ot

Hasiok.

Poznam

Avatar użytkownika
przez Arhol 20 lip 2014, 10:50
sorry,to nie portal randkowy,kosz.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

nudzi mi si ę całymi dniami

Avatar użytkownika
przez mark123 20 lip 2014, 15:14
Ja tylko, gdy śpię, to się nie nudzę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

nudzi mi si ę całymi dniami

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 lip 2014, 15:16
Annie_Wilkes, masz siebie...gdy człowiek ma bogate życie wewnętrzne, nigdy sie nie nudzi - może nad popracuj :mhm:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy mężczyźni nie szanują kobiet?

przez Paulina992 21 lip 2014, 23:37
Witam,
tak więc zerwaliśmy :-) chłopak zaznał co to seks (moze nie tak do końca bo wciąz pozostałam dziewicą, ale tylko formalnie) i mnie zostawił gdyż i tak chciałam czekać do ślubu :) choć głodny z domu nie wychodził.. wniosek? Nie warto kochać tych drani... Jesli prawiczek udaje dobrego chłopaka mówi że szuka dobrej kobiety, DZIEWCZYNO nie wierz w to, prawdopodobnie wykorzyta Cię i porzuci ;) nawet sam nie bedzie wiedział kiedy zmieni zdanie, że woli niewierzące, posłuszne jemu samemu, rozwiązłe kobiety, które akurat jego nie zdradzą. Na zawsze pozostanie w moim sercu, nigdy go nie zapomnę. W końcu był moim pierwszym chlopakiem. Aczkolwiek dziewice, które się jeszcze uchowały pamietajcie nie oddawajcie się draniom ;) jak kocha TO NA PEWNO poczeka. Naprwde myslałam że to ten jedyny, gdybym tak nie myślała, na pewno bym mu takich pryzjemnosci nie sprawiała. Jeśli nie kocha to nie poczeka.. po ponad roku dowiedziałam się, że on mnie nie kochał. To wydaje się niemozliwe? 3x - 5x w tyg się widywalismy. Sam chciał. I czy naprawdę on mnie nie kochał? Nie wierzę, jednak to już teraz niewazne. Zawsze musi być ten pierwszy raz, nawet do odrzucenia się to zalicza. Czy kiedykolwiek pokocham. Wątpie. Tj. miałam uraz do facetów dopoki nie pokochałam Jego, tak teraz okazuje się, że wszytsko co mowił było klamstwem.. nie wnikając w szczególy. A teraz do Panów prośba, jesli którys przeczyta - jeśli uwazacie inaczej w roznych kwestiach i pogladach niz wasza dziewczyna, mowcie o tym ! Po roku dowiaduje się że wszystko za co Go pokochałam bylo tylko przymilaniem się gdyż mu się podobałam. A tak naprawdę wszytskie moje poglądy były przeciwne do Jego. Czy to uslyszlama przez rok cudownego zwiazku ? Nie.. Hmm aż smieszne, i ja taka bystra dałam się nabrać. Nie niszczcie nam psychiki drodzy panowie. Czlowiek nigdy już nie będzie taki sam... Chciałam z jednym jedynym, do konca i na zawsze.. a jednego dnia powiedział że jestem jego marzeniem i ideałem. A drugiego - po kłotni - że jestem przeciwneistwem jego ideału. Nadal nie moge uwierzyc że dałam się na to nabrać. Niestey 1.5 roku w jednej grupie na studiach zostało. Nie wiem jak ja dam radę, ale będzie trzeba. Nigdy nie uznalawałam chłopakó z klasy / szkoły :) i temu Panu też mowiłam że nie chce z nim bo to ja go na pewno zranię i że bedziemy musieli razem do szkoly chodzić. Jednak na tą chwilę nie wyobrazam sobie bym mogła pokochać innego drania, podczas gdy On wydawał się najcudowniejszym facetem pod sloncem. Nie widziałam kompletnie żadnego innego. PRzepraszam, jesli komuś wyda się że wylewam swoj żal tutaj. Fakt tak jest po części. Jednak chcialabym tym kilku - (madrzejszej czesci) - chlopakom, ktorzy się tu udzielają powiedziec, by nie ranili dziewczyn , które na to nie zasługują. Bo naprawdę, co chlopak chciał to miał. Jesli macie poglady jak reszta fejsbukowych chlopaków ktorzy lubia tylko strony w stylu : SEXI LASKI , SEX TO ZDROWIE, SUE+PER DUPY to dajcie błagam życ spokojnie porzadnym dziewczynom. Pozdrawiam.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 kwi 2014, 17:42

Czy mężczyźni nie szanują kobiet?

