Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość dawidq8

Szkoła-WF

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Hej

Jestem Dawid, mam 14 lat i chodzę do 2 klasy gimnazjum. W pierwszej klasie gimnazjum wychowanie fizyczne mieliśmy z inna klasa pierwszą. Są tam dwie osoby,które ciągle mi dokuczają z tegoż powodu iż jestem nie najlepszy w grach zespołowych, których było sporo w poprzednim roku. Jakoś przeżyłem ten rok, zaczęły się wakacje, wszystko było ok, do czasu 1 września. Myślałem, że dadzą mi spokój, a oni już na pierwszej lekcji znów mi dokuczali, w sensie śmiali się ze mnie. Większość osób z klasy tez się ich boi, więc się śmieją razem z nimi, żeby im nie podpaść. Jest tez taki jeden chłopak, któremu dokuczają. On ma jeszcze gorzej, bo on już w ogóle z wf jest kiepski. Ciągle obawiam się lekcji wf, liczę tylko ile zostało do następnej i tak w kółko. Każdy wf jest dla mnie godziną poniżenia. Wychowawczyni nic nie mówię, bo jeśli bym powiedział to ona by pewnie z nimi na ten temat porozmawiała a wtedy było by jeszcze gorzej, może nawet mnie pobili. Doradźcie mi co mam zrobić i jak się pozbyć tego lęku. Jeśli macie jakieś pytania, pytajcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takich sytuacjach najlepiej sprawdza się totalne olewanie tych osób i nie dawanie po sobie poznać, że jest Ci przykro. W ostateczności możesz postarać się o zwolnienie z WFu, ale to chyba nie jest najlepszy pomysł - osoby te pomyślą, że uciekasz od nich, że wygrały z Tobą. Wiesz może dlaczego się z Ciebie śmieją, albo co konkretnie wyśmiewają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja ich cały czas olewam, ale oni nie przestają. Ostatnio w szatni śmiali się w sposób jaki siedzę. Stwierdzili, że siedzę jak cnotka. Nie wiem o co im dokładnie chodziło. Myślę, że głownie mnie nie lubią, dlatego, że nie umiem i nie chce grać w piłkę nożna. Kilka osób z obydwu klas chodzą na treningi do jakiejś drużyny. Nauczyciel z którym mieliśmy w tamtym roku wf był ich trenerem, więc prawie ciągle graliśmy w piłkę. Dał nam piłkę i poszedł gdzieś sobie usiąść a my cała lekcję graliśmy. Głownie chodzę tylko po boisku tam i z powrotem za piłka i nic więcej. Raz próbowałem dać z siebie coś więcej ale ja bardzo rzadko i kiepsko gram w piłkę nożną, więc nic z tego nie wyszło. Jest jeszcze kilka osób, którym, nie za dobrze idzie w piłce nożnej i innych grach. Ciągle się na nas drą, wypominają nam ze nic nie umiemy. Ale ogólnie śmieją się z całej mojej osoby. Oni tylko by chcieli się bić, rozrabiać, a ja nie przepadam za takimi rzeczami. Są coś jak takie dresy z osiedla. Zwolnienia często podrabiałem, rodzice tez czasem pisali, bo wiedzieli że nie przepadam za wf. A i jeszcze jedno. W podstawówce uwielbiałem wf, nawet jeździłem na zawody z kosza, a teraz jestem prawie najgorszy. Nie wiem czy to przez ten lęk przed nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam, że w liceum tak nie lubiłam wfu, że w końcu załatwiłam sobie zwolnienie z przedmiotu ;P Oka nie wyjmiesz jeśli jesteś słabszy fizycznie to nie wiele możesz poprawić w tej kwestii. Lecz gdy powiesz o tym wychowawczyni i dodasz, że boisz się ich oraz żeby nie zdradzała, im, że to Ty skarżysz powinna zachować dyskrecję i coś z tym zrobić.

A nauczyciel z wfu nie widzi tego? powinien ich ukrócić są tylko uczniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ten poprzedni nauczyciel to on nic z tego nie robił, pewnie dlatego, że to jego zawodnicy i w ogóle. Teraz mamy nowego nauczyciela, bardziej ostrego i wymagającego, ale póki co przez 1 miesiąc nie będziemy miedz wf z powodu braku miejsca i musimy siedzieć w szatni, ale właśnie w szatni jest najgorzej. Jak znów będą mi dokuczać to zrobię tak jak radzisz 00poprostuja00. Jeśli można spytać jak załatwiłeś sobie te zwolnienie z przedmiotu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn nie do końca od tak sobie załatwiłam... miałam pewne dolegliwości i lekarz mi pozostawił wybór a nie lubiłam wfu więc wybór był oczywisty ;)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawid zawsze miałem podobny problem co ty, przez całą naukę w gimnazjum i liceum. Teraz od października ide na studia, gdzie jest WF tylko na pierwszym roku. Idę w piątek do lekarza rodzinnego, prosić o zwolnienie na rok, albo dwa razy po pół roku. Ogólnie powiem jej prawdę, dlaczego mam takie a nie inne lęki przed wf-em, że czuje się nie komfortowo, i że bardzo mi na tym zależy bo mnie to męczy psychicznie. Ogólnie powinna dać zwolnienie w takim przypadku, chyba że pójdzie na kompromis i powie że da mi to zwolnienie, jak np. zacznę chodzić do psychologa itp. Zobaczymy co z tego będzie.

 

Jeżeli masz taki problem, pogadaj z mamą, pójdź razem z nią, można spróbować. Lekarz jest lekarzem i jeżeli nie dajesz sobie z czymś rady, można iść właśnie po pomoc do niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzięki, na razie nie ma tak strasznie. Ten nowy nauczyciel wziął się ostro za parę osób, które mu podpadły już na pierwszym wf. W tamtym roku była tak sytuacja, że podczas gry w siatkówkę miałem problem z odbiciami, więc znów się ze mnie śmiali. Powiedziałem mamie, ale ona doradziła mi żebym tez się z tego śmiał, no ale jak sie śmiać kiedy ktos cię poniża. Jak będzie tragicznie to spróbuje z tym lekarzem, przecież to w końcu tez człowiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Musisz się przyzwyczaić do tych wyśmiewań. Wiem, że jest to trudne. Ale przeżyjesz to. Tamtym chłopakom tylko piłka jest w głowie i dlatego nieumiejących w nią grać mają w pogardzie. I nie zmienisz tego. Będą pogardzać i dokuczać takim jak Ty. Trudno. Tak mają "nakopane" w głowach. :mrgreen: Nie przejmuj się tymi kpinami. Są jak deszcz w listopadzie. Nikt go nie lubi, lecz trzeba się do niego przyzwyczaić. Nie pozwól, by grupka bezmyślnych drechów decydowała o Twoim nastroju i Twoim poczuciu wartości. Może siedzisz jak cnotka? :mrgreen: I co z tego? Niech się śmieją, jak ich to bawi. Śmiech to zdrowie. Nie zwracaj na nich uwagi. I ucz się dobrze. Powodzenia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×