Autoagresja/agresja w depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez suave 13 lip 2007, 16:15
Powtórzę się dziś: leki nie leczą. Wydaje mi się, że przede wszystkim potrzebujesz pomocy dobrego terapeuty, który pomoże Ci uporać się z tym wszystkim co w sobie nosisz.
Trzymam kciuki, żeby się udało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2007, 10:21
Lokalizacja
Szczecin

przez vegge 13 lip 2007, 16:55
agresje, negatywna energie najskuteczniej wyladowac na silowni

zapisz sie koniecznie do fintessklubu i chodz tam cwiczyc nawet codziennie jesli zajdzie taka potrzeba

przesypianie dnia ci nic nie da, zreszta to totalnie bez sensu bo ty masz zyc a nie ciagle spac


zamiast bic siebie cz coreczke, albo niszczyc otoczenie wyladuj sie na sprzecie do cwiczen

silownia czyni cuda w terapii depresji, a w twoim przypadku wydaje sie idealna
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez lilalo 13 lip 2007, 17:33
cwiczylam na sprzetach dopoki stan mojej psychozy sie nie poglebil, teraz boje sie wyjsc z domu. Dzis wyszlam z dzieckiem na spacer bo od kilku dni siedzi przeze mnie w dommu. Nogi mi miekly, mialam bardzo szybkie tetno i oczywiscie niewytrzymalam w panice zaczelam bic dziecko przy czym powod byl banalny. Pobieglam do domu.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 lip 2007, 13:11
Lokalizacja
Essen

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jowita 13 lip 2007, 17:59
moja agresja przerodzila sie w spokój nie do zniesienia :-| kiedys krzyczałam,płakałam,zucałam czym popadnie,wyzywałam na dzieci a czasem je nawet biłam ze sama potem tego załowałam a teraz nie umiem nawet płakac a czasem bym chciała ale nie potrafie i to wina tych leków jestem totalnie oglupiona :roll:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez lilalo 13 lip 2007, 19:32
jowita ale przynajmniej nikogo juz nie krzywdzisz. Wiem ze musze isc do psychiatry i sama nie dam rady. Jestem jednak zmuszona byc teraz w Niemczech a tu nie mam ubezpieczenia i tak sie mecze i wszystkich dookola. Boje sie ze niezdarze.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 lip 2007, 13:11
Lokalizacja
Essen

przez vegge 14 lip 2007, 07:35
o, to zrob tak

wiekszosc ludzi cwiczy w domu, zakup sobie rowerek treningowy i taki boxerski worek treningowy, a do tego kasete/dvd gdzie bedzie pokazane jak cwiczyc aerobik z elementami sztuk walki

nie bedziesz musiala wychodzic z domu a wyladujesz negatywna energie na tym sprzecie treningowym

dodatkowo twoje dziecko moze z toba cwiczyc traktujac to jako fajna zabawe

znajdz sobie tez koniecznie jakas kolezanke z dzieckim i wychodz z nia wspolnie na spacery zebys nie zostawala z swoim dzieckiem sam na sam

ps tu masz linki do cwiczen ktore mozesz wykonywac w domu nawet nie majac sprzetu

http://www.kulturystyka.pl/artykuly/ artykuly profesionalsitow jak cwiczyc
http://www.kulturystyka.pl/atlas/ pokazane cwiczenia w formie filmikow

musisz zaczac cwiczyc bo tylko tak wyleczysz sie z bulimii ( cwiczac masz poczucie ze spalasz tluszcz i wymioty ustepuja) i pozbawisz sie zlosci/negatywnych emocji (wytworza ci sie w mozgu endorfiny odpowiedzialne za dobry nastroj)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 14 lip 2007, 08:29
"Na moj stan umyslu ma wplyw srodowisko zewnetrzne tzn. bulimia, gwalt, samotne wychowywanie dziecka, rozpad rodziny, odrzucenie od strony matki, bezdomnosc, rozpad kolejnych zwiazkow."

wg mnie za dużo myślisz pod kątem 'psychologii', co widać jak używasz tych terminów, co samo w sobie może nakręcać w Tobie różne pierdoły, bo ogólnie nikt nie jest do końca "normalny"

psychiatra daje leki, ale on/a ogólnie zajmuje sie farmakologią, tutaj nic więcej się zrobić nie da, psycholog plus leki może zadziałać
ja ogólnie rzecz biorąc nie byłem nigdy w amoku/transie, zwłaszcza w kwestii samobójstwa, ale nie przekonuje mnie teza "nie mam żadnej kontroli nad sobą", masz zawsze kontrolę, tylko możesz 'chcieć' jej nie mieć, wypierać kontrolę, żeby było łatwiej np zrobić jakąś głupotę w stylu samobójstwo

nie wierzę w 'brak kontroli' zupełnej chyba, że masz totalną schizofrenię, a nie masz