Avatar użytkownika
przez Łapa 21 lip 2014, 23:51
Paulina992. No i kolejna dziewczyna zraniona. Wydaje mi się tylko, że teksty o tym, że jesteś przeciwieństwem jego ideału, że Cię nie kocha mają na celu definitywnie zakończyć Wasz związek, spalić za nim mosty, wiem to ponieważ sam zaznałem kiedyś na własnej skórze takiej "taktyki" post związkowej.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Czy mężczyźni nie szanują kobiet?

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lip 2014, 11:56
Paulina992, a przyszlo Ci do glowy ze zostawil Cie z innego powodu niz seks?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy mężczyźni nie szanują kobiet?

przez Paulina992 22 lip 2014, 17:41
Łapa - nie wiem cóż by miał na celu pisać nagle tyle słów - gdy prosiłam o wyjasnienia - podczas gdy czeka nas 1.5 roku + praca inż więc pewnie z 2 lata na uczelni piatek+sob +ndz co tydzień w tej samej grupie ćwiczeniowej nawet... czy naprawdę chciał bym Go znienawidziła? Wierze, że Twoj przypadek był inny i Ona mogła zrobić to dla Twojego dobra. Bo łatwiej kogos - a moze inaczej szybciej o! - sobie wybić z głowy. Więc na pewno cierpiałeś.. i bardzo Ci wpsołczuje. Bo zraniony facet też ma ciezko - bo to facet zabiega o wzgledy kobiety wybranej - więc ciezko moze do tej pory sie przełamać..
Candy14 - oczywiście nie tylko z tego powodu. Krotko mówiąc miałam Go za mega porzadnego faceta, dobrego z wizją na przyszłość, dziś dopiero przjerzałam Jego posty sprzed kilku lat na facebooku... To typowy cwaniak był i tylko przy mnie był taki kochany i dobry ... to jak mnie potraktował, zerwał przez telefon, i gdy prosiłam o wyjasnienia na które zasluguje, wkurzył sie niemilosiernie i napisał wszystkie moje poglady, ktore zawsze podzielał - napisał wszytsko na odwort. Nie chce przynudzać ale przytoczę: nidgy nie powiedział że jestem głupia, zawsze mówił, jaka jestem madra i wiekszosc facetów na roku pobiłabym bystrością. A co przeczytałam? Że jestem głupia taka że mu rece opadają. Że jak Go o coś prosze by zorbił (oczywiscie np nie pił piwa - bo pil codziennie od miesiaca - lub też kupil buty bo już tata mi zworcił uwage, że mam o niego zadbać i wziąć na zakupy to za przeproszeniem szlag Go trafiał i teraz się dowiedziałam ż epo tego typu "klotniach" (czyli mowiłam Mu po imieniu lub "kotek" gdy się z nim klocilam) MNIE NIENAWIDZIŁ. Nagle On nie lubi chodizć do kościoła - a na poczatku zwiazku mowił że miał okres że chodził czasami codziennie do kościoła.. A ja chciałam tylko raz w tygodniu - co stwierdził, że Jemu się nie chce. Nagle On powiedział, że chce ruchać dziewczynę przed slubem i chce z nią mieszkać... A mówił, że nie wyobraza sobie by On i Jego żona mieszkali pod jednym dachem z Jego rodziną. Że konieczny jest własny kąt. A co do seksu przed ślubem.. mówił że za mna poczeka.. mówił że to zaden problem. Że to co robimy Mu w 100% wystarcza i zawsze mówił gdy był po jak mnie kocha jaka jestem cudowna itd. Czy naprawdę Mu brakowało? Nie wiem.. ja tj pisalam, miałam kilka orgazmów w ciagu całego roku. Wcale nie umiał tego robić. Spokojnie z 2 miechy Go nie dopisciałm do majteczek ze wzgledu że i tak wiedizałam że nic z tego nie będzie.. Tylko prawie na kazdym spotkaniu musialam zaspokojać