[Lublin]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Lublin]

przez michelv 19 lip 2010, 18:58
złość napisał(a):dr Tynecka - polecam to dobry psychoanalityk w lubelskim, analizę transakcyjną się kiedyś zajmowała, myślę, że nadal tylko nie wiem gdzie obecnie przyjmuje.

[Dodane po edycji:]

michelv,

napisz proszę gdzie Wieczorek przyjmuje w Lublinie? pozdr. złość




Dr Wieczorek przyjmuje w Sanitasie, i prywatnie jak chcesz, za wizyte u niego płaci się 60zł . Możesz się z nim umówic telefonicznie, jak chcesz to dam Ci numer na komórke.
Napisz na priva.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 maja 2010, 19:35
Lokalizacja
Lublin

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez soulfly89 01 wrz 2010, 00:17
Ja mam z Sanitasem złe doświadczenia, ale to może dlatego, że chodziłam z NFZ.
Babki w rejestracji tam nie rozumieją, że do psychologa trzeba chodzić co tydzień bo inaczej nie ma sensu i zapisywały mnie co 3 tygodnie a jak się wkurzyłam to wielką łaskę mi zrobiły, że zapisały na kilka wizyt po kolei "bo u nich tak się nie robi" - Pfff.

Ale w końcu byłam gdzie indziej :) Polecam przychodnię akademicką :) A w ogóle to mam wreszcie wakacje od pracy! Od października będę w Lublinie na stałe, jak ktoś ma ochotę mnie spotkać to się będę kręcić po miasteczku akademickim pewnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez amaranta 13 wrz 2010, 18:55
soulfly89 napisał(a):Ja mam z Sanitasem złe doświadczenia, ale to może dlatego, że chodziłam z NFZ.
Babki w rejestracji tam nie rozumieją, że do psychologa trzeba chodzić co tydzień bo inaczej nie ma sensu i zapisywały mnie co 3 tygodnie a jak się wkurzyłam to wielką łaskę mi zrobiły, że zapisały na kilka wizyt po kolei "bo u nich tak się nie robi" - Pfff.


a byłaś w młodzieżowej? bo podobno jest jedna młodzieżowa w lublinie, i mają tam strasznie kolejki i stąd te wizyty co 3 tygodnie..


mi dzisiaj zawaliło się wszystko do końca.. ale boję się terapi..
Ludzie uciekają jak najdalej od linii życia i śmierci, a ja stoję na niej i czekam, aż wiatr popchnie mnie w którąś stronę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 maja 2010, 18:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Lublin]

przez michelv 17 wrz 2010, 14:51
Znacie jakiegoś dobrego psychologa? Wymieńcie kilku jeśli macie jakieś pozytywne skojarzenia.

Pozdr.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 maja 2010, 19:35
Lokalizacja
Lublin

Re: [Lublin]

przez marciatka 17 wrz 2010, 15:58
Też szukam kogoś dobrego w Lublinie. Tylko zależy mi na wizytach z NFZ :) Może ktoś gdzieś znalazł dobrego lekarza w dobrej przychodni za darmo?
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: [Lublin]

przez Robert31-32 26 paź 2010, 11:43
Witam.Mam 31 lat.2 małych dzieci.żonaty.może ktoś zechce pogadać z Lublina lub okolic?chodzę już do psychologa.depresja,fobia społeczna,współuzależnienie.tragedia.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 paź 2010, 14:43

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez soulfly89 26 paź 2010, 13:58
amaranta napisał(a):a byłaś w młodzieżowej? bo podobno jest jedna młodzieżowa w lublinie, i mają tam strasznie kolejki i stąd te wizyty co 3 tygodnie..


Sanitas to nie jest poradnia młodzieżowa.
Młodzieżowa - pewnie masz na myśli poradnię Akademicką na Langiewicza. Chodziłam tam w wakacje - nie było kolejek i było spoko. Poza tym jak już się naczekasz i dostaniesz, to powinnaś normalnie chodzić co tydzień.

