Czy to już choroba, czy tylko przemęczenie??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy to już choroba, czy tylko przemęczenie??

przez ZJP 04 gru 2009, 23:37
Witam,

Mam 20 lat, studiuje, pracuje, imprezuje, a raczej imprezowałam. Taki tryb życia prowadziłam od września. Byłam maszynką i było mi z tym dobrze, czułam, że żyłam, że korzystałam z młodości. Od pewnego czasu nic mi się nie chce, wstaje rano i nie mogę wstac (na uczelnie przychodzę spóżniona, lub na 3 zajęcia, zdażało się również, że myliłam godziny tzn. przychodziłam na zajęcia na 8.15 o 9.20 i byłam świecie przekonana, ze jest 8.20) Do pracy również się spóżniam, a ostatnio w ogóle nie byłam- nie miałam siły, cały dzień przeleżałam. Kiedyś imprezowałam minimum 2 dni w tygodniu, teraz jak idę wszystko mnie nudzi, nawet znajomi. 2 dni temu wyszłam na imprezę zmuszona przez paru moich znajomych i dostałam krwotoku z nosa. Dziś siedząc w domu sytuacja się powtórzyła. Codziennie pobolewa mnie głowa i czuje się ociężała. Wydaje mi się, że większośc ludzi na studiach wręcz mnie nie cierpi i mam jakis lek przed tym, nie wiem skąd sie to wzielo w zeszlym roku mialam świetny kontakt z ludżmi, teraz ograniczył się do 3 osób?! Wciąż chce mi się płakac, dziś 2 razy płakałam nie wiem dlaczego. Cokolwiek robie wydaje mi się, że robię to bez sensu, nie mam celu w życiu, myśle nad rezygnacją ze studiów, które mnie nudzą (wczesniej fascynowały) ale wiem, że Mama by mnie zabiła...
Objadam się, zwłaszcza wieczorami... nie umiem się ogarnąc, mieszkam sama i nic nie robie w domu, nic mi sie nie chce nic... ciagle mysle o spaniu ( mam trudnosci z zasnieciem) .

Piszę do Was z zapytaniem czy to jest tylko przemęczenie, czy już coś gorszego??
ZJP
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 gru 2009, 22:49

Re: Czy to już choroba, czy tylko przemęczenie??

Avatar użytkownika
przez Majster 05 gru 2009, 07:59
To juz cos gorszego. Przydalby sie teraz jakis sensowny facet, w razie jego braku konieczna konsultacja psychiatryczna, masz typowe objawy deprechy. Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Czy to już choroba, czy tylko przemęczenie??

przez mp1 05 gru 2009, 23:29
"Byłam maszynką i było mi z tym dobrze, czułam, że żyłam"
Wybacz mi, że wyrywam z kontekstu twojej wypowiedzi akurat ten fragment, ale jest on przynajmniej dla mnie charakterystyczny tzn. trudno mi uchwycić, abyś czuła, że żyjesz, skoro piszesz o "maszynce", bardziej mi się to kojarzy z "zagłuszaniem czucia".
Co do twoich objawów, to sądzę, że mogą być wynikiem dość intensywnego trybu życia, przy silnym jednocześnie tłumieniu uczuć jakie się pojawiają. To oczywiście jest duże uproszczenie, które pozwoliłem sobie wyciągnąć z twojego posta. Tak, czy inaczej możesz potrzebować pomocy psychologicznej albo psychiatrycznej, jeśli objawy będą się utrzymywały. Myślę też, że nie warto z tym zwlekać, jeśli trwa to już jakiś czas.
mp1
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lis 2009, 01:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to już choroba, czy tylko przemęczenie??

przez ZJP 06 gru 2009, 00:02
mp1

Byc może masz rację... możliwe, że w ten sposób próbowałam coś zagłuszyc i chyba trochę się to udawało. Z perspektywy czasu wówczas wydawałam się sobie szczęśliwsza (im więcej robiłam tym bardziej byłam z siebie zadowolona)... ale już nie mam siły, już mi się nie chce, mam dośc. Wyjade na Sylwestra, odpoczne, zaczne się lepiej odżywiac (nie mam ochoty sama dla siebie gotowac) i może coś się zmieni. Psychologa również odwiedzę przynajmniej po coś na sen. Niemniej mam nadzieję, że ten stan minie, bo czuje się okropnie...

Dziękuję i pozdrawiam.
ZJP
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 gru 2009, 22:49

Re: Czy to już choroba, czy tylko przemęczenie??

przez Amy Lee 06 gru 2009, 00:22
Majster napisał(a):Przydalby sie teraz jakis sensowny facet, w razie jego braku konieczna konsultacja psychiatryczna

A ja mam i faceta i konsultację psychiatryczną i dalej się nie mogę ogarnąć :roll: Zwłaszcza w kwestii spania :-|

Tak, stany depresyjne być mogą, ale może nie od razu depresja kliniczna. Człowiek też czasem potrzebuje ciszy i spokoju, nawet młody.
Mogę polecić tylko drobne przyjemności (nie koniecznie jedzenie, fajny serial czy książka jest dobra) i wiarę w to, że będzie lepiej, bo od takiej motywacji się zaczyna.
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do