CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 03 paź 2010, 18:33
Krwiopij
bo jestem wściekly na cały świat!! zmarnowane dzieciństwo z powodu chlania ojca,a następnie jego samobójstwa, gó.wno , a nie start w zycie w związku z tym, gdy pomimo wszystkich przeciwności cos w życiu osiągnąlem to choroba zabrała mi wszystko,doprowadziła do stanu umysłu i posiadania na poziomie żula, ktory przepil całe życie, niewierna żona , zero przyszlości.
I co najgorsze mogą to byc moje ostatnie dni (duzo na to wskazuje )
To jak nerwy maja mi nie puszczać?
Dzis prawie pobilem 2 kolesiów pod marketem , bo przeszkadzały im otwarte drzwi mojego samochodu (mój synek byl w środku, dziś rzygał, i źle się czuł ).Oni chcieli zaparkowac akurat obok mnie pomimo że 1 samochód dalej było ze 30 wolnych miejsc. Tak z nimi pojechałem i oplulem samochód że pojechali siną dal. Nie jestem dumny. Jestem zdegustowany tym że sprawia mi to przyjemnośc.Nigdy taki nie byłem, A teraz zemściłbym sie za CHAD na całym świecie
Ale mimo wszystko przepraszam Was, że wracam do tego tematu i siłą rzeczy bluzgam.
Rambo
czemu moje CHAD jest dziwne?
Jestem bez przerwy w takim stanie , że nie mam siły się wykąpać , czy okolic i wyglądam jak menel, nie mam siły zając się dzieckiem i jak skończona szmata puszczam mu bajki i stosuje spychoterapie za co sie nieskończenie nienawidzę, zachowuje sie jak robot wyprany z uczuć-uczucia i związane z nimi wyrazy twarzy muszę imitowac, albo wszystko maskuje uśmiechem.
czuje straszna derealizacje praktycznie bez przerwy, napięcie i lęk, nie rozumiem rozmów z ludźmi, nie rozumiem książek ani filmów, nie śpię bez prochów, nie moge usiedzieć w miejscu, mam straszne luki w pamięci.
Skąd biore siły na robieni różnych rzeczy?
Nie wiem
Ale całe zycie uwielbiałem niemożliwe czynic możliwym.
I teraz tez sie staram.
Pozdrawiam
Robert

[Dodane po edycji:]

No i zobaczcie jaka błędna składnia i ile błędów w powyższym poście
Kompletny debil
Pomyśleć, że w związku z oczytaniem z dyktand zawsze miałem bdb
A teraz.....debil, tuman i nieuk
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 03 paź 2010, 19:03
Życzę Ci Robercie takiego odjazdu jaki ja miałem przez ostatnie 3,5 roku. Może wcześniej miałeś plusa bo życie układało się po Twej myśli? Może Twój plus jest niedostrzegalny jak mój? Za to mam śmiertelny minus. Tylko chorzy na to potrafią się zrozumieć. Moja ostatnia szansa to dożywotnie przyjmowanie Depakine lub Litu. Lekarze radzą abym nie wchodził na plus i wiódł monotonne życie bez wzlotów i upadków, najlepiej na poziomie -7- w 10-cio liczbowej skali do normalności. Tylko życie takie dla mnie nie ma sensu. Jestem wtedy automatem (cierpiącym). Tak żle i tak niedobrze. Boję się każdego poranka. To najgorszy moment. Wieczorem trochę lepiej.

