jak sobie z tym radzić?

Inne zaburzenia.

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 18:03
Może ktoś z Was odpowie mi, jak sobie radzić z lękami tego typu. Problem pojawia się kiedy jest ciemno. Mogą wydać niektórym się śmieszne, ale już sobie z tym nie radzę. Strasznie boję się zjawisk paranormalnych, typu duchy, szatan i te sprawy. (Od razu zaznaczam, że nie oglądam horrorów) Ciągle czuję czyjąś obecność, mam wrażenie, że stoi za mną, gapi się na mnie. Strach jest tak wielki, że mnie paraliżuje. Kiedy zostaje sama w nocy ze strachu boje się chociażby ruszyć ręką. Muszę palić światło, telewizor, wtedy mogę zasnąć. Co prawda budzę się co chwilę, ale chociaż trochę mogę odpocząć. Rano kiedy muszę wstać rano, mój chłopak musi wstawać ze mną, i czekać aż się ogarnę, ponieważ inaczej nie jestem w stanie ze strachu nic zrobić i rezygnuję z wyjścia do szkoły. A kiedy zostaję wieczorem sama w domu, wszędzie zapalam światła, i cała przerażona czekam aż ktoś wróci. Ten lęk utrudnia mi życie codzienne. Meczę się strasznie, i do tego męczę chłopaka, bez którego zupełnie nie wiem jak bym sobie radziła..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez piterotr 13 sty 2014, 18:45
RoadRoller, To tak jakbyś nie wyzbyła się lęków z dzieciństwa? Pamietam jak byłem mały miałem to samo, też bałem się prawie wszystkiego... Ale jakoś mineło z wiekiem ;) A tak na prawdę jak głeboko wierzysz w takie zjawiska? Miałaś kiedyś styczność z takim czymś? Widziałaś ducha w domu albo coś?
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 18:49
Kiedyś w nocy kładąc się spać zobaczyłam postać, która z jednej strony była przerażająca, a z drugiej wydawało mi się, że to moja nieżyjąca od jakiegoś czasu babcia. Ale wtedy nie bałam się, zobaczyłam to, przez moment sie przestraszyłam ale nic sobie z tego nie zrobiłam. Moment od którego czuję lęki prawie codziennie, był pare lat temu, kiedy rano ogarniając się do szkoły czułam tak silny lęk, że nie byłam w stanie nic zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez libertynka 13 sty 2014, 18:57
RoadRoller, wycieczka do psychiatry, szczera z nim rozmowa i leczenie. sama sobie nie poradzisz.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 19:21
dziś się zapisałam, wizytę mam 6 lutego.
Nie wie ktoś, jak można chociaż trochę zmniejszyć lęk?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 13 sty 2014, 19:59
RoadRoller, veganka, jaki psychiatra, jakie leki?! Do psychologa z tym a nie od razu faszerować się prochami, które mają mnóstwo skutków ubocznych. Lęki można wyleczyć terapią u psychologa!

-- 13 sty 2014, 20:01 --

Sama pracuję z lękami na psychoterapii. veganka, nie wpajaj ludziom do głowy od razu wizytę u psychiatry bo jak wiesz lubią przepisywać leki każdemu jak dropsy - taka ich praca poniekąd. A Ty RoadRoller, jesteś tak naiwna, że od razu chciałaś iść po prochy? Jak sobie w życiu poradzisz skoroś taka naiwna?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 20:03
i tak lekarz zadecyduje o tym co z tym zrobimy, sama nic nie działam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 13 sty 2014, 20:04
RoadRoller, zmniejszysz lęk jeśli uświadomisz sobie, że te duchy czy tam stwory to tylko Twoja wybujała wyobraźnia. Zacznij się z tego śmiać. U psychoterapeuty dowiesz się skąd wzięły się te lęki. Przepracujesz to i bez ogłupiających prochów dojdziesz do normalności.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 20:05
Czemu naiwna? zapisałam się do lekarza, którego poleciła mi znajoma mamy. Nie idę do niego po żadne prochy, tylko pogadać, nauczyć się radzić z lękiem, więc nie rozumiem tego bulwersu. Zwłaszcza, że nigdzie nie napisałam, że zapisałam się do psychiatry po prochy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 13 sty 2014, 20:06
A do jakiego konkretnie specjalisty się wybierasz?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 20:08
psycholog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 13 sty 2014, 20:10
RoadRoller, a to luuuz ;) Veganka napisała o psychiatrze, Ty "przytaknęłaś" - źle zrozumiałam.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez RoadRoller 13 sty 2014, 20:14
chodziło mi ogólnie, że mam umówioną wizytę. Więc przepraszam za nieporozumienie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
678
Dołączył(a)
13 sty 2014, 17:27

jak sobie z tym radzić?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 13 sty 2014, 20:50
Ja się niepotrzebnie uniosłam. Również przepraszam i powodzenia :)
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do