Jak sobie poradzic z zyciem...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez zagubiona377 08 maja 2012, 20:04
Pomocy! juz nie daje rady kazdy dzien to koszmar. wieczorami czasem bywa lepiej a rano nie moge sie podniesc z lozka, mam natlok mysli, nie jestem w stanie zrobic najprostrzych czynnosci:(
obolala, zalamana. wybieram sie do lekarza bo mam niedlugo komisje a nie mam sil.. nie spie, prawie nie jem. biore od jakiegos czasu antydepresanty Lustral narazie niewidze skutkow. jestem zupelnie sama w domu (z ludzmi zupelnie mnie nie rozumiejacymi wynajmuje dom, ale ja siedze w pokoju wciaz sama i stronie od nich bo mnie wszyscy i wszystko drazni, mam lęki). na majlu kontaktuje sie z psychologiem i ludzmi ktorzy mnie probowali wspierac ale nic to nie pomoglo.. mam wrazenie ze wariuje chce mi sie plakac wciaz i zasnac pozadnie i wstac "soba" ale to nie wychodzi... co robic zeby zycie znow odzyskalo sens. dodam ze boje sie ze podniose alkohol a to by mnie calkiem zrujnowalo bo jestem niepijaca alkoholiczka :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2012, 19:56

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez ewelka91 08 maja 2012, 21:20
Ja mam tak samo, nienawidzę, że taka sytuacja spotkała mnie i wielu wielu młodych ludzi.
Kiedyś ludzie nie chorowali tak często na depresję, ba! na pewno nie młodzi ludzie...
Mnie się chce tylko spać i do nikogo nie odzywać
Jeszcze nie ogarnęłam, co zrobić, by normalnie żyć i boję się, że to nigdy nie nastąpi :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 08 maja 2012, 21:24
nazywam się niewarto, to, co piszesz jest bardzo smutne.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez zagubiona377 09 maja 2012, 01:09
bardzo smutne i niestety prawdziwe a wydaje sie chwilami ze to zly sen... nie poznaje sie. nigdy tak nie mialam, teraz jest pozny wieczor i mysli mam jakies lepsze a rano jest to samo nie ogar w glowie, mysli mecza spac nie moge i nic nie moge , nie umiem, nie mam sil... nie jestem soba :( kiedy to minie....
chce wstac radosnie i funkcjonowac jak normalny czlowiek jak jeszcze kilka tygodni temu :/
JAK????
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2012, 19:56

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez marcin1976 09 maja 2012, 21:48
nie jesteś sama,wielu ma tutaj podobnie, ja na przykład za pół godziny wychodzę do pracy ,ręce mi się już pocą,żołądek ściśnięty,jak pomyślę że znowu mam spotkać tych wszystkich ludzi,a jest ich sporo i z racji wykonywanego zawodu muszę z nimi rozmawiać to aż mnie...no ale co zrobić z czegoś trzeba żyć,a pozatym wole chociaż te patologiczne znajomości i głupie gadanie niż siedzenie w ciemnym pokoju ze swoimi myślami,już nic nie pomaga nawet filmu nie dam rady obejrzeć do końca bo się rozkojarze po chwili i głubie wątek ,dlatego przerzuciłem się na sitcomy ;) czasem nawet mnie rozbawią trochę,tak jak ty chciałbym wiedzieć co się ze mną stało,kiedyś...znaczy ładne parę lat temu dusza towarzystwa,teraz samotnik z brakiem chęci do czegokolwiek,co tu poradzić :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lip 2011, 13:04
Lokalizacja
na zachód od domu

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez zagubiona377 10 maja 2012, 19:40
ja nawet tv juz nie wlaczam.. dopiero sie zebralam ze komputer wlaczylam :( caly dzien skulona pod koldra ;(

-- 10 maja 2012, 19:40 --

ja nawet tv juz nie wlaczam.. dopiero sie zebralam ze komputer wlaczylam :( caly dzien skulona pod koldra ;(

-- 10 maja 2012, 19:40 --

ja nawet tv juz nie wlaczam.. dopiero sie zebralam ze komputer wlaczylam :( caly dzien skulona pod koldra ;(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2012, 19:56

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 maja 2012, 19:48
zagubiona377, ja sie chyba zgubilam bo czytam Twoj post a potem odpowiedz
nazywam się niewarto, to, co piszesz jest bardzo smutne.