Trzymaj się i nie poddawaj. Ja po pierwszej próbie samobójczej (była tylko jedna, nie rozumiałem do końca co się ze mną dzieje) przez 6 miesięcy znosiłem niesamowite cierpienia. Po wyzdrowieniu zapomina się o nich. Jeszcze raz trzymaj się i nie poddawaj.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 03 paź 2010, 19:41
Robert a zapytam tak z ciekawości czy inni ludzie mają dobrze?Mieli miłe dzieciństwo?Chłopie to jest życie nikt tu nie da gwarancji co się zdarzy za 10 lat.Sądzisz że dlatego że miałeś złe dzieciństwo to teraz masz mieć dobrze?Tak ci napiszę z ciekawości że 80% ludzi ma depresje tylko się nie leczą.Co myślisz że jak byłem zdrowy to było mi dobrze itp.Pomyśl sobie jak ma taki menel siedząc,szukając jedzenia i co niby on ma dobrze?Gdy on marznie ty masz ciepło ,jedzenie i kase,dom,żonę i syna.Zapytam ciebie tak co byś chciał zmienić w swoim życiu?Przestać czuć smutek?Tak z ciekawości ja od jakiegoś 14 roku życia czuje smutek.Przejrzyj sobie moje dane dotyczące testu.Rambo co do alkoholu każdy ma inne zdanie.Możesz wierzyć czy nie ale mi pomaga i dzięki niemu jeszcze tutaj piszę.Co tera ja mam być wkurwiony na cały świat na to że choruje na astme?I nie piszcie że to nie jest problem.Zapytam ilu ludzi żyje z nieuleczalnymi chorobami?Jak pracujecie to jakoś macie siłę.A co wam przeszkadza w umyciu sie?Jak nie możecie to nie umyjcie się proste,tak samo jak boisz się wyjść na dwór to nie wychodz.Czujecie jakiś ból?Podstawowe czynności to każdy może wykonać.Ciekawe co by się stało jakbyście byli wśród dzikich zwierząt.Jestem pewny że byście mieli siłę na ucieczkę.

[Dodane po edycji:]

Jeszcze jedno tak pisząc jak Robert nie może mieć siły na umycie się jak tu skacze do 2 kolesi i chce ich pobić?Nie rozumiem totalna sprzecznośc.Osoba chora by nie miała tyle siły.Jeszcze napiszcie że piszę bzdury.
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez dobra energia 03 paź 2010, 20:40
Witaj.
Nie wiem czy to dziedziczne. Tak mówią naukowcy ale oni co parę lat zmieniają zdanie lub odkrywają coś nowego a przez to ich dziś "doskonałe" teorie jutro stają się nieaktualne. Są też tacy lekarze którzy nie potrafią wytłumaczyć wielu tzw. cudownych wyzdrowień. Jest o tym nawet książka. Zostawmy więc lekarzy i ich teorie. Masz chłopie synka a on potrzebuje ojca a nie mazgaja. Czeka na twoją dłoń jak idzie obok ciebie, czeka na to jak go przytulisz i powiesz "kocham Cię synu". Rób to. Jeśli chcesz pogadać to znajdziesz mnie na http://www.********. Na tym portalu jest zbyt wielu narzekaczy.
pozdrawiam
Jacek


STARY POST: Postanowiłem stworzyć ten wątek aby podyskutować z ludźmi chorymi konkretnie na te chorobę
Pragnę wymieniać sie spostrzeżeniami na temat objawów i skutecznych w Waszych przypadkach sposobach leczenia
Oto moja historia
Ja mam 38 lat i od 3 lat ZDYCHAM na mieszaną odmianę CHAD w której to 30 % chorych popełnia samobójstwo. Jest to u mnie choroba dziedziczna-mój ojciec się powiesił, jego siostra podcięła żyły......3 lata temu byłem wysportowanym , pewnym siebie zarobionym kolesiem ,nie było problemu nie do rozwiązania-ba -uwielbiałem problemy i wyzwania. Teraz jestem roślinką, która nie potrafi umyć naczyń i wyjść z łóżka do południa. Zdycham na niewyobrażalne wcześniej lęki i totalną z tego powodu depresję...bardzo często mam epizody kompletnej derealizacji-prawie nie wiem jak sie nazywam . Czasami totalne schlanie się daje kilka godzin wytchnienia. Byłem już w psychiatryku z powodu nieodpartej chęci skończenia z tym gównem-jestem (byłem ? )typem fightera i jeśli prochy (leki) nie wykończą tej choroby to ja to zrobię odbierając sobie życie. Ale jeszcze walczę i czekam .Mam syna 6 latek . On jest ostatnią kotwicą....
Może to nienormalne ale uspokaja mnie świadomość , że jak już nie będe mógł wytrzymac to wiem dokładnie jak to zrobię (auto z wypożyczalni+flaszka whyskacza+wjazd pod tira na zakręcie-będzie wyglądało na wypadek,rodzina nie będzie miała obciachu,ja nic nie poczuję )-wiem , że w każdej chwili mogę sobie ulżyć , zadać kres niewyobrażalnemu dla zdrowych cierpieniu. I to daje mi siłe przetrwać kolejny dzień w stanie roślinki-szmaty ktorą gardzę
Mam ogromna przewage ciężkiej depresji...na 3 lata mialem tylko 2 3 tygodniowe epizody manii-Boże jakbym chcial aby wróciła
Dotychczasowe leczenie (wszystkie SSRI, SNRI, bupropion, mianseryna) nie przyniosło żadnych rezultatów,ba pogarszalo mój stan
Biore od pół roku Lit -od tego momentu poczułem lekka stabilizacje. 4 miesiące temu dorzucilem fluanxol ( odkryłem go dzięki temu forum ) . Była poprawa. ale 2 tygodnie temu czar prysnął-obawiam sie powrotu wszystkich najgorszych objawów
Nie wytrzymam tego
jak jest z Wami??
Jak funkcjonujecie, ile już chorujecie, jak wygląda wasze leczenie, w jakim stanie jesteście?
Robert

