Zacząłem zdrowieć ;)

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zacząłem zdrowieć ;)

przez eksajter 29 paź 2010, 12:13
Hej Hej!

Moglbym juz nigdy nie wchodzic na tą stronkę, ale nie jestem pieprzonym egoistą i podziele się swoimi wnioskami i uwagami dotyczące wychodzenia z nerwicy na podstawie mojego leczenie tej destrukcyjnej choroby. Bede pisal przejrzyście i filozoficznie ;)

Chorowałem na nerwice natręctw, mialem lęki, depresje i czulem ze umieram. Dla mnie po latach walki z nerwicą, definiuję ją jako chorobę nie ciała lecz umysłu i duszy. Spowodowana jest ona niepowodzeniami, zawodami miłosnymi, traumatycznymi przezyciami i ponizaniem przez inne osoby, do tego dochodzi strach o tzw. jutro.
Więszkość z was to ludzie z zerowym poczuciem własnej wartości, nie wierzący w swoje możliwości i dotknięci przeszłością (porażkami, poniżaniem przez innych, złymi przezyciami).
Nie mam zamiaru zbytnio się rozpisywac ale w punktach, aby było przejrzyście napisze co ja zrobiłem aby zdrowiec i móc normalnie funkcjonowac.

1) zmieniłem psychologa i psychiatre z prywatnego na państwowego (NFZ). Nie warto tracic pieniędzy na prywaciarzy, oni patrzą wydobyc od nas jak najwięcej siana a i tak nie ma efektów. Moja pani psycholog pomogla zmienic mi moje myslenie, dzieki czemu obroniłem nie dawno licencjat i jestem ceniony w pracy. Psychiatra zmieniejszym mi ilość leków na tylko 1 – o nazwie sertagen (antydepresant) dawka 100 mg. Poprzedni psychiatra faszerowal mnie wieloma lekami i byłem otumaniony i senny. Teraz chce mi się zyc i jestem aktywny.

2) Dzieki radą psychologa wziolem się za robienie czegos. Na kartce pisalem sobie zadania do wykonania i wieczorem pisalem co udało mi się zrobic a czego nie. Za kazde zadanie zrobione chwaliłem sam siebie. To cwiczenie pomaga dowartościować sam siebie. Dzieki temu zacząłem krok po kroku pisac pracę licencjacką, którą nie wierzyłem ze napisze i obronie… a jednak się udało ;-)

3) Zrozumialem, schemat działania nerwicy. Nerwica to błedne kolo. Lęk nakręca objawy, a objawy lęk i tak w kółko. Zrozumialem, ze nie umieram i ze jestem zdrowym człowiekiem. Nerwice natręctw zacząłem racjonalizowac tzn. gdy np. nie przestane o czyms myśleć, albo bezprzerwy spoglądac na swój but to nic mi się nie stanie. Przez chwile będę niespokojny, ale gdy się czyms zajme to zapomne o tym i będzie oki.

4) Uprawiam sport, prowadzę w miarę zdrowy tryb życia. Biorę duzo magnezu + b6 oraz do tego potas, który odpowiada za rozuxnienie miesni i spokoj, Trenuje regularnie tzw. trening relaksacyjny (mogę podac cwiczenia) 

5) nie leze/siedze bezczynnie nie rozmyslam, staram się czyms zając mysli i być dumny z tego co zrobiłem.

6) Zmieniłem myslenie. Nie zyję przeszłościa czy teraźniejszością… żyję tym co jest tu i teraz w danej chwili (mogę podac stronke, dzieki której zrozumiecie ze nerwica to stan umysłu, zachwiany przez naszą złą mentalność i zle życie.

