CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 17 maja 2016, 19:43
[quote="INTEL 1"
Nienawidze być "atencyjny" :D [/quote]


dlatego napisałeś książkę o sobie? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 17 maja 2016, 20:55
Mam ochotę coś rozjebać. Czymś rzucić. Ryje mi się w głowie cały dzień.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 17 maja 2016, 21:25
Carlsberg napisał(a):[quote="INTEL 1"
Nienawidze być "atencyjny" :D



dlatego napisałeś książkę o sobie? :)[/quote]

Napisałem ksiązkę o rozjebanym na każdej płaszczyźnie zycia kolesiu.
O mnie?
Gdzie moje imię i nazwisko?
Gdzie jakies czytelne zdjęcie?
Czy ktoś z czytających wie że ja to ja?
Czy ktoś na filmikach z youtube jest w stanie mnie rozpoznać?
Czy ktoś z mojego otoczenia ( oczywiście oprócz najbliższej rodziny i może 3-4 osob spoza niej ) wie, że jestem umyslowo chory i napisalem jakąś książkę?
Czy mijając mnie na ulicy poznasz że to Robert W, Intel 1, rober6666 czyli ja?
Tak więc daj sobie spokój...
Równie dobrze mogę być trollem internetowym i zgrabnie wymyśliłem sobie całą historyjkę.
Tak naprawdę robie doktorat z psychiatrii i w ramach rozwoju interpersonalnego robię sobie z was od kilku lat jaja, a moje
"życie" to kompilacja życiorysów wszelakich psycholi na podstawie ktorych się doktoryzuję :D :D :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 18 maja 2016, 10:41
Intel dobrze gada,
ale jak sam przyznasz, poza pewnymi szczegółami książka jest o każdym z nas. Każdy gdzieś tam się odnajduje. Do mnie na fp piszą że praktycznie opisałem ich każdy dzień, że chcą ją pokazać tym co nie rozumieją tej choroby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 10:55
Ale przynajmniej masz co robić,masz zajęcie,zarobisz na tym i chociaż do jednego pozytywnego się ta choroba przyczyni.
A ci co toczą bekę z pisaniu w książce o chad i tak nic nie zmienią.Nie pierwszy Intel czy Depakiniarz napisali i na pewno nie ostatni.
Prześmiewcy niech sami coś napiszą a potem krytykuję innych.Bo krytykować i hejtować najłatwiej :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
967
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 18 maja 2016, 11:12
Ja uważam że książka Intela nie tylko jest opowiastką o chad, ale ogólnie o pojebanym życiu. No i jest mroczna, co lubię najbardziej :)
Do mnie wydawcy już się odzywają, po przeczytaniu pierwszych 20 stron, także myślę że źle nie będzie. No i to co ja piszę tak samo, nie tylko jest o chad. Ale o gównianym życiu, seksie na prochach, biciu, nie szanowaniu drugiego człowieka, jazdach i wszystko to co najgorsze. Tak naprawdę to Intel był moim inspiratorem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 18 maja 2016, 11:12
Depakiniarz, Tak W książce Intela każdy Chadowiec odnajduję trochę Siebie.Jedni więcej drudzy mniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 18 maja 2016, 11:28
Dzień jak co dzień tonę w papierach, a w głowie nastrój faluje i nie chce przestać!!! :why: :why: :why:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 18 maja 2016, 11:32
Depakiniarz, wczoraj, ekspresowo łyknęłam strony, które zostały wrzucone do ściągnięcia. Dobrze się czyta, jestem pod wrażeniem. Zresztą przeczytałam Twojego bloga od deski do deski, jak dostałam diagnozę, kiedy przekopywałam internet w poszukiwaniu informacji o chad.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 18 maja 2016, 13:16
Mi tylko chodziło o to, że nieważne, że książka nie jest o człowieku o imieniu Henryk Zając. Bohaterem może być dowolnie nazywający się osobnik, który opisuje swoje życie. Pisząc książkę o sobie możesz nawet ubrać ją historyjkę o królu Maciusiu pierwszym a ona i tak będzie o Tobie. No i luz. W ogóle to taki żarcik był.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 18 maja 2016, 13:30
Tak naprawdę to Intel był moim inspiratorem :)