[Dodane po edycji:]

Sami szczęśliwcy na forum????
nikt nie choruje na to badziewie??
Gratulacje,hheeheheh
Pozdrawiam
Robert[/quote]
Ostatnio edytowano 04 paź 2010, 22:56 przez Amon_Rah, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Za spam otrzymuje się tu ostrzeżenie,wiec przestan rozreklamowywac swoj portal.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 paź 2010, 19:02

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 03 paź 2010, 21:12
Dobra energia
hehehehehe
obiecuje od jutra się nie mazgaić.Bankowo będzie OK.szkoda że przez swoje niedopatrzenie zmarnowałem 3 lata życia
Specjal
żeby umyć naczynia, czy sie ogolić trzeba nad tym POMYŚLEĆ, zaplanować to, trzeba to chcieć,trzeba się skoncentrować i plan wykonać , natomiast aby rozwalić komus morde wystarczy wypuścic na wolnośc drzemiącego w każdym neandertalczyka...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 03 paź 2010, 23:36
Dobra energia - człowieku teraz to mnie zagotowałeś.Zacznijmy od tego że Twój nick jest śmieszny biorąc pod uwagę bzdety jakie piszesz.
Pojawiasz się tutaj nie wiadomo skąd,nagle wyjeżdżasz z takim tekstem praktycznie nikogo tu nie znając i do tego reklamujesz pewnie swoją równie żałosną co Ty stronke.

Chociaż dzisiaj jestem w dość dobrym humorze i nastroju,to za taki tekst pojechałbym Cie na maksa gdybyśmy sie spotkali twarzą w twarz.
Więc daj sobie spokój i nie zaśmiecaj tego tematu swoimi "złotymi" teoriami.



I jeszcze dodam jedno.Z sytuacją najlepiej jest się pogodzić,bo zadręczanie się do niczego nie prowadzi.Sam miałem nieciekawie i nieraz nawet tu na forum narzekalem.W tej chwili co prawda czasami narzekam,ale bardzo rzadko będąc w epizodzie glebokiej depresji.
W zyciu tak juz niestety jest - jedni mają dobre,dostatne zycie,inni maja takie sobie a jeszcze inni maja przejeb.ane.Tak zawsze bylo jest i bedzie.Zadajac sobie np pytanie: dlaczego akurat ja?A dlaczego nie?Jest pewna liczba osob,ktore zmagaja sie z roznymi chorobami,przymieraja glodem czy jeszcze cos innego.Trudno sie mowi,i tutaj przytocze jedno z moich ulubionych powiedzen - shit happens!
Wezmy np rozne choroby ktore zdziesiatkowaly ludzi w dalekiej lub niezbyt dalekiej przeszlosci.W sredniowieczu np.podczas epidemii dżumy wymarło 1/3 populacji świata.Oni tez zapewne zadawali sobie pytanie "dlaczego my a nie ktos inny".W jednym z krajów Europy zmarło wtedy nawet 80% ludności (nie pamietam dokladnie gdzie to bylo).A i dodam jeszcze zeby bylo ciekawiej,ze wtedy Tatarzy napadajac na jeden z portow jakiegos tam kraju wpadli na genialny pomysl i wytrzeliwali zmarłych na tą chorobę z katapult w strone wroga.No i ten,na którego spadly te zarażone paści też pewnie zadał sobie pytanie "dlaczego ten ch.j akurat na mnie spadł a nie na kogos innego".Tak bylo,mial pecha i trudno sie mowi.

