Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

zaczarowana

Użytkownik
  • Zawartość

    852
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. przecież już samo, to, że nie jesteś w stanie tego przeczytać jest w pewnym sensie utratą kontroli, o którą tak zabiegasz
  2. to było 3 dni temu, zgonu nie było, także nie jest źle
  3. Ktoś się orientuje do jakich granic czasowych mogą pojawić się skutki uboczne stanowiące zagrożenie życia po podaniu tego leku?
  4. Mamre, dziękuję, że pytasz, nie spodziewałam się tego, że ktoś w ogóle nawet zauważy, a co dopiero spyta Co u mnie... chodzę na terapię, walczę z demonami- niestety na razie nawet remisu nie osiągnęłam Nigdy bym nie pomyślała, że terapia naprawdę może być taka męcząca (słowo męcząca ma w tym zdaniu również pozytywny wydźwięk, bo jednak jakieś minimalne efekty tego męczenia są widoczne ) I jak widać, czasem nadal tu zaglądam, biernie podglądając, dobrze mi to czasem robi, jak poczytam, że ktoś ma podobne terapeutyczne problemy do moich.
  5. Nastia, ja się z tą tezą nie zgadzam (na razie ) bo to ma dwie strony - wszystko zależy od tego zaburzenia i problemów uważam, że ta forma terapii grupowej jest świetna dla ludzi, którzy generalnie mają problem z kontaktami międzyludzkimi właśnie - i ci też się często buntują przed takimi formami ale to trzeba moim zdaniem jakoś rozgraniczyć, a nie jednoznacznie twierdzić, że jak ktoś się wzbrania to na pewno na grupową powinien iść. według tamtej terapeutki powinnaś, to może jednak spróbujesz - nie widzisz, w tym pewnej niedorzeczności? (zwłaszcza w tej pewności, że jak ktoś się wzbrania, bo powinien trafić akurat na przekór do terapii której nie chce?) - czy może to tak ujęłaś, a tamta terapeutka też brała pod uwagę odstępstwa
  6. a ja kiedyś, jak zobaczyłam opis jednego terapeuty w którym pisał o sobie, że właśnie jest żonaty, to zastanawiałam się, czy on się chwali, czy żali
  7. ciekawe ale to chyba też tak nie zawsze jest, bo wszystko zależy od potrzeb człowieka - czy te wnioski to nie jest przypadkiem psychoanaliza?
  8. bei, ale ten pan ma certyfikat jakiejś szkoły, czy tylko jest wpisany do polskiego towarzystwa psychologicznego? - jeśli to drugie to on wcale nie musi być psychoterapeutą Przy podawaniu ręki to pierwsza kobieta powinna z tym wyjść
  9. zaczarowana

    [WOJEWÓDZTWO ŚLĄSKIE]

    Falami, możesz spróbować zarejestrować się do psychiatry, który wypisze Ci skierowanie na psychoterapię i receptę na leki. Na psychoterapię możesz trochę czekać - w zależności od miejsca i Twojego stanu aktualnego - w niektórych miejscach możesz być przyjęty stosunkowo bardzo szybko. Pozostaje jeszcze odział dzienny (tu też może być różnie z terminami, raczej są długie) albo oddział całodobowy - w przypadku zagrożenia życia przyjmą Cię od razu.
  10. huśtawka, tylko właśnie z tego co widzę, to Twoje emocje Ci na to nie pozwalają. Gdybyś nie miała w sobie tylu negatywnych emocji w sobie i patrzyłabyś na to trzeźwym okiem to zdroworozsądkowo doszłabyś do wniosku, że trzeba z tym skończyć, zapomnieć o tym (przerabiając problem u nowego terapeuty) i nie bawić się wsłuchiwanie się w przepraszam w relacji, która nie ma jakiegokolwiek znaczenia w dalszej przyszłości (chodzi mi o to, że i tak nie będziesz już z tą osobą utrzymywała kontaktu). Innymi słowy doszłabyś do wniosku, że stało się przeszłości się nie cofnie, wyciągnęłabyś wnioski i zakończyła temat, a tutaj niestety widać, że emocje grają u Ciebie w tym przypadku rolę pierwszoplanową.
  11. huśtawka, ja po prostu na to patrzę "trzeźwym okiem" Jak będzie sama się przekonasz, mam tylko nadzieję, że nie stracisz w ten sposób za wiele czasu
  12. zaczarowana

    [WOJEWÓDZTWO ŚLĄSKIE]

    Falami, obawiam się, że nie znajdziesz psychiatry, który ma podpisaną umowę z nfz jako psychoterapeuta, a nie psychiatra - dla psychiatry byłoby to nieopłacalne finansowo i czasowo Psychoterapeuta i psychiatra - to są dwa różne zawody, psychiatra to osoba, która ukończyła kierunek lekarski specjalizację z psychiatrii, psychoterapeuta to osoba, która ukończyła kierunek humanistyczny lub medyczny co najmniej uzyskując tytuł magistra lub równorzędny (czyli lek. med)
  13. zaczarowana

    [WOJEWÓDZTWO ŚLĄSKIE]

    psychiatrzy na nfz nie realizują psychoterapii - nawet jeśli będzie miał certyfikat, to w przypadku nfz możesz liczyć na albo psychiatrę albo psychoterapeutę, dwie usługi w jednej są niewykonalne - głównie ze względu na umowę z nfz w której jest ograniczony limit czasowy przysługujący na pacjenta w czasie wizyty.
  14. huśtawka, a ja myślę, że będziesz się w ten sposób grzebać się z tym latami i zamiast zacząć normalnie funkcjonować, zacząć normalną nową terapię to będziesz ciągle miała poczucie nie załatwionej sprawy związaną z tą poprzednią, po za tym, to przy Twoim zaburzeniu obawiam się, że to "przepraszam" to jest dopiero wstęp do dalszego wiercenia dziury.
  15. huśtawka, a nie masz wrażenia, że to właściwie aktualnie część Twojego zaburzenia Ci mówi, że osiągniesz w ten sposób spokój? Nie masz wrażenia, że tak naprawdę nic to nie da albo jeszcze nakręci sytuację? Co będzie jak ona nigdy się nie przyzna do błędu i cały czas nie będzie zgadzała się na kontakt (a tak prawdopodobnie będzie moim zdaniem)?
×