jego.. Ostatnio szczegolnie - przyzwyczaiłam się, szczegolnie jak slyszałam jaka jestem super cudowna itd. Hmm powiedział że czuje się ograniczony z pracą przeze mnie... Czy ja Go ograniczałam ? Prosiłam tylko o to że jesli nikt mu z praca w jego domu nie chce pomoc - bada leniwych ludzi - to ja moge.. spokojnei pol roku mu pomagalam.. Po mojej pracy jak przyjezdzał do mnie razem działalismy - nie bede się wglebiac co. Nic trudnego także nawet mama moglaby sie tego nauczyc ale no niestety ona claymi dniami romanse czyta przed tv. Co On mi jeszcze napisał.. miałam po krotce, ale duzo jeszcze.. a ja prosilam by tak nie pisał. Gdy nazwałam Go kłamczuchem stwierdził żę jest strasznym... I tylko jeszcze uslyszalam że zacznie nowy etap w zyciu teraz, poszukując swojego ideału, bedzie mogl się rozwijać w pracy bardziej - nie da sie juz bardziej.. ale On nie może się z tym pogodzić.. Nie sadziłam że kiedyś jaki kolwiek chłopak ze mną zerwie. Napisał że na kazdym wyjezdzie gdzieś z emną miał straszne watpliwości czy być ze mną, nie wie czemu nie umie teog ubrać w slowa ale tak czuł. Druga klotnia poszła o to że w wigilie chciał u mnie spać i po pasterce miałam mu mialam zrobić dobrze.. To sie popklalam.. Bo chcialam isc do komuni w swieta i tak nie poszłam.. I przeszło jakoś bokiem. W sylwestra tez choc bylam nieprzytomna. Tez się poplakalam. Bo sily nie miałam, to wtedy przeprosił. Stwierdził ze nie ma sensu juz nawet ze mna nigdzie jechać bo ja to bym chciala zamiast np sluchac opowiesci o wyspie jak ktos opowiada , napić się i pojsc na imprezkę, pobawić się.. Też tak chodzę, 4 x w ciagu naszego zwiazku bylismy na imprezie. Ale ze mnei imprezowiczka. Zawsze pił praktycznie a ja Go wozilam jak sie spotykalismy w sobotnie wieczory z jego znajomymi.. Podsumowując zbyt "swieta" jestem dla Niego. Na poczatku zwiazku jak taka dziewczyna jak ja była na pielgrzymce to kopara mu opadła, dwa serca mu sie w oczach zaswieciły i zaczał opowiadać ze miał okres w zyciu że tez chodizł do kosciola.. Teraz natomiast powiedział, że do spowiedzi już chodizł nie bedzie na swieta, bo on niczego nei żałuje i by świetokractwo popełnić. Jeszcze W niedziele tydzień temu chciał jechac ze mna i moim bracholem i jego narzeczoną do Mielna.. Moj brat jak uslyszał że On ze mną zerwał to powiedział że jest nienormalny chyba.. i że Mu coś musiało odje.. :) też tak uwazam. Najbardziej zabolało mnie to jak powiedział że jestem głupia.. nigdy poza moim bratem :)) nikt mi tego nie powiedział.. 2 dni przed zerwaniem mowił że jestem jego marzeniem .. a pozniej że On mnie nienawidzi.. Nie spotkał się z moimi znajomymi bo stwierdził że to nie Jego klimat, gdy ja sie spotkalam a był tam jakis chlopak to była taka afera że głowa mała, to albo siedziałam w domu albo się znim widziałam, mimo takiego ograniczenia kochałam i kochać będę.. Stwierdził że to że chodizł ze mna do kosciola, że nie chciał seksu przed slubem itd co pisalam , to dlatego że mnie lubił i uwazał że jestem dobra i po prostu się przymilał.. Smieszna ta cała sytuacja.. Wrecz to chore. Brat stwierdził że trafi na taka cholere co Go ustawi niezle.. tez tak uwazam choc z calego serca Mu tego nie życze, choć chcialabym by mnie docenił po czasie.. Się rozpisałam jak zawsze :)

