Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez Antaro 15 sty 2014, 21:28
Ja, pomimo dobrych wyników kału, wciąż mam jeszcze wątpliwości co do zarażenia tasiemcem. Mam sporą częśc objawów które wystepują przy zarazeniu tym świństwem. Na problem apetytu trzeba spojrzec z dystansu czasem...
To moze byc bulimia, moze tak, moze nie, a moze ten cholerny tasiemiec.
Byłem osłabiony, teraz juz mniej.
Wilczy apetyt + uczucie przelewania w jelitach po spozyciu płynu (to akurat wskazuje na drożdżycę)
Ręce opadają bo czlowiek nie wie co robic, a najgorsze jest to ze nie moze trafic na kogos kto by "poprowadził za rękę" i pomógł sie wyleczyć.

-- 16 sty 2014, 00:36 --

Dzisiejsza kolacja. Dobre było :D
Obrazek
Kto mnie przebije ? :uklon:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 sty 2014, 16:05

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez zaczarowana 16 sty 2014, 13:21
Antaro, ale to chociaż zdrowe jest

ja w najgorszym okresie potrafiłam wsunąć na raz 2 tabliczki czekolady, paczkę delicji, pół paczki ptasiego mleczka i na koniec dopchać się bułkami, aż do odruchu wymiotnego (ale nie wymiotów) i pocenia się, gdy odruch ten mijał, potrafiłam dalej się dopychać :hide:
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

Avatar użytkownika
przez slow motion 16 sty 2014, 14:33
Antaro napisał(a):Ja, pomimo dobrych wyników kału, wciąż mam jeszcze wątpliwości co do zarażenia tasiemcem. Mam sporą częśc objawów które wystepują przy zarazeniu tym świństwem. Na problem apetytu trzeba spojrzec z dystansu czasem...
To moze byc bulimia, moze tak, moze nie, a moze ten cholerny tasiemiec.
Byłem osłabiony, teraz juz mniej.
Wilczy apetyt + uczucie przelewania w jelitach po spozyciu płynu (to akurat wskazuje na drożdżycę)
Ręce opadają bo czlowiek nie wie co robic, a najgorsze jest to ze nie moze trafic na kogos kto by "poprowadził za rękę" i pomógł sie wyleczyć.

-- 16 sty 2014, 00:36 --

Dzisiejsza kolacja. Dobre było :D
Obrazek
Kto mnie przebije ? :uklon:


jezus maria, a ja nie wiem jak tu wepchać w siebie 2000 kcal :shock:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez jolantka 16 sty 2014, 15:01
Antaro napisał(a):-- 16 sty 2014, 00:36 --

Dzisiejsza kolacja. Dobre było :D
Obrazek
Kto mnie przebije ? :uklon:


Na moje oko, to tu się nie ma za bardzo czym chwalić. To nie jest aż taki typowy atak obżarstwa, ot, trochę większy posiłek, ale wiadomo, chłop musi zjeść. :D
jolantka
Offline

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

Avatar użytkownika
przez slow motion 16 sty 2014, 15:31
jolantka, to sama kolacja.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez zaczarowana 16 sty 2014, 19:20
zdrowo jadasz, jest ok. Nie rób sobie z tego powodu wyrzutów, tylko jedz ile chcesz. To wszystko tylko w głowie siedzi. Wiem łatwo napisać ale przechodziłam dokładnie przez to samo, wiem jakie to trudne. Teraz z perspektywy sobie mówię "jak mogłam dopuścić do czegoś takiego" tak naprawdę to do dziś żałuję straconego zdrowia, którego już nie naprawię. Kiedyś ciągle mi się chciało jeść, obojętnie czego bym nie zjadła odczuwałam ssanie w żołądku, dzisiaj nawet jak nie mam czasu na jedzenie i jem późnym wieczorem, to są to normalne ilości pokarmu.

Dieta i liczenie kalori spowodowały że organizm (psychicznie) sie zbuntował i teraz wszystko kreci sie wokół jedzenia ?


u mnie to się właśnie tak samo zaczęło
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 16 sty 2014, 21:10
zdrowo jadasz, jest ok. Nie rób sobie z tego powodu wyrzutów, tylko jedz ile chcesz.


Ponad 3000kcal na SAMĄ KOLACJĘ(a 10-12 tysięcy kcal na dzień) to faktycznie bardzo zdrowe odżywianie.

