O stosunku ludzi do choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 26 lip 2014, 23:34
Też się natykam na takie opinie i zauważyłam, że po pewnym czasie zaczęło mnie to denerwować. To wieczne użalanie się nad sobą w stylu: głupi są szczęśliwi, a my tacy chorzy, tacy mądrzejsi od innych, to wiadomo, że nie możemy nawet myśleć o jakimkolwiek szczęściu. I kreowanie się na tych, co myślą więcej, czują więcej, itp. Moim zdaniem to nieprawda. Owszem, szczęsliwych jest wielu ludzi, którzy nie myślą zbyt wiele, ale szczęśliwi potrafią być też i ci wrażliwi. choroba nie czyni z automatu nikogo mądrzejszym, lepszym i bardziej tolerancyjnym. Często jest wręcz przeciwnie. Obserwując teraz te same osoby, które były tu na forum, kiedy się zarejestrowałam, widzę, jak wielu z nich pozostało w dokładnie tym samym miejscu, inni, bez leczenia, coraz bardziej pogrążają się w swoim świecie. Ostatnio coraz ciężej się czyta to forum, a zwłaszcza niektóre działy. Wiele naszych nieszczęść wynika z wielu błędów, które popełniliśmy i za nie trzeba się wziąć, a nie wiecznie oskarżać chorobę (która niszczy zycie, owszem, ale my też coś mamy do powiedzenia) albo innych.



źle dobrane leki
i ch...... bez leków
ja tego nie zauważyłem by tacy byli raczej tacy co kij w tyłku mają i się nad takim wyalienowanymi pastwią
nie masz pojęcia co to ciężka de[resja skoro tak piszesz wtedy to se możesz gadać że masz wpływ i uj
Ostatnio edytowano 27 lip 2014, 00:14 przez Arhol, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 27 lip 2014, 04:24
Ferdynand k napisał(a): źle dobrane leki
i ch...... bez leków
ja tego nie zauważyłem by tacy byli raczej tacy co kij w tyłku mają i się nad takim wyalienowanymi pastwią


Jasne, zawsze najlepiej zwalić wszystko na leki, bo to jedyny sposób na pokonanie wszystkich chorób. Bo po co pracować nad sobą.

nie masz pojęcia co to ciężka de[resja skoro tak piszesz wtedy to se możesz gadać że masz wpływ i uj


g..... wiesz, jakie miałam przezycia i co mi dolegało. Być może cięższe od ciebie, bo czytałam opisy Twoich dolegliwości. Ale skończylam z kreowaniem się na cierpiętnika, który ma prawo ubliżać wszystkim innym i zrzucac winę tylko na chorobe. Same leki nigdy nie wystarczą. I myśl sobie, co chcesz. Nic mnie to nie obchodzi. Ludzie z takim podejściem, jak Twoje, sprawiają, że zaczynam się powoli zgadzac z obrzydliwym poglądem jkm dotyczącym ludzi z zaburzeniami.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez aptasia 27 lip 2014, 09:41
Dobra, prawda jest taka, że czasami ciężko jest nad sobą pracować kiedy nie ma się siły wyjść z łóżka i wtedy leki są pomocne ale bez pracy nad sobą bardzo szybko zatoczy się błędne koło i znów konieczne będą leki...

i nie powiedziałabym, że osoby z zaburzeniami są lepsze bo widzą więcej, czują więcej, są wrażliwsze, mądrzejsze, bardziej doświadczone...

one są po prostu NEUROTYCZNE i pewnie z tego wynika większość naszych/ich problemów. ;)
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Bukowski 27 lip 2014, 09:53
Ciężka praca jest bardzo ważna, ale ciężka praca bez wiara w siebie jest gówno warta.
Bukowski
Offline

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 27 lip 2014, 10:28
zmęczona_wszystkim napisał(a):
Ferdynand k napisał(a): źle dobrane leki
i ch...... bez leków
ja tego nie zauważyłem by tacy byli raczej tacy co kij w tyłku mają i się nad takim wyalienowanymi pastwią


Jasne, zawsze najlepiej zwalić wszystko na leki, bo to jedyny sposób na pokonanie wszystkich chorób. Bo po co pracować nad sobą.

nie masz pojęcia co to ciężka de[resja skoro tak piszesz wtedy to se możesz gadać że masz wpływ i uj


g..... wiesz, jakie miałam przezycia i co mi dolegało. Być może cięższe od ciebie, bo czytałam opisy Twoich dolegliwości. Ale skończylam z kreowaniem się na cierpiętnika, który ma prawo ubliżać wszystkim innym i zrzucac winę tylko na chorobe. Same leki nigdy nie wystarczą. I myśl sobie, co chcesz. Nic mnie to nie obchodzi. Ludzie z takim podejściem, jak Twoje, sprawiają, że zaczynam się powoli zgadzac z obrzydliwym poglądem jkm dotyczącym ludzi z zaburzeniami.


