EFT - Techniki Emocjonalnej Wolności

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

przez patrycjapati1 13 wrz 2007, 20:51
Witam ponownie:)
szkoda ze to forum o EFT przekszatałciło się w pisanie o wszystkim innym tylko nie o EFT :( jakis czas temu myślałam, że jestem chyba jakąs desperatką, że poszłam się popukać, żeby się leczyc z leku, bo tyle bylo wokół tego śmiechu. jestem po kilku spotkaniach i po ogromie ćwiczeń własnych i jak czytam co piszecie to z jednej strony szczerze współczuje, bo większość z tego nie jest mi obca z przed jakiegoś czasu, a z drugiej strony mnie to złości, że zamist dzielić się tu doświadczeniami z eft, wymieniac uwagami i ustawieniami i pomagać sobie nawzajem w uczeniu się eft to jst cisza na ten temat. A w końcu chyba o to chodzi, zeby wychodzic z problemu a nie w nim tkwić? osobiscie polecam EFT osobom, które sa zdecydowane na to, żeby coś zmienic w swoim zyciu, zacząć żyć i cieszyc się zyciem a przynajmniej walczyć o coś lepszego dla siebie. wszelkim zdecydowanym na chorowanie szczerze odradzam, bo szkoda waszego czasu. Po mojej pierwszej wizycie wstydzilam sie napisać, ze poszłam się popukać, bo tak to zostało wysmiane, ale jesli ktos ma jakies wlasne doswiadczenia to piszcie i nie wstydźcie sie, bo w końcu nie ma co sie wstydzic, ze człowiek sie lepiej czuje, nie?:)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lip 2007, 18:13

przez 1507 14 wrz 2007, 19:04
napisz coś więcej
1507
Offline

przez pierm77 14 wrz 2007, 19:53
moze pocieszy cie ze sa osoby ktore maja duzo trudniej. Ktore nigdy nie dostaly szansy. ... Wlasnie od kilku godzin siedze przed biala kartka paieru gdzie na gorze napisalem "dlaczego nie mialbym skonczyc tej meki"?

siedze i nie moge nic napisac, nie moge tez miec do siebie pretesji zadnych cokolwiek zrobie mam do tego prawo.....
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 17 wrz 2007, 22:28
pierm77 napisał(a):Wlasnie od kilku godzin siedze przed biala kartka paieru gdzie na gorze napisalem "dlaczego nie mialbym skonczyc tej meki"?

Niepokoi mnie Twój stan. Tkwisz głęboko, głęboko przywalony jakimś wydarzeniem z przeszłości. Mam wrażenie, że kończy Ci się powietrze. Wstaw proszę link do tematu, w którym opisujesz dokładniej Twój problem. Przepraszam, nie wiem gdzie szukać. Na pewno odpisze.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez makanti 15 lis 2007, 13:25
bethi napisał(a):Słońce, jeśli się głębiej zastanowisz nad tym cytatem, zobaczysz jego prawdziwe przesłanie Very Happy I zrozumiesz sens życia.


bethi napisał(a):Co Ty piszesz? Życie składa się ze szczegółów. W życiu piękne są tylko chwile. Dzięki nim uśmiechamy się na myśl o przeszłości, wspominając te dobre. Trzymaj się ich jak tonący brzytwy! To one dają nadzieję i wiarę w lepsze jutro. Jeśli przestaniesz je doceniać, przestaniesz je dostrzegać, Twoje życie straci sens!


bethi Zastanawiam się czemu do tego się nie stosujesz. Spróbuj zastosować się do tego co sama napisałaś na co dzień w życiu a nie tylko od większej okiazji...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez Pstryk 16 lis 2007, 20:55
Rzecz w tym makanti, że dosłownie to robię :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez makanti 16 lis 2007, 21:42
Mam nadzieję że jest to tak skuteczne jam piszesz :smile: Sam wypróbuje na własnej skórze :smile:
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez Pstryk 16 lis 2007, 23:49
Polecam polecam :D
Pstryk
Offline

przez smutna48 19 lis 2007, 20:20
pierm77 napisał(a):moze pocieszy cie ze sa osoby ktore maja duzo trudniej. Ktore nigdy nie dostaly szansy. ... Wlasnie od kilku godzin siedze przed biala kartka paieru gdzie na gorze napisalem "dlaczego nie mialbym skonczyc tej meki"?