Marciatka, może spróbuj w tej Akademickiej? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez amaranta 27 paź 2010, 20:08
robert, pogadałabym.. gdybym tylko umiała pomóc tobie i sobie..
ale nie potrafię..
w sumie nic nie potrafię..
Ludzie uciekają jak najdalej od linii życia i śmierci, a ja stoję na niej i czekam, aż wiatr popchnie mnie w którąś stronę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 maja 2010, 18:07

Re: [Lublin]

przez marciatka 28 paź 2010, 09:17
soulfly89, właśnie wczoraj byłam u psychiatry w akademickiej :) i zapisałam się do psychologa na następny tydzień. Rzeczywiście, nie ma kolejek, terminy wizyt niedalekie.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: [Lublin]

przez Robert31-32 28 paź 2010, 23:39
amaranta .wiem jest ciężko.ale w głowie mam ku*wa grupę depresyjną,fobiczną,jak się spotykamy,,przełamujemy,pomagamy,kreślimy plany,wizje....jak idzie ruch na całą Polskę bach Świat-jak obmyślamy schemat jak wyjść ....ach następna mżonka entuzjastyczna-nadzieja pożerająca,w zderzeniu z życiem dość mało prawdopodobna.no bo niby jak.no bo co mówić .od czego zacząć.siedzieć i milczeć.gadać o bzdetach i rozejść się w półsłowie-no dobra może się znowu kiedyś zbierzemy.no bo jak ktoś ma 30 lat to się może dogadać z 50 lub 20 latkiem przecież to jest inny wymiar.no bo niby jak to ma wyglądać przecież życie pokazało jak to idzie na różnych spotkaniach-że się siedzi w kącie i chce uciec lecz nie mozna,że się uśmiecha choć chce się wyć,że obmyśla się po paru minutach kiedy wyjdę,że trzeba uważać,wiedzieć kiedy jest "niebezpieczny "dla mnie temat,jak na jakimś dynamicie,w panicznym zawieszeniu,no bo jak coś powiedzieć gdy inni tak świetnie ,na luzie rozmawiają,co wtrącić żeby było wartościowe,że ja też się znam-o patrzcie ja też coś mówię-no bo co powiedzieć jak ja pewnie najgorszy,kto mnie zaakceptuje zero w *upę indywidualności,wszyscy tylko nie ja,no jak przecież inni tyle mówią,ciekawie,a ja co powiem -wydukam bądź nie w jakimś półuśmiechu,jakimś przykurczu emocjonalnym ,zblokowany totalnie,co rozwyję się-co sobie o mnie pomyślą a może bęę udawać ej wiecie nie jest tak źle,troch tutaj by się przydało jakiś mały lifting zrobić -drobną korektę-jak tu trzeba rozorać wszystko,żeby nie skończyć w jakiejś szarości,jakimś wzdęciu półzadowolenia z siebie....uff.
coś chyba potrafisz.wiele osób nie ma odwagi pisać nawet na takich forach,z obawy że to jakoś wyjdzie i że wiadomo o co chodzi że normalnie obciach będzie -a po co tak szczerze,no może zbyt otwarcie napisałem,o tak zmienię -o teraz dobrze.wiem sam po sobie.ale powoli od zdarzenia do zdarzenia powolutku jakoś idzie tu coraz więcej,tu coś dopiszę,tam więcej i może w końcu pójdę na taką grupę albo gdzieś.
pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Witam.aha jeszcze taki mały pomysł
może jakieś kamerki i gdzieś się ustawić tzn nie znam spraw technicznych ale kamerkę w laptopie mam i np na jakąś konkretną godzinę w jakimś miejscu-tzn.nie wiem jak się z kimś rozmawia przez kamerkę-gdzie trzeba wejść i co instalować.no ale wielu z nas to takie srajdki,więc może przez kamerkę łatwiej-o kurna na samą myśl -nie wiem czy bym usiedział i oczym mówił.ale zawsze się można rozłączyć,zawsze to jakiś początek,zaczątek,kurna o czym tu mówić -no to chociaż posiedzieć w ciszy ,wzruszyć ramionami,nie wiem może to głupie,zawsze można się rozłączyć ,schować,ale ze mnie srajda ,może to jak jakaś plastikowo-plazmowa "znajomość",ale to już więcej niż pisanie,może jakiś kroczek .dobra nieważne ale może na początek...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 paź 2010, 14:43

