maska

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 05 lut 2009, 15:27
zwierzęta od ludzi odróżnia to że nie muszą nosić żadnych masek przed innymi i mogą być poprostu sobą-zachowywać sie naturalnie.nie muszą udawać innego niż normalnie są i rezygnować ze spokoju wewnętrznego w imie np kultury czy układów.co innego z ludzmi którzy mogą zdjąć te maske tylko wtedy kiedy śpią.ustawiczne noszenie takiej maski bardzo wyczerpuje.jeszcze gorzej jest kiedy sytuacja niepozwala jej wogóle zdjąć i schować się w zacisznym miejscu i troche odpocząć.stad biorą się choroby cywilizacyjne wszelkiej maści bardzo niebezpieczne.nerwica na czele.

[*EDIT*]

nigdy nie lubiłem nosić maski.ona uwiera.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez chloe 05 lut 2009, 16:24
uwiera, strasznie. policzki bolą od powstrzymywania płaczu i wymuszania uśmiechu.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

przez Pojebek 05 lut 2009, 18:30
No dobra, ale co z tego? Przecież jesteśmy kim jesteśmy, nie da sie tego zmienić. To o czym mówisz to bardzo podstawowa sprawa, nie bardzo dostepna naszej świadmomości. To przecież nic złego samo w sobie, można z tym żyć :smile: i czerpać przyjemność. Wiele form ludzkiej aktywności i interakcji wymaga noszenia takiej maski, co nie oznacza że całe życie i kazda chwila powinny mijać z taką "maską" na twarzy. Ego "nosi sie do pracy"(że użyje takiego zwrotu), na boisko sportowe i tam jest przydatne. Jednak już w bardzo intymnych związkach, lepiej kiedy tej maski nie ma, wtedy czlowiek może odpocząć i poczuć sie swobodny. Nie oznacza to, że którakolwiek z tych form współegzystencji jest zbędna. Jescze jedno. Jesteście pewni, że ta maska was uwiera:). Jesteście pewni, że to wam przeszkadza. Może przeszkadza wam, że sie zsuwa i jest nieszczelna? Łatwo sie pomylić i tutaj są raczej tacy co mają tą maske zbyt przejżystą, lub zbyt małą.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
01 sie 2008, 17:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: maska

przez chloe 05 lut 2009, 23:36
Pojebek, myślę, że nie do końca. Maska uwiera, jeśli nie pozwala na najmniejsze potknięcie w naszej wiecznej autokreacji, jeśli to, co czujemy, jest dokładnym przeciwieństwem tego, jak musimy się zachowywać, jak się od nas tego wymaga. Niektórzy ludzie są szczęśliwi (jak to w ogóle jest?) i na takich wyglądają, inni zachowują się niby-normalnie, a dzień później rodzina znajduje ich wiszących na pasku od spodni.

Ludzie nie lubią smutków, problemów, przemyśleń głębszych niż "co dziś zjem na obiad", wszyscy, łącznie ze mną zapewne. To wyzwala strach, że będziemy musieli wziąć odpowiedzialność za osobę, która się nam zwierza, albo jej coś powiedzieć "mądrego", a to "mądre" coś ogranicza się do rzygopędnych frazesów. Większość nie jest w stanie wziąć na siebie tej odpowiedzialności, nic dziwnego.

Zdarzyło mi się kilkakrotnie zdjąć na moment maskę, zawsze żałowałam.

[*EDIT*]

setny post ;]
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: maska

Avatar użytkownika
przez LucidMan 06 lut 2009, 11:40
Problemem nie jest sama maska.
Problem pojawia się wtedy, kiedy nie wiemy że przywdziewamy maskę (maski).
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 06 lut 2009, 13:41
chloe napisał(a):Maska uwiera, jeśli nie pozwala na najmniejsze potknięcie w naszej wiecznej autokreacji, jeśli to, co czujemy, jest dokładnym przeciwieństwem tego, jak musimy się zachowywać, jak się od nas tego wymaga. Niektórzy ludzie są szczęśliwi (jak to w ogóle jest?) i na takich wyglądają, inni zachowują się niby-normalnie, a dzień później rodzina znajduje ich wiszących na pasku od spodni.

