moj mały- duzy problem.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moj mały- duzy problem.

przez rozaly 28 cze 2011, 15:26
Witam,
Na początku pragnę zaznaczyc, ze moja historia bedzie długa i raczej nudna .
Na wstępie - mam na imię Rozalia i mam 17 lat.
Nie bardzo wiem od czego zacząc . Dluga, zagmatwana historia.
Zacznijmy od tego, ze moje problemy zaczeły sie gdy rozpoczęłam kariere ' modelki' . przyjęto mnie do jednej z warszawskich agencji. Od tego czasu moje zycie diametralnie sie zmieniło.Na gorsze uwazam, patrzac na to z perspektywy czasu. Zaczeły sie róznego rodzaju wyjazdy do innych miast , na castingi itp. Jezdziłam, chociaz czułam ze to wszystko mnie przerasta nie mogłam z tym skonczyc. Co jest dla mnie większym paradoksem - mam ogromną mase kompleksów, przez które potrafiłam całymi dniami przesiadywac w domu. Jednoczesnie zaczely sie problemy w szkole - przestałam chodzic,naraziłam sie na problemy z nauczycielami. Klasa i przyjaciele odwrócili sie ode mnie.Skonczyłam z zachowaniem bardzo słabym, co gorsze plotki roznoszą sie po szkole w błyskawicznym tempie. Warto zaznaczyc, ze jestem osobą bardzo wrazliwą na opinię innych co do mojej osoby i mam tendencje do rpzejmowania sie wszystkim.Akutalnie są wakacje, szkoła sie skonczyła, moja ' kariera' została, co prawda juz wmiejszym stopniu.Czasami siadam i zastanawiam sie po co to wszystko robie, po co jezdze i marnuje czas i nie potrafię sie od tego uwolnic. Chociaz wiem, ze tego nie potrzebuję, nadal w tym tkwię. Czy to uzaleznienie? Taka ciągła potrzeba dzialania chociaz z drugiej strony czuje lęk przed tym i obrzydzenie jednoczesnie.I co powinnam zrobic z kompleksami? Jest lato, a ja siedze w domu, bo nie mam z kim wyjsc, albo po prostu sie wstydze.A jak juz dojdzie do spotkania to uciekam, mam takie ciągłe poczucie ze zaraz cos mi sie stanie, zemdleje, albo opadne z sił.Tak samo szkoła - wiem ze mam w klasie wielu wrogów, a ja nie mam wyboru, musze w niej zostac. Mysle, ze gdy wróce do szkoły to sobie nie poradze, wykoncze sie psychicznie i albo nie bede sie nadawała do zycia albo popełnie samobójstwo, boję sie, ze ten ciągły okres beznadziei i przygnębienia nie odejdzie.Najgorszy jest ten lęk przed tym, ze nie wytrzymam psychicznie w szkole z tymi ludzmi...


Stąd tez moje zapytania . Czy modeling to dla mnie uzaleznienie i chęc np leczenia kompleksów, chociaz jednoczesnie czuje ze sie w tym nie odnajduję i nie chce tego. I czy te lęki, przed smiercią, szkołą, beznadzieją, to nie jest nerwica lękowa?


Z góry dzieke za pomoc :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2011, 15:13

moj mały- duzy problem.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 cze 2011, 17:17
rozaly, Masz konflikt i z jego powodu problemy natury emocjonalnej.
Robisz coś wbrew siebie.
Zastanawiająca jest niska samoocena.
Myślę,że powinnaś chcieć odwiedzić psychologa/ terapeutę w celu ustalenia przyczyn Twojego samopoczucia.
Jak wyglądają Twoje relacje z rodzicami?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

moj mały- duzy problem.

przez rozaly 28 cze 2011, 17:42
Baaardzo dobre, rodzice bardzo mnie wspierają i mam bardzo dobry kontakt z mamą.
Wiem, to taka dziwna sprzecznosc... mam wrazenie ze to co robie to moze jakas chęc zaimponowania innym? taka podswiadoma.Te castingi , wyjazdy to jakby taka czynnosc podswiadoma, niby tego chce a sie boje, dodatkowo jeszcze wiem, ze zle robie i to jeszcze bardziej mnie dołuje ; o

-- 01 lip 2011, 13:34 --

ehhhh
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2011, 15:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 5 gości

Przeskocz do