help !!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

help !!

przez estate 19 cze 2011, 00:57
Witam,

Postanowiłem napisać na forum, ponieważ mam już dosyć życia w takiej beznadziei i chciałbym prosić o waszą pomoc drodzy użytkownicy. A więc zacznę od początku. Moja choroba zaczęła się 12 sierpnia 2008 roku. Dowiedziałem się wtedy o śmierci mojego kumpla, a niestety nikogo w tamtym czasie nie było w domu ( moja rodzina wyjechała na odpoczynek ) zostałem sam i zacząłem wariować. Zaczęły się negatywne myśli o śmierci, samobójstwie itd. Był to dla mnie taki szok, że mój mózg zaczął pracować na ogromnych obrotach. Zaczęły się bezsenne noce, problemy z koncentracją, ze skupieniem uwagi, zaczął się ogromny natłok myśli, przestałem panować nad swoją psychiką :( .
Moje początki z leczeniem się pod nadzorem psychiatry były trudne. Doktor przepisywała mi różne leki które praktycznie nie działały ( atarax, pramolan, doxepin, xanax, nootropil ) aż w końcu przepisała mi andepin ( fluoksetyna ) ssri króre zaczęło działać od razu. Poprawił mi się nastrój, wrócił napęd, miałem większą pewność siebie. Niestety ten stan utrzymywał się tylko wtedy gdy miałem siłe sie leczyć. Kiedy przestawałem jeść prochy mój stan automatycznie się pogarszał. Spróbowałem wtedy pomóc sobie trochę suplementami ( magnez, omega 369, gotu kola, lecytyna itd). Dochodziło wtedy do takiego absurdu, że brałem całą garść wszelakich leków i suplementów. I tak przez połowę 2008 i cały 2009 rok. Moje kontakty z rówieśnikami drastycznie się pogorszyły, miałem problemy z mową, czułem się ogromnie otępiony i nic totalnie mi się nie chciało. Jeżeli chodzi o naukę to maturę jakimś cudem zdałem, egzamin zawodowy oblałem i poszedłem na studia.
2010 rok totalnie olałem, rzuciłem to całe leczenie i po prostu byłem na dnie. W tamtym okresie praktycznie żyłem jak duch, zjawa na 10% swoich możliwości.

Jednak w tym roku nadzieja na normalne funkcjonowanie wróciła. Na początku roku znalazłem pracę, z której jestem w miarę zadowolony. Zmieniłem psychiatrę z publicznego na prywatnego. Rozpocząłem leczenie od testu psychologicznego, z którego jednoznacznie wyszło, że mam depresję z elementami nerwicy. Lekarz przepisał mi Citabax 40 + lucetam 800. Podleczyłem się ze trzy miesiące, ale niestety musiałem przerwać znowu ze względu na efekty uboczne leku. Nie leczę się od tygodnia.

OBECNIE:
- CZUJĘ OTĘPIENIE CZOŁOWO - SKRONIOWE
- mam zaniki pamięci
- jestem agresywny słownie dla rówieśników
- nawet najmniejszy czynnik stresowy potrafi mnie zdestabilizować
- MAM OGROMNE KŁOPOTY ZE WSTAWANIEM RANO + CODZIENNA PORANNA GONITWA MYŚLI
- jak słucham muzyki to za godzinę, dwie ona sama mi się odtwarza w głowie
- MAM MYŚLI NATRĘTNE
- zauważam cienie co jest związane z poczuciem deja vu <- nie wiem jak to się pisze :D
- BEZSENNOŚĆ
- MYLĘ SIĘ W PRACY PRZEZ CO BOJĘ SIĘ O POSADĘ

ps. Jeżeli chodzi o badania to w okresie od 2008 do 2011 zrobiłem: kilka razy badanie krwi, Badanie hormonów tarczycy, Tomografia komputerowa i teraz myślę nad rezonansem magnetycznym :/ .
Obecnie mam 22 lata, ale czuję się jak 90 latek :((( .

