Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez znerwicowanyPan 16 wrz 2015, 13:41
khaleesi napisał(a):znerwicowanyPan, masz zdiagnozowane NN?


Nie mam, zaczęło mi się po przerwaniu psychoterapii, nie wiem co robić, jestem na skraju wytrzymałości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 wrz 2015, 12:45
Lokalizacja
mazowieckie

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agni82 16 wrz 2015, 16:01
znerwicowanyPan napisał(a):Każdej minuty każdej sekundy każdego dnia myślę o chorobach, ze może mam jakąś śmiertelną chorobę i niedługo umrę...

Tez Tak mam. Mam NN. Wspolczuje I sciskam wirtualnie
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Natręctwa myśli...

przez Local Defensive 26 wrz 2015, 17:17
Witam, witam i o zdrowie pytam.

Mam pytanie, mam zdiagnozowane NN, stany lękowe, typ osobowosci BORDERLINE.
Wszystko się zaczęlo 3 lata temu od zapalenia dużej ilości marihuany.
Po przesjciach paru SSRI jestem leczony anafranilem 225mg i lamotrygina 100mg.
Jest coś lepszego na lęki i natrętne mysli od anafranilu, ew. z czym go mozna polaczyc? (?SSRI?)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 cze 2015, 11:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez khaleesi 26 wrz 2015, 23:12
Local Defensive, Potwierdził to psychiatra co piszesz w pierwszych zdaniach? ja nigdy nie paliłam ani nie zazywałam dragów a mam NN niemal od dziecka. Może sobie tylko tak sam tłumaczysz.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez adel 27 wrz 2015, 09:38
znowu wracaja natretne mysli a zaraz potem czynnosci dla rozładowania napiecia...jestem potwornie zmeczona wiem jak energetyznie spalaja mnie te irracjonalne tresci....mam swiadomosc tego co sie ze mna dzieje, uciekam.... ale nie umiem tego powstrzymac....co z tego ze czuje sie na tyle silna zeby ogarnoc to wszystko co stanowi dla mnie trudnosc...jak to co sie ze mna dzieje jest poza moja kontrola...:(
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Natręctwa myśli...

przez Local Defensive 27 wrz 2015, 14:12
Tak lekarz stwierdził NN, osobowość borderline oraz dda
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 cze 2015, 11:53

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 28 wrz 2015, 09:43
Nie mogę sobie z tym poradzić, mocno się oskarżam.
Szansy na ciążę praktycznie nie miałam, ale, że spóźniał mi się okres już zaczynałam wierzyć, że może w jakiś sposób... Postanowiłam, że wezmę gorący prysznic, termofor dla rozluźnienia, bo czułam napięcie w podbrzuszu, stwierdziłam, że przez stres ten okres jeszcze bardziej mi się wydłuża więc spróbuję w ten sposób. Tym bardziej, że kiedyś pomogła mi gorącą kąpiel, okres również spóźniony przyszedł w godzinę potem.
Ale, że tym razem myślałam, że mogę być w tej ciąży, zajrzałam do neta czy gorąca kąpiel nie zrobiłaby krzywdy gdybym była w ciąży. W necie info, że taka kąpiel może spowodować poronienie, jeśli woda jest naprawdę gorąca itp. Pomyślałam więc, że ja przecież nie będę się kąpać we wrzątku, i nie będę siedzieć godzinami i że będzie to prysznic, więc nic nie powinno się stać.
Po takim prysznicu i tym termoforze, zrelaksowałam się, okres nadszedł.
A teraz nie mogę wytrzymać napięcia i stresu, że jestem tak wielką egoistką, że mogłam przecież kupić najpierw test itp. że może to było poronienie, nie okres, ale najbardziej boli mnie fakt, że postąpiłam tak źle.
Nie, nie miałam zamiaru poronić, przeraża mnie myśl o zrobieniu komuś krzywdy. I w tym wypadku właśnie mogło tak być. Już zaczęłam się porównywać do kobiet dokonujących aborcji. A dla mnie to jest tak straszne. Nie mogę tego wytrzymać. Bo tutaj przez swój egoizm mogłam skrzywdzić, więc w sumie wychodzi na jedno i to samo :/.
Wcześniej miałam różne natręctwa, to jednak sama nie wiem czy można nazwać natręctwem. Tu jest ewidentnie moja wina :/.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 28 wrz 2015, 10:54
Nasturcja,
Skoro nie miałaś szansy na zajście w ciążę,to jak mogłaś poronić?;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 28 wrz 2015, 21:48
warrior11 dziękuję za odpowiedź. Była taka sytuacja, kiedy mój chłopak poszedł do łazienki, wrócił z mokrymi rękami, a potem nie wdając się w szczegóły by te plemniki... Tak to sobie umyśliłam. No i już przez pewien czas też mówiłam sobie że to głupota,co sobie pomyślałam, ale ten spóźniający się okres sprawiał, ze coraz bardziej zaczęłam w to wierzyć.
Piszę o takich sprawach na forum, ale już raz poprzez jego czytanie było mi lżej i lepiej, i ktoś inny czasem jak spojrzy na sprawę itp. Choć mi głupio.
Miałam jakiś czas temu po przeczytaniu artykułu o morderstwie, gdzie syn zabił własnych rodziców myśl w głowie jak ja nożem krzywdzę własnych rodziców. Zrobiło mi się strasznie niedobrze, czułam się taka "zbrukana" ta myślą. Dzięki temu co pisały o takich rzeczach inne osoby, udało mi się zapomnieć, nie było już więcej takiej myśli. Aż do tej sytuacji teraz. To jest tak niesamowicie okropne, że choroba własna i zamordowanie mnie samej tak nie przeraża.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 29 wrz 2015, 10:09
SYongNeul napisał(a):Ciągle mam natręctwa na temat śmierci, kiedy tylko o tym pomyślę, od razu mam w głowie myśli w stylu ,,czemu o tym myślisz, zaraz umrzesz". Nawet teraz mam takie myśli. To pewnie przez mój lęk przed śmiercią. Boję się wszystkiego, rzeczy, które prowadzą do śmierci.


