CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 26 lip 2016, 10:58
''Złe skutki dobrego

Najczęściej jednak "osoby dwubiegunowe" muszą na stałe profilaktycznie zażywać leki. Odstawienie leków równa się nawrotowi choroby. Często dla pacjentów nie jest to łatwe, zwłaszcza, że nie chodzi o zażywanie jednej małej tabletki: w chorobie dwubiegunowej podaje się leki antydepresyjne, przeciwpsychotyczne, stabilizatory nastroju... Całe spektrum, które nie pozostaje bez wpływu na codzienne funkcjonowanie pacjenta. - Jak działają leki? Oprócz tego, że rzekomo chronią przed nawrotem choroby, sprawiają, że czuję się non stop zmęczony - piję nawet 10 kaw dziennie, za sprawą leków wymuszających sen śpię średnio po 10 h na dobę, tyję, jedząc tylko warzywa i chude mięso, trzęsą mi się ręce, nie mogę prowadzić samochodu, mam problemy z koncentracją, w pracy co krok zdarzają mi się jakieś przeoczenia, pomyłki... Całkiem sporo niedogodności, jak na coś, co ma pomagać - wyznaje Marcin.
Wielość skutków ubocznych sprawia, że pacjenci sami zmniejszają sobie dawki leków, aż do zupełnego ich odstawienia, co prostą drogą prowadzi do szpitala psychiatrycznego - mówi dr Iwona Kurowska, lekarz rodzinny. Ale nie jest powiedziane, że nawet zażywając leki choroba nie wróci.''


To jest k*urwa życie? Bycie kaleką albo od choroby albo od leków.Być od leków przytępionym,spowolnionym,otępionym,tyć nawet trzymając rygorystyczne diety,zaniki pamięci,pamięc na poziomie alzheimera,impotencje na którą jedynym ratunkiem chyba są zastrzyki z testosteronu,brak koncentracji.Łykanie tych silnych lekówto jak chorować na 10 poważnych chorób.Od samych leków.Tak jestem sfrustrowany,to chyba widać.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 26 lip 2016, 11:30
Monster6, nie za bardzo wkręciłeś się w chorobę?
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 26 lip 2016, 11:43
silence_sadness, Nie,normalnie jak zawsze w stanie mieszanym.Jedynie w manii nie myślę kompletnie o chorobie.Wtedy o niczym negatywnym nie myślę,wtedy wszystko jest piękne cudowne i pozytywne.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 26 lip 2016, 12:00
Monster6, piękne, cudowne i pozytywne to wszystko jest w hipomanii. Mania to kojarzy mi się z ostrym pobudzeniem i dziwnymi akcjami.
To oby jak najszybciej minął Ci ten stan mieszany. :)
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 26 lip 2016, 15:19
Epizod mieszany w CHAD.


Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 26 lip 2016, 19:51
''Pacjenci w stanie mieszanym wykazują największe zaangażowanie w praktyki religijne. Najmniejsza aktywność religijna występuje u pacjentów w okresie zdrowia, depresja i mania nie wywierają większego wpływu na tę dziedzinę życia. Zdaniem autorów tego badania wynik świadczy o szczególnym poziomie dyskomfortu związanym z występowaniem stanu mieszanego (Cruz i wsp. Bipolar Disorders. 2010. 12. 68-76). ''

Jest w tym prawda.Stan mieszany jest tak ciężki do wytrzymania że ostatnio się modliłem.W depresji czy manii nie wierze w Boga i się nie modlę.W ogóle.Nie jest wtedy tak dramatycznie.Teraz też nie wierze w Boga ale się modlę bo już nie mogę wytrzymać.
Tylko o to bym wytrzymał jeszcze kolejny dzień i by był choć troszkę lżejszy.Bo że to przejdzie to musiałbym brać leki a bóg takiej siły nie ma by mi je wcisnąć do gęby.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 29 lip 2016, 22:33
Dawno nic sensownego nie napisałem.
Teraz też będzie podobnie.
Nie biorę leków, już nie pamietam.. ze 2 lata? Nie pamiętam. Nie chce mi się kopać swoich zeszłych postów. Szczęśliwi czasu nie mierzą błehłehłe hłeeee...hłeeeeeeeeeeeeeeee eeeeeeee.
Ostatnio pobiegłem do lekarza, bo byłem pewien, że renta mi się kończy, a tu za czas jakiś odgrzebałem legitkę ZUSianą, a tam rok zapasu jeszcze.
Cały ten czas czuję się znośnie, co nie oznacza dobrze. Jednym słowem nie mam pełnoobjawowej depresji. Na pewno jakieś sub. Mam okresy zwał, jak ostatnie tygodnie. Jestem już zaniepokojony. Rozlazłość umysłowa i brak koncentracji, paraliżyk przy lada wyzwaniu.
Budzę się, niby ok, chłepcze kawę, jadę do roby i nie mam za chwilę siły, jestem zmęczony. Zmuszam się do czynności, wszystko mnie przez to drażni.
Nie ma reguły styl życia. Wyśpię się, jak z podręcznika Ramirez Basco Moniki i zdycham. To z kolei wypiję sporo, nie dośpię i funkcjonuję raźno. Mam jednak może z 10% lepszych dni.
Takie pogranicze poniżej 0. Źle,a jednocześnie bardzo dobrze w zestawieniu z prawdziwym depresyjnym źle. Wracam do domu i nic mi się nie chce. Czasem nawet napić piwska mi się nie chce.
Czuję się jak maratończyk, który dobiegł do mety, a okazuje się, że każą mu jeszcze przebiec 20km.
I tak kuśtykam jak Jack Bode Miller o kijkach ;).
Żeby jeszcze ta łajza;) Widmo się odezwała, to bym go przeczołgał w dyskusji o naszej chorobie.

