stan zawieszenia-brak pracy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

stan zawieszenia-brak pracy

przez kasjopeja 18 lut 2010, 02:10
Witam
Zapisalam sie tu bo szukam jakiejs realnej pomocy wyjscia ze stanu zawieszania w jakim sie obecnie znajduje.
Mieszkam za granica, w malej miejscowosci malego kraju. Stracilam prace , prawie 2 lata temu , szukalam na poczatku, a z biegiem czasu stracilam motywacje, sens i moc walki...i trwam w takim zawieszeniu i nie umiem sie zebrac do niczego. Nie umiem o tym myslec, lzy cisna sie do oczu, a podjecie jakiejkolwiek proby rozpoczecia czegos na nowo spelza na niczym....nie umiem sie podniesc. Czuje sie nic nie warta, totalne dno i mysle codziennie wieczorem , ze moze jutro sie juz nie obudze...a tak naprawde gdzies w gleboko w sobie bardzo chce zyc, pracowac, chce dzieci, dom, rodzine,...ale nie potrawie, porywam sie , gasne , i nie moge juz tak duzej:(:(:(:(
Izoluje sie od swiata, ludzi, nie wychodze na "dwor", a przed mezem udaje ze nie jest tak zle...a tak naprawde jest zle:(
Prosze tylko nie prawcie mi moralow, nie zniose tego, wiem co i jak powinnam zrobic, problem w tym, ze nie potrafie....ludzie mowia "wez sie w garsc", problem w tym ze ja nie mam wlasnie tej garsci.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2010, 01:54

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez ewaryst7 18 lut 2010, 08:29
Kiedy słysze słowa "wez się w garść", to szlag mnie trafia.Żeby to było takie proste! Ludzie NIE MAJĄ pojęcia , czym jest depresja.Rozumiem co czujesz..Czy leczysz depresję?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: stan zawieszenia-brak pracy

Avatar użytkownika
przez Manka 18 lut 2010, 09:10
Czesc witaj !
A ja Ci nie powiem wez sie w garsc tylko 'trzymaj sie' :smile: Mysle ze powinien znalezc sie ktos w Twoim otoczeniu kto potrafiłby Cię wysłuchać i pomóc to naprawic , pomóc wyjsc z tego stanu 'zawieszenia'. Wiem,że izolując sie i udając przed innymi pozostajesz tylko jeszcze bardziej osamotniona w swoim problemie i ten problem moze sie tylko powiekszac ... :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: stan zawieszenia-brak pracy

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 18 lut 2010, 10:45
popieram ewaryst7, myślę że pora, byś poważnie pomyslała o leczeniu depresji - to samo nie minie, Twój stan raczej będzie się z czasem pogłębiał. Znajdź w sobie na tyle siły, by odwiedzić lekarza specjalistę, uwierz, może być lepiej, możesz odzyskać chęć i siłę do zycia, musisz tylko zacząć się leczyć!
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez betty_boo 18 lut 2010, 17:23
dokładnie, powinnas zacząć się leczyc bo z takiej czarnej dziury trudno jest wyjść o własnych siłach, wiem coś o tym. jak zaczniesz sie leczyc i lepiej się poczujesz (dobrze byłoby tez, a nawet przede wszystkim, zaczac terapie) zobaczysz moze jakies inne mozliwosci których teraz nie widzisz. nie znam konkretnie twojej sytuacji domowej i zyciowej, ale na pewno z tej sytuacji jest wiecej wyjsc niz potrafisz sobie na dzien dzisiejszy wyobrazic.

tylko zacznij juz teraz szukac fachowej pomocy!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez kasjopeja 19 lut 2010, 01:33
Dziekuje Wam
Nawet nie spodziewalam sie ze ktokolwiek odpisze. I chyba nie zdawalam sobie sprawy ze to depresja, a moze ciagle udaje sama przed soba ze nie jest tak zle.
Niedlugo bede w Polsce, postaram sie pojsc do jakiegos specjalisty, moze ktos z Was zna jakiegos solidnego psychologa, lub psychiatre z okolic Katowic? Mam nadzieje ze da mi jakies leki, ktore pozwola mi odbudowac wiare w siebie i dodadza mi zyciowej odwagi.
Prawda jest tez taka ze chcialabym wrocic do Polski, ale moj maz nie chce o tym slyszec, a ja nie wyobrazam sobie zycia tu. Nie wyobrazam sobie , ze moje przyszle dzieci nie beda mialy dziadka i babci na codzien, ze beda....choc tak naprawde zdaje sobie sprawe to to kwestia mnie....ja nie chce tu byc( przepraszam za chaotyczne myslenie).
Z drugiej zas strony boje sie tego powrotu, wiem jak jest w polsce i jak trudno zwiazac koniec z koncem...:(
Ach
Co o tym myslicie?
Jak wam sie zyje w Polsce?
Jak sobie radzicie?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2010, 01:54

Re: stan zawieszenia-brak pracy

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 19 lut 2010, 09:28
kasjopeja napisał(a):Jak wam sie zyje w Polsce?
Jak sobie radzicie?


