz mniej go interesował. A teraz wraca z pracy dosłownie 10 minut zajmuje sie maluchem a reszta jest na mojej głowie. Czyli pojawił się kolejny powód do kłutni. Bardzo spodobał mi się ten pomysł ze zmianą ubierania się, wychodzeniem gdzieś bez niego. Sama też już o tym myślałam ale w moim przypadku jest to dość trudne. Po pierwsze ja chcę każdą możliwą chwile wykożystać na bycie z nim. A po drugie ostatnio mam straszne problemy w kontaktach z innymi ludźmi. Przeraża mnie myśl o fitnesie, kosmetyczce, pubie czy kinie gdzie spotkam innych ludzi lepszych ode mnie. Co gorsze kiedy idę z moim facetem jest ok czuję się pewnie bo wiem że ktoś za mną stoi :) Eh poplątane są te nasze relacje. Teraz idzie wiosna więc i tak trzeba będzi zmienic garderobę, zobaczymy co to da.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez Korba 10 mar 2009, 21:15
Słuchajcie... życie razem to nie bajka, nie ma czegoś takiego jak "żyli długo i szczęśliwie" - są wzloty i upadki. No i trzeba pamiętać, że uczucie zakochania, fascynacja, motylki i te sprawy trwa najwyżej ze 2-3 lata. Potem jest to przede wszystkim przyzwyczajenie, a jak dobrze pójdzie przyjaźń, przywiązanie, zaufanie i głęboka miłość. Trudno jest przez całe życie wariować na punkcie drugiej osoby. Związek prędzej czy później zostaje zdominowany przez codzienność i to nie jest jeszcze powód, by rozpaczać.
Korba
Offline

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 10 mar 2009, 21:58
Korba zazdroszcze takiego podejścia. To jest całkiem mądre co piszesz tylko jak do tego dojść, jak się z tym pogodzić?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez Korba 10 mar 2009, 22:06
Nie wiem, ale tak wynika z moich obserwacji. A poza tym na przestrzeni czasu wydają mi się przywiązanie i wzajemny szacunek dużo ważniejsze niż szalone zauroczenie (ono bywa złudne).

Myślę, że mężczyźni nie odczuwają tak bardzo tego przejścia od zakochania do normalności. Właśnie dla nich nic się nie zmieniło, a kobieta, bardziej emocjonalna, snuje już czarne scenariusze.

Sztuką jest nabrać dystansu do tych spraw. Ja się tego wciąż uczę, ale warto, bo to cenna umiejętność.
Korba
Offline

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez nika73 10 mar 2009, 22:27
czesc
czytam to co piszecie i szukal w waszych slowach pocieszenia.Przechodze bardzo powazny kryzys malzenski,jestesmy razem od 18lat,od dziecka wlasciwie.Zawsze razem,zawsze nierozlaczni i stało sie ...zmeczenie materialu.Wiem ze zauroczenie dawno mineło,ale ja wciaz byłam zakochana w moim mezu i co sie stało?
Nie wiem co moge zrobic,jestesmy ludzmi aktywnymi,duzo pracujemy,uprawiamy sporty,imprezujemy,a jednak znudzil mi sie.Zaczeło sie od seksu a wlasciwie jego braku,poczulam sie nie atrakcyja,wiec zaczelam kupowac ciuszki erotyczne,wprowadzac zmiany w seksie,pomoglo na miesiac. W koncu poszlam za dorada kolezanek i znalazlam sobie kochanka,tylko ze zakochalam sie w nim,maz sie o nim dowiedzial,poprosil zebym skonczyla z tym i pytal czemu mu to robie,wiec powiedzialam dlaczego.Ze przestal sie mna interesowac,jestem tylko dla niego eleganckim meblem.Czy cos pomoglo?-nie!!A na dodatek kochanek mnie zucil dla innej!!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 mar 2009, 21:28

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez emily800 11 mar 2009, 00:11
KORBA mysle ze sie mylisz ok norma nic nie jest ciagle kolorowe ale brak czasu dla osoby ktora sie niby kocha olewanie jej to chyba nie z powodu ze dlugo z soba jestesmy to sie poprostu czuje ze druga osoba jest juz toba znudzona a z garderoba hmm probowalam bylo fajnie tylko to tez juz nie dziala nie wiem co mam robic mysle juz ze to powoli koniec a ja tak go kocham tak bardzo to wszystko mnie rani nie ma dnia bez placzu przykrosci i uczycia ze jestem niepotrzebna.Pisaliscie o zwierzatku mam slicznego kochanego malenkiego kotka ma 5tyg poglaska go pobawi sie z nim i tyle tak to ja ciagle sie nim zajmuje szczeze chociaz tyle dla mnie mam z kim porozmawiac przytulic tylko ja chce mojego faceta czy to juz jest nierealne
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 mar 2009, 01:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do