Uważasz, że to:

-500g piersi z kurczaka pieczonej, 1kg kartofli, sałatka warzywna
-4 banany
-zapiekanki z 6 grahamek (12 połówek) na 300g sera zółtego, oczywiscie z jakas wedliną i keczupem
-zupa mleczna >> 120g pł owsianych, 700ml mleka 2%
-jogurt naturalny 450g


jako JEDEN z posiłków w ciągu dnia(a takich posiłków potrafi być w ciągu dnia np. 3) to "norma"? Czytałaś w ogóle cały ten temat i inne posty autora?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez jolantka 16 sty 2014, 21:14
Tak to niestety jest jak się wpadnie w sidła odchudzania, jedzenie staje się priorytetem. Chyba lepiej w ogóle nie wprowadzać ograniczeń w diecie, tylko pomyśleć o zwiększonej aktywności fizycznej

Oj, sama kolacja.. Jak mi się zdarzało kompulsywnie pożerać, to zabrakłoby ilości dostępnych znaków na wymienienie tego, co byłam w stanie zjeść. Jak kiedyś opędzlowałam całą kuchnię, a w środku nocy kiepsko było się zaopatrzyć w nowy prowiant, to przegryzałam nieugotowany makaron, byleby coś jeszcze wepchnąć. Także żytni razowy nie robi na mnie wrażenia :D Przepraszam, że pochodzę do kwestii żartobliwie, mam to od paru lat z grubsza za sobą, tak więc i trochę dystansu, ale pamiętam co to za bagno ;/
jolantka
Offline

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez Antaro 16 sty 2014, 21:36
3500k na samą kolację to duzo, bardzo duzo...
Osobniki "na masie" tyle wsuwają przez cały dzień. Ja zeby wychodzic na zerowy bilans kaloryczny, czyli trzymac wagę musze jesc mniej wiecej 2400-2600kcal dziennie, a bywa że jest ich ponad 10000. Jak jestem w domu to jem zdrowo, gorzej jak mnie "trafi" na miescie to wtedy opchnę 10 Big Maców, a to już nie przelewki.

Zaczarowana: musze robic sobie ztego wyrzuty. To jest chore, jestem chory i zdaje sobie z tego sprawę. Nie ukrywam ze potrzebuje pomocy specjalistycznej bo sam sobie z tym problemem nie poradzę. Bywają dni ze jem "elegancko" tak jak sobie zaplanowałem, chociaz to i tak jest wyrzeczenie bo każdy posiłek kończę będąc niedojedzony a to straszne uczucie w tej chorobie. Najgorzej jest jak sobie pozwole na "nieco" więcej, wtedy to juz prosta pochyła, zaczyna sie maraton obżarstwa.
Gdybym jadł ile chcę przez miesiac to po wejsciu na wagę chyba bym oczom nie uwierzył. Do czego by to doprowadziło ? Mysle ze w szybkim tempie do pierwszych objawów depresji.
Reasumując, zrobie wszystko, absolutnie wszystko aby nie spaść się jak świnia i nie wrócic znów do rozmiaru spodni w pasie 34.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 sty 2014, 16:05

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez essprit 16 sty 2014, 22:07
Antaro, nie szukaj już żadnych tasiemców ... tylko idź na psychoterapię.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez zaczarowana 16 sty 2014, 23:08
Dark Passenger, nie jest, ale ja przechodziłam przez to samo, a rozpoczęło się w taki sam sposób....
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez dysorganajzd 17 sty 2014, 04:27
My tu gadu gadu....

Antaro, jaki masz plan? W sensie leczenia.

Roztrząsać i wymieniać spożyte rzeczy to sobie można, też bym się policytowała... ale racjonalnie patrząc ------> jest problem do rozwiązania. Kolacja z 16.01 to wzorowy przykład obżarstwa patologicznego.

No więc nieustannie jestem głodny, nigdy się nie najadam, co najwyżej na pewnym etapie obżerania się zaczynam odczuwać dyskomfort w brzuchu, z r reguły po zjedzeniu jednorazowo 3-4kg pokarmu/płynu.


Nie dziwię się, że masz dyskomfort i problemy z układem pokarmowym. Nie doszukuj się choroby, drożdżycy, pasożytów, itp. sprawdź po 2 tygodniach od zaprzestania obżerania się czy dyskomfort minął. Wg mnie minie, chyba, że będziesz przeciągał stan obżarstwa i nabawisz się przewlekłych problemów gastrycznych, tak jak zaczarowana.