to chyba mu coś odpalisz z zysków ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 18 maja 2016, 15:01
Nie, jestem pisarską dziwką i zarabiam sam na siebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 15:27
Przeczytałem początek no w sumie chadowe życie nic dodać nic ująć.Rozśmieszyła mnie dywagacja o chodnikach i związane z tym problemy autora :D Zachodzę śmiechem,mnie w sumie w żadnym stanie nie wkurwia to że ktoś sobie chodzi tak a nie siak,po której stronie schodów a jeśli nawet,głupota ludzka mnie bardziej bawi niż wkurwia.Również staram się hamować nie zawsze mi się to udaję,wolę w sobie wywołać stan ''Ch..uj w to i tak zrobię po swojemu i nie masz żadnego wpływu'' niż rurzać talerzami.Kiedyś nie panowałem,teraz jakoś staram się zachować dystans do wielu spraw.Tak jak to że w depresji kiedy już sam widzę że nie posprzątane że burdel to dla samego siebie i zdychania czasem w depresji posprzątam.,kiedy coś zalega kilka dni zmuszę się choćby na 10minut posprzątać a potem i tak padnę i tak.
30 stron fragmentu,teraz w depresji mam nadzieję że nie zajmie mi 30dni czytanie tego.
Ciężko mi się to czyta bo jestem w podobnym stanie (na lekach bym tak nie odczuwał tego) jak ktoś opisuję z boku swoje życie a jakby opisywał moje.
Przygnębia trochę :D To tylko pokazuję z boku jakie to życie jest posrane a człowiek nie normalny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
967
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez akogoto23 18 maja 2016, 15:51
Wizyta była tragiczna.
Zgodnie z podjętą chęcią naprawienia swojego życia powiedziałam pani doktor o swoich ostanich wyskokach. Uznała, że skoro brania leków piła akohol to ona nie widzi sensu w leczeniu. Własciwie nie wiem czy mi sie nie udało tego wytłumaczyć, czy jej zrozumieć, że w takim stanie leczenie mam raczej w głeboko...gdzieś, a chcę się po prostu bawić i szaleć. Mało tego przyrownała mnie do studenta pierwszego roku, który z natury ma tak, że w okresie przed sesją imprezuje, a potem zakuwa. Niestety pomyiło się jej, bo ja na pierwszym roku od dawna nie jestem i pomimo tego, że studiuje to żyje jak dorosły człowiek, pracuję, mieszkam sama, musze po prostu ogarniać wszystko wokól siebie żeby nie spaść na dno.
Uznała również, że moje nadmierna towarzyskość to potrzeba bliskości, a obecnie kiedy nie mam ochoty z nikim się spotykać, jestem po prostu zmęczona kontaktami w dużych ilościach, to oznaka psychicznej ucieczki od potrzeby tejże bliskości. Dodała również, że być może mam syndrom odstawienny alkoholu, kiedy powiedziałam jej, że znowu pojawiły się myśli samobójcze. Powidzialam jej, że nie chcę już antydepresantów, nie chcę ich brać, bo miały pomagać, a wywaliły mi psychike "do góry nogami". Uznała, że po mieszance z alkoholem to tak może być, poza tym to trzeba czasu żeby wenflaksyna działała (bo po 3-4 tygodnie powinnam poczekać na działanie), ignorując fakt, że przeszłam na nią odrazu z citabaxu, który już od lutego mniej więcej przestawał działać jak powinnien (pojawiały się napady lęku, depresyjne nastroje). Więc co mi przepisała do następnej wizyty? Oczywiście wenflaksyne z kompletny zakazem picia. Nawet nie chciałam jej już mówić, że od ponad póltora tygodnia jej nie biorę i czuję się lepiej, ogarnełam alkohol przede wszystkim. Jedyna rzecz o którą udało mi się uprosić to tegretol, powołałam się na wcześniejsze leczenie u innego lekarza i dobre samopoczucie przy krabamazepinie.
W sumie po prostu potraktowała mnie jak studentke gówniare, która lubi się pobawić, ma przy okazji jakieś wydumane problemy psychiczne, a do lekarza przychodzi chyba z nudów. Nie dotrło do niej nic, łacznie z tym, że w mojej rodzinei występowały choroby psychiczne, po prostu jestem zwykłą zaburzoną osobowościowo dziewczynką z patologicznego domu. Głupią i nieodpowiedzialną.
Jestem tak zestresowana tą wizytą, że zrobiło mi się niedobrze i się popłakałam. Ja naprawdę chcę walczyć o siebie, chcę podjąć leczenie, chcę mieć dokładną diagnozę i robić tak żeby żyć normalnie. A teraz to mi się odechciewa i nie widzę w tym sensu, mam wrażenie, że moje życie do końca będzie taką huśtawką, bo nie dostanę pomocy, pomimo, że o nią proszę.
Koniec końcem zapisałam się do innej lekarki i zastanawiam się czy nie wrócić do psychiatry, która wystawiła wstępną diagnozę chad, ale której leczenie pomagało, a zostało zaniechane przez moją głupotę.
Na dziś mam dość....Jeśli wg niej tak wygląda diagnozowanie czy wykluczanie chad to ja to pierdzielę, bo nie jestem królikiem doświadczalnym, chce po prostu żyć normalnie.
Ostatnio edytowano 18 maja 2016, 15:56 przez akogoto23, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 maja 2016, 21:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do