PROSZĘ O POMOC !!
go big or go home!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 18:49

help !!

przez Agasaya 19 cze 2011, 01:05
szczerze mówiąc nie wiem ja Ci pomóc poza zaleceniem jak najszybszej konsultacji z lekarzem... ten stan nie może trwać...
Agasaya
Offline

help !!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2011, 01:14
estate, myślaleś o psychoterapii?
Bo same leki to niestety nie wszystko.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

help !!

Avatar użytkownika
przez pł1 19 cze 2011, 19:00
dokładnie, psychoterapia lub przyjaciele, moze milosc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 cze 2011, 11:59
Lokalizacja
wschód

help !!

przez rose 19 cze 2011, 21:31
kiedy poszłam po raz pierwszy do psychiatry podał mi trzy sposoby zwalczenia depresji : perwszy - farmakologiczny, drugi- psychoterapia, trzeci- i to i to . Nie wachałam się nawet przez moment. Pierwsze z czego skorzytsałam to psychoterapia. Ogromnie bałam się zażywać leki, przestaraszyłam się kiedy usłyszałam, że można przez nie sporo stracić na wadze. Ale wkońcu zaczełam je brać, pomogła mi w podjęciu tej decyzji moja psychoterapeutka, gdyby nie ona pewnie nadal miałabym spooro wątpliwości . Psychoterapia naperawde pomaga. Jak dla mnie jest najlepszą drogą do zdrowia. Nikt nigsy wcześniej nie poświęcił mi tyle uwagi,sporo dzięki niej zrozumiałam. Leki mogą łagodzić objawy ale nie nauczą Cię radzić sobie z problemami. Zaś psychoterapia tak. Jeszcze rok temu byłam cieniem człowieka, pozbawionego jakichkolwiek złudzeń na lepszą przyszłość. Dziś jest duuuużo lepiej. Nie jestem zdrowa i zapewne jeszcze przez długi czas nie będę mogła tego o sobie powiedzieć, ale nie poddaje się ! Chodzę na psychoterapie już prawie 7 miesięcy wielokrotnie miałam myśli aby z tego zrezygnować szczególnie napoczątku kiedy nie przynosiła żadnych rezultatów. Jednak mimo to coś mnie ciągneło do tego gabinetu tym czymś była nieodparta chęć przeżycia czegoś wspaniałego w swoim życiu !! Czuję, że każdy dzień jest walką, ale zrozumiałam, że większość spraw zależy tylko ode mnie to jak się czuję, to jak postąpie. Głowa do góry wstajesz na nogi i idziesz na psychoterapie !!!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
04 paź 2010, 20:09

help !!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 cze 2011, 01:51
rose, tak, dokładnie. Popieram Twoje słowa. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

help !!

przez estate 20 cze 2011, 21:14
ostatnio byłem u psychiatry to zmodyfikował mi tylko dawkę leku z 20 na 40 i przyniosło to skutek w postaci częściowego zniesienia otępienia ( największy problem z jakim się borykam ). Ale tylko przestałem zażywać leki to mój stan automatycznie się pogorszył :( . Boję się, że będę musiał do końca życia przyjmować leki, żeby normalnie funkcjonować :(

Chciałbym być z kimś, ale jak mam zaakceptować kogoś jak ja sam siebie nie akceptuje. Chodzi mi o sferę mentalną...

Pytałem swojego psychiatry głównie o psychoterapię to mi odpoweidział, że nie potrzebuje jej, bo nie doszło u mnie do zaburzeń osobowości itd.

Ostatnio doszedłem do wniosku, że moja tarczyca płata mi figle, i to jest przyczyna mojego otępienia bo jak robiłem rok, półtora roku temu badanie hormonów to wykazało mi, że główny hormon tsh jest w normie ale hormony T3 i T4 się rozjechały nieznacznie.

Czy próba diagnostyki mojego mózgu za pomocą rezonansu przyniesie jakiś rezultat?? Ktoś już to robił??
go big or go home!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 18:49

help !!

przez rose 21 cze 2011, 09:22
estate napisał(a):Chciałbym być z kimś, ale jak mam zaakceptować kogoś jak ja sam siebie nie akceptuje. Chodzi mi o sferę mentalną...


