CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 05 maja 2014, 18:10
Widmo napisał(a):Co za dziwne rady. Fakt, ze podawane w monoterapii antydepresanty moga wybijac w manie ale laczac je ze stabilizatorami
i obserwujac nastroj pozwalaja bezpiecznie wyjsc z depresji. U jednych to dziala u innych nie.


Wypowiadam się z pozycji osoby, która ma manie tylko polekowe, podpierając się tym co powiedział mój lekarz.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez lucy1979 05 maja 2014, 18:15
alicja_31 napisał(a):czy chory na chad obrazi się za szczerość? chciałabym znajomemu opowiedzieć o tym, jak go postrzegałam kiedyś, przed chorobą, a jak teraz... tak po prostu chciałabym napisać, co się wfg mnie zmieniło... no i mam dylemat - czy mu tym nie zrobię cholernej przykrości? nie taki mam zamiar oczywiście. poradźcie, na co mogę sobie pozwolić, jakoś ta jego choroba ciągle jest w naszej znajomości tabu


Lepiej nic mu nie mów, bo jeszcze Cię opierdoli z góry do dołu. Jeśli jest w stanie manii.
Zresztą gdyby chciał o tym pogadać to sam zacząłby rozmowę.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 05 maja 2014, 18:36
S jak... napisał(a):
Widmo napisał(a):Co za dziwne rady. Fakt, ze podawane w monoterapii antydepresanty moga wybijac w manie ale laczac je ze stabilizatorami
i obserwujac nastroj pozwalaja bezpiecznie wyjsc z depresji. U jednych to dziala u innych nie.


Wypowiadam się z pozycji osoby, która ma manie tylko polekowe, podpierając się tym co powiedział mój lekarz.


S jak... no niby tak ale ja naprzyklad nie mam mani polekowych - zaskoczylam Cie tym, bo kiedys napisalam ze paro mnie w hipo wywalilo? w hipo a nie w manie - tak wywalilo!!! 40 mg Paraksetyny po 3 tygodniach wywalilo mnie w hipo ale 20 Paraksetyny po 6 tygodniach ( bralam 14) wyciagnela mnie z ciezkiej wegetujacej depresji. I wlasnie tu o to chodzi, to co lekarz mowi, to mowi do Ciebie, do konkretnie Twojego przypadku .... bo wiesz kiedy ja mam manie? Ja mam manie lekowe i zadne prochy nie sa mi potrzebne, zeby mi manie wywolac :roll:
Mnie sie nieraz nie chce czegos prostowac ale uwazam jak Widmo, ze trzeba troche uwazac, szczegolnie przy swiezakach z takimi "nigdy nie bierz". "nigdy sie nie godz", bo nie wiadomo co takiemu "w glowie gra" :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 05 maja 2014, 19:20
Ależ Widmo (z całym szacunem) to swieżak..
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 05 maja 2014, 21:24
Nie rozumiem.. w majówkę grill ze znajomymi, super atmosfera i niezła szansa na dobrą zabawę... owszem, lęków nie miałem, ale byłem raczej w zombie mode.
Z kolei dziś po południu nagle przypływ dobrego nastroju, uśmiech na twarzy i spokój umysłu.

Ogólnie jestem pod kreską, ale czasami zdarzy się bardzo dobry dzień, wręcz oznaki hipo. Co to oznacza? Jeszcze mnie trzepie po manii, stany mieszane czy leki zaczynają trybić?
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 05 maja 2014, 21:33
Lekarz kazał brać 400mg kwety i zwiększyć lamo do 300mg. Jak nie pomoże, mam dodać Ludiomil, lek starej generacji, o szerokim spectrum działania, ponoć świetny w depresjach endogennych. Ale ch*j mi z tego, skoro to głównie lek noradrenalinowy i wcale mnie nie uspokoi - wręcz przeciwnie. Czas zacząć leczyć się na własną rękę, trudno. Mam 100 tabsów gabapentyny i nie zawaham się ich użyć, kur*a jego mać.
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 05 maja 2014, 21:53
Niedawno zażyłem na własną rękę 4 dawki lupuliny. Kolejne 4 zostawiam na jutro, zeby nie przedawkować. To lek starej generacji i niesie niewiele skutków ubocznych.
Marian, niestety nie sprobujesz, nie dowiesz się, czy koncepcja psycha jest dobra.
Z leczeniem się na własną rękę nie widzę nic zdrożnego. To i tak loteria i mozna próbować znając zasady na chybił-trafił, albo dać losować lekarzowi. Występują paradoksy takie jak u S jak..., gdzie np alprazolam wywołuje hipo i to, ze dany lek działa na noradrenalinę, nie musi oznaczać, ze zgodnie z regułką nasili pobudzenie i lęk, niepokój.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 06 maja 2014, 00:17
U mnie każdy lek noradrenalinowy indukuje lęki, pocę się jak świnia, dostaję wysypu trądziku, każdy wysiłek jest męką, puls ponad 110 i wiele innych wad oddziaływania na ten neuroprzekaźnik. A ja po prostu szukałem czegoś na wyciszenie. Leku raczej nie wykupię i do kwetiapiny i lamotryginy dołączę wycisającą gabapentynę. Cóż, z dzisiejszej wizyty jestem zawiedziony. Nie chcę żadnych antydepresantów. Podoba mi się zestaw leków Asmo, ale nie chciał mi dać drugiego leku przeciwpadaczkowego.
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez devnull 06 maja 2014, 01:00
Marian_Paździoch napisał(a):U mnie każdy lek noradrenalinowy indukuje lęki, pocę się jak świnia, dostaję wysypu trądziku, każdy wysiłek jest męką, puls ponad 110 i wiele innych wad oddziaływania na ten neuroprzekaźnik. A ja po prostu szukałem czegoś na wyciszenie. Leku raczej nie wykupię i do kwetiapiny i lamotryginy dołączę wycisającą gabapentynę. Cóż, z dzisiejszej wizyty jestem zawiedziony. Nie chcę żadnych antydepresantów. Podoba mi się zestaw leków Asmo, ale nie chciał mi dać drugiego leku przeciwpadaczkowego.


