ot

Hasiok.

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez yayo123 29 paź 2014, 10:46
tropiciel, a no jestem rozhuśtana emocjonalnie. z resztą.. facet nie zrozumie, kobiety ten proces przechodzą nieco inaczej.
"oddaje siebie bezwarunkowo" no to podziałało w dwie strony akurat. no co zrobisz, nic nie zrobisz - chyba jesteśmy nienormalni ;]
what doesn't kill you makes you stronger? personally it just deeply hurt me. i'm so tired of it.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 paź 2014, 19:47

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez lucy1979 29 paź 2014, 10:54
Wlasnie taka jest róznica miedzy facetami i kobietami, ze my oddajemy się bezwarunkowo.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez Arasha 29 paź 2014, 11:51
PM Cool Lee napisał(a):Jakoś nie umiem siebie wyobrazić z kimś, wyobraźcie sobie że nigdy w życiu nie rozmawiałem z żadną dziewczyną nie licząc jakichś tam prostych odpowiedzi półsłówkowych, ponadto jestem tak cholernie nieśmiały że aż boję się na dziewczyny patrzeć a były takie które mnie podrywały i podrywają nadal a ja udaję że nie widzę albo że mnie to w ogóle nie interesuje, od zawsze jestem tego pewny że będę sam jakbym był tak zaprogramowany :smile: jak taka ciota jak ja może mieć dziewczynę w głowie się nie mieści, już widziałbym reakcję moich i jej znajomych albo co gorsza rodziców gdyby zobaczyli takiego wypłocha.Nigdy z nikim nie rozmawiam na takie tematy bo się krępuję,nawet tutaj ciężko mi to przychodzi pisanie.


PM Cool Lee Przede wszystkim to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy nie chcesz mieć dziewczyny, bo Cię nie interesują i uważasz, że taki "luksus" nie jest Ci do szczęścia potrzebny ( tu są tacy co tak uważają, albo na takich się zgrywają, no i git :smile: ) czy też uważasz siebie za tak beznadziejnego, że zaprogramowałeś się tak a nie inaczej, bo przecież "kto by tam ze mną chciał być" ( coś mi się zdaje, że tak może być - skąd u Ciebie takie postrzeganie swojej osoby - "wypłoch", ciota - z jakiego powodu tak o sobie myślisz ??? ). Wiesz, nie każdy jest taki otwarty, że jest w stanie rozmawiać z kimś na pewne tematy, są ludzie, którzy wolą wszystko w sobie dusić, bo po prostu im przez gardło pewne sprawy nie przejdą. Ale z drugiej strony, sam widzisz, że już tutaj na forum czujesz się zapewne bezpieczniej, bo anonimowo i coś zaczynasz o sobie mówić. I tak trzymaj - metoda małych kroków wcale nie jest zła - "nie od razu Kraków zbudowano" :bezradny: Aha i jeszcze jedno, co Ci mogę z własnego doświadczenia napisać - Nie wypieraj emocji, które w Tobie są i nie zaprzeczaj, że ich nie ma. One tak czy siak, prędzej czy później, do głosu dojdą i o swoje się upomną :blabla: Pozdrawiam ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 paź 2014, 12:38
A czy Ron Jeremy jest przystojny ? Nie,a miał z 1000 kobiet.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pościel.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 paź 2014, 12:42
Jaką macie pościel,bo ja kolorową.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pościel.

przez freda 29 paź 2014, 12:44
detektywmonk, ja mam niebieską w małe margaretki,bawełniana,milutka i chłodna.nienawidzę satyny i takich tam śliskich materiałów :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Pościel.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 paź 2014, 12:48
Ja mam czerwoną,zieloną i niebieską.Oraz białą w kwiatki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 29 paź 2014, 13:09
yayo123 napisał(a):Niestety to "uwolnienie się" nie przychodzi jak na zawołanie.
Minęło już troche czasu, (...) Ale.. Jednak rysa została i to spora. (...)
I masz racje, wraz z nim odeszła pewna część mnie. I nad nią muszę teraz pracować.


