Miłosc ? bzdura ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 16:02
Fiufiu ty masz dopiero 24 lata.......nie możesz myśleć w ten sposób bo wtedy sam skazujesz się na taką sytuację, na każdego znas przyjdzie odpowiedni czas - jest czas narodzin, dorastania - to nieuchronne - tak samo jak czas gdy się zakochasz i będziesz kochany, tu nic się nie da przyspieszyć, trzeba wiary i siły - a żeby je mieć trzeba zajżeć głęboko do swojego wnętrza:-) w każdym z nas są ich pokłady czasem tylko bardzo ukryte przez lęk. :smile:
Miłośc nigdy nie przychodzi zbyt wcześnie lub zbyt późno - zawsze w odpowiednim czasie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez fiufiu 15 gru 2007, 16:14
linka656 napisał(a):Miłośc nigdy nie przychodzi zbyt wcześnie lub zbyt późno - zawsze w odpowiednim czasie.


No zobaczymy...jak to bedzie, ale jak mowie nie robie sobie zadnej nadzieji :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 16:29
Każdy z nas chce kochać i być kochanym, tylko nie wszyscy się do tego przyznają.
Będziesz kochał i będziesz kochany - każdego to w życiu spotka, takie jest moje zdanie i ja w to wierzę.....i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest - to właśnie moja siła:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez vigowawa 15 gru 2007, 16:36
moim wyjsciem z problemu jest spelnianie wszystkich marzen poza miloscia... na ten przyklad od 4 lat myslalem o samobojstwie keidy zdalem prawko za 1 razem czuje sie juz w jakims stopniu spelniony, cos osiagnelem co ma dla mnie wartosc, i juz mam koleny cel wyznaczony do ktorego zaczynam dazyc... nie chce nikogo obrazac ale zycie jest takie ze kobiety maja za bardzo wygorowane wymagania a jak dochodzi co do czego to zaluja ze nie skorzystaly z okazji... zawsze kto mnie zrani mysle sobie ze jej strata nie moja i jakos juz nauczylem sie otrzepywac z ran
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez fiufiu 15 gru 2007, 16:44
vigowawa napisał(a):zawsze kto mnie zrani mysle sobie ze jej strata nie moja i jakos juz nauczylem sie otrzepywac z ran


No ja tez kazda porazke milosna znosze coraz lepiej...po prostu w moim przypadku to juz rutyna :(

vigowawa napisał(a):nie chce nikogo obrazac ale zycie jest takie ze kobiety maja za bardzo wygorowane wymagania a jak dochodzi co do czego to zaluja ze nie skorzystaly z okazji...

Jak najbardziej sie zgadzam, tylko ze ja osobiscie nie chcialbym byc czyjas zabawka na pare tygodni, dlatego jak laska nie jest pewna swych uczuc to niech sie ze mna nie wiaze dla proby.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 16:49
vigowawa napisał(a):. nie chce nikogo obrazac ale zycie jest takie ze kobiety maja za bardzo wygorowane wymagania a jak dochodzi co do czego to zaluja ze nie skorzystaly z okazji..

Dlaczego znowu generalizujemy...., że niby tylko kobiety mają takie podejście do życia..... i, że wszystkie tak mają......znam conajmniej kilkanaście dziewczyn i tyleż samo chłopaków - którzy sami są "normalni" -->znaczy zwykli i szukają właśnie takiej drugiej połówki, nie jakiejś super ekstra, tylko takiej zwykłej, dla nich, do kochania.
Ale znam też przypadki egocentryzmu, wykorzystywania, zabawy uczuciami - gwarantuję ci że wtysępuje to tak samo często u kobiet jak i u mężczyzn. :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez fiufiu 15 gru 2007, 16:57
linka656 napisał(a):Ale znam też przypadki egocentryzmu, wykorzystywania, zabawy uczuciami - gwarantuję ci że wtysępuje to tak samo często u kobiet jak i u mężczyzn. Rolling Eyes


No jasne ze faceci nie sa aniolkami :/ Ale np. ja nie potrafie wykorzystywac drugiej osoby, a teraz mialem przypadek ze to wlasnie bawiono sie moimi uczuciami :( Ciezko nie generalizowac skoro spotykasz na swojej drodze takie same kobiety :( Wiem ze sa dobre i uczciwe kobiety.....tylko one chyba w domach caly czas siedza :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez vigowawa 15 gru 2007, 17:26
ja tak samo albo byc z kims cale zycie albo wogle to samo do bycia kawalerem wole byc sam spotykac sie ze znajomymi spelniac marzenia i cieszyc sie z tego co sie ma... sadze ze jak skoncze studia itd osiagne wszystko co narazie chce osiagnac to nie bede plakal wcale ze jest mi zle a juz od dluzszego czasu podchodze do kobiet w ten sposob ze to one traca nie ja... i zawsze to mnie podnosi na duchu ze nie jestem taki zly