.. to wszystko jeśli ktos chce proszę pytac, chętnie pomogę…. jestem wam to winien. ;-)
Ostatnio edytowano 02 lis 2010, 16:47 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie piszemy nazw tematów z dużych liter.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez ewaryst7 29 paź 2010, 12:33
Cieszę się , że zdrowiejesz.Zgadzam się , z Tobą.To wymaga od nas pracy, i wysiłku.Ja rownież idę we wlaściwym kierunku.Czego wszystkim życzę:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 paź 2010, 13:32
elo. a co jesli nerwica spowodowala zaburzenie osobowosci? zdrowy tryb zycia i zmiana myslenia w takim przypadku to niewystarczajace warunki do wyjscia z tego chyba...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez eksajter 29 paź 2010, 13:58
sebastian86 napisał(a):elo. a co jesli nerwica spowodowala zaburzenie osobowosci? zdrowy tryb zycia i zmiana myslenia w takim przypadku to niewystarczajace warunki do wyjscia z tego chyba...



zaburzenie osobowości... a dokładniej, jakie objawy? opisz.

odpowiednia psychoterapia i praca nad samym sobą pozwala wychodzic z nerwicy. Inaczej ze schizofrenią, bo to jest choroba organiczna (chemia jest zaburzona, poprzez nieprawidlowe funkcjonowanie mózgu), z kolei nerwica to choroba "myślenia i postrzegania samego siebie" (chemia jest zaburzona poprzez nasze myslenie, przez to czujesz sie zle i zalękniony).

Założę się Sebastian, ze jestes osobą wrazliwą, która w życiu nie miala lekko (mozliwe ze zawod milosny, dokuczliwi koledzy albo problemy z używkami). Jesli tak to tu masz odpowiedz skąd nerwica i zaburzenia osobowosci.

ps. Proszę odpowiedz mi na moje wczesniej zadane pytanie.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez 19_latek 29 paź 2010, 14:02
Zobaczymy czy za 2 czy 4 lata bedziesz dalej sie tak czuł jak teraz. Co zrobisz jak wrócą ataki ? Bedziesz bral leki do konca zycia i zyl w iluzji?
19_latek
Offline

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez eksajter 29 paź 2010, 14:18
19_latek napisał(a):Zobaczymy czy za 2 czy 4 lata bedziesz dalej sie tak czuł jak teraz. Co zrobisz jak wrócą ataki ? Bedziesz bral leki do konca zycia i zyl w iluzji?


dobre pytanie. Odpowiedz brzmi, że nie chce myslec co bedzie za rok, dwa, trzy czy cztery. Uczę sie życ teraźniejszością. Po co mam sie bac o przyszłość, skoro jutro może juz mnie nie byc. Na to nie ma sie wpływu wiec ja nie chce myslec co bedzie w przyszlosci. Chce po prostu zyc. Taka moja filozofia....

ps. rozmyslalnie o przyszlosci, strach o nią tez sa przyczyna nerwicy u ludzi.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 paź 2010, 14:27
eksajter, moje zaburzenie osobowosci objawia brakiem odczuc emocjonalnych i ogolnym zniecheceniu zyciowym. nie umiem zniesc krytyki i negatywnych opinii otoczenia. nie umiem wyrzucac z siebie nagromadzonej zlej energi. mam hustawki nastroju , jednego dnia mysle o sobie ze jestem wartosciowy a nastepnego mysle ze jestem godny pozalowania...czuje sie na ogol nieatrakcyjny fizycznie i nieatrakcyjny charakterem mimo ze mam swiadomosc ze nie jest tak zle...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez eksajter 29 paź 2010, 14:37
czyli psycholog jest wskazany.... no chyba ze sam umiesz z tego wyjsc. Leki sa tu zbędne.

To co opisujesz to jest typowa depresja i błedne myslenie. Przeanalizuje CI je teraz ;-)

1) brak odczuc i zniechęcenie - znajdz sens w zyciu, zajmij sie czyms to zobaczysz ze znajdziesz motywacje i zaczniesz cieszyc sie tym kim jestes i co robisz.

2) nagromadzona energia - uprawiaj sport, ja na wyzycie poksuje w worek treningowy, albo biegam. Pływanie i gra w noge tez jest oki. Do tego bierz magnez i potas, no i zyj w miarę zdrowo. ;)

3) nie oceniaj siebie sam, inni cie ocenia za Twoje czyny. A poza tym znajdziesz sens to wartosc samego siebie tez wzrosnie

4)Atrakcyjnosc - sport na pewno pomoze, ale muszisz wiedziec ze nie kazdemu sie bedziesz podobac i niekazdy bedzie sie podobał Tobie.


