Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Inne zaburzenia.

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez Denial 15 maja 2011, 17:23
zujzuj napisał(a):Co rozumiecie przez pisanie, że otoczenie nie jest w stanie zaspokoić waszych potrzeb? Lub że tylko wy dajecie, a nie dostajecie nic w zamian? Bo takim podejściem charakteryzuje się osobowość neurotyczna. Nawet jesli podciera dupke małym upośledzonym dzieciom to z pobudek czysto egoistycznych.


Jeśli się naprawdę człowiek postara to jest w stanie znaleźć we wszystkim egoizm. To teraz ja się postaram.

Robię co mogę dla ludzi których kocham, którzy mnie obchodzą.
Dlatego, że uważam, że tak powinnam. Taki jest mój standard. Dla innych to za wysoka poprzeczka.
Ot i tu cały egoizm - staram się sprostać własnym standardom. Przeskoczyć swoje własne oczekiwania względem siebie. Mi się udaje. Im nie. Poza tym, że skoro kocham (nieważne jaki to rodzaj miłości) to chciałabym być kochaną. Skoro daję komuś poczucie bezpieczeństwa to czasem chciałabym je otrzymać zwrotnie. Transakcja wiązana ;)

To chyba nie zbrodnia. Nikt nie lubi kochać samotnie.

Abstrahując już w ogóle od tego, że czasem wybiera się nieodpowiednie osoby, które nawet nie próbują się minimalnie zrewanżować, okazać jakiejkolwiek wdzięczności, tylko są zadowolone, że mają debila na ich usługi za darmo.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 15 maja 2011, 23:26
( Dean )^2, tak, jest dokładnie tak jak piszesz.

Co do tego egoizmu... nie nazwałabym tego tak - no i jak pisze Denial nikt nie lubi być kochany bez wzajemności. Ja nie myślę, co chcę otrzymać przez angażowanie się w kontakty - po prostu daję w nich z siebie wszystko, bo uważam, że tak trzeba. No i stopniowo przyzwyczajam się do tego i rodzi się we mnie przywiązanie do drugiej osoby i przekonanie, że sama też mogłabym z tego coś dostawać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 15 maja 2011, 23:44
Cóż szkoda że nie ma programu "Jakie to zaburzenie" bo mam ostatnio mam niezłe wyczucie w tej sprawie może bym coś wygrał,
<Program prowadziłby oczywiści Robert Janowski >
A co do twojego problemu jak na razie znalazłem jedno rozwiązanie-dużo przebywaj z ludzmi,czasem powtarzarzaj sobie w głowie że to że nie jesteś w centrum uwagi to nie znaczy że nikt Cie nie lubi,że jesteś otrącona i tak dalej...
Kiedy dużo przebywasz z "normalnymi" ludzmi zaczynasz podświadomie przejmować ich styl zachowania i osobowość się prostuje.
Z takich zaburzeń się wyrasta imo.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez carmen1988 16 maja 2011, 09:16
Ja mam zawsze głupie wrażenie, że ktoś na mnie patrzy i myśli sobie, aaaaaa jaka ona nieciekawa. A jak jakiś facet nie spojrzy na mnie na ulicy, to od razu myślę,że to dlatego,że jestem nieatrakcyjna. Błędne koło!
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 maja 2011, 19:44
Cóż chyba myliłem się z tym moim lekarstwem na izolacje,próbuje przebywać wśród normalnych ludzi ale czuję się przez to tylko coraz bardziej odtrącony.
Shit!
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 16 maja 2011, 22:15
Gdzieś wyczytałam, że bardzo pomocne w takich sytuacjach jest wytworzenie relacji, w której czułoby się bezpiecznie - takiej po prostu udanej relacji dającej spełnienie. Ale ciężko to zrobić, gdy się jest zamkniętym na świat. A ja także staram się zrywać moje wszystkie kontakty z dawnych lat.

Czy z tego się wyrasta? Samo się chyba nic nie zrobi, no może kiedy się ma -naście lat. A ja już mam troszkę więcej, chociaż czuję się czasem psychicznie bezradnie jak staruszka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez manko 23 maja 2011, 20:41
na ten temat mogę wam polecić bardzo ciekawą książkę którą ostatnio miałem okazję poczytać:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/oblicza_leku_00.html

tam jest to właśnie opisane jako przypadek osobowości schizoidalnej. Książka jest fajnie napisana.
"Bądzmy inni niż wszyscy od których roi się w tłumie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
20 kwi 2011, 17:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do