Problem z odżywianiem i samooakceptacją

Inne zaburzenia.

Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez aniste1311 03 maja 2008, 17:30
Piszę, ponieważ mam problem z odżywianiem. Mianowicie chodzi o to, że bardzo lubie jeść, jak zacznę dietę to długo z nią nie wytrzymuję i wracam do poprzedniego sposobu odżywiania. Moim problemem wbrew pozorom nie są słodkie rzeczy, ale chipsy, paluszki itp. Nie potrafie sobie ich odmówić. Z tym również wiąże się fakt samooakceptacji, jestem już otyła w wieku 18 lat! Mam 179cm wzrostu i ważę ok. 110kg:( Jest to dla mnie ogromny problem, ponieważ mam bardzo mało znajomych...nigdy nie miałam chłopaka. Mało kto chce ze mną rozmawiać. A jeszcze gdyby tego było mało to spotyka mnie wiele przykrości z tego powodu... Wyzywanie, obgadywanie to norma. Proszę niech ktoś mi pomoże, bo już sobie nie radzę;( Pozdrawiam:(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:24
Lokalizacja
Giżycko

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez kabaretka 16 cze 2008, 17:26
witam!
polecam ci abys skontaktowala sie z dietetykiem. on pomoze ci jak sobie radzic z tym problemem, naprawde wiem, ze to do najprzyjemniejszych nie nalezy, ale idz do lekarza.
osobiscie za bardzo sie nie znam, ale warto sprobowac.
3mam kciuki.
i daj znac jak bylo.
pozdr
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 maja 2008, 12:20
Lokalizacja
Anglia

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Pstryk 22 lip 2008, 19:50
Zajadanie problemów jak pewnie sama zauważyłaś to żadne rozwiązanie - warto więc poszukać innego, np. specjalisty (psychologa?). I jeszcze jedno - nie zwlekaj z tym krokiem - im dłużej będziesz brnąć w ten stan, tym trudniej będzie Ci z niego później wyjść :!: :!: :!:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez cadarxx 22 lip 2008, 20:59
Masz brak silnej woli lub priorytetem dla Ciebie jest jedzenie i ono jest ważniejsze niż bycie akceptowaną.
Moim zdaniem czipsy powinny zostać wycofane z produkcji. Ilość kalorii w nich jest gigantyczna. Taką małą paczkę mozna zjeść dosłownie w 2 minuty, człowiek nic się nie naje, nie nacieszy się tym, a kalorii ma sporo. Paluszki już są lepsze, bo spożywa się je dłużej i mają trochę mniej kalorii o ile się nie mylę(nie chce mi się sprawdzać w tabeli).
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Pstryk 22 lip 2008, 21:01
Tak czy siak są to kalorie których trudno się pozbyć.
Pstryk
Offline

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

Avatar użytkownika
przez julie 22 lip 2008, 21:31
cadarxx napisał(a):Moim zdaniem czipsy powinny zostać wycofane z produkcji.


Zgadzam się, ale to zbyt lukratywny interes dla firm parajacych się tym niecnym procederem...
Zresztą idąc tym tropem musielibyśmy pozamykać wszystkie fast-foody :)
Żadna szanująca się spożywka nie może obejść się bez chipsów, ludzie może nie objadają się nimi nagminnie, ale chętnie je kupują, (wiem, bo mamy akurat spożywczy); zwłaszcza jak wystawi się im paczki na ladę, tak że koją w oczy to jakieś 40% ludzi dopowie: "a to może jeszcze te chipsy"; Z drugiej strony wyrobienie sobie silnej woli i spojrzenie z pogardą na ów chipsowy chłam to też powód do dumy, co nie? może więc niech je produkują bo koniec końców i tak je zbojkotujemy jak tylko wygra jasna strona naszej natury :) (no właśnie 8) )
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Misiek 24 wrz 2008, 23:49
tekla, sprzedawaj znajomym karty rabatowe... ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Pstryk 25 wrz 2008, 08:52
Nie wiem, czy sprzedaż jest dozwolona ale na pewno możesz przynieść własne papu do pracy a karty oddać rodzinie itp.
Pstryk
Offline

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

Avatar użytkownika
przez pecek 29 wrz 2008, 22:05
Twój problem nie leży w chipsach ale głowie ;)
Na pewno nie zmienisz trybu swojego odżywiania z dnia na dzień ...
I na pewno Twoje problemy z akceptacją nie znikną wraz z kilogramami ...

