Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez blane 22 cze 2012, 15:40
Witam wszystkich serdecznie , z góry dziękuje za przeczytanie tego co tutaj napisze...
Aczkolwiek, moj problem zaczął się od nerwicy lękowej, codziennie mierzyłem puls, skupiałem się na biciu swojego serca i przez to dostawałem ataki paniki, wzywanie karetki, jeżdżenie do szpitala, za każdym razem wszystko w porządku....Przez półtora miesiąca myślałem o tym sercu , siedziałem w domu , bałem sie wstać z łóżka , myślałem o śmierci , ciągle myślałem o złym. Odkąd zrobiłem badania u kardiologa, które wykazały że moje serce jest zdrowe, poczułem się dużo lepiej, przestałem się już tak przejmować tym sercem, i nawet zapisałem sie na siłownie, ale mniejsza o to.
Problem tkwi w tym że poprosiłem lekarza rodzinnego by przepisał mi coś mocniejszego na uspokojenie, ten dał mi '' paroksetyne '' kazał codziennie rano brać 1 tabletke 20mg , wracając do domu , czułem się świetnie , byłem przekonany że jestem zdrowy, nie wiedząc nic o psychotropach itd wziąłem sobie tą tabletkę z myślą że bede sie czuł jeszcze lepiej pomimo to ze czulem sie dobrze. Około 15min po wzięcu tej tabletki poczułem się jak pijany, jakbym miał straszną faze.... Byłem otumaniony, na 2 dzien w miare przeszlo , choc nie do konca.... Potem jeszcze wziąłem pół tabletki, i jeszcze raz pół na nastepny dzien , łącznie wziąłem około 3 tabletek tego gówna..... W ciągu tygodnia moje samopoczucie zaczęło się obniżać , pierw byłem pogubiony , potem nie mogłem sie na niczym skoncentrować , aż do pewnego momentu gdy poczułem że naprawdę źle z moją psychiką. Nie wiem nawet jak mam to opisać , czuje że wariuje powoli, że w końcu wstane i nie bede niczego świadomy , nie mogę sie na niczym skupić , nie mogę się dobrze skoncentrować , nic mnie nie cieszy , z dnia na dzień mnie to coraz bardziej przytłacza , wszystko mi obojętne , odczuwam tylko negatywne emocje a dobrych zero , czasami coś mnie rozśmieszy , ale oprócz tego jestem ciągle smutny, w nocy niby śpie normalnie, zaczęły mnie nachodzić jakieś chore myśli , na tle religijnym , wyzwiska , myśli o zabiciu , chodzi mi o to że ja nie chce tak myśleć a to mi samo przychodzi , najbardziej te mysli dotyczą ludzi czy rzeczy które bardzo kocham i szanuje w głębi serca a we łbie przychodzą mi okropne skojarzenia itd , a jak próbuej z tym walczyć to jest jeszcze gorzej ! Czuje sie taki obojetny, nie moge sie na niczym skupic, wydaje mi sie ze wariuje powoli , czy te tabletki mogły mieć na to wpływ ????? Dodam że trzęsię mi się głowa przy mocnym stresie , a jak bardzo się zdenerwuje to już wgl sie to okropnie nasila....... Czy przez te spychotropy mogło się to stać ? Moja mama chorowała na silną depresje i miała straszne ataki , do dzisiaj bierze sobie czasami jakieś anty depresanty , oprócz tego 8 lat żyłem w bardzo nerwowym towarzystwie , aczkolwiek towarzystwie moich rodziców ktorzy bardzo czesto sie kłócili i wydaje mi sie ze to tez sie na mnie bardzo odbiło . Zawsze byłem radosnym i pełnym energii chłopakiem , od ponad tygodnia jestem przygnębiony , nie moge sie skoncentrowac na niczym , nie chce mi się mysleć , rozmawiać , nie poznaje sie po prostu , nie moge sie odnalesc............ Boje sie okropnie, wiem ze nie chce tak życ bo mi okropnie ciezko, mam slaba psychike , tak mi sie wydaje... oprócz tego jestem bardzo bardzo emocjonalny , wrażliwy....... Prosze o jakieś rady, wskazówki, boje sie ze w koncu zwariuje , mieszkam w Holandii i tutaj ciezko mi sie rozmawia z psychologiem dlatego szukam pomocy juz na internecie.......... Czy to wszystko może być właśnie od tych tabletek , od tej Paroksetyny..... Mam 18 lat.....
wcześniejsze życiowe starcia nauczyły mnie przegrywać, ale psychika to nie kartka z niej się nie da wymazywać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 maja 2012, 14:15
Lokalizacja
Holandia Eindhoven

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 22 cze 2012, 16:47
tak moze byc. No i pewnie na pewno jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez blane 22 cze 2012, 21:00
czy długo teraz będę się z tym męczył ? ............ to są ponoć bardzo silne leki.... Ja nigdy w życiu sie tak nei czułem jak teraz....
Prosze o pomoc..
wcześniejsze życiowe starcia nauczyły mnie przegrywać, ale psychika to nie kartka z niej się nie da wymazywać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 maja 2012, 14:15
Lokalizacja
Holandia Eindhoven

