Czy możliwe jest SAMOULECZENIE ????

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy możliwe jest SAMOULECZENIE ????

przez samotny 06 paź 2006, 23:02
Moje pytanie brzmi podobnie jak tytuł :Czy można samemu wyleczyć się z nerwicy natręctw???
Kiedyś czytałem że komuś się coś takiego udało bez żadnych leków??
Czy nie jest tak że jeżli ta nasza psychika się jakoś blokuje i w jakiś sposób sprawia nam problem natrętne myśli itp. to w równie dobry sposób mogłaby przez nas samych zostać wyleczona???
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez soja 07 paź 2006, 13:47
Ja mysle, ze nie da sie samemu wyleczyc. To tkwi za gleboko. Ja kiedy nie biore lekow mam takie chwile, ze jest prawie dobrze. Wtedy wydaje mi sie, ze mam szanse sobie z tym poradzic sama. Ale to zawsze powraca. Czesto ze zdwojona sila. Gdyby czlowiek mogl sam sie wyleczyc to po co byliby lekarze, leki, szpitale, psychoterapie i.t.d. I dlaczego tylu z nas cierpialo by nierzadko wiele, wiele lat. To wszystko jest tez kwestia podejscia do problemu. Sa osoby ktore maja silniejsza psychike niz inni. A tak wogole to nieraz slyszalam, ze wiara moze gory przenosic, wiec moze istnieje cos takiego jak samowyleczenie. Ale ja osobiscie w to nie wierze.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez agapla 07 paź 2006, 15:17
Ja sie sama wyleczyłam ale z nerwicy lękowej ,to wszystko tkwi w naszej podświadomości więc jak mozna sobie cos wmówić w jedną strone to i mozna w drugą , grunt to przełamywac zarówno natrętctwa jak i lęki (chodzby,nawet na siłę ! niestety duzo ludzi tak nie robi a to błąd! dlatego czasami tak długo trwa leczenie) musimy zrozumieć że jeżeli sami sobie nie pomożemy to nikt nam nie pomoże bo to tkwi w nas!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy jest mozliwe samouleczenie ;o ?

przez gre_79 04 lis 2006, 10:42
Witam!

Mialem niesamowicie silne objawy, a o tym iz to jest choroba dowiedzialem sie kompletnie przypadkiem kilka dni temu. Nie wiem dlaczego, ale odkad przeczytalem o nn objawy w zasadzie calkowicie ustapily... Postanowilem jednak mimo wszystko udac sie do specjalisty - wybralem psychiatre, ktory dodatkowo jest ordynatorem oddzialu w klinice wiec ma z pewnosia duze doswiadczenie. Stwierdzil on u mnie nn i zalecil psychoterapie - niestety zgodnei z tym co wyczytalem w dowiedzialem sie psychiatrzy bardzo czesto lubia wspierac kuracje pigulami. Ten oczywiscie rowniez zalecil stosowani a wybral anafranil 75 docelowo 3x0,5 tabletki i zapowiedzial dlugie leczenie... Czy faktycznie dobtrze zrobilem idac do psychiatry zamist do psychoterapety. Byc moze faktycznie tylko mi sie wydaje sam w sobie zabklokowalem natrectwa, ale jesli po ponad 20 latach zycia z tym schorzeniem w zasadzie non stop, potrafilem przez kilka dni CALKOWICIE bez najmniejszych wyjatkow wyeliminowac to schorzenie czy musze brac leki ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:19

Avatar użytkownika
przez meskalina 04 lis 2006, 11:42
Takie pytania powinienes zadac lekarzowi do ktorego sie udales.
Niestety mozliwe jest, ze natrectwa ustapily chwilowo. Ja mialam podobnie w przypadku uswiadomienia sobie, ze to co sie ze mna dzieje to choroba zwana depresja. Swiadomosc tego oraz nowonabyta wiedza sprawila , ze poczulam sie lepiej, doznalam olsnienia, skoro to jest choroba to znaczy, ze mozna ja wyleczyc, na dodatek moze nawet da sie bez niczyjej pomocy. W pewnym sensie mnie to uszczesliwilo bo znalazlam wiele odpowiedzi na dreczace mnie pytania jednak same odpowiedzi nie pomogly, objawy wrocily. Niestety nie jest to katar ktory mija po 7 dniach, samemu jest bardzo ciezko pracowac nad soba.
Jezeli chodzi o leki to znajdziesz na tym forum wiele wskazowek i opinii poszczegolnych specyfikow no i zawsze jezeli masz watpliwosci warto udac sie do innego psychiatry i porownac diagnozy. Jezeli mieszkasz w okolicach warszawy to moge Ci polecic dobrego psychiatre.
Pozdrawiam cieplo i powodzenia.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez agapla 04 lis 2006, 15:26
Pewnie że jest mozliwe skoro to wszystko dzieje sie w naszej głowie i to my to napędzamy to tylko my to możemy w sobie wyleczyć ,bravo znalazleś właściwą droge uzmysłowienie sobie absurdalności lęku i natręctw jest połową sukcesu ,a leki mozna spokojnie z tego wyjść i bez leków już lepiej znaleźć dobrego psychoterapeutę ,tylko cięzka praca nad sobą cie z tego wyciągnie nie żadne leki !wiem co mówie bo już z tego wyszłam pozdrawiam tobie też się uda :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez kaysha 04 lis 2006, 18:09
(Pewnie że jest mozliwe skoro to wszystko dzieje sie w naszej głowie i to my to napędzamy to tylko my to możemy w sobie wyleczyć)