Jesteś uzależniona od jedzenia a może to zachowanie ucieczkowe przed czymś, na pewno musisz wniknąć w to z czego Twój problem się zrodził - poznać "to" aby dowiedzieć się jak go zmienić;) dopóki nie zaczniesz akceptować siebie dopóty będziesz borykać się w swoich problemikach. Patrz 3 wers i zapamiętaj to sobie;)
Drugą sprawą jest racjonalna wiedza na temat ruchu i odżywiania , pamiętaj że ignorancja będzie bolesna w skutkach polecam www.sfd.pl
Przygotuj się na długotrwałą i ciężką walkę;)

Pozdrawiam i powodzenia
Co tak kukosz jak rekin do łódki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 12:34

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Amy Lee 30 wrz 2008, 11:43
Ja jestem szczupła, ale też jak zobaczę czipsy to nie ma zmiłuj, cała paczka moja. A nie powinnam, bo ciężko mi się je trawi.

Jeśli chodzi o twoje relacje z ludźmi i zastanawianie się co o tobie myślą... Znajdź w sobie coś co ci się podoba i zacznij to eksponować, zadbaj o siebie, zrób fajną fryzurę, coś oryginalnego i nie przestawaj się uśmiechać! Jeśli będziesz otwarta na innych i uśmiechnięta inaczej na ciebie popatrzą.

Co do samej nadwagi to doskonale wiesz, że jest niebezpieczna dla zdrowia, a najskuteczniejsza dieta to "nie jeść tyle". Cztery lekkie posiłki dziennie bez podjadania i kilogramy lecą tydzień za tygodniem.
Mój wujek po drugim zawale tak się wystraszył, że z dnia na dzień przestał palić i w miesiąc zrzucił paręnaście kilo. Ale czy na prawdę trzeba zajrzeć śmierci w oczy, żeby się tak zmobilizować?
Amy Lee
Offline

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

Avatar użytkownika
przez pecek 30 wrz 2008, 18:01
"Znajdź w sobie coś co ci się podoba i zacznij to eksponować, zadbaj o siebie, zrób fajną fryzurę, coś oryginalnego i nie przestawaj się uśmiechać! Jeśli będziesz otwarta na innych i uśmiechnięta inaczej na ciebie popatrzą."


Nie sądzę aby hipokryzja emitowana uśmiechem na ustach wiele zmieniła;)
Co tak kukosz jak rekin do łódki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 12:34

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Amy Lee 01 paź 2008, 18:15
pecek napisał(a):Nie sądzę aby hipokryzja emitowana uśmiechem na ustach wiele zmieniła;)

Nie hipokryzja, bo ktoś kto siebie w ogóle nie akceptuje nigdy się nie otworzy. Natomiast uczenie się samoakceptacji zaczynając chociażby od jednej rzeczy to trochę inna sprawa.
Amy Lee
Offline

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

Avatar użytkownika
przez pecek 02 paź 2008, 21:23
Uśmiech na twarzy bez powodu do radości przeplatany problemami z akceptacją to nie hipokryzja ?
Co tak kukosz jak rekin do łódki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 12:34

Re: Problem z odżywianiem i samooakceptacją

przez Amy Lee 03 paź 2008, 18:06
pecek napisał(a):Uśmiech na twarzy bez powodu do radości przeplatany problemami z akceptacją to nie hipokryzja ?

Oczywiście, że nie "bez powodu" tylko jak sie choć jeden nawet mały powód znajdzie.
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do