Tak samo jest z nami.Wiem,ze nie jest to latwe ale im szybciej to zaakceptujemy i zapomnimy o przeszlosci tym bedziemy miec wiecej energii zeby cos zmienic aby nasz stan chociaz troche sie poprawil.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 04 paź 2010, 09:04
RafQ
:brawo:
Tylko ze mimo iz wydaje się to tak oczywiste ,to jakże trudne jest do wdrożenia....
Wracając do pytania Specjala odnośnie tego , że że nie potrafie zając sie dzieciakiem , czy tez umyc naczyń, a potrafie bez problemu sterroryzować kolesi na parkingu....sam sie nad tym zastanawiałem..
Myśle żo te jest tak
Nieustanny bardzo silny lęk jako składowa CHAD powoduje cały czas uruchomiona reakcją "uciekaj lub walcz" ten wyniszczający permanentny stan organizmu uniemozliwia mi normalne funkcjonowanie ( chce panicznie uciekać cały czas, ale GDZIE I PRZED KIM ???? )i to uniemożliwia mi często zrobienie czegokolwiek, jestem jak sparaliżowany, emocjonalny stupor.
Ale w sytuacji konfliktowej to "uciekaj" zamienia sie błyskawicznie w "walcz' i wtedy staje sie jak cyborg-bez uczuć,emocji i zahamowań.
I ludzie to widzą , może po oczach, może po twarzy, może po ustach, sam nie wiem i odpuszczają na całej linii.
Sami wiecie jak to jest-niektorym nie da sie długo spojrzeć w oczy.....
Myślę że rozwiałem Specjala Wasze i swoje wątpliwości.
A tak notabene to w związku z powyższym nieźle porąbany juz jestem od tej choroby.....
Biorę obecnie Lit i do tego Depakine.
Depakina zaczyna mnie usypiać...
Nie wiem czy to dobrze że biore 2 stabilizatory na raz , nie mając nigdy manii tylko sporadycznie hipo.Mam nadzieje że nie nasili i to depresji
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 04 paź 2010, 10:10
Rafq bardzo dobrze pisze w 100% muszę się z nim zgodzić.Te forum powstało nie dlatego żeby się z kogoś śmiać,wyzywać.To jest zbiorowisko ludzi z pewnymi problemami.Ostatnio nie pisze taki mądry gość Zenonek.Czytałem jego posty wcześniej ale do ludzi to nie docierało co on pisał.Robert twoje wcześniejsze posty właśnie trochę mnie zdziwiły te pisanie że nie możesz umyć naczyń a potrafisz komuś wpierdolić.No trudno co ja tu poradze napiszę że będzie dobrze czy weś się w garść jak to nic nie da.Napiszę ci jedno.Zapomnij o tym co było,przestań na farta liczyć,ciesz się jak poczujesz się lepiej,bierz leki.Życze dużo zdrowia.
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez ewe 04 paź 2010, 16:01
Przebrnęłam przez Wasze posty sic! - jak zawsze.
Byłam na weselu kuzyna.Zastanawiałam sie czy iść bo wieczory są trudniejsze często tj trudno wytrzymać ale pomyślałam a co tam i poszłam. I było bardzo fajnie poza momentami kiedy czuło sie wyobcowanym i "innym" ale cóż.Po moim ojcu widze jak ludzie są niewdzięczni. Zawsze był społecznikiem rozpił sie na stanowiskach to inna sprawa ale od dłuższego czasu stara sie z tym walczyć - z różnym skutkiem. Jednak ma fioła na punkcie "opini" innych.Ehh gdybym ja sie tak przejmowała co o mnie ludzie myślą to bym sie pewnie nigdzie nie ruszyła.Wkurza mnie to że obwinia innych zamiast wziąć to na siebie - tj uznać swoją wine mówi "ale zrobiliście mi opinie" np ja sie wtedy wkurzam i mówie żeby innych nie obwiniał. Inna jest jednak sytuacja gdy ktoś na prawde nawali.Ktoś napisał że żałuje że jego żona nie ma krótkiego romansu - no wybacz pan ale o ile można zrozumieć to myślenie w obliczu sytuacji to niestety z czymś takim sie zgodzić nie da.Tj z taką postawą.Nikt nie przestaje być człowiekiem przez to że jest chory a to może byc przejawem braku szacunku do siebie - tak to odbieram.Dlatego to że Robert sie wkurza jest można powiedzieć zdrowym objawem, jasna sprawa bez przesady;) Pozdrowienia
ewe
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
10 wrz 2010, 18:44

