Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez Wombwell00 28 sie 2013, 17:13
Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

20lat, miły, wrażliwy chłopak z aparycją i długimi włosami, z dziewczyną (od 2lat), ze znajomymi, z pasją, (gra na gitarze), lubiany i bezkonfliktowy, cichy, romantyk i raczej samotnik.

Jestem zbyt wrażliwy i wyidealizowany i umoralniony. Ideologicznie taki ze mnie hipis, staram się szerzyć miłość, nie nienawidzić, żyć ze światem (i sobą) w zgodzie. Staram się zawsze szukać drogi kompromisu, widzieć wyższy cel, bardzo rzadko daje się ponieść egotystycznym pobudkom. Przez co ciężko dogadać się z większością ludzi, bo wszystkie te ścierwa nie potrafią oddzielić się od swojego ego i porozmawiać bez nadmiernych emocji. Dosłownie spotkałem się w swoim życiu może z 5 osobami z którymi można było tak zdrowo porozmawiać, żadnej tu kobiety, niestety. Stronie przez to od ludzi bo wykańcza mnie coś takiego, a samotność wcale nie jest tu pomocna. Potrzebuje jednak tych ludzi, bardziej niż oni potrzebują mnie. Z czasem się to będzie coraz bardziej pogłębiac z racji rozpoczęcia pracy, zarabiania pieniędzy i tworzeniu własnych rodzin.

Nie boje się zagadac do kobiet, większośc z nich uważam za podludzi, jestem szowinistą, choć wolałbym nie być, no, ale co one wyprawiają to przechodzi ludzkie pojęcie, wszystkie takie same, działają wedle utartych myslowych schematów, wszystkie chcą tego samego i wszystkie można tak samo urobić. Swoją własną partnerke życiową uważam za głupią pindę, chociaż ją kocham i wiem, że lepszej i innej nie znajde, i jak tu z tym żyć?
Wiem, że gdy ją strace zostane sam do końca życia bo już żadna inna mnie do siebie nie przekona, a nie szukam kobiety tylko na sex.
Przez swoje umoralnienie nie potrafiłbym nawet wykorzystać kobiety, nie potrafiłbym tak skrzywdzić żadnego człowieka, straciłbym szacunek do samego siebie i okazał się zwykłym hipokrytą, sam oskarżajac o to innych.
Miałem z kumplem pracować w ubezpieczeniach (biznes mlm), ale zrezygnowałem, bo uważałem to za nie do końca moralne, mimo iż hajs mógłby być niezły gdyby się przyłożyć. Rodzice utrzymują, także o hajs się nie martwie, ale czuje się jak gówno wiedząc, że sam bym sobie nigdy nie poradził. Więcej mysle o tym, czy jestem dobrym człowiekiem i o swoich chorym ideałach niż o tym jak miałbym wykarmić siebie i swoją ewentualną rodzine. K*rwa.

Nie mam żadnych celów, ani ambicji, na niczym mi tak naprawdę nie zależy. Nie czytam książek, nie oglądam filmów, w ogóle nie staram się rozwijać. Mam wrażenie, że wiem już wszystko. Wszystko dla mnie jest całkowicie wtórne, mało co mnie zadziwia jeżeli chodzi o ludzi, wszyscy pierdolą to samo, nie potrafią wyjśc poza swój wlasny pogląd i ogarnąć ogółu, wiekszośc nawet nie potrafi przewidzieć konsekwencji własnych czynów a już by chcieli pi*rdolić o polityke czy religii.