Piszesz, że spożywasz 4-5 posiłków dziennie, więc chyba od technicznej strony ogarniasz jak kcal powinny być rozdzielone w ciągu dnia, na śniadanie najwięcej, nawet do 800kcal, w ciągu dnia i tak ulega spaleniu... nie będę się tu dublować, zakładam, że jak się odchudzałeś to czytałeś i wiesz co i jak.

Nie chcę mi się pić. Przestałem odczuwać pragnienie. Poza kawą/herbatą mogę wciągu dnia nic nie pic i będę się czuł dobrze.

Bardzo ważne: NAWODNIJ ORGANIZM !!!
Ćwiczysz dużo, więc nie ma innej opcji, że potrzebujesz dużo więcej wody. Przy spożywaniu kawy dodatkowo się odwadniasz, herbata też chyba zwiększa wydalanie moczu (pewna nie jestem, doczytajcie w necie).
http://dietetycy.org.pl/glodny-czy-spra ... t-pytanie/
http://dieta-insulinowa.eu/kompendium-m ... wodnienie/ polecam artykuły poczytać.
Wspomóż się jakimś napojem izotonicznym i regularnie pij wodę.
http://www.nutricus.pl/blog/96-odpowied ... znego.html

Byłem osłabiony, teraz juz mniej.

Pewnie od odwodnienia :pirate:

Sama ten jeden mega epizod "bulimiczny" miałam po diecie białkowej, czyli silnie odwadniającej i wpływającej na pracę nerek.

Jak odpowiednie i stopniowe nawodnienie nie pomoże w przeciągu 1-2 tyg, to widzę tylko opcję psychiatra + leki.

Jak długo się obżerasz???? Czasowo jak to wygląda - tydzień, miesiąc, 3 miesiące?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 sty 2014, 01:13

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez Antaro 17 sty 2014, 22:03
Po kolei

Plan jest taki: Mam USG jamy brzusznej 21.01, czyli tuz tuz. Jesli nic nie wykarze, to zaczynam brać to mi lekarz przepisał Xetanor w dawkach 1/4 1/2 i potem 1 tabletka. Jutro mam zamiar wybrac sie na mityng AZ (anonimowi żarłocy) ciekawe co z tego wyniknie. No i jestem zapisany do innego psychiatry na 04.02, czyli za troche ponad 2.5 tyg.
Co moge wiecej teraz zrobic ? Chyba nic. Z psychoterapia sie wstrzymam jeszcze. Jedyna opcja to z NFZ'u a to jak pisałem trwa 8-15 codziennie, przez 2 miesiace. Problem ze zwolnieniem moze byc i moja pracą, wiec ta kwestia jeszcze do głębszego przemyslenia.
Problem z obzarstwem mysle ze zaczął sie mniej wiecej w okolicach lutego-marca 2013, czyli trwać niedługo bedzie juz blisko rok. Dlaczego tak dlugo zwlekałem ? I z czym zwlekałem ? Brałem pod uwage wszystkie opcje, po ich wylimonowaniu przyszedł czas na psychiatrę i teraz wlasnie jestem na tym etapie.

O tym jak powinno sie jesc, zdrowo, smacznie, regularnie itp wiem wszystko. Znam diety, znam swój orgaznim, wiem jak powinienem jesc. Wróce do tego jak pokonam "chorobę" bo na chwile obecną wszelkie planowanie posiłków ilosciowo/kalorycznie/jakościowo zbyt czesto spełza na niczym.

Piję duzo, pomimo iz mi sie nie chce. Pomijajac kawy i cherbaty, wypijam min 1.5l wody w ciągu dnia (na siłę) ale to nic nie daje.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 sty 2014, 16:05

Kompulsywne jedzenia ? A moze co innego ?

przez dysorganajzd 18 sty 2014, 00:35
Aa.. no to zmienia postać rzeczy, myślałam, że nie pijesz nic poza kawą i herbatą.
No i rok to faktycznie sporo jeśli chodzi o obżeranie się, aż dziwne, że nie roztyłeś się z nawiązką.
Trzymam kciuki zatem za Twoje leczenie:)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 sty 2014, 01:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do