u mnie podobnie, noradrenalina daje mi po pewnym czasie tępe pobudzenie/niepokój ruchowy,
który sprawia, że nie jestem w stanie się nad niczym skupić, nie czuję silnego lęku,
ale jestem rozdygotany, to bardzo męczy.

może niska dawka chloroprotyksenu, to najlepszy lek sedatywny, ale pewnie brałeś.
zapomnij o gabapentynie, ona bardzo słabo uspokaja i zbyt bardzo rozluźnia mięśnie,
a to sprawdza się w bólu przewlekłym, sam próbowałem tak samo jak pregabaliny, która
kosztowała kiedyś majątek.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 06 maja 2014, 01:14
No ja 8 mam wizyte i osobiscie w tych lekach nie chce nic zmieniac. Zadnych odejmowac ani dodawac. Jedynie zapytam o korygacje dawki kwety i lamo bo wiadomo karbamazepina. Na ostatniej wizycie w tej kochanej dysforii "nie bylo na to czasu". Tym razem matka ze mna idzie w celu by lekarka udzielila jej informacji o moim stanie zdrowia, bo mnie o to poprosila. Powiedziala tez ze chce jej zapytac jak mi pomoc... to skarb miec tak mame. Boje sie ze uszy jej zwiedna ale mialem w rodzinie schizofrenika (kto wie czy nie chadowca to byly lata 70) i po drugiej stronie najprawdopodobniej chadowca. Matka ma okresowe depresje (bo to widze), brat wcina convulex a ostatnio pani neurolog zapisala mu escitalopram i zaproponowala psychiatre i taka z nas wesola rodzinka. Przyznacie ze zabawne?:) Mariano a moze czas zmienic lekarza? Ja zainwestowalem w priva i znalazlem babeczke mloda od chadu ktorej wiedza nie zatrzymala sie na studiach i jakos wciaz stapam po tym kurewskim swiecie:) Od kiedy do niej chodze te "proste" sa dluzsze i lepszej jakosci. Oczywiscie ze w tej wrednej chorobie musza byc czasem katastrofy umyslowe ale sa okresy jakis "prostych" czego wczesniej nie doswiadczalem. Ufam jej. Jak sobie przypomne ta pizde z nfz co sie u niej stolowalem pol roku to mam ochote jej wjechac na gabinet i w bardzo malo elegancki sposob odebrac jej nadzieje a zwloki zbeszczescic. Ja odczulem zmiany po dodaniu karbamazepiny - mysle ze lekarka wiedziala co robi. Czuje sie inaczej... jakos lepiej. Przyjmuje czasem trudne tematy z stoickim spokojem. Czuje ten umyslowy spokoj wolny od objawow (tych dotkliwych) i czasami jasnosc umyslu jak kiedys. Wczoraj typ mi tak wymusil ze prawie klocki spalilem by w niego nie walnac. Normalnie to bym wysiadl i obil mu morde bo i tak robilem a powiedzialem mu ze nic sie nie stalo i pojechalem do mieszkania. Kur.wa... jestem uprzejmy... to ja???? Wazniejsze sprawy zalatwiam bez problemu ale jeszcze jest psychiczna bariera przed pobocznymi. Kiedys smigalem na silownie a teraz jakos nie moge. Zanim zaczelem chorowac chodzilem nad Warte lowic bolenie. Uwielbialem to. Dlaczego teraz tego nie robie? Pytanie na nobla...
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 06 maja 2014, 07:56
Marian P a nie mozesz zmienic Psycho? kiedys mialam taka babeczke, nie moge powiedziec czy dobra czy zla byla ale jakos tak w kontaktach wcale jej nie czulam i nieraz myslalam, ze ja zywcem zakopie po czubek glowy. A ja ogolnie, to spokojny czlek jestem - chyba ze fazy mam. Kompletnie nie sluchala co do niej mowie - ja swoje, ona swoje :evil: bosh nieraz to zbluzgac ja potrafilam, wzielam reki wyszlam.... jak przyszlam, za dwa miesiace, to ona dalej sie usmiechala - normalnie, baba cisnienie mi tak podnosila, ze szok. Byla taka spokojna, rozmamlana a do tego nie umiala mi przekazac, dlaczego cos uwaza, ze jest sluszne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 06 maja 2014, 08:55
