CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 30 sie 2013, 21:00
sens napisał(a):moim zdaniem CHAD którymi mimo leków miota tak że nie są w stanie nic robić (np. Waplo, Widmo, Jose jakoś panują nad miotnięciami)
chyba powinni wybierać pracę która jest w stanie to znieść.Tylko jaką?


ze stopniem niepełnosprawności można polować na pracę typu stróż nocny, bardzo spokojną (siedzenie w kantorku i obchód co godzinę)
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 30 sie 2013, 23:53
ja teraz głównie pracuję w domu
jestem zaangażowana w projekty i kiedy mam siły i chęć to coś robię
a kiedy nie mam to nie robie

musiałam przez chorobę z wielu projektów zrezygnować
nie angażuję się w projekty krótkoterminowe - żeby nie zawalać dead linów
w momentach dobrego samopoczucia nadrabiam
a jak mam dłużej zły okres - tak jak ostatnie miesiące że prawie w ogóle nie mogłam na sobie polegać - to podzlecam
nie zarabiam wtedy albo nawet trochę stracę ale przynajmniej w miarę nie tracę wiarygodności

aczkolwiek ostatnio zły okres trwa na tyle długo że nie pozyskuję nowych projektów
głównie podzlecam
i zjadam oszczędności z dobrych czasów

więc strategia przestała mi się sprawdzać

ale może być dobra dla kogoś kto miewa jeszcze dłuższe okresy dobrego samopoczucia
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 31 sie 2013, 00:49
Dżejmson napisał(a):Wczoraj, po roku "dziwnej" depresji dostałem diagnozę ChAD. Chętnie nawiążę kontakt z chorującymi na ChAD. Zaznaczam, że nie chodzi mi tu o wzajemne dołowanie się, bo ja chcę walczyć z tą chorobą. Jeżeli ktoś chce nawiązać kontakt, niech pisze na PW.


sertralina, hm

z Crazy Meds: Sertraline (…) Definitely the worst to have taken if your bipolar diagnosis was a surprise. By “the worst” I don’t mean it’s more likely than any other SSRI to trigger mania, that’s the same as all the others. No, by “the worst” I mean you’re more likely to have a dysphoric, smash everything in site, scare the shit out of the kids, have the neighbors call the cops mania instead of a euphoric, max out your credit cards, drive to Vegas and marry a complete stranger mania. Then again, it’s difficult to truly gauge “worst.”
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 31 sie 2013, 00:55
Dla mnie problemem nie jest rodzaj pracy lecz moja choroba. Kiedy jestem zdrowy nie mam większych problemów ale jeśli mam depresje to co robiłem wcześniej "lewą ręką i lewą nogą" jest dla mnie bardzo trudne - wręcz nie do wykonania. Oczywiście dochodzą takie rzeczy jak na początku bardzo duża nerwowość czasami agresja, która mnie szybko wypala, potem myśli samobójcze apatia itd. I jak przy takich objawach normalnie pracować ? :(
Na szczęście mam długie remisje i staram się robić wszystko aby te remisje jak najdłużej utrzymać.
Wychwytuje teraz już szybciej zmieniające się fazy np. krótki sen,pobudzenie,większy ciąg do alkoholu(potrafię więcej wpić i alkohol działa bardziej euforycznie ).Wiem jak nie zareaguje to będzie krótkie hipo i niebawem zjazd nastroju.
Moim zdaniem można pomóc lekom lepiej działać. Uważam,że kodując się pozytywnie jesteśmy bardziej odporni na stres,oszczędzamy energię , widzimy świat w żywszych kolorach itp.
Ja się koduję pozytywnie słowem LUBIĘ. Jest to słowo ,które się mi zawsze kojarzy z czymś przyjemnym np. lubię się uśmiechać, lubię jeździć rowerem,lubię się spotykać ze znajomymi, lubię wakacje itp. i poprawia mi humor. Moja teoria jest taka,że kiedy stres nas atakuje to czym szybciej zareagujemy pozytywnie i nie damy się mu nakręci tym straty będą mniejsze. Może to będzie wglądało trochę egoistycznie ale wracając do samoakceptacji ja w stresowych sytuacjach, kiedy zaczynam się wkurzać lub kiedy chcę sobie poprawić humor powtarzam parę razy zwrot "LUBIĘ SIEBIE I LUBIĘ SIĘ UŚMIECHAĆ ". Czasami powtarzam te słowa w myślach wiele razy ale ... jest lepiej :yeah: .
Akceptacja siebie (polubienie siebie) powoduje że jesteśmy odporniejsi na stres ,negatywną krytykę,mamy więcej energii.Gdzie tkwi według mnie haczyk ... że pozytywne myślenie trzeba cały czas ćwiczyć, to nie może być dzień, miesiąc ,rok . Pogoda ducha musi wejść w nawyk. Wiem,że najciężej jest w depresji,(mi to pomaga przy lekkich zjazdach) ale warto spróbować . Zdaję sobie sprawę,że mogę wpaść w depresję i moje teorie pękną jak bańka mydlana ale jak na razie to działa.Także jem leki od kilkunastu lat i dodatkowo łykam optymizm. Pozdrawiam.
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 31 sie 2013, 09:55
barsinister napisał(a):ze stopniem niepełnosprawności można polować na pracę typu stróż nocny, bardzo spokojną (siedzenie w kantorku i obchód co godzinę)