Re: [Lublin]

przez marciatka 02 lis 2010, 16:39
Robert31-32, trzydziestolatek może bez problemu dogadać się i z dwudziestolatką, i z pięćdziesięciolatkiem. Mam 20 lat i kumpla o 22 lata starszego. Wystarczy trochę dobrej woli i umiejętność wysłuchania.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: [Lublin]

przez Robert31-32 02 lis 2010, 21:52
Witam.W to nie wierzę.rzecz niewyobrażalna.i to nie chodzi o samą rozmowę-owszem można porozmawiać,nawet ciekawie z osobą starszą lub młodszą o 20-30 lat ale to jest doraźność jakaś ,przypadkowość.wystarczy poobserwować siebie(do kogo najchętniej dzwonie najczęściej,umawiam się z kumplami podobnych wiekiem,owszem starsi to nobilitacja ale wszystkiego nie powiesz,nie jesteś do końca sobą grasz starszą,dopasowujesz się nieświadomie pod osobę,zawsze jest ten dystans) ,otoczenie(wystarczy się rozejrzeć w klubach,grupkach,na ulicy kto z kim się najchętniej spotyka wiekowo-i jest to naturalne i dobre-uważam)-kwestia w miarę uważnej obserwacji siebie i otoczenia.Słuchaj stary czytałem ostatnio Gwiezdne wojny(mówi 20 do 50 latka)-nie nie powie tego ,a jeśli już to boi się,może wystawia się na śmieszność-a tak kiedyś i ja to czytałem(załużmy odpowiada 50tka)ale temat jakoś szybkowciszy się urywa. tak.czujecie to.TO JEST EPOKA.emocje.psychofizyka.to naturalny rytm życia-cykliczny,dziecięstwo,dojrzewanie,młodość itd.ach.to inny bagaż doświadczeń.to tradycyjne zesztywnienie swojej postawy m.inn. kumpla się przedstawia innym kumplom-słuchajcie chłopaki to jest Jarek(50)-jak on siębędzie czuł w tematach 20,30-tych.,zresztą ktoś w starszym wieku z góry(co dobre)zakłada swoją "wyższość"(co naturalne)w pewnych kwestiach doświadczeniach -ej długo by pisać.wystarczy.
Dogadać się można bez problemu ale przeżyćgadać moim zdaniem się nie da do końca.
A kogo byś wolała za kolegę(kolegę właśnie-nie ojca,którego się cały czas szuka,czy mistrza duchowego) dajmy na to np.na pielgrzymce młodego kleryka w twoim wieku czy starszego księdza ok 50tki?
emocje wieku dojrzewania,wichry młodości,20latka są dla 50latka zaledwie zdaniem ach tak rozumiem cię,no tak spróbuj tego anie no co ty mówisz,serio,ale ściemnasz itd
pozdrawiam
kończąc dodam że do starszych osób idę po radę,siłę,pomoc licząc na ich doświadczenie itd ale nie chcę żeby cały czas przy mnie byli co się może tyczyć niektórych moich rówieśników.problem-wskazówkę dostaję ale dalej idę sam,ewentualnie wracam żeby się pochwalić(lekarz,psycholog,ksiądz,ojciec itp)
jeśli źle mówie to poprawcie...

[Dodane po edycji:]

Witam.dochodzę do wniosku że będę kończył tak częstą"przygodę"z forum(przez ostatni miesiąc,logowałem się codziennie po kilka razy,odpowiadałem,czytałem dużo-koniec- choć różnie to w życiu bywa...).początkowy entuzjazm zresztą jak z wieloma podobnymi "rzeczami", odpisywanie,zajawka ,łał otworzę się,ktoś mnie przeczyta,może się spotkam,poczytam jakie są problemy moje w innych i innych wogóle.nie neguję-człowiek wszędzie musi zajrzeć.powochać,doświadczyć.-ale wydaje mi się że niewiele to zmienia(oczywiście dla paru wyjątków warto...)doświadczenie bezpośrednie,życie,to nie komputer,ekran,teoria,choć ważne...wiem,wiem - jest ciężko...

Widzę strach,lęk,złość,wiele cynizmu,ironii,postaw różnych,wywodów śmiesznych,przeplatanych z intuicyjnie mądrymi.zróbcie tak-nie tak nie-idź do psychologa koniecznie-nie to na nic tylko leki.nie nie same leki itd..itp...-szukałam w internecie wszędzie--pomóżcie mam problem--czytałem o tym sporo i już wiem--moja koleżanka ma problem--to jest jak z tym no wiecie--spójrzcie na mnie--oo tak fajnie--wiesz ja też to mam--ale super--no nie nic mi się nie chce nawet żyć--na terapię!--to pomaga--a wy jaki bierzecie--szukam takiej samej żeby raźniej takie 2 osoby z depresją to coś,łatwiej--cicho...pomału...w odurzeniu...smutku...umieramy...wegetujemy...ciii...
To ja i to wy-nasze spojrzenie-żałuję wielu swoich wypowiedzi tak nieporadnych i tak podszytych lękiem i poczuciem wyższości...