Eh, chyba macie rację z tą zmianą lekarza. Przeprowadzam się i w moim nowym, większym mieście jest kilku psychiatrów, którzy są młodzi i starają się leczyć nowocześnie. Niestety kilku jak się dowiedziało, że łykam kwetę i lamo to twierdzili, że to powinno wystarczyć, tylko potrzebuję czasu. Ja potrzebuję WYCISZENIA i spacyfikowania mojego rozdrażnienia na cały świat. Rozdrażnienia, które skutkuje robieniem różnych głupot, co odbija się na kontaktach z ludźmi. Mój psych powiedział, że karbamazepina wychodzi z użycia więc całkowicie odpada (rzekomo stary lek, a kur*a lit niby nowy? litem mój lekarz leczy chadowców). Ż E N A D A, już nie wiem, co mam o tym myśleć. Jestem spłukany, więc póki co nie stać mnie na zmianę lekarza. Na NFZ przyjmują stare kur*iska, które uważają, że połowa maksymalnej dawki to już jest dużo i przez to kwalifikuję się na oddział dzienny. Niech to ch*j.
Ja też mam super mamę. To ona zaprowadziła mnie do psychiatry, który wyciągnął mnie z bagna. Na dodatek wyleczyła mnie z uzależnienia od zolpidemu, podając mi placebo po jakimś czasie, pomogła wygrać z agorafobią. Nie chcę jej martwić, więc mojej diagnozy nie zna. Wczoraj jej powiedziałem, że mam zwykłą depresję, ale już w remisji. Nie chcę jej martwić, jest już wykończona pracą i życiem, które i jej i mnie od lat dawało w kość.
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 06 maja 2014, 09:28
MarianP. dobry chlopak z Ciebie :uklon: Tez mam takie fazy "bomby atomowej" ale kiedys mialam tylko od czasu do czasu i jakos lecialo.... jak poznalam M., to wdepnelam przy okazji w wachlarz "konowalow spcecjalizacji wszelakiej" i wpadalam do gabinetu, mowilam czuje sie tak i tak, potrzebne mi to i to albo to albo to - aha, to dam Ci to - bralam recepte i wychodzilam ale gdzies tak z piec lat temu, bliska kolezanka mojego M. (jeszcze ze szkoly) ktora jest psychoterapeuta, zaczela mnie coraz bardziej naciskac, zebym zaczela "powaznie" sie leczyc a nie wpadac do znajomego jak mi sie podoba i brac co mi sie podoba :why: i tak mnie meczyla i meczyla, bo moje wojenki zaczynaly dawac sie wszystkim we znaki i dala mi namiar na "neutralna" kobiete, ktorej nie znalam - bardzo konkretna i twarda - z nia nie ma to tamto, ona nawet przez telefon wyczuwa w jakim stanie jestem :roll: dzwonie do niej wczoraj, mowie, ze zostal mi jeden Blister Wenli, to w czwartek bym potrzebowala Termin a ona sie pyta ile mam stabilizatora jeszcze - mowie, ze 2 opakowania, to mowi a to nie, to spotkamy sie za dwa miesiace, bo pani sie dobrze czuje ale jakby co, to jestem 24 pod telefonem, milego dnia. niech pani uzywa swiezego powietrza, bo pogoda sie robi dowidzenia.
Teraz musze wyjsc ale napisze o tym Topimaracie, bo ciekawy lek a wsciekam sie na niego jak nie wiem co :twisted: a ona mi nie ustepuje i mowi ze mam go brac!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 06 maja 2014, 09:48
marwil napisał(a):Niedawno zażyłem na własną rękę 4 dawki lupuliny. Kolejne 4 zostawiam na jutro, zeby nie przedawkować. To lek starej generacji i niesie niewiele skutków ubocznych.
Marian, niestety nie sprobujesz, nie dowiesz się, czy koncepcja psycha jest dobra.
Z leczeniem się na własną rękę nie widzę nic zdrożnego. To i tak loteria i mozna próbować znając zasady na chybił-trafił, albo dać losować lekarzowi. Występują paradoksy takie jak u S jak..., gdzie np alprazolam wywołuje hipo i to, ze dany lek działa na noradrenalinę, nie musi oznaczać, ze zgodnie z regułką nasili pobudzenie i lęk, niepokój.


No farta trzeba mieć. Po Sulpirydzie np dostaję takiego napędu psychoruchowego....i to po minimalnej dawce, a po antydepresantach pierdolca :mrgreen:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 14 gości

Przeskocz do