Niestety.
Odkąd kretyni wprowadzili do świadectwa o niepełnosprawności kod który określa przyczynę powstania niepełnosprawności mamy przesrane....
Wystarczy taki kod wpisać w pierwszą lepszą wyszukiwarkę i wychodzi-choroby psychiczne.
Pracodawca mający do wyboru inwalidę psychola lub inwalidę niepsychola zawsze wybiera tego drugiego.
Znam z autopsji.
Kilkukrotnie już miałem pracę załatwioną- po rozmowie okazywało się , że spełniam oczekiwania. Byłem dobrym kandydatem do momentu dostarczenia zaswiadczenia o niepełnosprawności z tym nieszczęsnym kodem...
Byłem już bliski sfałszowania orzeczenia pod kątem wpisania innego kodu.Żaden problem.
No ale jak by się jakimś cudem wydalo znów zrobili by ze mnie bandytę pełną gębą...
NIENAWIDZĘ tego kraju, a precyzując-systemu ( burdelu) w nim panującego....
Renta 650 zł i brak możliwości zarabiania jako osoba niepełnosprawna....

Waplo
Ja mam inne słowo- wytrych
CHCĘ
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 31 sie 2013, 15:38
intel nie ważne jakie motto ... ważne ,że pomaga :D . A tak poważnie , kiedy staję się nerwowy i agresywny to reaguję ostro i nieproporcjonalnie do sytuacji. Przeważnie żałuję tego potem ... no i jeszcze to odkręcanie i przepraszanie osób,które uraziłem . Spokój pozwala mi lepiej ocenić sytuację a uśmiech nabrać dystansu do życia.A teraz jakieś optymistyczne hasło :mrgreen: "Czym więcej rzeczy lubimy tym mniej rzeczy zostaje do nielubienia". Szkoda ,że optymizm nie jest chorobą ,która wywołuje epidemię. Pozdrawiam.
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 31 sie 2013, 16:31
INTEL 1 napisał(a):Niestety.
Odkąd kretyni wprowadzili do świadectwa o niepełnosprawności kod który określa przyczynę powstania niepełnosprawności mamy przesrane....
Wystarczy taki kod wpisać w pierwszą lepszą wyszukiwarkę i wychodzi-choroby psychiczne.
Pracodawca mający do wyboru inwalidę psychola lub inwalidę niepsychola zawsze wybiera tego drugiego.


jest jeden plus, przy lekkim stopniu kod daje dopłatę do stanowiska pracy niemal identyczną, jak przy umiarkowanym
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 31 sie 2013, 16:36
jeszcze trzeba mieć na uwadze że to choroby SPECJALNE i pracodawca ma do 90 % zwrot za koszty utrzymania
pracownika z pfronu