Mi w Polsce żyje się nienajgorzej, mój mąż i ja mamy niezłe prace, kupiliśmy (co prawda na kredyt) mieszkanko, mamy dwoje wspaniałych maluchów. Czyli wszystko ok, ale szczerze mówiąc miałam chwile zwątpienia, jak mój mąż stracił pracę i kolega oferował mu załatwienie dobrze płatnego zajęcia w Szkocji. Było to jakieś 2 lata temu, poważnie rozważaliśmy możliwośc wyjazdu, szkoda mi tylko było zostawić moją pracę, która bardzo lubię, no i oczywiscie rodzinę i znajomych. Na szczęście wszytsko poukładało się tak, że zostaliśmy, rozumiem Twoje wątpliwości i rozterki, ja cieszę się, że moje dzieciaki mają babcie i całą rodzinę na miejscu, ja również nie wyobrażam sobie siebie gdzieś daleko, gdzie ludzie mówią w innym języku i mają zupełnie inną kulturę niż my.
Może postaraj sie przekonać jednak męża, powiedz mu szczerze, jak Ci źle tam, za granicami....Zorientuj się jak będziesz w Polsce, czy jest możliwośc znalezienia pracy, popytaj rodzinę i znajomych, tutaj nie jest z tym teraz tak źle jak np. 5 lat temu.
A co do psychiatry, to nie jestem z tego rejonu, ale poszukaj na forum, na pewno znajdziesz jakieś oferty w dziale miasta.
Pozdrawiam serdecznie.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez kasjopeja 19 lut 2010, 16:34
dziękuje Agnieszka
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2010, 01:54

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez miki74 19 lut 2010, 19:55
kasjopeja napisał(a):Mam nadzieje ze da mi jakies leki, ktore pozwola mi odbudowac wiare w siebie i dodadza mi zyciowej odwagi.
A czy rozważałaś może oprócz leków psychoterapię? Polecam, bo w jej trakcie być może odnajdziesz źródło obniżonego nastroju, uczucia bezsensu i niemożności w życiu. Dużo rzeczy prawdopodobnie sobie poukładasz dzięki niej w głowie.
kasjopeja napisał(a):Prawda jest tez taka ze chcialabym wrocic do Polski, ale moj maz nie chce o tym slyszec, a ja nie wyobrazam sobie zycia tu. Nie wyobrazam sobie , ze moje przyszle dzieci nie beda mialy dziadka i babci na codzien, ze beda....choc tak naprawde zdaje sobie sprawe to to kwestia mnie....ja nie chce tu byc
Może to jest właśnie jedna z przyczyn Twojego stanu?
kasjopeja napisał(a):Z drugiej zas strony boje sie tego powrotu, wiem jak jest w polsce i jak trudno zwiazac koniec z koncem...:(
Ach
Co o tym myslicie?
Jak wam sie zyje w Polsce?
Jak sobie radzicie?
Różnym ludziom pewnie różnie się żyje w Polsce. Trudno dawać ogólne odpowiedzi. Jednak - jeśli pobyt za granicą wprowadza Cię w tak fatalny stan, to może warto wrócić? W końcu pieniądze nie są najważniejsze - chyba lepiej być umiarkowanie zadowolonym ze skromnego życia w kraju, niż marnować życie w depresji za granicą.
miki74
Offline

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez betty_boo 19 lut 2010, 20:00
polecam instytut ericksonowski w katowicach franciszkanska 25.

piszesz ze nie chcesz tam byc , a wiec juz masz odpowiedz- robisz cos wbrew sobie, jesteś niedobra dla siebie samej. no i Twoje ciało Ci odpowiada.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: stan zawieszenia-brak pracy

przez wovacuum 19 lut 2010, 20:22
kasjopeja, hmm ja tez mieszkam za granicà ale pracujè poniewaz dlatego tu jestem-dla pracy.Powiedz jak Ci siè udaje utrzymac skoro nie pracujesz juz prawie dwa lata?to szmat czasu prawda?pozdrawiam :smile:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do