oto efekty narzuconych przez ludzkość,społeczeństwo.jeszcze nie słyszałem o jakim kolwiek społeczeństwie/plemieniu ca całym chorym świecie żeby któreś było sobą/naturalne.co do efektów to prędzej czy pózniej albo depresja nas zmusi do zniszczenia samego siebie albo nerwica powoli zeżre swoimi somatycznymi objawami(rak,wrzody,wylewy,zawały).a nigdy nie można zdjąc maski kiedy mieszka sie u kogoś (obcego)

[*EDIT*]

Pojebek napisał(a):To przecież nic złego samo w sobie, można z tym żyć :smile: i czerpać przyjemność.

to nic przyjemnego ustawicznie grać kogoś kim sie nie jest.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

przez Korba 06 lut 2009, 17:05
Ja już się tak przyzwyczaiłam do noszenia maski - że stała się ona moją naturą - tą przebojową, pewną siebie, zarozumiałą do bólu, nie bojącą się niczego. Przeprowadziłam na sobie prawdziwą tresurę.
Na psychoterapii uczę się tę maskę ściągać i pokazywać słabość.
Niestety w praktyce zdjęcie maski spowodowało, że byłam jak wojownik, który poszedł na bitwę bez broni i bez tarczy. Wróciłam z wojny zbita jak pies - tylko dlatego, że zdecydowałam się, na pokazanie prawdziwej twarzy.
Więc nie wiem, być sobą, czy uczyć się ról tak mocno, że wchodzą w krew? I udawać, że nic mnie nie rani, bo mam zbroję???!!!!
Powiedzcie mi, bo ku.wa nie wiem, co jest gorsze................ Co jest bardziej do wytrzymania....?
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez LucidMan 06 lut 2009, 18:44
Na psychoterapii uczę się tę maskę ściągać i pokazywać słabość.
Niestety w praktyce zdjęcie maski spowodowało, że byłam jak wojownik, który poszedł na bitwę bez broni i bez tarczy. Wróciłam z wojny zbita jak pies - tylko dlatego, że zdecydowałam się, na pokazanie prawdziwej twarzy.

Dzięki tej porażce mogłaś się czegoś nauczyć i doświadczyć. Z porażek, błędów czy konsekwencji wyciąga się wnioski. Piszesz, że wróciłaś zbita jak pies, ale żywa !!!!
Pamiętaj, co Cię nie zabiję, to Cię wzmocni.

P.S. Są tacy wojownicy, którzy dzięki zrzuceniu zbroi, tarczy czy nawet broni, potrafią świetnie walczyć.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: maska

przez Korba 06 lut 2009, 19:15
po 1 - żywa, ale potrzebuję transplantacji. a że nie prowadziłam zdrowego trybu życia, nie kwalifikuję się do wpisania na listę oczekujących...

po 2 - nienawidzę tego "co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".... zawsze do tego dodaję "lepiej żeby zabiło" :mrgreen:

po 3 - Twoje PS mi się podoba i nawet mi się moja rozzłoszczona śliczna gęba uśmiechnęła ;)
Korba
Offline

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 07 lut 2009, 15:09
maska to nerwica.ciągłe napięcie,ciągły strach.to tak jak codziennie dostawać batem po plecach.to jest bardzo nieznosne,tym bardziej że to nigdy sie nie kończy.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

Avatar użytkownika
przez scrat 07 lut 2009, 15:31
Samo sie nie skonczy, nieboszczyk. Sa sposoby, tyle ze bardzo pracochlonne...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: maska

Avatar użytkownika
przez hyron 08 lut 2009, 17:16
Z tą maską to u mnie w 100% prawda... Staram się chociaż nielicznym na chwilę pokazywać część prawdziwej twarzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 sie 2008, 21:08

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 lut 2009, 14:49
nosic ustawicznie maskę to znaczy niemieć gdzie się schować przed spojrzeniami innych.to bardzo męczące.zdarza się że robi się to co normalnie obrzydza,niszczy,wkurza,przeraża a ten kto cię widzi myśli że się cieszysz/czujesz się wspaniale.nie możesz powiedzieć/dać do zrozumienia że jest inaczej bo wepchną cię prosto w bagno :!:
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: maska

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 10 lut 2009, 13:37
to inni nie dadzą ci jej zdjąć.jak zdejmiesz zostaniesz surowo ukarana.popieprzone jak 5 pór roku.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do