eeeee .. to kto jest kto w koncu? :shock:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez ladywind 10 maja 2012, 19:52
marcin1976, skoro w depresji potrafisz iść do pracy to nie jest z Tobą jeszcze tak źle....ja chciałabym pracować ale moja choroba mi na to nie pozwala, wszystko jest dla mnie wyzwaniem, wszystko!!
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez zagubiona377 10 maja 2012, 21:44
jak trzeci dzien leze skulona pod koldra to chyba raczej tam nie pracuje :( (nie chodze do pracy)
o to chodzi ze dla mnie tez wszystko jest mega trudne. wieczorem widze jasniej a rano ubrac sie nie potrafie :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2012, 19:56

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez tahela 10 maja 2012, 22:34
zagubiona377,
nie pij bo kopa, wiesz ,ze jak zrobisz chociaz łyka to mozesz sie juz nie odłaczyć aż ktoś zadzwoni po karetkę albo sie zapijesz?
chociaz decyzja należy do Ciebie jak zawsze zresztą,

-- 10 maja 2012, 21:40 --

zagubiona377,
skoro masz tak i rozumiem,ze do pracy raczej nie pójdziesz a 3 tygodnie wstecz to zwolnienia nikt ci nie wystawi , pare dni to mozna jeszcze kombinować, to zbierz sie chociaż na tyle i zadzwon do pracy, pogadaj i powiedz,że zdajesz sobie sprawe ze zawaliłaś,ale bardzo ci zalezy zeby sprawe rozwiązac za porozumieniem a nie chciąłabyś dyscyplinarki, która wali w papierach, to chyba najważniejsze by sie ochronić przed dyscyplinarnym zwolnieniem a później lekarz i leki , które w miare szybko postawią cie na nogi rejestracja w urzedzie pracy by miec ubezpieczenie jakbyś nagle dostał ataku wyrostka robaczkowego i żeby poźniej nikt Ci za to rachunku nie wystawił, a poza tym lezęc i gapić sie ściane bo raczej na więcej sie teraz nie nadajesz

-- 10 maja 2012, 21:42 --

sorki zleprzeczytałam 3 tydzien jak trzeci dzien to moze jeszcze da się to załatwić jakoś

-- 10 maja 2012, 21:43 --

ladywind napisał(a):marcin1976, skoro w depresji potrafisz iść do pracy to nie jest z Tobą jeszcze tak źle....ja chciałabym pracować ale moja choroba mi na to nie pozwala, wszystko jest dla mnie wyzwaniem, wszystko!!

tu akurat sie zgadzam, to juz jest lżejsza depra
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10959
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez zagubiona377 10 maja 2012, 22:51
ja o piciu nic nie puisalam.. nie pije na szczescie! do pracy nie chodze juz od grudnia wiec sprawa tez zalatwiona, teraz mialam tylko wyniki zalatwic bo mam za kilka dni komisje i decyzje. musze w koncu jakos zaczac dzien mam niby plany ale jak wstaje to poprostu do najprostrzej czynnosci sie nie nadaje i jak temu zaradzicccc?? ;(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2012, 19:56

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez tahela 10 maja 2012, 23:00
dodam ze boje sie ze podniose alkohol a to by mnie calkiem zrujnowalo bo jestem niepijaca alkoholiczka :(

skoro sie boisz to chyba dobrze napisałam zebys nie zaczęła pić, ja nie napisałam ze pijesz tylko,że jak zaczniesz to mozesz juz nie przestać,
a jak długo leki bierzesz czasem dopiero skutek widac po dwóch miesiącach, moze zmien lek jak ten jest nieskuteczny

jak trzeci dzien leze skulona pod koldra to chyba raczej tam nie pracuje :( (nie chodze do pracy)
o to chodzi ze dla mnie tez wszystko jest mega trudne. wieczorem widze jasniej a rano ubrac sie nie potrafie :(
można wywnioskowac ,ze lezysz dopiero trzeci dzien
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10959
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jak sobie poradzic z zyciem...

przez depresyjny21lat 10 maja 2012, 23:02
ja nie radze sobie z zyciem, staczam sie na dno melancholii i chyba juz mam początki depresji :(
depresyjny21lat
Offline

Jak sobie poradzic z zyciem...

Avatar użytkownika
przez tahela 10 maja 2012, 23:05
chce wstac radosnie i funkcjonowac jak normalny czlowiek jak jeszcze kilka tygodni temu :/
JAK????
szczegolnie ,ze piszesz równiez ,ze kilka tygodni temu było ok jeszcze
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10959
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do