Jestem przypadkiem beznadziejnym

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez Niktita 13 lis 2013, 17:38
Od dwóch lat leczę się psychiatrycznie... W sumie nie wiem na co. Byłem w 4 szpitalach, na 2 terapiach, co miesiąc chodzę do lekarki i ta zmienia mi leki. Nie potrafią mnie zdiagnozować. Za wiarę w NWO chcieli mi wmówić w Straszęcinie, że mam schizofrenię, jednak im się to nie udało. Po usilnych staraniach ze strony lekarki doszła do wniosku, że nie mam schizofrenii i przyznała, że nie wie co mi jest. Beata Julita Staszewska, która prowadzi mnie od dwóch lat powiedziała mi wprost, że współczesna medycyna jest wobec mojego przypadku bezradna. Jak to określiła "Wyczerpał się jej wachlarz leków". Jutro jadę do Bochni do profesora Janusza Heitzmana, to być może moja ostatnia deska ratunku. Nie robię sobie wielkich nadziei. Skoro kilkunastu lekarzy i nie mniej psychologów nie jest w stanie mi pomóc, to wątpię, aby prezes wszystkich psychiatrów w Polsce zdołał uczynić cudu. Jak wy myślicie? Warto do niego jechać, czy szkoda pieniędzy? Stali bywalcy forum mnie znają i z pewnością widać to, że jednak nie jestem zdrowy i mam coś z "garem".
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 lis 2013, 17:53
co miesiąc chodzę do lekarki i ta zmienia mi leki.

zmien lekarke. Wiekszosc lekow zaczyna dzialac dopiero po kilku tygodniach
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez Niktita 13 lis 2013, 17:59
Julita Beata Staszewska jest najlepszą lekarką w Tarnowie (taką ma opinię i mnóstwo ludzi).
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 lis 2013, 18:01
I co miesiac przepisuje nowy lek?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez Niktita 13 lis 2013, 18:02
Candy14 napisał(a):I co miesiac przepisuje nowy lek?

Bo żadne nie skutkują.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lis 2013, 18:02
Niktita, na działanie leku trzeba czasu , niektórym pomaga dopiero po pol roku :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 lis 2013, 18:25
Niktita, zaden lek nie skutkuje natychmiast a skoro nie dajesz im czasu i co miesiac bierzesz nowy nie ma szans zeby jakis poskutkowal
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jestem przypadkiem beznadziejnym

przez anna.anakaia 13 lis 2013, 21:45
Niktita,
Skoro kilkunastu lekarzy i nie mniej psychologów nie jest w stanie mi pomóc

Skoro od dwóch lat się leczysz i bujasz po kilkunastu lekarzach, do tego co miesiąc zmieniasz leki to ja się nie dziwię, że nie masz jeszcze trafnej diagnozy.
Może masz kilka efek naraz i dlatego ciężko im ogarnąć, z której strony to ugryźć. Ale to trzeba by trochę Cię poobserwować, leki powinieneś mieć jedne przez jakiś czas a nie co miesiąc nowe.
Z Twoich postów, które do tej pory czytałam na forum wynika, że zdajesz sobie sprawę, że coś Ci jest, ale żadna diagnoza Ci się nie podoba. Nie jesteś beznadziejnym przypadkiem, tylko jesteś prawdopodobnie niewłaściwie prowadzony.
anna.anakaia
Offline

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez monk.2000 13 lis 2013, 21:56
Pewnie tak, ja siedzę w tym 7 lat i żadne leki nie spowodowały większych zmian, dlatego uczę się żyć z chorobą. Ale dwa lata? Walcz, nie wiadomo co jeszcze będzie. Ja w leki wierzyłem około 3-4 lata.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez PJT 13 lis 2013, 22:04
12 lat za mna leczylem sie jeszcze u bilikiewicza jak zyl
stan coraz gorszy
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 13 lis 2013, 22:11
Nie jesteś przypadkiem beznadziejnym. A przynajmniej nie jedynym. Moja nowa pani doktor też powiedziała, że nie wie co ze mną zrobić. W karcie mam kilka efek: F34.1, F43.2, F41.1 i nic nie pomaga.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez olan 13 lis 2013, 22:44
Do Obserwowany.... Witam ... Nie ma przypadków beznadziejnych...... Nie Piszesz co Ci dolega.....? Mogłabym coś doradzić ...Nie '' martw'' sie to nie ostatnia deska ratunku , ten doktor .... Znam kogos kto wiele lat walczył z Tym o czym Piszecie tu na forach ... Wiem jaki to ból , cierpienie nie fizyczne ... a gorsze od niego.... Ale można z tego wyjść,.....Ta osoba jest dziś szczęśliwa/ która to przechodziła/....... Dedykuję więc wszystkim wiersz ....................Jesteś wrazliwy człowieku , skoro tak cierpisz .....Jest taka Miłość co leczy rany , serca i duszy.... Może przeżyłś coś smutnego , samotnie lejac łzy .......Dziś nie pamietasz tego , lecz podświadomość ..tak- nie zapomniała..... Jest taka miłość co przygarnie ...szepnie cicho , Spokojnie !...przytuli ....powie jest dobrze, nie jesteś sam ....podaj dłoń pójdziemy dalej razem , nie bój się ....Jest taka przyjaźń wierna , co akceptuje takim jakim JESTES...tu cisza ...bezpieczeństwo.......I powie wszystko się ułoży .....od dziś będzie lepiej , jestem obok .....Pozdrawiam Alicja ....................----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 lis 2013, 19:15
Lokalizacja
Limanowa

Jestem przypadkiem beznadziejnym

przez anna.anakaia 13 lis 2013, 22:47
olan lubisz kropki?

Niktita, daj lekom jakiś czas, dłuższy niż miesiąc. Czasem na właściwie działanie czeka się dość długo. Chyba chcesz się poczuć lepiej, prawda?
anna.anakaia
Offline

Jestem przypadkiem beznadziejnym

Avatar użytkownika
przez refren 14 lis 2013, 00:10
Niktita, u mnie poprawa przyszła po jakichś 7, 8 latach leczenia - a to dlatego, że leczenie nie wystarcza do osiągnięcia stabilności psychicznej, owszem, dobór leków jest ważny, ale też często potrzebne są jakieś zmiany w osobowości i zmiana własnej sytuacji życiowej, a na początek choć przyzwyczajenie się do życia ze swoimi objawami- jeśli są zmienne i "dziwne", to żadne leki nie sprawią, że nie będziesz się ich bał, to kwestia przywyknięcia i znalezienia do siebie na nowo klucza- a na to wszystko schodzi jakiś czas. To, że medycyna jest wobec Ciebie bezradna, to paradoksalnie może być dobry znak, skoro nie masz żadnej typowej choroby, to może znaczy, że nie jesteś chory, albo nie aż tak, żeby to nie było odwracalne. Ja na przykład też byłam trudna w diagnozie i nietypowa, byłam w masakrycznych stanach, ale te najgorsze szczęśliwie minęły, z moich obserwacji wynika, że nietypowe przypadki, to często nietypowe zaburzenia osobowości (które nie pasują do żadnej szufladki), a z tego się wychodzi na prostą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do