Ratuwsiankuuuu.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 29 lip 2016, 22:44
marwil, Kogo moje stare oczy widzą ;)
Ja jakoś trzymam formę na w miarę stałym poziomie,wiadomo świadomość choroby jest,bo nie da się tego z pamięci RAM wyjeb...ć ;)
Ale teraz mam sprzymierzeńca,który bardzo dobrze na mnie działa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 30 lip 2016, 00:29
Miałam dzis jakis atak paniki pewnie jakis stan mieszany. Czułam się tak bardzo depresyjnie mega senna smutna a do tego rozdrażniona i agresywna. Bylam taka niedobra dla świata. Zła za to że muszę się tak męczyć. Nawet łzy nie dają ukojenia. Najgorsze są te myśli rezygnacyjne że juz tak zawsze będzie że nic mi nie pomoże i że najlepiej byłoby umrzeć. Nienawidzę tej choroby ale wiem że niektórzy mają gorzej. Wzruszyła mnie historia chłopaka o którym pod oknem opowiedział papież. On chciał tylko żyć a my to życie mamy. Jest ciezko czasem bardzo ale ciagle walczymy. Ja akurat z tych wierzących.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil 30 lip 2016, 04:18
marwil, ale rybki żyją ? ;) ("skurwysyn-rybek morderca :D")
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil 30 lip 2016, 04:27
Monster6 napisał(a):nie wierze w Boga

Można Go nie czcić, można nienawidzić ..., ale żeby w Niego nie wierzyć ?! ;)
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lip 2016, 10:35
Nihil napisał(a):
Monster6 napisał(a):nie wierze w Boga

Można Go nie czcić, można nienawidzić ..., ale żeby w Niego nie wierzyć ?! ;)


Jestem ateistą.Mimo to nie mam żadnego problemu z tym że ktoś wierzy w Boga.Szanuję czyjąś wiarę i nawet trochę rozumiem.Bo warto w coś wierzyć.Według katolików też jestem wierzący bo wierze w to że Boga nie ma.

Moja opinia jest taka że ci co wymyślili Boga,tą cala historie o tym ze stworzyl swiat ze siedzi sobie tam w niebie i na to wszystko patrzy i to opisali.Pewnie sami się nie spodziewali jaki hajp na to zapanuję i jak długo się to utrzyma.Może z nudów to wymyślili, może mieli jakis powód,przyczynę by to wymyslic ale trzeba im oddac to ze wyszło im to świetnie skoro tyle ludzi w to uwierzyło.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil 30 lip 2016, 11:56
Monster6, spróbuj spojrzeć na to z tej szerszej, ontologicznej perspektywy:

Nihil napisał(a):Ale koniec koncow rozchodzi się o ludzka "podmiotowośc" - albo jesteśmy stworzonymi przez jakis Absolut mistycznie mistycznymi bytami z ta dusza i wolna wola, czy też calkowicie zdeterminowanymi przez siły przyrody "konstruktami". Wiekszosc ateistów, tych pozal się boże "racjonalistów", wierzy w swoj indywidualizm, frazesy pokroju "jestem kowalem wlasnego losu" itd. mimo jednoczesnego wyznawania deterministycznych koncepcji - big bangów, teorii ewolucji ... - heh, to jest dopiero paradoks. Z drugiej strony, jak w zestawieniu do duszy, wolnej woli, wyjasnic rozmaite choroby psychiczne, deficyty po uszkodzeniach mózgu itp. ? No ale co ja - jestem przeca tylko biednym, coraz bardziej wyniszczonym przez "rozkurwy", bezbronnym odklejem - mogę ? :P "Wiem, ze nic nie wiem" - Sokrates ;)

religia-wiara-modlitwa-wiadectwa-uzdrowienia-zbiorczy-w-tek-t54516-7140.html?hilit=podmiotowo%C5%9B%C4%87#p2255196
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lip 2016, 12:01
Znam przyczynę tego dlaczego zachorowałem,może nie jedyną ale na pewno główną.Muszę to z siebie wyrzucić.