Zdaje sobie sprawę, że jestem jakimś wyjątkiem, co jeszcze bardziej oddziela mnie od reszty ludzi. Powinienem się niby czuć dumny, że jestem pełnoprawnym przedstawicielem homo sapiens i próbuje zmienić ten świat na lepsze swoją naturą Buddy, no, ale przynosi mi to tylko bezsilność, smutek i depresje. Nie chce się zabijać, ale nie widze tutaj dla siebie miejsca i coraz bardziej utożsamiam się z myslą, że kiedyś i tak będę musiał to zrobić, wszystkie starania i zmiany na marne. Wciąż czuje to samo co czułem 10lat temu będąc nieświadomym niczego gówniarzem. I tak wiem, że jestem takim samym gównem jak wszyscy, a nie żadnym wyjątkiem. Jedynym rozwiązaniem jest spiąc dupe, odrzucić ideologie na bok i jak wszyscy stać się szarym, apatycznym, niemyślącym i egotystycznym skurwielem, którym się z każdym dniem coraz bardziej staje... dziękuje za takie coś.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Avatar użytkownika
przez Yvaine 28 sie 2013, 17:32
Nie boje się zagadac do kobiet, większośc z nich uważam za podludzi, jestem szowinistą, choć wolałbym nie być, no, ale co one wyprawiają to przechodzi ludzkie pojęcie, wszystkie takie same, działają wedle utartych myslowych schematów, wszystkie chcą tego samego i wszystkie można tak samo urobić. Swoją własną partnerke życiową uważam za głupią pindę,


Jestem kobietą, więc nie wiem czy moje zdanie będzie cokolwiek znaczyć. Twoja partnerka wie, że uważasz ją za "głupią pindę"? Jeśli tak, to gratuluję wyrozumiałości.

Ale do rzeczy. Nie bardzo rozumiem Twój problem. Jest mnóstwo wrażliwych osób, które chcą zmieniać świat (wyobraź sobie, że są wśród nich również kobiety) i robią to. Małymi kroczkami, powoli, głownie w swoim otoczeniu, inspirując innych. Może jest im ciężej ze względu na większą wrażliwość, ale jeśli znajdą w sobie trochę siły, by realizować swoje cele, czerpią z tego ogromną satysfakcję. I potrafią być naprawdę wspaniałym natchnieniem dla innych ludzi!

Dlaczego uważasz, że wiesz już wszystko? Sięgnij po jakąś książkę, nawet jeśli miałbyś się do tego zmusić. Odkryjesz, że wiele rzeczy jeszcze przed Tobą, że jest ogrom informacji, których nie posiadłeś, nie wspominając już o emocjach, wrażeniach, doznaniach.

Jeśli chodzi o myśli samobójcze, to uważam, że tym powinien zając się specjalista. Może warto wybrać się do psychologa, poszukać przyczyny takiego stanu i zacząć pracować nad jego poprawą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
15 sie 2013, 12:20

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez Ramanujan 28 sie 2013, 17:45
Też uważam, że przydałaby się terapia, żeby wszystko w dobrą stronę poszło. ;) W sumie jestem trochę podobny do Ciebie i wcale nie uważam, że to co piszesz nie jest problemem.
Ramanujan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 sie 2013, 18:19
WojuBoju, a dla mnie to Ty jesteś rozpuszczonym gówniarzem -sorry za wyrażenie, ale taka prawda. Jakby Cię rodzice nie utrzymywali to musiałbyśc iść do pracy, a Twoje pisanie, że to nie jest uczciwe mnie nie przekonuje,ponieważ dalej piszesz to co od razu pomyslałam nie mam ambicji i na niczym mi nie zalezy. Własnie to jest m.in wychowanie przez rodziców aby się chciało i zależało....a tak to jesteś pasożytem. Nawet szacunku dla swojej partnerki nie masz...bo chyba rodzice Ci tego nie wyjaśnili. Nie piszę tego by Cię obrazić ale by Ci uświadomić, że nie jesteś pępkiem świata ani nikim wyjątkowym tylko niedojrzała osobą, jak nie zmienisz swojego nastawienia i nie nauczysz sie skromności....to raczej minie sporo lat zanim dojrzejesz psychicznie. Polecam Ci wizytę w hospicjum, jak w ogóle dasz radę....bo nie sądzę żeby Ci się nawet chciało ruszyć z domu.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 sie 2013, 18:23
agusiaww, nie czytałem wpisu bo za długi, ale nie przesadzasz? Może jest gówniarzem, ale to nie zmienia faktu, że może jednocześnie mieć depresję.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 sie 2013, 18:25
monk.2000, to najpierw przeczytaj bo wyjaśniam całą sytuację, nie będe dublowac posta.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 sie 2013, 18:37
agusiaww, okej. A to nie jest jakaś prowokacja? :P
Takie jakby przemyślenia gimnazjalistki w wersji męskiej.
Jak koleś się czuje lepszy to raczej nie ma depresji ani nic z tych rzeczy. Po prostu szuka kolejnego towarzystwa, które mogłoby się nad nim zachwycać, żeby się poczuł lepszy.