w każdym razie same leki raczej nie rozwiążą problemu w Twoim przypadku (to tylko opinia, lekarzem nie jestem)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez lilalo 19 lip 2007, 01:00
co do cwiczen- bulima to nie jest tylko objadanie sie i wymioty jak moze podaja w mediach. Ja przynajmiej od 9 lat malo jem, duzo cwicze a pomimo to wymiotuje. cwicze pol godziny dziennie plus 1 godzina marszu codziennie. Gdy mam ataki histerii wtedy wiadomo nic nie robie. Kontrola- nie wiem, wszystko sie dzieje jakby obok mnie. Mialam ostatnio taki atak nie moglam nic mowic przez 3 dni, tylko krzyk. Po 3 dniach przeszlo. üp 3 dniach zaczelam czuc ze bola mnie podrapane nogi i posiniaczone rece i glowa. Wiem pojde do lekarza. teraz jade do Polski na miesiac zaczne sie leczyc. Tez mi sie wydaje ze tylko leki -nie pomoze. ALe nie wiecie jak ciezko jest opowiedziec swoje zycie lekarzowi nie ukrywajac pewnych faktow.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 lip 2007, 13:11
Lokalizacja
Essen

Autoagresja/agresja w depresji

przez Ewawe 23 lis 2007, 23:00
Czasem mam ochotę się pochlastać, zdaję sobię sprawę jak bardzo nienawidzę swojej sytuacji i tego całego układu, że mam ochotę sobie zrobić krzywdę, to mnie przeraża, strasznie się tego boję. Co o tym sądzicie? co to jest?
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Lena 23 lis 2007, 23:33
Czesto towarzyszy nam (w nerwicach i depresji) autoagresja, przyjamniej tak wynika z przypadkow, ktore ja znam. Wszelkiego rodzaju ciecie sie, uderzanie np glowa w sciane czy zgniatanie w reku roznych przedmiotow... U mnie tez to wystepuje... Wczesniej walilam glowa lub reka w sciane, teraz robie to samo z poduszka. Pozwala wyladowac caly stres i bezsens zycia.
Lena
Offline

przez Ewawe 23 lis 2007, 23:49
Ja mam takie przebłyski, jak kadry z filmu, że jestem cała pocięta zazwyczaj zdarza mi się to jak stanę przez przypadek przed lustrem w sytuacji jakiegoś ciężkiego stresu. Widzę też siebie z podciętym gatdłem.To jest jak jakaś halucynacja, niedawno mi się pojawiło to i jestem przerażona, wolę w ogóle nie patrzeć w lustro, przecież to jest jakieś kompletne chore, chcieć siebie skrzywdzić, jeszcze bardziej powoduje niską samoocenę. Kim ja jestem skoro chcę siebie skrzywdzić i z chwilę nie pamiętać, że to zrobiłam. Chodzę do psychologa ale to jakiś kompletny pa...la....t tylko się wzdryga jak mu takie rzeczy mówię, dodatkowo mam fobię że on mne nie leczy tylko wyciąga kasę, że sesja polega na zarobieniu kolejnych pieniędzy, to pszycholog, który kiedyś mnie wyciągnąłjuż z dołu, ale teraz jakoś nie działa. Mam fazy świrowania, co jest już kompletnie dziwne lubie je, ja lubię tą całą depresje, to moja jedyna rozrywka, czy ja bredzę, jak można lubić to czego tak bardzo chcesz się pozbyć, czuję się kimś jak mam depresję, czuje się dla siebie bardziej wartościowa. Możecie mi pomóc zdiagnozować te dziwne emocje.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Lena 24 lis 2007, 02:40
Ja Ci w diagnozie nie moge pomoc :( Poczekajmy na wypowiedzi innych, ale ja bym na Twoim miejscu rozgladala sie na innym terapeuta. Mamy tutaj subforum z ofertami gabinetow, terapeutow oraz subforum z poleconymi przez innych terapeutach w poszczegolnych miastach. Moze to podsunie Ci kogos dobrego, kto Ci pomoze prawdziwa rozmowa, terapia i nie bedziesz sie martwic, ze tylko wyciaga kase.
Powodzenia Ci zycze i uporania sie z myslami.
Lena
Offline

przez Pstryk 25 lis 2007, 17:48
Ewawe, wydaje mi sie, że niezbędna będzie konsultacja z psychiatrą. Psycholog tutaj jest zbyt mało kompetentny. Halucynacje, omamy, zaburzenia osobowości to poważne dolegliwości. Nie ignoruj tego. Osobiście cierpiałam na te same zaburzenia i wymagałam leczenia również farmakologicznego. Po półtorej roku nie mam już tych przykrych objawów i nie biorę już na to leków. Warto było
Pstryk
Offline

przez Ewawe 26 lis 2007, 13:07
być może tak bo czuje ze moj stan sie pogłębia, że nie ma dla mnie miejsca na tym świecie, jakoś się komletnie poddałam, nie mam już siły, jużż dawno nie miłam ale teraz się wszystko wali, aprzecież to wszystko jest takie proste, po prostu wystarczy uwierzyć, mam bardzo ciężki zawód, chyba źle wybrałam, rozmyślam nad przkwalifikowaniem ale to kompletnie mnie rozwala, poczucie winy jest nie do zniesienia chyba ono powoduje te nasilające się dolegliwości, kolejna ciężka droga nad przekwalifikowaniem się, kolejne studia.... to jakaś dziwna ucieczka.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do