Szkoła-WF

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Szkoła-WF

przez dawidq8 04 wrz 2010, 19:33
Hej
Jestem Dawid, mam 14 lat i chodzę do 2 klasy gimnazjum. W pierwszej klasie gimnazjum wychowanie fizyczne mieliśmy z inna klasa pierwszą. Są tam dwie osoby,które ciągle mi dokuczają z tegoż powodu iż jestem nie najlepszy w grach zespołowych, których było sporo w poprzednim roku. Jakoś przeżyłem ten rok, zaczęły się wakacje, wszystko było ok, do czasu 1 września. Myślałem, że dadzą mi spokój, a oni już na pierwszej lekcji znów mi dokuczali, w sensie śmiali się ze mnie. Większość osób z klasy tez się ich boi, więc się śmieją razem z nimi, żeby im nie podpaść. Jest tez taki jeden chłopak, któremu dokuczają. On ma jeszcze gorzej, bo on już w ogóle z wf jest kiepski. Ciągle obawiam się lekcji wf, liczę tylko ile zostało do następnej i tak w kółko. Każdy wf jest dla mnie godziną poniżenia. Wychowawczyni nic nie mówię, bo jeśli bym powiedział to ona by pewnie z nimi na ten temat porozmawiała a wtedy było by jeszcze gorzej, może nawet mnie pobili. Doradźcie mi co mam zrobić i jak się pozbyć tego lęku. Jeśli macie jakieś pytania, pytajcie.
dawidq8
Offline

Re: Szkoła-WF

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 04 wrz 2010, 19:45
W takich sytuacjach najlepiej sprawdza się totalne olewanie tych osób i nie dawanie po sobie poznać, że jest Ci przykro. W ostateczności możesz postarać się o zwolnienie z WFu, ale to chyba nie jest najlepszy pomysł - osoby te pomyślą, że uciekasz od nich, że wygrały z Tobą. Wiesz może dlaczego się z Ciebie śmieją, albo co konkretnie wyśmiewają?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Szkoła-WF

przez dawidq8 04 wrz 2010, 21:23
Ja ich cały czas olewam, ale oni nie przestają. Ostatnio w szatni śmiali się w sposób jaki siedzę. Stwierdzili, że siedzę jak cnotka. Nie wiem o co im dokładnie chodziło. Myślę, że głownie mnie nie lubią, dlatego, że nie umiem i nie chce grać w piłkę nożna. Kilka osób z obydwu klas chodzą na treningi do jakiejś drużyny. Nauczyciel z którym mieliśmy w tamtym roku wf był ich trenerem, więc prawie ciągle graliśmy w piłkę. Dał nam piłkę i poszedł gdzieś sobie usiąść a my cała lekcję graliśmy. Głownie chodzę tylko po boisku tam i z powrotem za piłka i nic więcej. Raz próbowałem dać z siebie coś więcej ale ja bardzo rzadko i kiepsko gram w piłkę nożną, więc nic z tego nie wyszło. Jest jeszcze kilka osób, którym, nie za dobrze idzie w piłce nożnej i innych grach. Ciągle się na nas drą, wypominają nam ze nic nie umiemy. Ale ogólnie śmieją się z całej mojej osoby. Oni tylko by chcieli się bić, rozrabiać, a ja nie przepadam za takimi rzeczami. Są coś jak takie dresy z osiedla. Zwolnienia często podrabiałem, rodzice tez czasem pisali, bo wiedzieli że nie przepadam za wf. A i jeszcze jedno. W podstawówce uwielbiałem wf, nawet jeździłem na zawody z kosza, a teraz jestem prawie najgorszy. Nie wiem czy to przez ten lęk przed nimi.
dawidq8
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szkoła-WF

przez 00poprostuja00 05 wrz 2010, 09:51
Pamiętam, że w liceum tak nie lubiłam wfu, że w końcu załatwiłam sobie zwolnienie z przedmiotu ;P Oka nie wyjmiesz jeśli jesteś słabszy fizycznie to nie wiele możesz poprawić w tej kwestii. Lecz gdy powiesz o tym wychowawczyni i dodasz, że boisz się ich oraz żeby nie zdradzała, im, że to Ty skarżysz powinna zachować dyskrecję i coś z tym zrobić.
A nauczyciel z wfu nie widzi tego? powinien ich ukrócić są tylko uczniami.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2010, 21:18