Przeszłam przez ten temat śmierci, trwało to ponad rok. Pojawiały się myśli "po co na ten egzamin idziesz i tak umrzesz, więc wszystko co robisz jest bez sensu i nie ma znaczenia". Jako, że śmierć jest nieuchronna czułam się jak zaszczute zwierzę, nie było ucieczki, lęk i strach, bo każda minuta zbliża coraz bardziej do śmierci. W ogóle zastanawiałam się jak ludziom udaje się tak spokojnie funkcjonować, skoro przecież czyha śmierć.
Ale zaczęłam sobie mówić, że póki co to ja żyję i że trzeba wykorzystywać ten czas, jest tyle rzeczy które lubię w życiu i jeszcze mam okazję je robić, a na śmierć nie mam wpływu żadnego i pomału zaczęło przechodzić.
„Póki jesteśmy, nie ma śmierci, gdy jest śmierć, nie ma nas”
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 wrz 2015, 22:17
Nasturcja napisał(a):warrior11 dziękuję za odpowiedź. Była taka sytuacja, kiedy mój chłopak poszedł do łazienki, wrócił z mokrymi rękami, a potem nie wdając się w szczegóły by te plemniki... Tak to sobie umyśliłam. No i już przez pewien czas też mówiłam sobie że to głupota,co sobie pomyślałam, ale ten spóźniający się okres sprawiał, ze coraz bardziej zaczęłam w to wierzyć.
Piszę o takich sprawach na forum, ale już raz poprzez jego czytanie było mi lżej i lepiej, i ktoś inny czasem jak spojrzy na sprawę itp. Choć mi głupio.
Miałam jakiś czas temu po przeczytaniu artykułu o morderstwie, gdzie syn zabił własnych rodziców myśl w głowie jak ja nożem krzywdzę własnych rodziców. Zrobiło mi się strasznie niedobrze, czułam się taka "zbrukana" ta myślą. Dzięki temu co pisały o takich rzeczach inne osoby, udało mi się zapomnieć, nie było już więcej takiej myśli. Aż do tej sytuacji teraz. To jest tak niesamowicie okropne, że choroba własna i zamordowanie mnie samej tak nie przeraża.

klasyczna nerwica natręctw. Nie nie poroniłaś nawet w ciąży nie byłaś. spokojnie.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 30 wrz 2015, 09:00
khaleesi Tobie również dziękuję za odpisanie. Strasznie potrzebuję rozmowy.
Najgorsza jest myśl, że myśląc, że byłam w ciąży bezwzględnie lałam gorąca wodę. I kolejna myśl, że pisząc na forum szukam sobie usprawiedliwienia. Może ja faktycznie jestem egoistyczną morderczynią :/. Że powinnam zachować się 100% ostrożnie, czyli poczekać aż sam ten okres nadejdzie, albo zrobić sobie test (choć czytając o testach, że one tez się mylą itp.). A tak to narażałam życie bezbronnej istoty.
Rety, czemu ja wtedy byłam taka "odważna" :/.


A takim aktywatorem tych myśli był znów artykuł, o kobietach, które rodzą a potem zabijają swoje dzieci. Napisane w taki sposób, że dzień jak co dzień, kobiety przedstawione jako dobre córki, matki.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 30 wrz 2015, 10:06
Nasturcja,
Nie bardzo rozumiem..Twierdzisz,że zaszłaś w ciążę przez kontakt z mokrymi rękami?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 30 wrz 2015, 10:14
Jak to teraz pisze to wydaje mi się idiotyczne, ale no, że tam, na rękach plemniki były :roll: Teraz to wygląda jak dylematy nastolatki z bravo girl, ale sobie tak ubzdurałam :/.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do