Ja uważam że wyjście z tego samemu w dużej mierze zalezy od cech osobowosi i siły charakteru. Jednym udaje się wyjśc z tego bez leków, natomiast inni potrzebuja takie wsparcia. Nie wszyscy ludzie są jednakowi.
Poza tym raz wyjdziesz bez leczenia, a nastepnym razem choroba nas osaczy z podwójnym natężeniem.
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Avatar użytkownika
przez agapla 04 lis 2006, 18:38
A kto powiedział ze musi wrócic? poza tym nawet jakby tak sie zdarzyło to co skoro raz ją pokonaliśmy to i nastepnym razem sie uda ,jak ktoś będzie sobie wmawiac że wróci z większym natężeniem to nic dziwnego ze nie moze z tego wyjść a wystarczającym wsparciem moze być psychoterapia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez gre_79 04 lis 2006, 20:15
Kurcze - zaczynam sie zastanawiac czy jednak nie podjalem zbyt pochopnie decyzji wizyty u psyhiatry. Za pewne ma on ogromne doswiadczenie skoro pracuje w klinice, jednak latwo wpasc w rutyne i nie podchodzic indywidualnie do kolejnych pacjentow. Byc moze kazdy ma tak jak ja - mysli po diagnozie poradze sobie sam lub w najgorszym wypadku psychoterapia, a nagle niespodzianka - stan sie pogarsza. Nigdy nie mowmy nigdy - nie ma rzeczy niemozliwych sa co najwyzej malo prawdopodobne - ja wierze jestem tym wyjatkiem i jak narazie wszystko ejst na dobrej drodze :-). Nie rozumiem tylko dlaczego lekarz tak chetnie przepisal srodki zamiast najpierw sprobowac samej psychoterapi...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:19

Avatar użytkownika
przez agapla 04 lis 2006, 20:55
Ja też tego nie rozumiem i nawet nie staram się rozumiec , jak pierwszy raz poszłam z moimi objawami do neurologa to dosłownie na przysłowiową gębę dał mi psychotropa ,nie skierował na żadne badania dosłownie nic !!! całe szczęście ze nie brałam tego g...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez the rza 05 lis 2006, 12:35
Wedlug mnie mozna wyjsc z tego samemu ale trzeba sie do tego dobrze zabrac. Sam nieraz czuje ze wygrywam z tym syfem az do momentu kiedy nokałtuje mnie jakas glupia mysl i wszystko lezy w gruzach. Ale trzeba rozgrywac partie z ta choroba. "Sam stanowie swoje plecy"
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

Avatar użytkownika
przez meskalina 05 lis 2006, 18:16
Faktycznie jest tak, ze kazdemu pomaga cos innego. Chyba przychodzi taki moment kiedy uswiadamamy sobie czy jeszcze mozna walczyc bez pomocy czy moze jednak warto jej poszukac. Przeciez lekarz jest po to zeby wlasnie pomoc, zlych intencji nie ma, a decyzja o przyjmowaniu lekow nalezy zawsze do nas.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez gre_79 05 lis 2006, 19:10
Oczywiscie w pelni sie z Toba zgadzam tylko zastanawiam sie czy faktycznie dobrze robilem przyjmujac teraz anafranil. Oglonie bardzo zadko zarzywam leki i bardzo na mnie wszystko szybko i silnie dziala. Zazywam anafranil i caly czas mi sie chce spac, suchosc w ustach i ogolnie zle sie czuje - a mysli jak stracilem po uswiadomieniu sobie to jest choraba, tak nadal ich nie mam a jedynie samopoczucie sie pogorszylo. Pytalem lekarza czy jesli tyle lat moglem z tym zyc bez lekow czy faktycznie od razu musze teraz zarzywac - lekarz stwierdzil leki maja mi pomoc a nie zaszkodzic, ale ja sie obawaiam to bardziej rutynowe podejscie niz fachowe - w koncu kazdy pacjent jest inny - jesli leczyl 100 i kazdy musial przyjmowac leki chyba nie oznacza 101 tez tak musi mimo iz jest to wielce prawdopodobne. Byc moze sie myle i dlatego postanowilem mimo wszysko zazywac, ale jestem niemal pewny czy bym go zarzywal czy nie i tak mysli i czynnosci nie powroca. Sam nie wiem co mam zrobic - przestac zazywac i oszukiwac lekarza to chyba od razu traci sens w ogole do niego chodzic jesli w relacji pacjent-lekarz ma nie byc szczerosci.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:19

przez soja 05 lis 2006, 19:42
Z mojego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc lekow stosowanych w nn na poczatku przyjmowania powoduje nasilenie objawow. Potem jest juz tylko lepiej. Ja mialam po anafranilu takie same objawy jak ty i opanowal mnie kompletny chaos myslowy. Myslalam, ze zwariuje. Nie chce cie namawiac na zazywanie lekow, ale wiedz, ze najgorsze sa pierwsze 2 tygodnie. Dopiero pozniej zaczynasz dostrzegac roznice miedzy swoim stanem sprzed, a po. One naprawde pomagaja. Ja naleze do osob, ktore ktore potrzebuja tych lekow do normalnego funkcjonowania, ale super by bylo moc wyleczyc sie samemu. Zycze ci tego goraco. Powodzenia. :smile:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do