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 04 paź 2010, 21:54
Ja dodam teraz cos od siebie jezeli mozna sie wtracic.Niektore Panie z tego forum moga mnie pojechac,ale co mi tam - praktycznie zawsze mowie co mysle i tak jest tez tym razem.

Chlopak chodzi z dziewczyna czyli spotykaja sie,lubia ze soba przebywac,dobrze sie z tym czuja i jest miedzy nimi jakas tam wiez.Taki zwiazek nie jest czyms oficjalnym i traktuje sie go jako obustronna umowa zawarta slownie.Taka umowe mozna roznie traktowac i interpretowac w zaleznosci od podejscia partnerow (zadne z nich nie jest wlasnoscia drugiego i vice-versa).Ewentualne zwiazki Jego lub Jej z innymi osobami czesto uwazane za pewna rodzaju zdrade (chociaz przeciez nie zawsze) na pewno jakos wplyna na wspomniana wczesniej umowe zawarta slownie.Wowczas albo dochodzi do sprzeczki i rozstania (tak zakladam) albo jest to w jakis sposob tolerowane przez obydwie strony (takie przypadki tez sie zdarzaja) i para w dalszym ciagu bedzie sie spotykac itp itd..

Natomiast jezeli chodzi o zwiazek malzenski sprawa nie wyglada juz tak prosto.Decydujac sie na zawarcie zwiazku i potomstwo swiadomie i dobrowolnie podejmujemy decyzje o wiernosci drugiej osobie.Sprawa jest juz znacznie powazniejsza i wszelkie "skoki w bok" moga miec powazniejsze konsekwencje niz w przypadku zwiazku opartego na przytoczonym wczesniej przykladzie.

Najgorsze w tym wszystkim jest fakt w jakich okolicznosciach nastapila zdrada.Maz jest chory i przebywa w szpitalu,w domu jest ich synek.Kobieta nagle pod wplywem nie wiem czego zamiast wspomagac meza i opiekowac sie dzieckiem idzie w tan z jakims frajerem,poniewaz poczula sie...no wlasnie jak sie poczula?
Serio to ja nie widze tutaj zadnego wytlumaczenia.W glowie mi sie taka sytuacja nie miesci jak mozna tak postapic.I tutaj Robert moze sie wkurzyc na mnie i mnie pojechac,ale sorka ja to tak widze i nic tego nie zmieni.

Czy zaufalbym po takiej akcji jeszcze kiedys mojej "drugiej polowce"?Oczywiscie,ze nie ale...sprawa nie jest taka prosta.
Jest dziecko,ktorego dobro powinno byc w moim odczuciu nawazniejsze.Dzieci jak wiemy bardzo przezywaja zarowno te dobre chwile,ale niestety takze te zle ktore moga odbic sie bardzo zle na ich przyszlym zyciu.
Moim zdaniem trzeba w calej sytuacji znalezc jakis kompromis biorąc pod uwagę dziecko,bo przeciez w calej tej sprawie ono przezyje to najbardziej.
Nie moge doradzic co trzeba zrobic poniewaz jest to bardzo skomplikowana sprawa.

Jedno wiem na pewno.Gosciowi,ktory nazwijmy to delikatnie "romansowal" z Twoja zona na pewno bym nie odpuscil.Niezaleznie od tego czy bylbym w stanie deprechy,hipomanii czy manii caly czas widzialbym ta sprawe w ten sam sposob.Wykorzystal nieobecnosc meza,chwilowa slabosc jego zony nie mowiac juz o dziecku,ktore mial pewnie gleboko gdzies.
Sorka,ale tacy ludzie nie zasluguja na "odpuszczenie".