Wiem coś o tym i rozumiem Cię, bo sama całkiem niedawno przez to przechodziłam. Z perspektywy czasu widzę, że byłam po prostu naiwna i głupia i zmarnowałam mnóstwo czasu na myślenie o kimś, kto na to nie zasługiwał. Przeszłość musi zostać z tyłu i dać wolne miejsce teraźniejszości na tworzenie przyszłości.
Prawie 1,5 roku po rozstaniu z facetem nadal czułam coś do niego, chciałam żeby się zmienił w tej jednej istotnej kwestii, która była powodem rozstania, ale on w międzyczasie trzymał mnie jak wyjście awaryjne, kogoś do wygadania się, pobawienia a poznawał nowe dziewczyny. Ja niestety dawałam się tak wykorzystywać tkwiąc w przekonaniu, że nie zasługuję na kogoś lepszego. Miarka się przebrała, kiedy po okresie poważnych rozmów wieczorami, wychodzenia na miasto i oglądaniu spadających gwiazd za miastem nagle z dnia na dzień obwieścił wszem i wobec na forum publicznym (tylko nie mnie), że ma dziewczynę.
Trudno mi o tym mówić, bo widzę teraz swoją głupotę i naiwność, którą on wykorzystał. Bo po każdej dziewczynie zawsze wracał się poużalać, jakie to kobiety są złe dla niego...
Nagle, po tym kiedy wystawił na 'fejsie' status związku z tą dziewczyną coś we mnie pękło. Jakby z oczu spadły mi klapki. Poczułam ogromną złość, żal i wykorzystanie. Czułam się jak kompletne zero. Ale szukając czegoś, co pomogłoby mi się pozbierać pomyślałam, że może to i dobrze, że tak się w końcu stało, że nie będę dłużej żyć złudzeniami i nie będzie mnie ten pajac wodził za nos. Niech oszukuje i okłamuje inną. Może mi być tylko jej żal.
Dopiero wtedy poczułam ulgę i zrozumiałam, że w końcu się od tego uwolniłam.
Piszę to dlatego, żeby Ci pokazać yayo123, że takie "otrząśnięcie się" bywa naprawdę długotrwałym procesem. I albo coś musi się stać, co otworzy nam oczy, albo musimy usiąść ze sobą i porozmawiać ze swoim wnętrzem, wyjaśnić mu, że musi zamknąć stary rozdział i otworzyć nowy. Trzeba się czymś zająć, spotykać z innymi ludźmi, ale nie w celu zagłuszania, tylko budowania nowego porządku.
Zawsze z czyimś odejściem odchodzi cząstka nas, bo ludzie się przeplatają, dzielą sobą, obnażając swoje wnętrze. Ale ta część Ciebie była przeznaczona dla tego konkretnego człowieka. Odchodząc, zabrał ją ze sobą, ale Ty możesz bez niej żyć. Nie jest Ci już potrzebna, bo teraz będziesz zabudowywać tą cząstkę dla siebie, a w przyszłości dla kogoś nowego.

-- 29 paź 2014, 13:11 --

tropiciel napisał(a):nikt normalny nie angazuje sie tak, ze oddaje siebie bezwarunkowo


A czy my jesteśmy normalni? Może tak inaczej, na swój sposób :mrgreen: ;)

-- 29 paź 2014, 13:12 --

detektywmonk napisał(a):A czy Ron Jeremy jest przystojny ? Nie,a miał z 1000 kobiet.