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

przez uzytkownik 22 cze 2012, 21:41
Są to bezpieczne leki. Stałej krzywdy Ci nie zrobią. Przejdzie samo po odstawieniu. Na początku leczenia prawie zawsze się pogarsza. I początek leczenia poczułeś po prostu. Albo bierz albo nie bierz. Nie baw się w takie dawkowanie - jak Ci pasuje...
uzytkownik
Offline

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez blane 22 cze 2012, 23:23
wole nie brać, wczesniej nigdy w życiu się tak nie czułem ....
wcześniejsze życiowe starcia nauczyły mnie przegrywać, ale psychika to nie kartka z niej się nie da wymazywać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 maja 2012, 14:15
Lokalizacja
Holandia Eindhoven

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2012, 11:33
Eeee raczej stawiałabym na skutki ataków lękowych niż na ten lek...po trzech tabletkach takie objawy to raczej mało możliwe.... ale wiesz, zawsze możesz iść do swojego psychiatry żeby ci je zmienił skoro ci nie pasują, niestety dobieranie leków to syfiasty i zwykle długotrwały proces.
Zawsze możesz też podjąć decyzję o rezygnacji z farmakoterapii i poszukać pomocy u terapeuty.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez tahela 23 cze 2012, 12:40
Mnie się tez wydaje,że po 3 tabletkach az takich skutków ubocznych bys nie miał, jeszcze nie czuć ze sie w ogóle bierze lek, żeby poczuc działanie leku trzeba go trochę pobrać , nawet jeśli idziie o skutki uboczne ,stawiałbym na nerwicę, leki i natrętne myśli.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

przez uzytkownik 23 cze 2012, 12:54
tahela napisał(a):Mnie się tez wydaje,że po 3 tabletkach az takich skutków ubocznych bys nie miał, jeszcze nie czuć ze sie w ogóle bierze lek, żeby poczuc działanie leku trzeba go trochę pobrać , nawet jeśli idziie o skutki uboczne ,stawiałbym na nerwicę, leki i natrętne myśli.

To Ciebie zdziwię, bo u mnie Citabax pierwszego dnia zaskoczył na dobę i dopiero później po prawie 10 dniach...
Wyraźnie poczułem jego działanie już przy pierwszej tabletce.

Więc ja akurat wierzę, że można poczuć działanie - w końcu blokuje receptory, które nie były tknięte chemią - albo nigdy albo przez długi czas.
uzytkownik
Offline

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2012, 12:58
uzytkownik, no niby tak, ale nie myl objawów psychologicznych z tymi realnymi. Te leki zmieniają biochemię mózgu dlatego muszą być delikatne i działać powoli. Biorąc leki świadomie, mając do tego zaburzenia typu nerwica, lęki i depresja - potrafimy sobie wiele rzeczy wmówić a skutki uboczne to klasyka. Szczególnie uciążliwe jest to przy pierwszym kontakcie z lekami pychoaktywnymi, gdy człowiek nie wie czego może się spodziewać......
Natomiast faktem jest, że zwykle antydepresanty na samym początku kuracji pogarszają przejściowo nasze samopoczucie, później zaczynają działać prawidłowo. Więc trzeba czasu żeby ocenić czy są odpowiednio dobrane.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

przez thbthb 23 cze 2012, 20:01
Ja tam się nie znam i wiele nie pamiętam, ale o ile mi wiadomo to paroksetya to najsilniejszy SSRI... I podawanie fo osobie, która de facto cięzkiej depresji nie ma to tak średni wybór... Może lepiej byłoby trzeba zacząć od leków z innych grup? A dopiero potem delikatniej SSRI ewentualnie?
A to co odczuwasz i napisałeś o swojej reakcji - typowe dla SSRI. One są nie tylko blokerami serotoniny, ale i dopaminy. Lekarzyki niestety nie ostzregają przed takimi działaniami - a powinni.
P.S. Uprasza się "moderatora" o nieingerowanie w treść moich postów. Słowa zaczynające się od SPY mają takie być i jest to błąd celowy.
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:35

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

przez QueenForever 23 cze 2012, 20:28
Na lekką depresje dobrze działa tianeptyna,mozna równiez zastosowac adaptogeny np.różaniec górski,dziurawiec.
QueenForever
Offline