jak masz uszkodzenie to gówno bez leków
ta ja pracy nie potrzebuję na działającej jeszcze wenli sam potrafiłem wszystko zmieniać
i ch....... zrobisz pracą nad sobą jak masz braki chemiczne w mózgu i do tego kopią leżącego wszędzie
to co wpisywałem to mało co przeżyłem nie masz zielonego pojęcia

ta jak ktoś kuśtyka z laską to wszyscy mu w d...... włażą, że on jeszcze z życia się cieszy
ale jak nie widać choroby jak z depresją to go dobiją

-- 27 lip 2014, 10:28 --

ps jak modom dział nie pasuje to proszę o tym osobną dyskusję zrobić
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 27 lip 2014, 14:30
Ja leków nie krytykuję. Sama się leczę, ale bez pracy nad sobą same leki sa nic nie warte. A wydaje mi się, ze niektórzy chcieliby po prostu leki na wszystko.
sorka, ale uważam, że wieloma chorymi trzeba by porządnie potrząsnąć, bo przyzwyczaili się do swojej choroby. Wielu tłumaczy się, że praca nad sobą nic nie warta, tylko prochy i prochy, bo nic innego im nie pomoże. Trochę tak jak z otyłymi. Pewnie większość grubych będzie mówić, ze ma słabą przemianę materii, grube kości, zaburzenia hormonalne albo tyje po lekach. I kilka procent grubych faktycznie to dotyczy, ale reszta spasła się na własne zyczenie (nawet jeśli było to zajadanie powaznych problemów, to jednak ktoś sam sobie wyrządził szkodę). Tak samo z chorymi na depresję - w przypadku kilku procent bez leków na pewno się nie obejdzie, ale dla pozostałych: leki + praca nad sobą. Zresztą nawet w cięzkich fizycznych chorobach wiele zalezy od nastawienia człowieka. Dlatego protestuję, jak ktoś pisze, że tylko prochy i prochy, i nic więcej, bo po co pracowac nad sobą, bo to g.... warte.
A co do samej depresji, czy innych chorób, to, jak pisałam wczesniej, wielu się do niej przyzwyczaiło, wielu traktuje ją (podświadomie) jako usprawiedliwienie na wszystkie niepowodzenia życiowe. A wielu po prostu na chorobe może sobie pozwolić. I dlatego myślę, ze gdyby przeprowadzić taki eksperyment i niektórych chorych zostawić gdzieś w odludnym miejscu, dac tylko podstawowe narzędzia do przezycia i zmusić do całodziennej fizycznej aktywności w celu zapewnienia sobie pozywienia, a przede wszystkim pozbawić możliwości kiszenia się w chorobie i pławienia w swoim cierpieniu, to instynktowna chęć przeżycia zmusiłaby ich do całkiem sprawnego funkcjonowania. Tak, to takie moje okrutne ja :D Sama kiedyś zachowywałam się w taki sposób, robiąc z siebie cierpiętnika, cierpiałam niczym Konrad za miliony, a może i miliardy, bo podświadomie wiedziałam, że mogę sobie na to pozwolić, a co najwyżej spieprzę sobie własne życie (szkoła, relacje z innymi, itp.) A przy kolejnym epizodzie depresyjnym, kiedy moja sytuacja się zmieniła (mniejsza o szczegóły), okazało się, ze znalazłam się w czarnej d.... i czy chcę, czy nie chcę, pewne zobowiązania zmusiły mnie do funkcjonowania pomimo wszystkich cierpień, i fizycznych, i psychicznych, które dalej mi towarzyszyły. I zostałam zmuszona do stawiania się na nogi, chociaż z początku było to nawet niewygodne.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 lip 2014, 15:56
Mnie depresja nauczyla egoizmu. Zaczelam myslec wylacznie o sobie i caly swiat miec gdzies. Potem kiedy juz zaczelam zdrowiec pozostal zdrowy egoizm ale cos jest w tym co pisze w pierwszym poscie
To wieczne użalanie się nad sobą w stylu: głupi są szczęśliwi, a my tacy chorzy, tacy mądrzejsi od innych, to wiadomo, że nie możemy nawet myśleć o jakimkolwiek szczęściu. I kreowanie się na tych, co myślą więcej, czują więcej, itp.