I to już jest dowód na to, że potrzrebujesz psychoterapi. Leki jak sam stwierdziłeś zniwelują Twoje otępienie itp. ale to wszystko co mogą dla Ciebie zrobić . Wiesz to tylko i wyłącznie Twój wybór jak chcesz aby wyglądało Twoje życie.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
04 paź 2010, 20:09

help !!

przez małgorzata77 23 cze 2011, 14:31
dobra psychoterapia pomaga, ale niestety trzeba trafić na dobry ośrodek psychoterapii z właściwymi psychologami , niektórzy psychologowie " mogą tylko rozdrapać ranę i sypnąć sól " i tak zostawić człowieka niech sobie cierpi sam. ja mam złe doświadczenie z psychoterpią w Nowym Porcie . pomagać trzeba umieć tam z przykrościa stwierdzam że nie potrafią.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 mar 2011, 15:00

help !!

przez estate 07 lip 2011, 01:45
Dzięki za wszystkie odpowiedzi, wasze rady wzialem sobie do serca...

Powiem wam szczerze, ze bodajze rok temu bylem u psychoterapeltki na spotkaniu. Moj cel wizyty byl zdecydowanie inny, bo chcialem przetestowac terapie biofeedback, a wyszla 1 sesja psychoterapii...
Po wizycie poczulem, ze wszystko wraca do normy sprzed lat, co tu duzo mowic poczulem ze zyje. Nastapil taki regres, ze sam sie zdziwilem, jak slowa potrafia leczyc...

mam takie pytanie do was:

Jaka forma terapii bylaby najlepsza na wyleczenie depresji i nerwicy ? Behawioralno - Poznawcza czy Gestalt?
mieliscie jakies doswiadczenia z terapia biofeedback?

Pozdrawiam.
go big or go home!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 18:49

help !!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 lip 2011, 17:57
estate, Ja uczęszczam na psychodynamiczną i sobie bardzo chwalę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

help !!

przez Anna Maria 07 lip 2011, 18:28
estate, ja na Gestalt i sobie chwale

Zaprzestałeś leczenia bo miałeś po lekach skutki uboczne?Wystarczy zmienić na inne, poza tym po kilku tygodniach skutki uboczne maleją.
Pamiętam jak ja zaczełam brać leki okropnie się czulam i trwało to z kilka miesięcy,ale wiem,że są mi niezbędne (nie takie jak były bo postawiono mi błędną diagnoze co się okazało po kiku latach,albo cudowne ozdrowienie z nieuleczalnej choroby).
Anna Maria
Offline

help !!

przez estate 07 lip 2011, 23:16
Zaprzestałem się leczyć, bo poprostu bałem się, że mój przełożony mnie z pracy wyrzuci :(.
Takie blędy popełniałem, że szkoda gadać... wszystko mi się myliło. Zmodyfikowałem dawkę do 0.25 mg citabaxu i 1600 mg lucetamu i jakoś funkcjonuje :|. Chyba zmienię ten mix na fluoksetynę + lucetam, bo fluo dawala naped i nerwice natrectw niezle mi hamowała, a ten lek niby najnowszej generacji, (mial byc zdecydowanie lepszy) jest do d***. Dziewczyny możecie mi powiedzieć jakie są przykładowe koszta 1 sesji psychoterapii? Ile spotkań miałyście na początku, a jak jest teraz? Ile trzeba chodzic do psychoterapeuty, zeby poczuc zdecydowana poprawe?

ps. Ja juz nie mam nic do stracenia, jestem na dnie... moge tylko zyskac...

pozdrawiam cieplutko.

-- 27 lip 2011, 22:08 --

Mam takie pytanko... czy środki antydepresyjne typu citabax mogą wpływać na funkcjonowanie tarczycy? Dzisiaj odebrałem wyniki badań i TSH mam poniżej wartości minimalnej, co mogłoby wskazywać na niedoczynność tarczycy, ale sądze, że to wpływ działania leku. Co o tym sądzicie?
go big or go home!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 18:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do