i mam kolezanke która tak pracowałą kilka miesięcy

więc tak sie zastanawiam że to może być jedyny argument przy naszych chorobach do zatrudnienia :)
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 31 sie 2013, 17:01
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 31 sie 2013, 22:37
Mam cały czas wątpliwości co do mojej diagnozy chad - trudno u mnie o hipomanię. Ale martwi mnie jedno.
Ponoć przypadkowe kontakty seksualne mogą świadczyć o chad. U mnie takowy wystąpił (co jest wbrew mojej naturze), a potem z tego powodu dostałem depresji. Nie wiem, czy to wina tego, że w tym czasie miałem derealizację, czy to faktycznie jest coś z chad.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 31 sie 2013, 23:17
ale co ci dokładnie lekarz powiedział i w jaki sposób przedstawiłeś mu problem? masz jakąś efkę wpisaną do papierów?
w klasycznym ChAD (typ 1 i 2) okresy depresji i (hipo)manii trwają po kilka miesięcy, w rzadszej postaci rapid cycling masz w ciągu roku kilka górek i dołków, w stanie mieszanym masz to co INTEL, czyli po prostu piekło
w każdym razie do diagnozy ChAD niezbędne jest stwierdzenie co najmniej jednego okresu manii lub hipomanii, więc lekarz musiał wyjść z jakiegoś założenia
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Chusteczka 01 wrz 2013, 12:26
Od 3 dni czuję się jakbym była prawie zdrowa... Zaczęłam szukać pracy, mam wrażenie, jakbym miała "jaśniejszą głowę", patrzę optymistycznie w przyszłość, czuję się silniejsza... No, może nie tryskam energią, ale jest dużo lepiej. Dopiero co chodziłam jak zombi, mama pytała, czy jestem na jakichś dragach, czułam "ból" z powodu samego istnienia, a teraz jakby spadł ze mnie jakiś wielki kamień....... WTF??? Swoją drogą, potrafię mieć takie przeskoki w ciągu jednego dnia... Czy ktoś mi może powiedzieć, czy ja mam CHAD??? Bo mój lekarz wymiguje się od odpowiedzi... :/ Psycholog stawia na zaburzenia osobowości... Nie powiedział, jakie konkretnie. Sama skończyłam psychologię, a nie potrafię jednoznacznie określić co mi jest :? Chyba kilka rzeczy po trochu...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 01 wrz 2013, 13:28
Waplo mam takie same przemyslenia jak zawarles w swoim wpisie.

Moim haslem jest zas: INACZEJ - NA ODWROT. Pisalem juz o tym kiedys.
Oznacza to dla mnie, ze staram sie w wielu sytuacjach, postepowac, podejmowac decyzje, myslec inaczej niz dotychczas.
Z pelna premedytacja staram sie lamac schematy. Nie oznacza to oczywiscie, ze stalem sie kims innym.

Sertralina... bralem razem z litem przez ok 3 miesiace. Dala mi duzo sily psychicznej,radosci po latach i sil do ulozenia sie z chad.
I co najwazniejsze w odpowiednim momencie zostala odstawiona.
W sumie nie powinienem pisac powyzszych zdan poniewaz strasznie mnie wkurza to opisywanie lekow jakie bierzemy.
Normalnie leki bada sie w warunkach klinicznych, podwojne slepe proby, badania naukowe.
A my jedynie mozemy sobie popisywac o tym ktory lek kom pomogl a co gorsze kto mial jakie objawy uboczne i co nie pomoglo.
Z natury wiec bedzie wiecej opinii negatywnych. Tak jak z natury na forum bedzie wiecej narzekan i wiecej osob ktore sa poza remisja.
Tak wiec wszelkie opinie na temat lekow nijak sie maja do obiektywnej prawdy. Jest tyle kombinacji, dawek, postaci chad i okresow choroby w ktorym dane leki sie aplikuje, ze nie sposob uzywac jednoznacznych opinii. Jezeli do tego wezmie sie kompetencje lekarzy, arcywazna komunikacje miedzy pacjetem a lekarzem widac jasno jak trudno o wszelkie uogolnienia.
Wazne sa rady, opinie, sposoby radzenia sobie ale najwazniejsza rada moim zdaniem jestes nastepujaca.
Trzeba kazdego dnia, usilnie starac sie w nikac w swoja osobe i w chorobe.
Jak napisal Waplo jest to ciagly, nieustajacy proces.
Mam swiadomosc, ze kazdy jest inny i choruje inaczej, co nie zawsze mozna okraslic jako ciezej.
Stad widac, ze kazdy ma swoja droge do przejscia i ze kazdy bedzie mial swoje przeszkody, ktore dla jednych moga byc prozaiczne dla innych nie do przejscia.
Przykladem moze byc np. praca z ktora u mnie wiaza sie typowe dla chad problemy ale przez jej specyfike pozwala ona mi funkcjonowac, nawet w depresji bylem wstanie ja utrzymac a nawet okresy mobilizacji i spokoju sa w nia wpisane.
Inny przyklad to JOSE ktory paradoksalnie radzi sobie na wymagajacym stanowisku, nie jest zapewnie na wysokiej emeryturze a zycie emeryckie doslownie go zabija.
Stad wszelkie rozwazania o typie pracy dla chorego na czad bywaja tez mialkie. Mam namysli tu w miare ustabilizowana chorobe.