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:29 pm ]
linka656 napisał(a):Ale znam też przypadki egocentryzmu, wykorzystywania, zabawy uczuciami - gwarantuję ci że wtysępuje to tak samo często u kobiet jak i u mężczyzn. :roll:


wiem o tym i nie musisz mi dawac przykladow bo mam typka w szkole ktory dla zabawy jest z niebrzydka dziewczyna... i zalezy mu na jednym... ale on jest atrakcyjny... mimo ze kolezanki z mojej klasy wola mnie niz jego... ale co z tego ze kolezanki wola jak mnie nie doceniaja i tak ? raz na 3 miesiace uslysze ze jestem genialny ale jak to jedna z nich powiedziala "gdybym z Toba byla to bym sie strasznie nudzila bo jestem za spokojny"
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

przez timonek 15 gru 2007, 18:03
ja tez doznalam wiele krzywd. szczegolnie od mojego ost chlopaka. ktory mnie oklamywal, zdradzal, a potem z dnia na dzien przestal sie odzywac twierdzac, ze ma lepsze zajecia. skoczylo sie na tym, ze wyladowal w jakiejs sekcie i musialam uciekac... i co? po tym wszystkim mialam powiedziec wszystkim facetom, zeby spadali na drzewo? bo co? bo tak strasznie czulam sie zraniona, nie moglam sie pozbierac. albo jeszcze wczesniejszy byl jak miod, ale tez potrafil zabawic sie z inna... i moze teraz powinnam nie ufac swojemu obecnemu chlopakowi. bo przeciez wszystkie moje dotychczasowe zwiazki konczyly sie tym, ze w taki badz inny sposb mnie ktos zranil, a na dodatek zostalam kilkaktornie zdradzona... toz to absurd...

tyle tylko, ze co swoje wyplakalam, a potem powiedzialam sobie dosyc, przeciez nie dla niego zyje i... znalazlam sobie pasje, a milosc sama mnie znalazla. mozna powidziec, ze dopiero po 9msc znajomosci z obecnym partnerem pokochalam go calym sercem. okazalo sie, ze to co ja w zyciu kocham najbardziej dla niego tez jest szalenie wazne i nawet jak sa ciezkie chwile (a trudno, zeby ich nie bylo w stalym zwiazku) to jest taki jeden "zloty srodek", ktory z kazdej klotni wyciaga nas calo i jeszcze mocniej cementuje uczucie... i to chyba na tym polega. a nie na szukaniu na sile kogos do przytulania, zeby ktos byl reprezentatywny na imprezach, czy wyjsciach z przyjaciolmi, zeby mi go wszyscy zazdroscli tylko, zebym sie czula przy nim bezpiecznie, bo o wszystkie moje zachcianki materialne sama jestem w stanie zadbac i jego mniej lub bardziej wypchany portfel do nieczego mi sie nie przyda...
timonek
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 19:00
vigowawa napisał(a): raz na 3 miesiace uslysze ze jestem genialny ale jak to jedna z nich powiedziala "gdybym z Toba byla to bym sie strasznie nudzila bo jestem za spokojny"


A mogę ci zagwarantować, że to się zmienia z wiekiem i doświadczeniem.
Gdy okazuje się, że serce zostało raz czy dwa zranione w życiu zaczynają się liczyć inne wartości. Teraz nie chcą spokoju ale za jakiś czas tego będa szukac w mężczyźnie.
To, że jesteś spokojny może świadczyć tylko na twój plus - może jesteś bardziej dojżały niż koleżanki, może ty się już wyszalałeś, albo jeszcze cię to czeka, a może jesteś typem człowieka który tego nie potrzebuje......naprawdę to co piszesz absolutnie nie umjniejsza cię w oczach kobiet, zaufaj mi:-))


Poza tym napiszę wam coś, mam kolegę, mały - nie ma nawet 170cm, grubawy (tzw nabity - wiecie ma grube kości ;) ), jest rudy wiec obcina się na łyso i do teo zbyt przystojny to on nie jest (obiektywna ocena).
Ma skubany takie powodzenie, że ja sama nie wiedziałam skąd to się bierze....aż nie usłyszałam jego gadki, pewny siebie, nie przebojowy - ale taki zwykły, szczery ujmujący itd. to działa na dziewczyny:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez vigowawa 15 gru 2007, 19:05
taaaaaaaa ja moge pomarzyc sobie powodzenie.... jak mi sie przysni jakas piekna kobieta to chodze caly tydzien w super humorze....
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 19:17
Prawda jest taka, że dobrze jest fajnie wyglądać, ale to nie zdaje egzaminu na dłuższą metę, a powodzenie zależy tylko i wyłącznie od nas samych i tego jakie wysyłamy sygnały, emocje:-) jak się czujemy.
No wiesz dobry humor jest zaraźliwy :D i może tylko pomóc - nigdy nie zaszkodzi:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez vigowawa 15 gru 2007, 19:21
mi nic nie pomaga... dobry humor dobre kawaly... nic
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez fiufiu 15 gru 2007, 19:24
linka656 napisał(a):No wiesz dobry humor jest zaraźliwy Very Happy i może tylko pomóc - nigdy nie zaszkodzi:-)


Ja sie caly czas smieje i zartuje.....no ale co z tego...cos nie tak ze mna musi byc :P Ale zaczynam w koncu lubic siebie i doceniac to co mam :) Jak zaczne cieszyc sie z zycia to mozliwe ze sie jakos ono pouklada :) A jak nie to i tak warto zyc i starac sie cieszyc zyciem...choc teraz jest mi bardzo ciezko :/
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do