Życie stary, życie ;-)

napisz jak sądzisz co jest przyczyna Twoich problemów ktore opisałes? Od czego to sie zaczeło?
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez 19_latek 29 paź 2010, 14:43
eksajter napisał(a):
19_latek napisał(a):Zobaczymy czy za 2 czy 4 lata bedziesz dalej sie tak czuł jak teraz. Co zrobisz jak wrócą ataki ? Bedziesz bral leki do konca zycia i zyl w iluzji?


dobre pytanie. Odpowiedz brzmi, że nie chce myslec co bedzie za rok, dwa, trzy czy cztery. Uczę sie życ teraźniejszością. Po co mam sie bac o przyszłość, skoro jutro może juz mnie nie byc. Na to nie ma sie wpływu wiec ja nie chce myslec co bedzie w przyszlosci. Chce po prostu zyc. Taka moja filozofia....

ps. rozmyslalnie o przyszlosci, strach o nią tez sa przyczyna nerwicy u ludzi.


Tak, mowisz ze nie myslisz o przyszlosci. Wiec po co sie uczysz/pracujesz skoro za kilka lat mozesz umrzec? Jaki to ma sens?
19_latek
Offline

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez eksajter 29 paź 2010, 14:55
19_latek napisał(a):
eksajter napisał(a):
19_latek napisał(a):Zobaczymy czy za 2 czy 4 lata bedziesz dalej sie tak czuł jak teraz. Co zrobisz jak wrócą ataki ? Bedziesz bral leki do konca zycia i zyl w iluzji?


dobre pytanie. Odpowiedz brzmi, że nie chce myslec co bedzie za rok, dwa, trzy czy cztery. Uczę sie życ teraźniejszością. Po co mam sie bac o przyszłość, skoro jutro może juz mnie nie byc. Na to nie ma sie wpływu wiec ja nie chce myslec co bedzie w przyszlosci. Chce po prostu zyc. Taka moja filozofia....

ps. rozmyslalnie o przyszlosci, strach o nią tez sa przyczyna nerwicy u ludzi.


Tak, mowisz ze nie myslisz o przyszlosci. Wiec po co sie uczysz/pracujesz skoro za kilka lat mozesz umrzec? Jaki to ma sens?



Nauka i moja praca jest na dzien dzisiejszym moim sensem życia. Bez niego kazdy człowiek wiadomo jak konczy. Pisząc o tym, że nie mysle co bedzie w przyszlosci mialem na mysli to, że nie zastanawiam sie czy za 4 lata bede sie dobrze czul. Po prostu tak jak napisales uczę sie i pracuje, a co bedzie to będzie ;-) jak bede rozmyslal i sie przejmowal to tylko bede zapędzał sie w nerwice, a ja chce z niej wychodzic ;)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 paź 2010, 15:06
ja nie mam depresji. juz ją przeszlem. do psychologa chodze. leki od psychiatry biore. to co piszesz jest bardzo ladne ale problemem jest to ze moja osobowosc jest na tyle zarazona zlym mysleniem od lat ze nie pomagaja takie rzeczy jak magnez , czytanie ksiazek , granie w noge...jestem niewrazliwy na bodzce jakos
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez eksajter 29 paź 2010, 15:20
wychodzenie z nerwicy to jest wieletnia walka. Ja zastanowilbym sie czy wykleczyles sie z depresji bo to co piszesz o sobie ewidentnie wskazuje ze nadal ja masz. Nie jest moze ona głęboka ale idzie wywnioskowac ze straciles "sens".

jakie bierzesz leki? napisz nazwy wszystkich.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 paź 2010, 16:07
depresja nie trwa wiecznie jak wiesz doskonale. ja mam przewlekla nerwice i osobowosc neurotyczna ( a pani psychiarta twierdzila nawet ze borderline) i to co napisalem to utrwalone skladniki mojego JA.
biore lerivon i doraznie lorafen. wczesniej bralem : sedam i bellergot potem lexapro , potem alventa i nastepnie wellbutrin az potem poprosilem o zestaw lekow i dr dala mi seroxat plus lerivon.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: ZACZĄŁEM ZDROWIEĆ ;)

przez wovacuum 29 paź 2010, 16:26
eksajter, milo siè czyta Twoj post :D oby tak dalej. :great:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do