Prawda jest tez taka ze kogo depresja nie dotknela nie bardzo potrafi zrozumiec z czym sie wiaze. Przed tez nie rozumialam jak wszystko moze stac sie beznadziejne. Szkoda ze tak duzzo osob wierzy w magiczne pigulki i nie doszukuje sie przyczyn
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 27 lip 2014, 16:03
Candy14 napisał(a):Mnie depresja nauczyla egoizmu. Zaczelam myslec wylacznie o sobie i caly swiat miec gdzies.


Mnie też. I to mnie trochę przeraziło. Nie istniało dla mnie nic, tylko moja deprecha, moje uczucia, moje ataki, moje cierpienie. I gdybym nie zaczęła coś z tym robić, to w takim stadium trwałabym latami.

[/quote]
Prawda jest tez taka ze kogo depresja nie dotknela nie bardzo potrafi zrozumiec z czym sie wiaze. Przed tez nie rozumialam jak wszystko moze stac sie beznadziejne. [/quote]

Z tym się zgadzam. Z pewnością doświadczenie jakiejś choroby, przeżycie czegoś na własnej skórze pozwala lepiej zrozumieć innych w przypadku danej choroby. Ale czy tak uwrazliwia? Zobacz, ile tu chamstwa, nienawiści i obrażania innych, jak ma się tylko odmienne poglądy i próbuje się argumentowac cokolwiek. Od razu dostajesz łatkę - zboczeniec, lewak (to nic, ze masz inne poglądy, ale jak jesteś liberalna obyczajowo, to znaczy się lewak :D ), szmata, itp. A wydawałoby się, że empatia powinna być cechą typową dla ludzi, którzy wiele przeszli, a jednak nie jest. Miej inne poglądy - od razu przykleją Ci łatkę z całym zestawem wymyślonych cech :silence:
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 lip 2014, 16:16
I gdybym nie zaczęła coś z tym robić, to w takim stadium trwałabym latami.


niektorzy tak tkwia ..latwiej ich do psychiatry niz do psychoterapety

I nie mysle ze uwrazliwia na otoczenie...raczej na siebie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez monapayne 27 lip 2014, 16:28
A ja dostałam depresji właśnie z egoizmu. Bo miałam plany, chciałam iść na studia, a dookoła słyszałam - masz fajnie, nie rozumiesz mnie, nie musisz pracować - od rodziny. 'Ja w twoim wieku to już dzieci miałam'. Etc. Znacie to.

Teraz znów pracuję nad egoizmem. Zdrowy egoizm to podstawa. Najgorsza manipulacja zazdosnych lub po prostu głupich to manipulacja poczuciem winy.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez mark123 27 lip 2014, 16:32
No egoizm emocjonalny chyba może zwiększać ryzyko zaburzeń.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 27 lip 2014, 16:33
Ale w jaki sposób te słowa aż tak Cię dobiły? Chyba musiały być jakieś konkretne powody? Wielu ludzi potrafi wpędzić w poczucie winy, ale dlaczego się przejęłaś takimi zarzutami? Odczułaś to jako presję na to, żeby pokazac innym, na co Cię stać, czy jako presję, żeby zrezygnowac ze swoich planów?
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez monapayne 27 lip 2014, 16:38
Bo mamy duże problemy finansowe, tzn. moi rodzice. I będą mieć je jeszcze długo. No i w ogóle jakoś nikt nie cieszył się za bardzo, że dostałam się na te studia, takie miałam wrażenie. Przestałam wierzyć w siebie i pomyślałam, że zacznę szukać pracy. No i tak zrobiłam. Oczywiście nie znalazłam jej w dawnym moim mieście. E, w ogóle. Szkoda gadać. Lepiej myśleć o sobie, swoim życiu i tym aby było nam najlepiej. Przynajmniej u mnie. Nigdy nie miałam bliskiej relacji z matką... rodziną.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

O stosunku ludzi do choroby

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 27 lip 2014, 18:04
zmęczona_wszystkim, bez leków nie byłoby pracy nad sobą

może tobą powinno się potrząsnąć?
jesteś taka tolerancyjna lewicowa a nie tolerujesz chorego człowieka?
dyskryminujesz go?
skoro tak to może reszta to też fanaberie?
popierasz bzdury jak gender a choroby nie potrafisz zrozumieć ?

poza tym ja nie mam nad czym pracować nic innego jak niedobory amin biogennych w wyniku organicznych zmian mi nie dolega
i bez reakcji chemicznej nic nie zrobię
może jeszcze stwierdzisz że można chemię oszukać?
jak od pierniczenia "weź się w garść" ?
nie maz zielonego pojęcia czym jest depresja
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do