depresja/samotność/neurotyczność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja/samotność/neurotyczność

przez garry121 13 cze 2014, 09:40
Sytuacja nieco się zmieniła. Wychodziłem swego czasu z ludźmi ( ciągle Ci sami). Może trochę lepiej było. Ale teraz zaczęła się sesja i nigdzie nie wychodzę bo muszę się uczyć. Przynajmniej się staram. Toastmasters, okazało się organizacją nie dla mnie. Jestem na skraju załamania. Właściwie załamanie mam co jakieś trzy dni. Jestem przeświadczony o bezsensie istnienia, a jedyne co można zrobić to zagłuszyć to. To co może zagłuszyć jest miłość. Nigdy jej nie doświadczyłem więc tam pokładam nadzieję. Zakochuje się nadzwyczaj szybko pewnie w związku z tym. Mam dużą potrzebę bycia kochanym. Zacząłem poznawać dziewczynę przez internet. Myślałem że szybko się spotkamy jednak to się odwleka. Ona traktuje to raczej luźno. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Przeżywam to. Myślę o tym i mnie to strasznie boli. Każdy zawód miłosny jest coraz mocniejszy, coraz bardziej dotkliwy. Nie mam siły walczyć. Dzisiaj miałem odruchy wymiotne rano. Już kilka razy mi się tak zdarzyło gdy przeżywałem wątpliwości. Muszę walczyć żeby wieczorem nie myśleć o wszystkim bo w tedy spać nie mogę, budzę się w nocy. Przez dzień we wnętrznościach mnie ściska. Czuję się jak doktor Jack i Mr. hyde . Raz mi lepiej, raz gorzej. Czasami myślę żeby byle przeczekać do wakacji, a będzie inaczej. A czasami to nic nie myślę.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lut 2014, 07:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do