Prawda,Bóg,Śmierć,Kim jestem,gdzie jestem,Co się dzieje ze mną-wydaje mi się że każdy z nas wie o co w tym wszystkim chodzi...,to sie czuje-przeczuwa-zastanówcie się wszyscy,którzy to czytacie-czy trzeba więcej czytać-o tak,tak niektórzy powiedzą-ale czy naprawdę nie wiem,nie wiesz ty czytelniku co trzeba zrobić w mojej,twojej sytuacji?-nie,nie-tego jeszcze nie wiem,o,o!o tym muszę jeszcze przeczytać,o ten temat jest ciekawy itd...itd
boimy się,wiemy co robic...może da się to jakoś obejść-ten,ten -mój dylemat-mój problem-może lżej tędy,może jak się naczytam,może jeszcze książka,temat w internecie o tak-o to będzie to wystarczająco to się zdobędę na odwagę -wtedy zacznę...wtedy to zrobię...WSTAŃ!...WSTANIESZ?...człowieku!przecież jestem chory,co on bredzi,myśli że to tak łatwo...WSTANIESZ?jeśli nie chcesz nie oszukuj siebie...wiem co robić...nie robię...to boli...a życie ucieka...
Coraz więcej rozumiem,coraz mniej umiem,czy zechcę wstać,podnieść się,zaryzykować,wiem co trzeba zrobić -wydaje mi się że każdy wie...zacząć walkę...tak to boli...często samo wstanie z łóżka-ale nie da się czy się już nie chce?...a może-zwracam się do Panów- "Dzikie serce" Eldredge postawi kropkę nad i...i co dalej?czy będzie następna książka,odpowiedź -może coś się zmieni w międzyczasie...wszyscy wiemy co robić ale wolelibyśmy najpierw się oswoić...pomału...powoli...może kiedyś...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 paź 2010, 14:43

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez chory 03 lis 2010, 20:53
Nieszczęśnik z Lublina. Witam wszystkich mam nerwice/depresje, moje objawy: tracę na wadze (mam 60kg) + brak apetytu, boję się otoczenia głównie ludzi i psów! nadmiernie pocą mi się stopy i dłonie, miałem próbę samobójczą w tym byłem dwa razy w zakładzie psychiatrycznym, mam od dwóch lat natręctwa, drżą mi kończyny, trzęsę się niekiedy. Boję się że już nigdy nie będę normalny. Byłem już u psychiatrów i dalej to samo, chwila dobrze a potem nawrót i tak w koło Macieju. Odnoszę też wrażenie że ktoś mnie śledzi, z nerwów skubię się po ciele i kołyszę na boki po powrocie do domu nawet przez dwie godziny w miejscu tak jest od dwóch lat. Nie mogę spać, zadręczam się myśląc o tym wszystkim i w dodatku nie mam pracy. Nic z tego co napisałem nie jest zmyślone. Mam 22 lata i jestem dobrym człowiekiem, fajnym chłopakiem i wydaję mi się że nie brzydkim, ale jaka dziewczyna mnie zechce gdy na dzień dobry podam jej spoconą dłoń... proszę o kontakt z kimkolwiek. (Nie piszę tego dla litości bo rzadko proszę kogokolwiek o pomoc, raczej sam pomagam jeśli mogę). Pozdrawiam
powiedz TAK transplantologii, ja powiedziałem.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
583
Dołączył(a)
17 mar 2010, 01:51
Lokalizacja
Lublin

Re: [Lublin]

przez kasiam 03 lis 2010, 21:04
Witajcie,

to moje pierwsze doswiadczenie z forum.
Sprawa nietypowa.
Poszukuję osób, które kiedykolwiek miały myśli samobójcze.A może próbowały...
Chciałabym ich wysłuchać, zrozumieć....
To bardzo ważne.

proszę o kontakt kasiafm@op.pl
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 lis 2010, 20:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do