problem z rodziną

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

problem z rodziną

przez Justynka23 25 lis 2011, 17:55
cześć jestem nowa, nie wiem od czego zacząć po prostu nie mam chyba nikogo oprócz kota; moi rodzice sie rozwiedli, moja matka ciagle mnie upokarza przy moim bracie i on to robi sam, jak mu zwróce uwage to wydziera sie na mnie, dzis mi powiedziała, że jestem głupsz od gówna bo ono przynajmniej wie, że ma wyjść. mam czasami myśli samobójcze, ale mam kota, ja wiem to głupie ale ta kicia mnie trzyma; chłopak mnie zostawił jak sie dowiedział, że mam zakrzepice, ja nie mam nikogo
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 lis 2011, 17:44
Lokalizacja
warszawa

problem z rodziną

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2011, 18:04
Justynka23, przede wszystkim- witaj na forum. Tutaj nie jesteś sama.Twoja mama wyrządza Ci ogromną krzywdę.Upokorzenia ze strony najblizszych są chyba najbardziej dotkliwymi ze wszystkich możliwych i pozostawiają trwały ślad w naszej psychice.Ile masz lat,jeśli mogę zapytać?
Nie jesteś głupia- nikt nie ma prawa się w ten sposób do Ciebie zwracać.Wiem,że nie zwracanie uwagi na to,co mówią najbliżsi nie jest możliwe.To zawsze boli...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

problem z rodziną

przez Justynka23 25 lis 2011, 18:08
śmieszne ale ja mam 28 lat i jestem pod jej wpływem jak sie jej sprzeciwie to potrafi czyms we mnie rzucić, już połowe naczyń wytukła, ja sie jej po prostu boje
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 lis 2011, 17:44
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

problem z rodziną

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2011, 18:12
Justynka23, doskonale Cię rozumiem.Podstawowe pytanie jest takie,czy nie masz możliwości wyprowadzenia się z domu?Wynajęty pokój,cokolwiek?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

problem z rodziną

przez Laima 25 lis 2011, 18:28
Justynka23, witaj na forum.To jesteś moja rówieśnicą.Też mieszkam z mamą,braćmi i psiakami które trzymają mnie przy życiu:)Kotki też mam ,są cudne.
Buziaki.Rozgość się :*
Laima
Offline

problem z rodziną

przez Justynka23 25 lis 2011, 19:48
to jest tak, ja chodze spać do domu po moim dziadku, w ciagu dnia jestem w bloku gdzie ona bo musze; a wyprowadzic sie bardzo chgce ale najpierw musze miec prace, jak tylko bede ja miec nie ma mnie tu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 lis 2011, 17:44
Lokalizacja
warszawa

problem z rodziną

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2011, 19:54
Justynka23, mam nadzieję,że jak najszybciej uda Ci się znaleźć pracę i wyrwać się stamtąd.Pamiętaj,że nie jesteś sama i zawsze możesz napisać tutaj.Wielu ludzi Cię zrozumie.Trzymam za Ciebie kciuki.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

problem z rodziną

przez Justynka23 25 lis 2011, 20:25
bardzo Wam dziękuje, uciekam do siebie już do mojej kocurzycy, oczywiście najpierw sie nasłucham jaka jestem głupia i musze po ich kolacji pomyć. Będę tam sobie siedzieć sama z moja kocią i myślała, jak tez mnie jacek zostawił; tydzień temu. po czterech latach po tym jak biegałam za jego sprawami, po zwolnienia do lekarza, on chlał piwsko, a teraz napisał mi sms weż k...a nie pisz do mnie nie nadajemy na tych samych falach. i jak tu ja mam nie zgłupieć? :zonk:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 lis 2011, 17:44
Lokalizacja
warszawa

problem z rodziną

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2011, 21:40
Justynka23, fakt,że chłopak od Ciebie odszedł,musiał być ogromnym ciosem.Mogę sobie wyobrazić Twoje rozżalenie...słowa pocieszenia chyba niewiele tutaj dadzą,bo rana jest wciąż świeża...
Potrzeba czasu,żeby emocje opadły...
Wybacz,że to piszę, ale sposób w jaki się w tej chwili do Ciebie odnosi nie świadczy o nim dobrze.Wiem,że trudno jest zapomnieć,bo przeżyliście ze sobą cztery lata i pewnie wiele Was łączyło...ale nie daj sobą pomiatać...masz i tak trudne życie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

problem z rodziną

przez Stylow 25 lis 2011, 22:10
Moim zdaniem to Twoja matka ma problem ze sobą. Wygląda na to, że to jej jest potrzebna pomoc. Jesteś skutkiem jej choroby, przez to sama masz przechlapane. Idź do psychologa, szukaj uparcie pracy. Wyjdź z toksycznego otoczenia.
Stylow
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do