Re: Szkoła-WF

przez dawidq8 05 wrz 2010, 16:47
Ten poprzedni nauczyciel to on nic z tego nie robił, pewnie dlatego, że to jego zawodnicy i w ogóle. Teraz mamy nowego nauczyciela, bardziej ostrego i wymagającego, ale póki co przez 1 miesiąc nie będziemy miedz wf z powodu braku miejsca i musimy siedzieć w szatni, ale właśnie w szatni jest najgorzej. Jak znów będą mi dokuczać to zrobię tak jak radzisz 00poprostuja00. Jeśli można spytać jak załatwiłeś sobie te zwolnienie z przedmiotu?
dawidq8
Offline

Re: Szkoła-WF

przez 00poprostuja00 05 wrz 2010, 22:08
Tzn nie do końca od tak sobie załatwiłam... miałam pewne dolegliwości i lekarz mi pozostawił wybór a nie lubiłam wfu więc wybór był oczywisty ;)...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 maja 2010, 21:18

Re: Szkoła-WF

przez ImperfectAngel 08 wrz 2010, 14:44
Dawid zawsze miałem podobny problem co ty, przez całą naukę w gimnazjum i liceum. Teraz od października ide na studia, gdzie jest WF tylko na pierwszym roku. Idę w piątek do lekarza rodzinnego, prosić o zwolnienie na rok, albo dwa razy po pół roku. Ogólnie powiem jej prawdę, dlaczego mam takie a nie inne lęki przed wf-em, że czuje się nie komfortowo, i że bardzo mi na tym zależy bo mnie to męczy psychicznie. Ogólnie powinna dać zwolnienie w takim przypadku, chyba że pójdzie na kompromis i powie że da mi to zwolnienie, jak np. zacznę chodzić do psychologa itp. Zobaczymy co z tego będzie.

Jeżeli masz taki problem, pogadaj z mamą, pójdź razem z nią, można spróbować. Lekarz jest lekarzem i jeżeli nie dajesz sobie z czymś rady, można iść właśnie po pomoc do niego.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 sie 2010, 11:00

Re: Szkoła-WF

przez dawidq8 09 wrz 2010, 20:11
Dzięki, na razie nie ma tak strasznie. Ten nowy nauczyciel wziął się ostro za parę osób, które mu podpadły już na pierwszym wf. W tamtym roku była tak sytuacja, że podczas gry w siatkówkę miałem problem z odbiciami, więc znów się ze mnie śmiali. Powiedziałem mamie, ale ona doradziła mi żebym tez się z tego śmiał, no ale jak sie śmiać kiedy ktos cię poniża. Jak będzie tragicznie to spróbuje z tym lekarzem, przecież to w końcu tez człowiek.
dawidq8
Offline

Re: Szkoła-WF

przez miki74 09 wrz 2010, 20:43
Musisz się przyzwyczaić do tych wyśmiewań. Wiem, że jest to trudne. Ale przeżyjesz to. Tamtym chłopakom tylko piłka jest w głowie i dlatego nieumiejących w nią grać mają w pogardzie. I nie zmienisz tego. Będą pogardzać i dokuczać takim jak Ty. Trudno. Tak mają "nakopane" w głowach. :mrgreen: Nie przejmuj się tymi kpinami. Są jak deszcz w listopadzie. Nikt go nie lubi, lecz trzeba się do niego przyzwyczaić. Nie pozwól, by grupka bezmyślnych drechów decydowała o Twoim nastroju i Twoim poczuciu wartości. Może siedzisz jak cnotka? :mrgreen: I co z tego? Niech się śmieją, jak ich to bawi. Śmiech to zdrowie. Nie zwracaj na nich uwagi. I ucz się dobrze. Powodzenia. ;)
miki74
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do