Na koncu jeszcze o chad "bez" (hipo)manii.
W przypadku CHAD I sprawa zawsze byla jasna i ten typ opisywany jest/byl w gazetach itp.
W chad II sprawa juz nie jest prosta. Depresje przewazaja a hipomanie wcale nie musza byc ostre.
W spektrum chad sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana.
Stad do samej wizyty/diagnozy nie do konca bylem w stanie sobie uswiadomic czy rzeczywiscie kiedys mialem hipomanie.
Teraz po czasie okazuje sie, ze mialem. W trakcie studiow prowadzilem nawet przez kilka lat dziennik i po latach pieknie ulazaly sie okresy depresyjne i podwyzszonego nastroju.
Czym jest wiec hipomania?
Jest oczywiscie wiele podstawowych objawow. Kazdy moze sobie je znalezc.
Ale kluczowe jest, ze dla kazdego beda one inne i w innej skali.
I na tym polega wlasnie trud o ktorym pisalem wnikniecie w swoja chorobe aby potrafic dostrzegac zmiany nastroju, te drobne objawy. Tylko wtedy (znowu potwierdzam slowa Waplo) bedzie mozna odpowiednio reagowac. A reakcja taka ma sens kiedy tylko nieznacznie odchylamy sie od remisji.
A objawy...? Zwiekszony apetyty seksualny to klasyczny objaw :)

-- 01 wrz 2013, 12:36 --

Chusteczka,

Lekarz to znaczy psychiatra? Czy bierzesz jakies leki na chad? Jak dlugo jestes pod opieka tego lekarza?
Moze najnormalniej caly czas Cie obserwuje aby nie podjac pochopnej diagnozy.
Co mozna wiec zrobic?
Isc do innego lekarza. W miedzy czasie sprobowac sobie radzic z wahaniami nastroju za pomoca metod
np. opisanych:

Zaburzenia Afektywne Dwubiegunowe. Podręcznik Pacjenta
Ramirez Basco Monica

Dodam, ze analogiczna, ciekawa i obszerniejsza jest tez jej ksiazka dla terapeutow. Jako psycholog na pewno ja docenisz
i zrozumiesz zalozenia terapii.

Zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Terapia poznawczo-behawioralna
Ramirez Basco Monica, Rush John A
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 01 wrz 2013, 16:30
Mam zdiagnozowane ChAD. Od prawie 1,5 roku biorę te same leki. Tylko raz, podczas naprawdę dużego stresu miałam problemy z nastrojem w tym 1,5- rocznym okresie. Moja choroba nie daje mi aż tak bardzo w kość jak niektórym, bo nigdy nie miałam ostrej manii (jeśli ją w ogóle miałam a nie hipomanie, to łagodną). Gorzej było zanim zaczęłam brać leki- co ok. godzinę miałam zmianę fazy. Niedawno rozmawiałam z lekarzem jak długo powinnam brać leki i dostałam odpowiedź, że 1-2 lata (a przypominam że biorę 1,5 roku). W tym momencie (do końca września) chodzę na wizyty do innego lekarza niż do tego, który dobrał mi odpowiednie leki. No i zastanawiam się czy czasem nie spróbować (oczywiście w porozumieniu z lekarzem) odstawić po mału leki. Teraz jest dobry czas, bo mam jeszcze wakacje do końca września. Tym bardziej że zaczynam ciężkie studia od października, a senność od leków jest ogromna. A potem gdy zacznę studia to na pewno dobrym czasem nie będzie na odstawienie leków. A więc zastanawiam się czy teraz próbować odstawić leki, czy w czasie roku akademickiego u tego lekarza który dobrał mi leki które biorę i pod którego opieką jestem przez prawie cały rok. Mam wątpliwości czy jeszcze nie poczekać z 0,5 roku albo i dłuzej, boję się że teraz może to nie wyjść. Może ktoś z was był w podobnej sytuacji? Poradzicie coś?
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do