''Niezbyt sprawnie pracujący układ nagrody, a co za tym idzie – nieumiejętność odraczania przyjemności – to powód, dla którego nastolatki często pakują się w prawdziwe kłopoty, próbują narkotyków czy alkoholu. Nic nie pobudza układu nagrody łatwiej i szybciej niż używki. Tymczasem dla nastolatków są one wyjątkowo niebezpieczne, hamują bowiem dojrzewanie kory przedczołowej i zaburzają wydzielanie neuroprzekaźników, takich jak dopamina czy serotonina. Najgorsze, że zmiany w fizjologii mózgu spowodowane używaniem narkotyków czy alkoholu mogą być trwałe. Mózg nie odzyska już naturalnej równowagi biochemicznej, nawet jeżeli młody
człowiek uwolni się od nałogu.''

http://www.newsweek.pl/nauka/to-mozg--n ... 4,1,1.html

Mimo iż możliwe że miałem jakieś predyspozycje do chad nadpobudliwość,osbowość itp. Jednak biochemie mózgu rozwaliłem sobie sam.
Gdyby nie to chad by się tak szybko nie ujawnił a może nawet w ogóle nigdy się nie ujawnił.Gdy mój mózg się rozwijał,gdy w wieku nastoletnim spada okresowo poziom serotoniny po czym potem wzrasta do normalnego poziomu...Ja w wieku 13-17 lat ciągle chlałem,bo piciem tego nie można nazwać.Chlałem codziennie mieszając wódkę,ruski spirytus,wino wszystko.Często od rana.Pół biedy gdybym pił co weekend parę piw.Ale ja waliłem nawet denaturat.Pacyfikowałem rozwijający mózg takimi dawkami alkoholu że tyle co wtedy nie wypiję już do końca życia.Presja otoczenia,pokazanie ''co to nie ja'' zrobiło to że musiałem przepić wszystkich,ja ten najlepszy musiałem pokazać że przepiję nawet 2x starszych ode mnie i przepijałem.Chlałem codziennie.Jeszcze jak zaczynałem pić pamiętam moja chemia mózgu była normalna wracała do normalności.Ale wraz z nadużywaniem to zanikło.Wszystko było związane z alkoholem każdy wypad,każda impreza,każde wyjście z domu.Wszystko było tylko pretekstem by się najebać.A że byłem młody musiałem wypić dużo by się najebać wić trochę zawsze trzeba było.Nawet jak nie chciałem czasem pić to zaraz ktoś mnie namówił przekonał a ja głupi chlałem i tak.Nie miałem żadnej świadomości jak to wszystko może się kiedyś skończył,myślałem że mnie to nie dotyczy,ja mogę jestem niezniszczalny.Nie zdawałem sobie sprawy że byłem alkoholikiem.Nie widziałem że mam problem.Nie sądziłem że mam problem.Z perspektywy czasu widzę że to nie był problem to był mega problem,to nie był błąd to był wielbłąd.Nawet jak ktoś pił z nami raz w tygodniu to potem przez tydzień miał dość.Ja musiałem codziennie.Osoby z którymi piłem były starsze o 4,5,6 lat miały już ten mózg jakoś ukształtowany.Ale nawet oni nie pili tyle i tak często jak ja.Wtedy wydawało mi się że mam nad tym kontrolę.W tym artykule to nie przypadek że używki bo nie tylko chlałem dochodziły dragi i alko zaburzają wydzielanie dopaminy i serotoniny.Moja biochemia mózgu nawet po przestaniu chlania nie wróciła już nigdy do normy.Tylko leki które zwiększają dopaminę,serotoninę przywracają mój mózg do normalności do normalnego myślenia.Z tym że branie ich dłużej nadromadzenie się neuroprzekazników że robi się aż za dużo kończy się manią.Bez nich jakbym ciągle miał niedobory.Przestałem pić wtedy kiedy już alkohol w ogóle nie robił nic z samopoczuciem kiedy tolerancja była taka że musiałem pić do zgonu żeby coś poczuć a i tak nic nie poczułem bo odpłynąłem.Pierwsze wahania nastroju pojawiły się na ognisku kiedy świętowałem wódką,piwem i ruskim spirytusem 16 urodziny.Depresja się pojawiła też w czasie codziennego chlania zaraz po tym.Potem już zacząłem się leczyć i nie piłem ale mózg już nigdy nie wrócił do równowagi.Szkoda że nikt w tym czasie nie złapał mnie za mordę,nie wypierdolił z takiego towarzystwa,nie wywiózł jak najdalej od tych ludzi albo nie zamnął w domu.Nic by nie było gdyby to było z umiarem i nie w takim wieku.Ale ja nie znałem umiaru,przepijałem wszystkich.Dzień w dzień.Nie rzadko od rana do nocy.Jeśli był dzień bez picia to może 1 w tygodniu.Jak święto.Gdybym wiedział jak to się skończy nie tknął bym alko do 18.A na pewno nie w takich ilościach.Dzisiaj mam ochotę zajebac każdego który mi na to pozwolił,każdego z którym się alkoholizowałem...Z drugiej strony nikt nie miał na mnie wpływu.Pierdolona wschodnia patologia mnie wciągnęła.Polak mądry po szkodzie :pirate:
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do