siedze i nie moge nic napisac, nie moge tez miec do siebie pretesji zadnych cokolwiek zrobie mam do tego prawo.....


a ja nie mad katrka ale wgłowie ciagle zadaje sobie to pytanie ciagle mi ono brzęczy jak mucha
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez 3pawel1 30 lis 2007, 13:11
ja mam zapytanie do 1507 bardzo prosze o odp.przeczytałem twoje posty i wywnioskowałem z nich ze leczysz sie już dwa lata różnymi lekami i w różnych dawkach mnie interesuje problem czy przez cały ten czas prowadziłeś jako kierowca auto? jest to dla mnie bardzo ważne ze względu na dobrego kumpla z pracy który też musi aktualnie poratować sie lekami a jest kierowcą i nie może zrezygnować z pracy.czekam niecierpliwie na informacje jak to wyglądałó[/b]
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:38
Lokalizacja
kraków

przez 1507 04 gru 2007, 00:01
tak cały czas jeździłem, ustawiałem sobie początek brania leków w sobote lub niedzielę lub w wolny dzień od pracy tak by mieć 2 dni na sprawdzenie ale było ok nigdy po dziennych dawkach nie chciało mi się spać, tylko te co brałem na noc to ponich padałem na łóżko i 8-9 godzin sapłem , ale do tego sie przyzwyczaiłem i potem sie budziłem w nocy. Natomiast po odstawieniu leków przyszło osłabienie organizmu i wtedy normalnie oczy mi się zamykały, ale to trzeba przetrwać u mnie takie osłabienie trwało ok 2 tyg. Co mogę doradzić to to by przed zażyciem wziął pare dni wolnego, zazwyczj tak się robi, na próbę, bo różnie organizm reaguje
1507
Offline

przez 3pawel1 04 gru 2007, 10:28
1507 bardzo dziękuje za informacje.Przekaże je koledze napewno ucieszy się ze leczenie nie przeszkodzi mu w pracy.wiadomo praca jest ważna.Ja jeszcze wyjaśnie dlaczego pisze w jego imieniu.On jest cały czas w terenie a w domu nie ma kompa tak ze ja jestem pośrednikiem jego w pytaniach.Jeszcze raz dzięki za informacje
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:38
Lokalizacja
kraków

przez Pstryk 10 gru 2007, 18:45
PTSD nie da się wymazać z życiorysu. Pewne elementy tego zaburzenia pozostaną z Nami do końca. Ale to nie ma negatywnego oddźwięku. Człowiek z tymi zaburzeniami nabywa szczególnej wrażliwości, którą można wykorzystać pozytywnie, jeśli pozwoli się sobie na miłość do własnej osoby. To trudne i długotrwałe zadanie ale wykonalne. Wówczas życie nabiera szczególnej jakości: zauważa się wiele cennych rzeczy, które pozwalają świadomie i z czystym sumieniem brnąć przez życie. Dążyć do szczęścia.
I właśnie tu tkwi problem, ponieważ gdy w moim życiu dzieje się dobrze, tak jak na przykład jest obecnie, nie radzę sobie ze sobą: okaleczam się i mam obniżone samopoczucie. Tak, jakbym nie potrafiła żyć bez problemów. Gdy pojawiają się przeciwności automatycznie czuję się silniejsza.
Chciałabym umieć cieszyć się szczęściem. Nie jestem fatalistką. Dlaczego więc tak się dzieje :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

przez 1507 27 gru 2007, 16:02
"gdy w moim życiu dzieje się dobrze, tak jak na przykład jest obecnie, nie radzę sobie ze sobą: okaleczam się i mam obniżone samopoczucie. Tak, jakbym nie potrafiła żyć bez problemów. Gdy pojawiają się przeciwności automatycznie czuję się silniejsza.
Chciałabym umieć cieszyć się szczęściem. "

he ja mam tak samo jak coś fajnego się dzieje to ja nie potrafię sie w to włączyć , jest to jakies nienormalne, jak mogę cieszyć sie zyciem, nie potrafię czuć radości spontanicznie, wszystko musi się we mnie odbywać za moim przyzwoleniem, nawet jak idę na zakupy to nie potrafię się cieszyc z nowo zakupionej książki czy butów, bo stwierdzam ze nie będą mi potrzebne bo i tak jestem chory...... normalnie do bani, no ale nowa pani doktor stwierdziła że to sie zmieni, wszyscy lekarze tak mówią, jest nowa iskierka nadzieii może tym razem się uda
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do