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez tahela 23 cze 2012, 20:48
uzytkownik,
na mnie paro zaczeło działac gdzies standardowo po 6 tygodniach a skutków ubocznych nie miałam w gole albo byłam w tak złym stanie jak zaczęłam brac ,ze nie zwróciłam na nie uwagi po prostu, teraz juz tego nie jestem w stanie okreslić jak wróce kidyś do paro to moze wtedy sie dowiem, wenla za to dała mi już popalic i psychicznie i fizycznie, ale przeszłam w jednym dniu z paro na wenlę nie stopniowo, ale teraz juz jest luz w sumie wiec jeśli idzie o kolege wyzej to moga to być skutki uboczne, inaczej wyjątkowo szybko poczułby działanie leku , ty zreszta tez szybko poczułeś,moze Cital działa na Ciebie jakos super dobrze, ale ludzie tez mają o Citalu rózne opinie , ja juz rózne słyszałam i co organizm to inaczej , w sumie jest,no i licz sie z tym ,ze chłopak miał wczesniej podobne jazdy juz przed podaniem leku i teraz nie wiadomo czy to chwilowe pogorszenie stanu jak to jest czesto na poczatku psychotropów a później sie lek rozkręci, :? :? :?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez blane 24 cze 2012, 02:25
No więc tak...
Przed wzięciem tych leków, miałem okropne ataki lęki i paniki , ale gdy zrobiono mi badania serca i całej reszty , te ataki przeszły i zacząłem sobie radzić sam, jednak z własnej głupoty poprosiłem lekarza rodzinnego o coś mocniejszego na uspokojenie, a ten bez żadnych głębszych informacji przepisał mi Paroksetyne , ostatnią tabletke 20mg , wziąłem 4 dni temu , łącznie wziąłem jak już wspominałem 3-4 tabletki .... Wydaje mi sie że z dnia na dzień jest gorzej, nie czuję się sobą, mam zaburzenia koncentracji , myślenia , wszystko jest mi obojętne , nie odczuwam radości , jestem ciągle dobity i przygnębiony , i gubie się coraz częsciej chociaż ludzie niby tego nie zauważają aż tak ja czuje że nie mogę sie odnaleść , nigdy wczesniej w zyciu nie mialem takiego stanu , cholera błagam pomóżcie mi , co mam teraz zrobić , ja czuje się okropnie , nie jestem sobą , nic mnie nie cieszy , dosłownie nic , wchodze do sklepu i nie moge się skupić na tym co miałem kupić ...... Czy teraz mam spokojnie czekać i walczyć aż to przejdzie czy mam jak najszybciej iść w poniedziałek z powrotem do rodzinnego który po raz 10 mi powie , że to minie , i sie uspokoi ..... Mieszkam w Holandii i na chwile obecną nie mam możliwośći wrócić do PL , boje sie że w końcu wstanę rano i nie bede niczego swiadomy .... Dodam ze spie normalnie , ale wszystko mi obojetne i nie czuje sie soba , jakby moj mózg powoli ''zamierał'' i moja osobowość .... Błagam dajcie jakieś rady , ja juz sobie nie radze , nie chce tak zyc , nigdy nie mialem takich stanow .... takiego stanu... bo to jest od rana do wieczora.....
wcześniejsze życiowe starcia nauczyły mnie przegrywać, ale psychika to nie kartka z niej się nie da wymazywać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 maja 2012, 14:15
Lokalizacja
Holandia Eindhoven

Podanie leków anty-depresyjnych zdrowej osobie (psychotropów

Avatar użytkownika
przez tahela 24 cze 2012, 02:54
Wydaje mi sie że z dnia na dzień jest gorzej, nie czuję się sobą, mam zaburzenia koncentracji , myślenia , wszystko jest mi obojętne , nie odczuwam radości , jestem ciągle dobity i przygnębiony , i gubie się coraz częsciej chociaż ludzie niby tego nie zauważają aż tak ja czuje że nie mogę sie odnaleść , nigdy wczesniej w zyciu nie mialem takiego stanu , cholera błagam pomóżcie mi , co mam teraz zrobić , ja czuje się okropnie , nie jestem sobą , nic mnie nie cieszy , dosłownie nic , wchodze do sklepu i nie moge się skupić na tym co miałem kupić . blane,


trudno to okreslić ja byłam w podobnym stanie przed braniem paro i ten stan mnie doprowadził do lekarza, jak Ty po zaczęciu brania leku,
wiec moze juz nie mogło byc gorzej, ale z tego co wiem to na początku SRRi pogłebia dany stan więc jak byłes w jakims tan stanie to poczatkowe branie leku mogło doprowadzić do pogłebienia się tego stanu a jak sie lek rozkręci bedzie lepiej, zacząłeś od całej tabletki? jak rozumiem :?: to tez niedobrze ja na twoim miejsacu zmiejszyłą bym dawkę i pierwszy tydzien brała po 10 mg lub nawet dwa tygodnie a później stopniowo zwiększała do 20, moze Twój organizm , przezywa szok po zbyt duzej nagłej dawce paro, moze bierz pierwszych pare dni nawet po ćwiartce, po 5 dniach pół i po dwóch tygodniach dopiero całą, ja zaczęłam pierwszych kilka dni od połówki tabletki,
ja bym sprawdziła jak bedzie gdy zmiejszę dawke do cwiartki tylko licz sie z tym,ze jak poczestowałes swój organizm 20-ską na początek to zanim zejdzie do piątki potrwa parę dni, później dycha i dopiero dwódzieska
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do