Jestem pechowy...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 cze 2012, 21:18
Napiszcie mi czy w waszym życiu często było tak, że mieliście do czegoś lub do kogoś pecha?? Za każdym razem, gdy chcieliśćie coś zrobić, zaplanować, to wam się to nie udawało? Ja w swoim życiu zawsze tak miałem, że spotykał mnie pech...moje życie jest pechowe, gdyż nie ułożyło mi się dobrze w życiu, zawsze było źle i to, że żyję w samotnośći, bez nikogo bliskiego, bez przyjaciół, bez dobrych rodziców, bez realizacji jakiegoś celu, uważam za mój pech w życiu.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

przez Stark 06 cze 2012, 21:21
Kwestia autosugestii, jeśli czujesz że masz pecha,będziesz do siebie przyciągał takie rzeczy, i też mam podobnie jak ty, za co bym się nie wziął uważam że i tak to robię źle,za wolno,albo spieprzę to w inny sposób .
Stark
Offline

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 cze 2012, 21:22
ja nie wierzę w pecha za bardzo to moja psychika, osobowość spowodowała że jestem w tym miejscu jakim jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 cze 2012, 21:24
Ja tak nie mialam ale jestem nastawiona na pozytywne myslenie. Za to moj byly maz byl malkontentem zawsze przewidujacym najgorsze opcje... i zazwyczaj sobie wykrakal...a przy okazji mnie bo czesto dotyczylo to rodziny. Odkad nie jestesmy razem i nie slucham jego marudzenia jakos wszystko sie dobrze uklada
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jestem pechowy...

przez kaczanov 06 cze 2012, 21:25
Takie życie. Ja po głębokich filozoficznych przemyśleniach doszedłem do jednoznacznej konkluzji. Ten świat istnieje po to, żeby człowieka złamać i wkurwić :)
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez pinda 06 cze 2012, 21:30
kaczanov napisał(a):. Ten świat istnieje po to, żeby człowieka złamać i wkurwić :)


hehehehe :)))) cos w tym jest ;)
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 cze 2012, 21:31
Candy14 napisał(a):Ja tak nie mialam ale jestem nastawiona na pozytywne myslenie. Za to moj byly maz byl malkontentem zawsze przewidujacym najgorsze opcje... i zazwyczaj sobie wykrakal...a przy okazji mnie bo czesto dotyczylo to rodziny. Odkad nie jestesmy razem i nie slucham jego marudzenia jakos wszystko sie dobrze uklada

też przewiduje zawsze najgorsze opcję żeby się nie rozczarować później co najwyżej się mile zaskoczę. No ale ogólnie nie jest dobrze mieć takie podejście do życia to działa na zasadzie samospełniającego się proroctwa myślę że będzie źle i się tak dzieje.
Na szczęście ja staram się nie marudzić do okoła no może na forum tak ale tak na żywo nie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2012, 21:34
Candy14, To znów nas coś łączy. Ja nie cierpię gdy ludzie wiecznie piszą "czarne scenariusze". Tłumaczą to tym ,że chcą być gotowi na najgorsze warianty. A wg mnie działa to jak samospełniająca się przepowiednia.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 cze 2012, 21:37
Tylko tu nie chodzi o to, aby samemu sobie przyciągać pecha na życzenie i go mieć, tylko o taką głupią sytuację, gdzie ludzie niezależnie od nich mają w życiu pecha. Oczywiśćie można sobie samemu stwarzać pecha na życzenie i jak ktoś jest głupi, to pecha ma zawsze. Ale inna sytuacja jest, gdy pecha mają ludzie przez zły los, przez innych i złych ludzi, przez wypadek spowodowany błędem innej osoby.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

przez kaczanov 06 cze 2012, 21:37
Ja zawsze spodziewam się najgorszego. Mam świadomość tego, że w każdej chwili dom może mi się spalić albo zachoruję na raka. Liczę się z tym, że życie może się rozsypać w 5 minut więc nie zależy mi na nim, dzięki temu żyję na zupełnym lajcie już ;) Ostatnio nawet się układa, ale nie przywiązuję się do niczego bo prędzej czy później i tak diabli wezmą heheheh;)
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Jestem pechowy...

przez rafka 06 cze 2012, 21:38
zależny co nazywasz swoim pechem?

w innym wątku pisałeś, ze pozytywnie myślisz.
Cytuję:
Tylko zapewniam was, że ja nie użalam się nad sobą, a tylko stwierdziłem fakty z przeszłośći? Nigdy się nie poddawałem, jestem optymistą, mam cele i marzenia, do których chce dążyć, ale to nie znaczy, że nie jest mi i tak ciężko? Ja nie wracam do tego, co było, bo wiem, że nie zmienię tego, ale na moje obecne i przyszłe życie dzieciństwo ma duży wpływ, a raczej miało. Bo to od rodziców zależy, jaka przyszłość czeka ich dziecka? Na to ma wpływ wiele sytuacji: relacje w domu rodzinnym, pokierowanie dzieckiem w dobrym kierunku, zabezpieczenie dziecku przyszłośći, a gdy tego nie było w dzieciństwie, to jaka przyszłość tego dziecka czeka...? To jest niepwność...
Ostatnio edytowano 06 cze 2012, 21:43 przez rafka, łącznie edytowano 1 raz
rafka
Offline

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 cze 2012, 21:42
Moja mama mówi że mam pecha bo nie mam dziewczyny, pracy, za granicą mi się specjalnie nie powodziło i mam depresję ja wcale tak nie uważam sam na to zapracowałem( raczej zaleniłem) i nie lubię zwalania wszystkiego na pech.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 cze 2012, 21:45
Żeby wszyscy tu wiedzieli: ja nie mam negatywnego myślenia o życiu i nawet tak nie chcę mysleć, nie chcę żadnego pecha w życiu i sam go nie przyciągam, ale stwierdziłem tylko fakt życiowy. Co ja na to poradzę, że mam głupie życie i nie chcę takiego życia? Ja chciałbym móc zrobić wszystko, aby "czarne scenariusze" nie miały miejsca w moim życiu. Ale takie są fakty szarego życia i nie jestem w stanie sam sobie z tym poradzić.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 cze 2012, 21:46
carlosbueno, *Wiola*, no to myslimy podobnie :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do