-- 22 lip 2014, 18:12 --

Mam jeszcze pytanie, czy naprawdę każda dziewczyna uprawia co najmniej raz w tygodniu seks z chlopakiem? I robi Mu loda, badź robi Mu dobrze? Czy to jest normalne? Dla mnei nei było ale On clay czas tak twierdził, więc wkreciłam sobie i stiwerdziałam że faceci tak mają i trzeba, i z czasem już nie czułam że grzesze tylko że robie dla Niego coś dobrego. Czy to co robilam, bylo normalne? Może tu tkwi błąd.. poniżyłam się.. Mam nadzieję, ogrmną nadzieję, że nic chlopakom na Roku nigdy nie powie... sa 3 dziewczyny tylko reszta to faceci, więc byłaby zniszczona psychicznie.. Nie mam Go za takiego.. Choć w obecnej chwili już nie wiem czego się mozna po Nim spodziewać. Z góry dzięki za podpowiedzi.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 kwi 2014, 17:42

Czy mężczyźni nie szanują kobiet?

Avatar użytkownika
przez Cognac 22 lip 2014, 19:20
Paulina992, kiepska sprawa, sama jestem niewierząca, ale dawniej również miałam dość podobne wątpliwości związane z miłością, poniekąd może z powodu tych "zasad" wpajanych to przez rodzinę, to na religii. A może po prostu również byłam za młoda, a może partner nie ten.

Przykre, że związek się rozpadł, że zostałaś zraniona w ten sposób ale z drugiej strony - może dobrze, przynajmniej wiesz, na czym stoisz, że było to nie zawsze w 100% szczere z jego strony.

Nie zniechęcaj się do mężczyzn, zrób sobie przerwę od związków, mieć faceta - to nie przymus. Są inne fajne rzeczy w życiu, którymi warto się zająć, a co ma być - to przyjdzie w swoim czasie.

Dla rozluźnienia atmosfery polecam zabawną książkę "Dlaczego mężczyźni pragną seksu, a kobiety potrzebują miłości". Zabawna amerykańska książeczka, fajna na wakacje, ale momentami daje do myślenia. Pomaga emocjonalnym kobietom, patrzeć na facetów z przymrużeniem oka, a tym, które jeszcze tego nie wiedzą (lub łudzą się, że tak nie jest), uświadamia, że seks stanowi dla większości mężczyzn tak istotny element życia :) Sama książka oparta jest na omówieniu różnych badań (w tym mózgu), ankiet i statystyk nt. postrzegania miłości przez facetów i babki - jak można się spodziewać, wyniki są takie, jak tytuł ;) Ale statystyka to statystyka, wystarczy spojrzeć na wykres rozkładu normalnego i wszystko staje się jasne - więc Paulino - "szukajcie, a znajdziecie" - tylko pamiętaj o probabilistyce i o biologii, a patrząc na mężczyzn miej w głowie ten wykres ;)
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

przez Davin 23 lip 2014, 14:53
Maść na ból dupy się chyba skończyła. :bezradny:
Davin
Offline

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

przez mangiferaindica 23 lip 2014, 14:56
Chociaż kompletnie nie wiem, o co poszło, to zawiść ludzka mnie po raz kolejny poraża...
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

przez Aranjani 23 lip 2014, 14:56
Davin napisał(a):Maść na ból dupy się chyba skończyła. :bezradny:


az pojde do apteki i wysle priorytetem niach niach
Aranjani
Offline

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

przez Davin 23 lip 2014, 14:57
mangiferaindica, ja wiem ale nie będę o tym pisał. Zbyt żałosne. ;)
Davin
Offline

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

przez variable 23 lip 2014, 14:58
odczepcie sie :roll:
variable
Offline

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

przez Aranjani 23 lip 2014, 14:59
mangiferaindica, masz pw;)
Aranjani
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do