Nie zrozumcie mnie zle.Nie mowie tutaj,zeby od razu goscia zabijac czy cos w tym stylu.Trzeba natomiast dac mu jasno do zrozumienia,ze to co zrobil to kur.stwo i ze nie moze sobie po czyms takim wrocic do porzadku dziennego nie ponoszac zadnych konsekwencji.

Mam nadzieje ze znajdziesz rozwiazanie Robert,bo widze ze cala ta sprawa Cie dobija (i wcale Ci sie nie dziwie).
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez linka 04 paź 2010, 22:00
RafQ napisał(a):Jest dziecko,ktorego dobro powinno byc w moim odczuciu nawazniejsze.Dzieci jak wiemy bardzo przezywaja zarowno te dobre chwile,ale niestety takze te zle ktore moga odbic sie bardzo zle na ich przyszlym zyciu.


Tylko czasem warto się zastanowić, czy nie lepiej dla dziecka aby rodzice się rozstali...bo co to za rodzina, w której już nikt nigdy sobie nie zaufa...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 04 paź 2010, 22:21
Dlatego napisałem,ze sprawa bardzo trudna i skomplikowana a kazdy krok trzeba 10 razy przemyslec zanim podejmie sie decyzje.
Mialem podobny przypadek w mojej rodzinie.Pomimo mojej obojetnosci,to az serce mnie sciskalo na widok zagubionego i znerwicowanego dziecka,ktore przechodzilo przez pieklo na skutek klotni i awantur swoich rodzicow :( .W tej chwili po ich rozwodzie mała zostala z matka i z tego co wiem ma sie nie najgorzej.

P.S.

Nie wiem czy to tylko moje odczucie,ale czesto odnosze wrazenie ze wiele rodzicow traktuje swoje dzieci jak zabawki.Mam kilka sasiadek,ktore nieraz widuje kolo bloku i czesto tez niestety slysze bluzgi zza sciany rzucane w kierunku tych malych dzieci.Czy one nie zdaja sobie sprawy,ze to sa zywe istoty,ktore przezywaja wszystko kilka razy bardziej niz dorosli ludzie?Albo maz wraca z delegacji i caly weekend slychac wyzwiska,najwymyslniejsze przeklenstwa z jednej i z drugiej strony a wszystko to na oczach dzieci.
Nie wiem,moze to ja jestem jakis inny (wkoncu ja podobno jestem zaburzony a nie oni/one) i tak jestem przewrażliwiony na punkcie cierpienia dzieci czy patologii w rodzinach?
Ostatnio edytowano 04 paź 2010, 22:34 przez RafQ, łącznie edytowano 1 raz
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 04 paź 2010, 22:34
RafQ
Idealnie rzecz ująłeś.
Nie widzę DOBREGO dla wszystkich rozwiązania.
Co do tego szmaciarza.
Normalnie juz było by po nim .
ale....
Mam groźny wyrok w zawieszeniu.Do końca 2012 roku.
Gdy złamię warunki zawieszenia dostane bankowo 2 lata + cos jeszcze , za to co zrobię teraz.
Jestem bezsilny.
Od pól roku staram się załatwić sprawe tak , aby bylo profesjonalnie i nikt nie mógł mi nic prawnie/dowodowo zarzucic.
Niestety wiekszośc moich znajomych właśnie jest na "wakacjach" i nie moga nikogo rozsądnego i pewnego znaleźć
W związku z z tym muszę zaryzykowac i temat załatwić sam.
Może jeszcze w tym tygodniu
I to by było na tyle.....
Nawet mnie nie moralizujcie....próbowałem sie powstrzymac przez pół roku.Jest tylko gorzej ...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 04 paź 2010, 22:40
Kur.a z tymi zawiasami lipa na maksa.Jezeli juz masz cos zamiar zrobic (a chyba juz postanowiles :? ) to postaralbym sie znalezc jakiegos "najemnika".Nie masz nikogo takiego?Kogos ze starych zaufanych znajomych itp?
RafQ
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do