A jesteś jakimś mistrzem szachowym województwa, masz dar szybkiego czytania i przeczytałeś całą gminną bibliotekę, itd? Bo nawet gdybyś to zrobił to i tak będzie wiele dziedzin w których wypada się przeszkolić. Poza tym życie to nie tylko zdolności intelektualne.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez Ramanujan 28 sie 2013, 18:39
monk.2000, mi to wygląda na narcystyczne zaburzenia osobowości. Warto też zadać sobie pytanie: kto jest dojrzały? Każdy, kto chodzi na terapię raczej dojrzały nie jest. ;)
Ramanujan
Offline

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 sie 2013, 18:48
monk.2000, to nie jest zadna prowokacja, ja nie stosuje takich zagrywek :) Natomiast piszę zawsze co myślę, szczerze. Natomiast depresję to on ma pewnie od nicnierobienia. Siedzi w domu, nie ma żadnych rozumnych zajęć, to niestety....Dlaczego ludziom na depresję zalecją aktywność? BO TO DZIAŁA. Sport, praca (tzn w zwykłej ilosci i malo stresująca, ale ktora taka jest?) hobby, itd. Niestety, takie jest zycie, ze sie trzeba postarac by cos zyskac. Jak pojdzie do lekarza, wezmie leki, jak pojdzie do psychologa dostanie rady, ale czy jest na tyle zobilizowany i tak, wlasnie dojrzaly by się za to wziąć na powaznie? To już indywdualna kwestia :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez MadGregor 28 sie 2013, 18:49
Robinho
Ta, pierwsza moja myśl i to chyba dobry trop tym bardziej, że Pan zajebisty prosi o diagnozę.
WojuBoju napisał(a):Jestem zbyt wrażliwy i wyidealizowany i umoralniony. Ideologicznie taki ze mnie hipis, staram się szerzyć miłość, nie nienawidzić, żyć ze światem (i sobą) w zgodzie.

oraz
WojuBoju napisał(a):ciężko dogadać się z większością ludzi, bo wszystkie te ścierwa; Nie boje się zagadac do kobiet, większośc z nich uważam za podludzi, jestem szowinistą
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez Ramanujan 28 sie 2013, 18:53
Ja myślę, że łatwo jest kogoś krytykować. Mi się podoba natomiast szczerość autora tego tematu. Terapia sporo można zrobić. ;)
Ostatnio edytowano 28 sie 2013, 18:58 przez Ramanujan, łącznie edytowano 1 raz
Ramanujan
Offline

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez MadGregor 28 sie 2013, 18:57
Żeby coś korygować najpierw trzeba dojść do wniosku, że się tego wymaga. Autor wątku jest jak widać egocentrykiem i najchętniej rehabilitowałby wszystkich dookoła, poza sobą.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez Ramanujan 28 sie 2013, 18:58
Gregg1991, skoro napisał ten temat to dla mnie oznacza, że zdaje sobie sprawę, iż jakieś zmiany są konieczne.
Ramanujan
Offline

Ludzie , powiedzcie mi co jest ze mną bo nie wyrabiam już.

przez MadGregor 28 sie 2013, 19:06
Robinho, Tak ale w tym celu potrzebny jest mu zimny prysznic by spojrzeć na sprawę trzeźwym okiem i krytyka była tu zalecana.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do