Heh no miał, ale wiadomo w jakich celach :twisted: a my tu mówimy o kwestii wejścia w związek, budowania relacji :roll:
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez Lenka30 29 paź 2014, 13:17
A co to znaczy oddać się bezwarunkowo? Ja słyszałam tylko o bezwarunkowej miłości i tylko od matki, podobno tak mnie kochała (jak podobno kochają tylko matki), ale w praktyce było to raczej " tylko mi spróbuj przynieść 2 albo się pobrudzić dziwo jedna" - no coś w ten deseń tak delikatnie. Z praktyki zdecydowanie bliższy mi model Penelopy.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 29 paź 2014, 13:36
Lenka30 napisał(a):A co to znaczy oddać się bezwarunkowo? Ja słyszałam tylko o bezwarunkowej miłości i tylko od matki


Bo teoretycznie wzorcowo, książkowo, naukowo i inne -owo tylko matczyna miłość może być bezwarunkowa (co nie znaczy, że taka jest) i idealna; nikt inny nie jest w stanie tak mocno pokochać drugiego człowieka bez względu na to, jaki on jest, jak się do nas odnosi, co w życiu osiągnął.
Oddać się bezwarunkowo - poświęcić samego siebie dla dobra drugiego człowieka nie oczekując nic w zamian i bez względu na to, jaki stosunek ma do nas ta druga osoba (źródło: Słownik pojęć Noszili) :mrgreen:
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez beladin 29 paź 2014, 14:19
lucy1979 napisał(a):Wlasnie taka jest róznica miedzy facetami i kobietami, ze my oddajemy się bezwarunkowo.


Kobiety bezwarunkowo? W takim razie dlaczego na każdym kroku podkreślacie swoje cierpienie, skoro jesteście takie szlachetne i nie oczekujecie niczego w zamian?
Moim zdaniem to właśnie kobiety mają wybujałe oczekiwania, bardzo aktywną wyobraźnię, dlatego dużo częściej doznają rozczarowania. Często bazują jedynie na prawie odwzajemniania ..dają uczucie, oczekując uczucia w zamian. Nie biorą jednak pod uwagę, że z takiego zobowiązania można rozliczyć się na wiele sposobów, a samo uczucie ciężko jest zakwalifikować jako bezinteresowny "prezent", "coś ode mnie wyłącznie dla Ciebie". Poza tym dając coś komuś wzbudzamy w tej osobie poczucie utraty niezależności, co ostatecznie może skutkować odruchem wycofania.
Myślę, że warto pochylić się na sobą i zastanowić się czy czasem uczucie, którym rzekomo to my obdarzamy partnera, oby czasem nie jest jedyną rzeczą jaką mamy mu do zaoferowania ..i czy ta osoba w ogóle tego uczucia potrzebuje.

Wydaje mi się, że w kontekście miłości i uczuć podział na kobiety i mężczyzn jest zupełnie niepotrzebny.
beladin
Offline

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez Lenka30 29 paź 2014, 14:24
noszila, Dzięki, jakoś nie kojarzyło mi się oddanie siebie z poświęceniem, ale możliwe że masz rację, bo to drugie ulubione powiedzenie matki "tyle/wszystko ci poświęciłam". Zabawne, że jak pytasz takiej co ci takiego poświęciła to słowa z siebie nie wydusi. A tak to lubi wypominać. Facet to przynajmniej wypomina to co dał, kobieta nawet to czego nie dała.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 29 paź 2014, 14:32
Lenka30 napisał(a):noszila, Dzięki, jakoś nie kojarzyło mi się oddanie siebie z poświęceniem, ale możliwe że masz rację, bo to drugie ulubione powiedzenie matki "tyle/wszystko ci poświęciłam". Zabawne, że jak pytasz takiej co ci takiego poświęciła to słowa z siebie nie wydusi. A tak to lubi wypominać. Facet to przynajmniej wypomina to co dał, kobieta nawet to czego nie dała.


Wiesz, to taka skrojona na szybko definicja, ale można by nad tym dłużej dyskutować.
Twoja mama pewnie chce bardziej lub mniej świadomie wzbudzić w Tobie poczucie winy. A taka miłość prawdziwym uczuciem nie jest, kiedy dajemy komuś coś, ale z góry jednocześnie ustalamy wytyczne, co ta osoba ma z tym naszym 'podarkiem' zrobić i jak się za niego odwdzięczyć, czy jej się to podoba, czy nie.
To nie jest miłość. To biznes.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez beladin 29 paź 2014, 14:35
Prawo odwzajemniania miażdży :)
beladin
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do