Zastanówcie się

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zastanówcie się

przez noway 01 kwi 2013, 04:41
Naszła mnie pewna refleksja, z pewnością nie jest to odkrycie świata i zdaję sobię z tego sprawę.
Ale poświęćcie chwilę na analizę tego co napiszę.

Otóż jesteśmy tu głównie dlatego bo mamy problemy, różnego rodzaju, ale zastanówmy się.
Tak naprawdę stan w jakim większość z nas sie znajduję jest przyczyną niepowodzeń życiowych,
doświadczeń które zostawiły ślad na naszej psychice a większość z nas tu obecnych stara się
przypisać temu jakąś dolegliwość i idąc do psychologa czy psychiatry z pewnością dowiemy się
że cierpimy na jakąś przypadłość lub chorobę, i my sami bardzo chcąc sobie pomóc chcemy wierzyć
że jest to choroba i że da sie to wyleczyć.

A założę się że w 80% przypadków to zwyczajny smutek i najzwyklejsza, najbardziej ludzka chęć bycia po prostu
szczęśliwym, czemu więc na siłę chcemy brać różnego rodzaju środki które mają w cudowny sposób nas uzdrowić?

Tak naprawdę na większość przypadków wystarczyli by po prostu ludzie którzy nas wspierają czyli przyjaciele,
psycholog i psychiatra patrzą na nas jako na klientów i żeby oni mieli pieniądze, żebyśmy chcieli do nich wrócić po
pierwszej wizycie oni na siłę starają się nam przypisać dolegliwość, nie wpadło wam to do głowy że to czysty biznes?

Z pewnością większość z was jest w takim stanie że jest to wskazane by dalej funkcjonować ale ponad połowa z was
jest po prostu smutna i potrzebuje pogadać , czemu chcecie sobie wmawiać że jesteście chorzy skoro tak nie jest?

Przeglądam to forum i widze na siłę pisane posty w których ludzie chcą diagnoze: Co im jest? i ja wam odpowiadam
że czasami wystarczy zdrowy rozsądek żeby poradzić sobie z problemami i zwyczajna rozmowa z drugim człowiekiem.

Jak idziecie do sklepu to głównie w konkretnym celu ale sprzedawca stosuje na was techniki sprzedażowe których
w większości przypadków nie zauważacie bo myślicie że to tylko rozmowa i żebyście wrócili ponownie do sklepu
stara się być dla was miły, wyrozumiały i udaję że jesteście najważniejsi.

Taka sama sytuacja jest z psychiatrą czy psychologiem który na siłę dopasowuje do was dolegliwość na którą
w większości przypadków wcale nie cierpicie, to jest stan ducha w którym obecnie sie znajdujecie i ktoś wymyślił
do tego nazwę żeby na was zarobić.

Ten psycholog czy psychiatra wcale większości nie jest potrzebny a mimo to brniecie tam aż w końcu stajecie sie wariatami,
skupieni na własnej "chorobie" chcecie tak bardzo sobie pomóc że zaczynacie brać środki które wymyślił również ktoś czyli w tym przypadku producent preparatu zarobił i psycholog/psychiatra również za to że akurat wam ten środek polecił.

Zatrzymajcie się, pomyślcie chwile. Psychiatry/Psychologa nie obchodzi twój problem, nawet jak jest dobrym człowiekiem
to głównie skupia się na tym żeby on miał z czego żyć. Jestesmy tak skonstruowani że zależy nam tylko na samych sobie, człowiek jest egoistą każdy, nawet robiąc coś bezinteresownie robimy to by poczuć się lepiej i może też pisze ten tekst żeby poczuć się lepiej ale dobija mnie ludzka głupota, paraliż móżgu.

To nie dotyczy wszystkich ale większości, przemyślcie to, nie postrzegam świata materialnie wręcz przeciwnie, nie wmawiam sobie na siłę tego, ale obserwuję codziennie i dostrzegam silny wpływ nas samych to że chcemy sobie wmówić coś, brnąć w to by po czasie zdać sobie sprawe że nic nam nie jest.

Przemyślcie to.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 mar 2013, 22:12

Zastanówcie się

przez S_And_S 29 cze 2013, 22:33
Trochę w tym prawdy jest.
S_And_S
Offline

Zastanówcie się

Avatar użytkownika
przez abraxas 29 cze 2013, 22:50
A nie 86%?
W sumie mogę się założyć o stówę, że to nie 80%.

Ale faktycznie, większości zaburzeń towarzyszy smutek. Plus poczucie bezradności, natręctwa, lęk, panika, utarte schematy myślowe, flashbacki, niska samoocena, myśli samobójcze, urojenia, anhedonia itp. itd. A czasem problemy w relacjach, więc nie ma przyjaciół z którymi można pogadać. Ale tak, główną przyczyną jest smutek.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zastanówcie się

Avatar użytkownika
przez deader 29 cze 2013, 22:59
Tyle słyszę o piekielnych psychiatrach faszerujących ludzi lekami, antypsychiatria roztacza piekielne wizje żywota całkiem zdrowych ludzi wplątanych w korporacyjną walkę o klienta... A mi moja psychiatra nie chce głupiego relanium czy stilnoxu wypisać. Autorze tematu, serio, daj namiary na takiego psychiatrę co mi nawciska leków bo jakoś na takiego nie mogę natrafić.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do